Dodaj do ulubionych

Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie !

18.01.10, 15:20
Jetsem w 29 tygodniu ciąży, czy możecie mi udzielić kilku wskazówek ? np na czym polego dokładnie lewatywa , i czy jest konieczna ! czy muszę się na to godzić ?? Czy mogę powiedzieć NIE ?
.. Zastanawiam się również w którym tygodniu robi się ostatie USG gdy wszystko jest w pożądku ? proszę o szczere odp
Obserwuj wątek
    • boo-boo Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 15:26
      Co do lewatywy możesz się nie zgodzić- a na czym polega to chyba w googlach
      znajdziesz.
      Na NFZ przysługują ci 2-3 USG, a to czy będziesz miała w szpitalu zaraz przed
      porodem to już od szpitala zależy-tam najlepiej zapytać albo lekarza na
      ostatniej wizycie.
      • ola Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 15:33
        na lewatywe mozesz się nie zgodzić. Najprawdopodobniej nikt Ci jej
        nawet nie zaproponuje. Raczej radziłabym ci samej o nią poprosić
        albo zająć się tym samodzielnie, żeby potem na sali porodowej nie
        było... niespodzianki

        Co do wszystkich porodowych szczegółów radze pytać tam, gdzie
        będziesz rodzić, bo w każdym szpitalu wygląda to trochę inaczej...
        • boo-boo Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 15:38
          Wierz mi- personel szpitala na takie niespodzianki jest przygotowany i nikt z
          tego problemu robić nie będzie- od tego tam są.
          • ola Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 15:51
            to prawda.
            ale czasem własny maż bywa... trochę zdziwiony.
            I nawet kiedy mówi, że rozumie i że jest ok itd. to i tak czujesz
            sie głupio
            Po co to komu?
            • boo-boo Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 16:34
              A od kiedy to mąż siedzi między nogami?
              Jak własny to trzeba było go trochę zaangażować w sprawy ciążowe żeby chłopina
              nie był taki zielony i zdziwiony. Poza tym nie widzę powodu dla którego miałabym
              się czuć głupio- co to za związek gdzie z powodu fizjologii czułabym się
              nieswojo wobec partnera.....
              • ola Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 16:40

                > A od kiedy to mąż siedzi między nogami?

                od kiedy przyjmujesz taką pozycję, w której wygodnie Ci rodzić, a on
                Ci pomaga np. podtrzymując nogi...

                . Poza tym nie widzę powodu dla którego miałaby
                > m
                > się czuć głupio- co to za związek gdzie z powodu fizjologii
                czułabym się
                > nieswojo wobec partnera.....

                jdedni czują się mniej inni bardziej głupio w takiej sytuacji.
                Dla mnie akurat załatwianie się na męza nie jest niczym fajnym w
                związku. Jeśli moge, wole tego uniknąć.
                • boo-boo Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 16:50
                  "Załatwianie na męża"?
                  Dobre.

                  Nawet jak masz męża między nogami to istnieje coś takiego jak ręcznik papierowy
                  itp. żeby złapać "niespodziankę"- użyć może go osoba odbierająca poród.
                  • ola Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 16:55
                    o jeny!
                    oczywiście że może, oczywiście że nie wszystkim to przeszkadza,
                    oczywiscie że tak.

                    To nie zmienia faktu, że są ludzie dla których to jest mało
                    komfortowa sytuacja, której mozna w łatwy sposób zapobiec.

                    Ja następnym razem wole lewatywę od tego typu "pogłębiania relacji z
                    partnerem".
                    • gryzun Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 19.01.10, 09:05
                      To było już wiele razy na forum, ale chyba nie wszyscy na to trafili. Rodziłam
                      z lewatywą. Efekt był taki, że wypróżniałam się pod siebie przy każdym napięciu
                      brzucha (czytaj nawet przy kichaniu) przez kilka godzin porodu. Biorąc pod
                      uwagę, że było to dawno temu i miałam bezwzględnie leżeć, było to bardzo
                      krępujące. Jak czytałam na forum wiele osób spotykały podobne (a nawet gorsze)
                      "przygody" po lewatywie. Przy drugim porodzie nie dałam już się nabrać i miałam
                      naprawdę czysty poród.
          • caroninka Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 16:17
            Porod jest dla mnie wielkim przezyciem jak i zapewne dla kazdej tu z nas.Nie
            rozumiem dlaczego lewatywa jest dla wielu tak wielkim problemem,przeciez tu
            chodzi wylacznie o to by w czasie porodu czuc sie z ta sprawa komfortowo,a nie
            czuc sie upokorzona,przez wlasne potrzeby fizjologiczne. Lewatywe mozna sobie
            zrobic samemu i to nic strasznego,szczegolnie w porownaniu z sytuacja,gdzie moj
            maz mialby ogladac takie "niespodzianki" w trakcie narodzin naszego Skarba.
    • kavainca Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 15:47
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,102159722,105864767,Re_Lewatywa_.html
      • ewka-ewka94 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 15:55
        UUuuuuu .. kupka ?
        • marrea11 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 16:27
          wiele rzeczy i czynnosci przy porodzie jest na pograniczu zenady i
          intymnosci, a lewatywa jest jedna z nich, wiec po co sie przed nia
          bronic, skoro ulatwia porod. Naprawde latwiej rodzi sie z pustymi
          jelitami, mi lewatywe zrobila lekarka i nie dlatego, ze mogloby cos
          sie popuscic podczas porodu ( i tak zawsze cos wyskoczy, tylko
          rodzaca tego nie widzi), ale dlatego, ze robi sie o wiele latwiej i
          luzniej, ja za lewatywe dziekowalam. Kladziesz sie na boku, lekarka
          lub polozna wklada delikatnie taka rurke w odbyt, wlewa plyn, po
          chwili z predkoscia swiatla oddajesz co w jelitach zalegalo - czysta
          fizjologia. Bardziej krepujace bylo dla mnie szycie lezac
          rozkraczona z nogami pod sufitem a lekarz wykonywal pol godziny
          misterne hafty i wzory krzyzykowe. Kupa, siku, porod to czesc nas,
          fizjologia.
          • lilly811 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 16:56
            A mnie się nawet nikt nie spytał o lewatywę - w ogóle nikt nie
            poruszył tego tematu i nikt mi jej nie zrobił.
    • ochra Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 18.01.10, 18:06
      Zależy od zwyczajów w szpitalu, moja położna powiedziała żeby sobie
      odpuścić lewatywę, bo czasem efekt jest gorszy niż bez.
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 18.01.10, 19:39
      Ostatie pytanie co do lewatywy ???!
      ewka-ewka94 18.01.10, 19:26 Odpowiedz

      A jak już zrobią lewatywe to musimy biegiem lecieć do wc i się
      opróżnić ? usłyszałam to od jednej znajomej , ale wydaje mi się to
      dziwne ... ODPISZCIE

      Re: Ostatie pytanie co do lewatywy ???!
      aronowka 18.01.10, 19:31 Odpowiedz

      no tak dokładnie ja musiałam od razu już czujesz jak Ci wlewają
      mówisz dość i idziesz tam gdzie król piechotą wink ja się cieszę że
      wzięłam nie miałam potem niespodzianek a cała akcja jest bezbolesna
      i właściwie nic w niej strasznego nie ma oprócz nazwy wink

      Re: Ostatie pytanie co do lewatywy ???!
      samosiax 18.01.10, 19:36 Odpowiedz

      aronowka napisała:

      cała akcja jest bezbolesna i właściwie nic w niej strasznego nie
      > ma oprócz nazwy wink

      dokładnie tylko raz miałam tę "przyjemność" wink ale na własne
      życzenie, bo nie chciałam niespodzianek na łóżku porodowym big_grin

      Re: Ostatie pytanie co do lewatywy ???!
      samosiax 18.01.10, 19:34 Odpowiedz

      jak mi robili lewatywe przed porodem to położna powiedziała mi,
      zebym "trzymała" do końca prawie. Im dłuzej wytrzymasz nie lecąc od
      razu do wc tym większa szansa na lepsze opróżnienie.

      Re: Ostatie pytanie co do lewatywy ???!
      magda-28 18.01.10, 19:35 Odpowiedz

      Ja wogóle jakos bałam sietej lewatywy a okazało się to pestką..
      Płynu wlewaja bardzo mało, tak troszkę ze dwa razy psikną i już. Nic
      nie boli, potem nie odczuwa się od razu parcia na drogi wydalnicze.
      Ja miała daleko potem do toalety, także normalnie spacerkiem poszłam
      i dopiero jak siądzie się na ubikacji to jakoś sam ten płyn wylatuje
      oczyszczając jelita. Na wszelki wypadek poszłam drugi raz do toalety
      i tez tam coś wyleciało, ale to nie są jakieś niepokojące ilości -
      żeby się bać, że człowiek potem popuści wink))
      • samosiax lewatywa 18.01.10, 20:05
        Dla mnie lewatywa jest ułatwieniem. Ja nie miałam problemu z
        wypróżnianiem przed porodem, ale wolałam oddać wszystko co miałam wink
        nie mogłam się nasiedzieć w kibelku, bo zaraz na łóżko musiałam sie
        kłaść żeby dziecko monitorowalibo miałam zielone wody. Nic
        strasznego. Ta rurka to minimalnie jest wkładana do odbytu, nic nie
        czuć. Więc się nie bójcie na zapas.
    • sssto_krotka_1983 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 19.01.10, 09:21
      Ja miałam lewatywę i wcale nie uniknęłam niespodzianki,przed samym
      parciem kiedy surcze maksymalnie napinały mój brzuch niestety była
      kupeczka wink
      • viewiorka Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 19.01.10, 10:35
        Przy pierwszym porodzie miałam lewatywę. Wzmocniła skurcze tak, że z kibelka zejść nie mogłam, bolało strasznie.
        Potem już na łóżku porodowym przy każdym skurczu coś tam jeszcze wyciekało (widziałam na prześcieradle jak wstawałam). Tak, że przed niczym nie uchroniła, wręcz przeciwnie, bo tylko rozrzedziła to co zalegało i potem wypływało partiami.
        Przy drugim porodzie dostałam czopek. Wszystko wyszło za jednym razem w jednym kawałku, bezboleśnie i poród był już cyściutki.
        • madzisiorek Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 19.01.10, 10:54
          Przy pierwszym porodzie dostałam czopek, chociaż nie wiem po co bo organizm sam
          mi się oczyścił, zostałam ogolona i w czasie porodu nacięta. Ze szkoły rodzenia
          wiedziałam że nie muszę się na to godzić, ale zycie zweryfikowało te założenia.
          teraz bedę rodzić w innym szpitalu więć jeszcze nie wiem jakie tam panuję
          zwyczaje, na pewno nie ma nacięcia krocza. Usg ostatnie miałam robione na tydz
          przed porodem na moją wyłączną prośbę, bałam się okręcenia pępowiną małej, usg
          wyszło dobrze a mała i tak dwukrotnie była nią okręcona.
          • tootsi30 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 20.01.10, 17:40
            ostatnie USG mialam robione na ostatniej wizycie u lekarza, czyli 2
            tyg przed porodem, a co do lewatywy to rzeczywiscie pestka, a tez
            sie tego obawialam, w rzeczywistosci wolalam lewatywe, ze
            uniknac "popuszczenia" w czasie porodu smile a zwlaszcza, ze byl przy
            mnie mąż. Wlożono mi rurke z plynem, ktory caly wpuszczono sad no nie
            zbyt przyjemne uczucie, polozna uparla sie zeby caly woreczek mi
            wlac a prosilam,zeby przynajmniej polowe, nie bylo az tak zle. Nie
            obawiaj sie smile
    • elzabeth18 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 22.01.10, 00:22
      Mnie straszyli lewatywą...a to nie jest wcale takie straszne!
      Naprawde nie masz sie czym martwic wszystkie to przechodzą!!!mi
      robili 2 razy nawet nie wiedziałam kiedy to zrobiła...oczywiscie po
      spuszczeniu wody...wychodzi i zostawia Cię do całkowitego
      wypróżnienia. Może wyobrażasz sobie, że to poniżające...ale chyba
      gorsze jest zrobienie stolca na porodówce tongue_out A USG jest robione
      często w szpitalu, ja miałam ostatnie w 40tyg
      • sroka75 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 22.01.10, 10:46
        > Naprawde nie masz sie czym martwic wszystkie to przechodzą!!!
        nie wszystkie, jeśli nie zdążyłaś zauważyć we wpisach...i bardzo dobrze, bo moim
        zdaniem lewatywa powinna być robiona na życzenie pacjentki (a nie obowiązkowo),
        a jak już jesteśmy w tym temacie to nie chroni ona w 100% przed
        "niespodziankami"...no i trudniej to szybko sprzątnąć
        • montenegrina Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 22.01.10, 13:59
          Lewatywa nie chroni przed oproznianiem sie na stole porodowym...Gdybym sie
          sluchala poloznych ktore gonily mnie na sale porodowa prawdopodobnie zrobilabym
          tam duuuza "niespodzianke"-przeciez zadna rodzaca nie ucieknie przed porodem
          smile...nie polecialam do toalety od razu tylko jak czulam ze juz nie
          wytrzymam,oczyscilam jelita i czulam sie o wiele bardziej komfortowo
          rodzac...lewatywa dla mnie wcale nie byla nieprzyjemna czy cos w tym stylu
          (odczuwalam raczej dyskomfort psychiczny),tez mnie ogolily (a jak sie znajomej
          poloznej spytalam czy mam sie w domu ogolic to uznala,ze glupoty gadam-po co mam
          sie golic),USG nie mialam robionego...
    • iw1978 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 22.01.10, 17:38
      O lewatywie było już wiele razy. Nie daje żadnej gwaracnji braku niespodzianek, a czasem jest wręcz zbędna. Bywa tak, że organizm sam się oczyszcza przed porodem. Wiem z autopsji.
      Co do usg ostanim zalecanym jest to pomiędzy 30-32 tc, ale często wykonuje się jeszcze jedno później.
    • artdesign84 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 25.01.10, 09:39
      oczywiście, że nie musisz się godzić

      ja nie miałam, nie chciałam i nic się nie zdarzyło ..

      a USG - różnie ...
    • franczii Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 25.01.10, 10:13
      Gdyby lewatywa lub czopek jakos ulatwialy porod i dawaly pewnosc, ze nie bedzie
      kupy w czasie porodu to zrobilabym ja sobie sama, nie chcialabym, zeby to mi
      ktos obcy robil.
      W kazdym razie pytalam polozna, co mysli o wykonaniu sobie lewatywy bo tam
      gdzie rodzilam nie robia.
      Polozna odradzila a ja jej posluchalam. Mnie sie nic nie przytrafilo ani za
      pierwszym ani za drugim razem, ale ja tez nie parlam na sile wiec to moze dlatego.

      A usg mialam robione na ostatniej wizycie jakies 2 tygodnie przed porodami. Tuz
      przed porodem nie mialam, polozna tylko obmacala brzuch zeby sprawdzic ulozenie.
      • easy_martolina84 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 25.01.10, 10:37
        Mialam robiona lewatywę na wlasne zyczenie.Nie bylo w tym nic strasznego,a jakos tak lepiej psychicznie sie czulam,ze wszystko ze mnie "wylecialo". A co do sposobu wykonywania to wpuszczaja Ci plyn do odbytu przez rurke(chyba,bo nie widzialam),nie boli,nie szczypie,tylko potem w kibelku posiedzialam dosc dlugo wink Tyle-nie ma sie czego bac.USG to roznie-ja mialam ostatnie ok 36tyg.
    • jagodzianka73 Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 25.01.10, 17:28
      A u mnie było tak... Pierwszy poród bez lewatywy, bo nie zdążyli i obyło się bez
      popuszczenia. Drugi poród z lewatywą a potem przy parciu cały czas mi coś z
      tyłka wyciekało. Heh... Dlatego teraz przy trzecim porodzie nie godzę się na
      żadną lewatywę.
      • aniwidu Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 25.01.10, 18:45
        ja akurat jestem z tych co są za lewatywąsmile a to z tego względu że
        dla mnie nie stanowi ona żadnego problemu a wręcz przeciwnie bo
        jeszcze mozecie wziąć drogie panie pod uwagę fakt że nawet jeśli
        nic podczas porodu nie "wyskoczy" to po porodzie z szytym kroczem
        nie jest przyjemnością załatwianie takich potrzebsmilea po lewatywie
        możecie mieć spokój nawet do 3 dni.
    • roeta Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 25.01.10, 20:31
      Nie miałam lewatywy. Mój organizm sam to sobie zorganizował. Przed porodem parę
      razy odwiedziłam WC bez żadnych wspomagaczy.
      • ania_kr Re: Lewatywa, poród, USG !! odpiszcie ! 28.01.10, 09:59
        Ja tak samo, przed porodem kilka godzin przed końcem poczułam się jakbym miała
        biegunkę, nie chciałam później lewatywy, bo już miałam dość siedzenia na
        kibelku. Oczywiście nie było żadnych niespodzianek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka