Dodaj do ulubionych

toksoplazmoza

17.02.04, 10:30
mam w domu 3 koty
nie wychodzą na zewnątrz, chyba nie mają się jak zarazić, więc myślę, że ja
też nie
ale czytałam, że toksoplazmoza może przebiegać bezobjawowo u matki, natomiast
mieć zgubny wpływ na dzidziusia
chyba zrobię test
czy macie podobny problem?
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: toksoplazmoza 17.02.04, 10:37
      Ja robiłam badania nie tylko przed zajściem w ciąże, ale równiez w ciąży.
      rzeczywiście choroba przebiega bezobjawowo. Ja z kotami nigdy nie miałam
      kontaktu, a na toksoplazmozę chorowałam. Dziwie sie, że lekarze nei zlecaja
      tego jako standardowe badanie przed ciążą.
    • melka_x Re: toksoplazmoza 17.02.04, 10:38
      Zrób test. Większość kobiet ma przeciwciała, ale jeśli ich nie masz to również
      nie jest to tragedią. Nie można się zarazić sie przez głaskanie, ale wyłącznie
      przez kontakt z odchodami lub śliną. Dlatego kuwety i miski niech sprząta mąż,
      a Ty w ostateczności w rękawiczkach, po umyj starannie ręce. I warto pamiętać,
      że do większości zakażeń dochodzi przez surowe mięso lub niedokładnie umyte
      warzywa.
    • mamut11 Re: toksoplazmoza 17.02.04, 10:47
      Hej!

      Tez mam ten problem, no i mam zamiar zrobic badanie na toxo.
      Na dodatek kolezanka zaproponowala mi ze wezmie na kilka miesiecy kota do
      siebie, i mysle ze to chyba dobry pomysl...Z kotem łazacym wszedzie, i
      zostawiajacym wszedzie klaczki trudno zachowac czystosc..niestety.
      • kasia9641 Re: toksoplazmoza 17.02.04, 10:51
        Hej!
        Na pewno musisz uwarzać na kocie odchody, ale też na to co jesz. Nie wolno jeść
        surowego i niedogotowanego, niedosmażonego mięsa. Jeśli koty jedzą surowe
        mięso, to myślę, że też mogą złapać toxsoplazmozę, niekoniecznie muszą
        wychodzić na zewnątrz.
    • agahy Re: toksoplazmoza 17.02.04, 10:49
      hej, myślę, że Melka ma rację. Ja od wczesnego dzieciństwa miałam w domu koty
      (takie, które wychodzą na zewnątrz), teraz też mam kota (nie wychodzi), a
      toksoplazmozy nigdy nie przechodziłam, nie mam przeciwciał. Myślę, że odrobina
      zachowawczości nie zaszkodzi, a i Ty będziesz się czuła pewniej. Pozdrawiam
      serdecznie. Aga
      • melka_x Re: toksoplazmoza 17.02.04, 11:10
        Dziewczyny jeszcze raz jasmile. Mam za sobą poronienie i urodzenie wcześniaka,
        jestem więc dość uwrażliwona na wszelkie zagrożenia w ciąży. Nie przechodziłam
        tokso, nie jestem więc odporna, a mam kota. Rozmawiałam na ten temat z kilkoma
        lekarzami, mówiłam, ze mogę kota przechować u mamy, ale zawsze słyszałam że nie
        ma najmniejszej potrzeby. Nie można się zarazić przez samą obecność kota! Po
        prostu nie karmię go, nie sprzątam kuwety i nie zostawiam na wierzchu żadnych
        naczyń, żeby naszej kociej sroczce nie przyszło do glowy ukraść coś z talerza
        (i zostawić ślinę). Tego przestrzegamy ortodoksyjnie. No i pamiętam, że ponad
        70% zakażeń jest wynikiem jedzenia surowego mięsa lub niedokładnie umytych
        warzyw, żegnajcie więc różowe steki, sushi, carpaccio, nie sparzone pomidory ze
        skórką. Nie ma żadnego racjonalnego powodu, żeby kota oddawać, no chyba, że
        kogoś to ma uspokoićsmile. Pozdrawiam
    • joannasch Re: toksoplazmoza 17.02.04, 10:58
      Polecam wszystkim stronke www.noworodek.pl/modules.php?
      name=Topics .Jest tu tez kilka slow o toksoplazmozie
      www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=68 i tu
      www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=69
      Pozdrawiam

      Asia
    • makube Re: toksoplazmoza 17.02.04, 13:33
      Zakażenie toksoplazmozą (toxoplazma to pierwotniak)następuje najczęściej przez
      zjedzenie surowego lub niedogotowanego mięsa. Od kotów można się zarazić przez
      kał, ale tylko taki który już troszkę poleżał w odpowiednich warunkach. Co do
      śliny zdania są podzielone (może jest to możliwe bo kot myje się "pod ogonem").
      Najczęściej ludzie przechorowują toxo nawet o tym nie wiedząc, czasem daje
      objawy podobne do przeziębienia a czasem żadnych. Dla dorosłego człowieka jest
      niegrożna ale rzeczywiście może mieć (nie musi!) poważne konsekwencje dla płodu
      jeśli choruje ciężarna. Większość ludzi zaraża się w dzieciństwie (jak kiedyś
      usłyszałam "zjadając kocią kupę w piaskownicy") i tak jest najlepiej bo mają
      wtedy przeciwciała chroniące przed kolejnym zakażeniem. Najlepiej jest
      rzeczywiście zrobić badania przed ciążą a potem w ciąży. Jeżeli wynik jest
      dodatni-są przeciwciała, dużo lub średnio, to można: a) powtórzyć bad po pewnym
      czasie- miano przeciwciał malejące=zakażenie było niedawno, -miano
      wzrastające=uwaga! jest zakażenie!, miano stałe=kiedyś chorowałaś i masz
      odporność; b)zrobić bad na awidność IgG, które wykazuje, w skrócie mówiąc,
      jak "świeże" jest zakażenie. Ta druga metoda jest chyba szybsza i bardziej,
      moim zdaniem, wskazana w czasie ciąży. Niestety spotkałam się z tym, że
      ginekolog nie wiedział, że takie bad wogóle istnieje.
      Jeśli natomiast nie masz przeciwciał a w domu jest kot to dla świętego spokoju
      możesz przebadać kota. Jeśli kot nie jest nosicielem, nie wydala w kale
      toksoplazmy nie karm go surowym mięsem i możecie spokojnie mieszkać raze. Jeśli
      natomiast okazałoby się, że kot "sieje" tym świństwem można go przeleczyć. Przy
      zachowaniu ostrożności (mąż czyści kuwetę, mycie rąk po kontakcie z kotem itp)
      też nic ię nie powinno dziać.
      Jeśli chodzi o przeniesienie na dziecko przez łożysko to sprawa wygląda tak, że
      na początku ciąży ryzyko zarażenia płodu jest niewielkie ale konsekwencje b.
      poważne (także poronienie). Im ciąża "starsza" tym ryzyko zakażenia dziecka
      większe ale możliwe szkody- mniejsze. Toksoplazmozę u ciężarnych można leczyć,
      im wcześniej wykryta tym lepiej, więc Dziewczyny- BADAJCIE SIĘ!!!!!! Jestem
      taka "mądra" bo sama chorowałam na samym początku ciąży (do zakażenia doszło pp
      na miesiąc przed zajściem w ciążę- zjadłam sobie tatarka!!!). Dzięki temu, że
      toxo była szybko wykryta (9 tydz.) i przez całą ciążę brałam leki, 27/10/03
      urodziłam ślicznego , zdrowego chłopaka. Żeby było śmieszniej jestem lek.
      weterynarii, kontakt z kotami mam bez przerwy a na kilka mies przed ciążą nie
      miałam żadnych przeciwciał!
      I jeszcze ważna rzecz- od zakażenia toxoplazma jest aktywna (tzn może
      zaszkodzić dziecku przez kilka miesięcy (o ile dobrze pamiętam nawet pół roku).
      Dużo zdrówka i samych pomyślnych wyników.
      Marta- mama zdrowego Antka.
      Ps. I jeszcze zagadka: czy można zarazić się toksoplazmozą od psa?
      Tak, zjadając go na surowo wink
      • madeyowa Re: toksoplazmoza 17.02.04, 16:09
        Podpisuję się pod wypowiedzią Makube. Leczyłam się na toksoplazmozę będąc w
        ciąży. Antybiotyki zbiły mi przeciwciała prawie do zera, po czym będąc w
        drugiej ciąży znowu okazało się, że muszę się leczyć. Nie miałam kota(jedynie w
        dzieciństwie). Będąc w drugiej ciąży i (przed)uważałam na to co jem i często
        myłam ręce, a i tak zachorowałam.
    • renis66 Re: toksoplazmoza 17.02.04, 16:20
      Napewno musisz uważać i zrobić badania. Robi sie je trzy razy w ciazy na
      początku w środku i na końcu ale dokładnie nie pamiętam w których tygodniach.
      Ja mam kota w domu i to takiego który czasem spaceruje po podwórku. Toxo przed
      ciażą nie miałam choć mam Kicię już 8 lat. W ciąży też nie zachorowałam choć
      robiłam wszystko tak jak dotychczas (jeśli chodzi o kota). Ale to oczywiście
      nie reguła. Badania zrób choć trzeba za nie zapłacić ok. 30 zł.

      Pozdrawiam Renata i Rita (31 tydz)
      • rlena Re: toksoplazmoza 17.02.04, 17:16
        Czy wiecie jak dlugo dorosly czlowiek przechodzi toxoplazmoze? (Ile trwa u
        doroslego, gdy juz sie zarazi?)

        M.
        • fenka Re: toksoplazmoza 18.02.04, 16:15
          3 miesiace
    • gandzia4 Re: toksoplazmoza 17.02.04, 21:24
      Kiedyś chorowałam na nią i nie miała o tym pojęcia dopóki nie wykonałam testu na
      szczęście okazało się, że mam tylko śladowe ilości przeciwciał, które nie
      zagrożą ciąży. Lekarka specjalistka chorób odzwierzęcych powiedziała mi, że
      zarażamy się od odchodów kocich, a nie bezpośrednio od naszych futrzaków, a
      najczęściej do zarażenia dochodzi gdy jemy surowe lub na wpół surowe mięso.
      Myślę, że lepiej będzie jeśli zrobisz ten test, bo jeśli nawet jakiś czas temu
      chorowałaś to duża ilość przeciw ciał w twoim organiźmie też zagraża ciąży.
      Życzę oby wynik wyszedł ci ujemny, a w najgorszym wypadku taki jak u mniesmile))
      • patrischa Re: toksoplazmoza 18.02.04, 11:34
        co za glupoty tu piszesz...z tego co wyczytalam i z tego co wiem od lekarza to
        najlepiej jest jak chorowalo sie na toxo w przeszlosci, gdyz organizm wytworzyl
        przeciwciala i nie mozna byc juz drugi raz chorym na ta chorobe...a jesli sie
        nie chorowalo to mozna zachorowac w kazdej chwili...dlatego trzeba kontrolowac
        to i robic badania co jakis czas
        • szemesz3 Re: toksoplazmoza 18.02.04, 11:56
          Mój lekarz powiedział, że z toxo jest tak samo jak z różyczką - jeżeli raz
          chorowałam, to mam już przeciwciała i więcej razy nie zachoruję. Pozdrawiam
          • melka_x NIEPOROZUMIENIE 18.02.04, 12:05
            Te przeciwstawne opinie to nieporozumienie, ktore wzielo sie zapewne z faktu,
            ze ryzyko toxo bada sie poprzez okreslenie ilosciowe IgG i jakosciowe IgM.
            Poziom igG ilosciowo powyzej 6.5 oznacza zarazenie czy wysokie prawdopobienstwo
            zarazenia.
            Natomiast IgM jakosciowo jesli jest ujemne oznacza, ze nie przechodzilo sie
            nigdy toxo i nie jest sie w zwiazku z tym odpornym, pozytywne znaczy ze kiedys
            sie chorobe przeszlo i jest sie odpornym.
        • gandzia4 Re: do patrischa 18.02.04, 16:03
          Faktycznie strasznesmile))
        • gandzia4 Re: do patrischa 18.02.04, 16:07
          Faktycznie strasznesmile)) Po prostu żle to wyraziłam chodziło mi tylko o to, że
          jeśli jesteś świeżo po chorobie to liczba przeciwciał w organiźmie jest duża i
          też stanowi zagrożenie dla ciąży. Tak mi tłumaczyła lekarka. Jak to dobrze, że
          ty jesteś tak czujna i mądra tylko może ciut innym tonem zwracaj uwagę innym.
    • allunia77 Re: toksoplazmoza 18.02.04, 16:10
      witajcie,
      jak się przechorowało w przeszłości na toxo to przyszła mam mo.że już być
      spokojna - dowodem jest niski poziom Ig G.Większość dorosłych ma za sobą takie
      bezobjawowe zachorowanie. A swoją drogą tak narzekacie na ginekologów, ze nie
      zalecają tego badania - a nie pomyślałyście, że groźne jest świeże zachorowanie
      w ciąży które wystęouje bardzo rzadko - a o wiele częściej matki są
      nosicielkami wirusa HIV - a takiego badania nie robice - i to Was nie trapi.
      Tylko ciągle ta toksoplazmoza smile))
      pozdrawiam
      Magda - mama Zuzi(6.11.2003)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka