Dodaj do ulubionych

Escherichia coli

13.02.04, 12:07
Jestem w 19 tyg. Podczas badania na posiew wychodowały się dwie bakterie:
entercococcus faecalis i escherichia coli. Czy są one groźne dla maleństwa?
Podczas rozmowy telefonicznej z gin. usłyszałam, że mogę poczekać do środowej
wizyty i wówczas zobaczymy, czym można je zlikwidować, ale może się okazać, że
działają na mnie antybiotyki, których nie można brać w ciąży i wówczas trzeba
będzie to po prostu przeczekać. Czy to jest bardzo groźne?
Obserwuj wątek
    • sawa11 Re: Escherichia coli 13.02.04, 12:25
      Mnie się przyplątała Coli w 27.tygodniu. Kuracja antybiotykowa (globulki
      dopochwowe) nie pomogła, więc znowu mam przepisany antybiotyk - tym razem inny
      skład. Gina zapewniała, ze nie szkodzą Maleństwu. Na razie śpie spokojnie, bo
      na forum czytałam niejednokrotnie o podobnych przypadkach.

      Pozdrawiam,
      Iwona i Zuzia (31 tydz.)
      • mysza75 Re: Escherichia coli 13.02.04, 12:43
        Też mnie coś takiego dopadło, a okazało się to na dwa tygodnie przed porodem.
        Dostałam antybiotyk (krem do stosowania dopochwowo), który miałam brać przez
        siedem dni. Akurat wypadły one przed samym porodem. Martyna urodziła się
        zdrowiutka. Jedynym efektem ubocznym było to, że po porodzie miałam bardzo złą
        morfologię i nawet lekarze podejrzewali infekcje grypową, ale okazało się, że
        to prawdopodobnie wpływ tego antybiotyku. Cholerka nie pamiętam tylko jego
        nazwy, ale chyba jakoś na "D".
        Nie martw się, wszystko będzie ok. Lekarze na pewno wiedzą co robią.
        Pozdrawiam
        Monika, Martyna i fasolka
    • coral123 Re: Escherichia coli 13.02.04, 19:36
      Bardzo dziękuję za słowa pociechy. Może, wiecie coś o enterococcus?
      • kirilla Re: Escherichia coli 14.02.04, 14:38
        Koniecznie leczyc! U mnie nie bylo wiadomo o infekcji i w zwiazku z tym po
        porodzie nic nie zapowiadalo tragedii. a jednak sie stalo - moj synek zmarl.
        Ale bez paniki - wazne, ze wiadomo o infekcji. dzieki temu lekarze wiedza, co
        sie dzieje i na pewno wszystko bedzie dobrze. U mnie wszystko wyniklo z
        niewiedzy, z toba jest inaczej. Do rychlego wyleczenia. aga.
        • malwes Re: Escherichia coli 14.02.04, 19:16
          Witaj!
          Dziękuję za miłe słowa w wątku o porodzie wink... zgodnie z prośbą odpowiadam:
          Nie panikuj z tymi bakteriami ale też nie lekceważ. Do srody to może poczekać
          ale nie dłużej. A najlepiej gdyby się udało przyspieszyć wizytę.
          Niestety w ciąży zmienia się środowisko pochwy, traci kwasowość i wszystkie
          bakterie, które żyją w organizmie, na skórze i w otoczeniu i w normalnych
          warunkach nie namnażają się do stopnie infekcji - zaczynają atakować. Dopada to
          wiele kobiet. Ja miałam dokładnie te same dwie bakterie. Jedne i drugie żyją
          normalnie w naszych jelitach i są ponoć nawet pożyteczne - tyle, że w ciąży
          powodują infekcje. Enterococcus to ziarenkowiec. Nic wesołego, podobnie jak
          Escherichia ale to nie są aż tak bardzo zjadliwe bakterie jak inne wiec szybko
          leczone zwykle nie powodują komplikacji i , co ważne, są wrażliwe na wiele
          antybiotyków. Ale uwielbiają nawracać. Ja miałam w ciąży dwa nawroty: po jednym
          razie na bakterię winkPierwszy raz dopadły mnie w szpitalu i tam dostawałam
          dożylnie Biofuroxym. To sie też leczy Curamem, Duomoxem, Augmentinem, itp...
          zwykle generalnie amoxycyliną. Dostawałam też gałki dopochwowe z Augmentinem.
          Tłukło się ładnie. Wróciło po ok 10 tyg. Przy porodzie posiew miałam jałowy.

          Moja rada jest taka: Iść do lekarza, wziąć co przypisze. Czy doustnie,
          czy "dowcipnie", czy łączoną kurację: nieważne. Sam będzie wiedział najlepiej.
          AW domu pozmieniać ręczniki i zacząć do okolic intymnych używać ręczników
          jednorazowych alb husteczek - co najmniej na czas kuracji. Potem co drugi dzień
          Lactovaginal aż do końca ciąży. I kontrolne posiewy co 3 tygodnie. Będzie
          dobrze.
          Po porodzie zwróć baczną uwagę na dziecko. Jeśli to możliwe niech zrobią
          badania pod kątem infekcji: posiewy z krwi, moczu, pępka. Badania CRP.

          A jak chcesz poczytać o bakteriach to tu jest link ale nie stresuj sie tym zbyt
          bardzo!
          www.infekcje.com.pl/linkowanie.php?gdzie=pato9
          Pozdrawiam,
          Gosia
    • miksia Re: Escherichia coli 03.03.04, 15:54
      Leczyć! Leczyć! Leczyć! Mam bardzo przykre doświadczenia z ta bakterią i wiem,
      że w ciąży żadnej infekcji bakteryjnej nie mozna lekceważyć.

      Złapałam tę bakterię w 16 tyg. ciąży. Nie było bardzo wyraźnych objawów
      infekcji, odczuwałam tylko bardzo niewielkie swędzenie, b.małe upławy. Poszłam
      jednak do lekarza, który po zbadaniu mnie stwierdził, że "gołym okiem" nic nie
      widać, że wydzielina jest Ok, sluzówka nie jest zaczerwieniona i że jego
      zdaniem nie ma infekcji. Zalecił mi lactovaginal.
      Po kilku dniach dolegliwości były juz bardziej uciążliwe. Poszłam jeszcze raz
      do lekarza, tym razem zrobił posiew. Czekałam kilka dni na wynik (bez leczenia
      w międzyczasie). Okazało się, że wyhodowała się właśnie Escherichia Coli.
      Dostałam antybiotyk doustny + globulki wg. antybiogramu. Zrobiłam kontrolny
      posiew po 2 tyg., był OK.
      Myślałam, że sprawa jest zakończona.
      Okazało się, że nie!!! Dziecko urodziło się z bardzo dużą krostą ropną na
      nóżce. Zrobiono posiew i wyhodowano Escherichię Coli.... Lekarze powiedzieli,
      że bakterie przedostają się z dróg rodnych do wód płodowych. U mojego dziecka
      skończyło się to długim leczeniem antybiotykami oraz długim pobytem w szpitalu,
      ale mogło zakończyć się o wiele gorzej.

      Moja rada jest taka: leczyć wszystkie infekcje w jak najwcześniejszym stadium.
      Jesli lekarz nie chce zrobić posiewu, iść do prywatnej przychodni, zapłacić i
      byc pewną, że się zrobiło wszystko, żeby chronić dziecko.
      Pozdrawiam
      M.
      • anieszka76 Re: Escherichia coli 04.03.04, 10:15
        Witam Was serdecznie
        jestem w 39 tygodniu... i niestety mam tą bakterię, leżałam przez to paskudztwo
        w szpitalu do 27.02... z chęcią zrobiłabym te badania jeszcze raz by się
        upewnić czy już wszystko w porządku ale boję się, że już nie zdążę...
        Swoją drogą lekarz mówił, że to jakaś epidemia bo dużo dziewczyn miało to samo
        na Oddziale...
        Ja nadal biorę jakieś globulki ale antybiotyku już nie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka