Dodaj do ulubionych

przezierność karkowa ponad 4mm.....

    • livia25 mama-008 20.04.10, 13:32
      a jakie ty mialas parametry na usg skoro nikt nic nie podejrzewal?
      • mama-008 Re: mama-008 20.04.10, 13:37
        NT w 12tc = 2mm
        25% przypadków jest nie do wykrycia - markery wskazują normę co nie
        wyklucza urodzenia dziecka z wadą genetyczną.

        ale znam sporo przypadków wśród koleżanek gdzie NT było duże,
        koleżanki robiły testy pappa które tez były złe a dzieci urodziły
        sie zupełnie zdrowe. dodam, że to były dziewczyny koło 30stki.

        u mnie wszystko było w jak najlepszym porzadku - wszelkie usg i
        badania.
        a jednak...
        • monnap Re: mama-008 20.04.10, 18:28
          To nieprawda, wiekszosc przypadkow jest wykrywana za pomoca
          aminopunkcji. Markery sa wskaznikiem do jej wykonania. Aminopunkcja
          nie wykrywa okolo 5% wad genetycznych, na pewno wykrywa zespol Downa
          i Edwardsa oraz Turnera. Ja mialam aminopunkcje, bo dla mnie obledem
          byloby nie wiedziec czy dziecko jest chore czy zdrowe - nie chdzi tu
          nawet o usuniecie ciazy, ale lepsze przygotowanie pschiczne jesli
          okaze sie ze dziecko jest chore.
          • mama-008 Re: mama-008 21.04.10, 08:46
            ale co nieprawda???
            ja pisałam o sobie i o tym że miałam 2 usg genetyczne u dr
            Roszkowskiego który nic sie złego nie dopatrzył bo miałam NT 2 mm,
            obecną kośc nosowa i wszelkie przepływu i pomiary w porzadku.
            co do amnio to zgadzam sie - daje 100% pewnosci. ale takowej nie
            miałam bo nie było wskazań.
            usg i test pappa NIE daje żadnej pewnosci , test jedynie okresla
            prawdopodobniestwo na podstawie innych badań.
        • livia25 Re: mama-008 21.04.10, 12:51
          a jakiej wielkosci dziecko bylo chodzi mi konkretnie o CRL i
          konkretny dzien ciazy

          bo tak sie zastanawiam ze moze jednak mialas za wysokie NT jak na
          wiek ciazy i dziecka, gdzies czytalam ze NT rosnie wraz z dzieckiem
          i jakbys zrobila usg w 13 i6 dniu to moze ono byloby juz poza norma?
          i wtedy lekarz zwrocil by uwage na to

          przepraszam ze tak rozstrzasam twoje wyniki ale tak sie zastanawiam,
          kiedy nastepuje przeoczenie czesto rutynowe lekarza, a gdzie tak
          naprawde powinnien on sie zastanowic czy jednak wynik jest na pewno
          prawidlowy

          strasznie jestem przeczulona na przypadki niekompetencji lekarskiej,
          czy to wynikajace z newiedzy czy z rutyny

          a dzis bylam na kontrolnym usg i lekarz mi oznajmil ze NT do 3,5 to
          norma, a przeciez wszedzie pisza ze 2,5 to norma, i dziewczyny po
          przekroczeniu tego wyniku robia juz dalsze badania
          • mama-008 Re: mama-008 21.04.10, 14:38
            bo tak sie zastanawiam ze moze jednak mialas za wysokie NT jak na
            > wiek ciazy i dziecka, gdzies czytalam ze NT rosnie wraz z
            dzieckiem
            > i jakbys zrobila usg w 13 i6 dniu to moze ono byloby juz poza
            norma?
            > i wtedy lekarz zwrocil by uwage na to

            wiesz - gdyby babcia miała wąsy byłaby dziadkiemwink
            gdybym myslała tylko o tym to robiłabym usg genetyczne codziennie
            między 11 a 13tci6d.
            skoro dr Roszkowski nie dopatrzył sie nic złego i nie kazał
            przychodzic na kontrole za 2 tygodnie to znaczy ze wg niego wszystko
            było w normie. nie pamietam teraz jakie było CRL mojego synka
            (dokumenty mam w domu) ale napewno było prawidłowe.

            podobno 25% przypadków zD jest niewykrywalna w ciązy gdyż markery sa
            w zupełnej normie. wieć bylismy w tych 25 %wink


            > strasznie jestem przeczulona na przypadki niekompetencji
            lekarskiej,
            > czy to wynikajace z newiedzy czy z rutyny

            ja teraz tez jestem.

            wiesz - ja miałam takie zdanie na ten temat 3 lata temu że skoro
            jestem młoda, zdrowa, rodziny obie zdrowe, zero przypadków poronien
            i wag w rodzinie to czym mam sie martwic i panikowac? przeciez to
            mnie napewno nie dotyczy...
            gdybym panikowała napewno była bym na usg genetycznym co tydzien.


            > a dzis bylam na kontrolnym usg i lekarz mi oznajmil ze NT do 3,5
            to
            > norma, a przeciez wszedzie pisza ze 2,5 to norma, i dziewczyny po
            > przekroczeniu tego wyniku robia juz dalsze badania

            mnie w poradni genetycznej ( juz po porodzie) informowano, że norma
            to NT 2,5. w ciazy tez tak mnie informowano, wiec czym mialam sie
            martwic jak u mnie była 2mm.

            pozdrawiam
            • livia25 Re: mama-008 21.04.10, 14:54
              zgadzam sie z toba ze czlowiek idzie do tych lekarzy i im wierzy bo
              niby komu ma wierzyc skoro nie ma wyksztalcenia medycznego

              ale ja juz sie przekonalam, ze albo lepiej chodzic do dwoch roznych
              albo samemu poczytac o tym co mowi lekarz...

              a czasem niestety nie ma sie wplywu na to co czlowieka spotyka
              • mama-008 Re: mama-008 21.04.10, 16:02
                > ale ja juz sie przekonalam, ze albo lepiej chodzic do dwoch
                roznych
                > albo samemu poczytac o tym co mowi lekarz...

                OJ TAKwink
            • monnap Re: mama-008 21.04.10, 15:23
              Trudno jest po fakcie wytykac palcami winnego, ale lekarz powinien
              wiedziec ze podwyzszone NT powinno kwalifikowac cie do aminopunkcji,
              tak samo wypadkowa tstow Pappa - jesli wychodzi w setkach np. 1;100,
              1:200 itp to lekarz jak najbardzej powinien zalecic ci aminopunkcje.
              Moj maz jest lekazem. Moja wypadkowa testow Pappa byla 1:100000, no
              ale co z tego jak dopatrzono sie czegos innego co moglo byc
              markerem. Tu gdzie mieszkam lekarze jak najbardziej zalecaja w
              takich przypadkach aminopunkcje, bo po prostu boja sie ciagania po
              sach gdy okaze sie ze dziecko urodzi sie chore, a oni cos
              przeoczyli. W Polsce byc moze 25% przypadkow jeswt niewykrywalna
              poniewaz lekarze maja olewczy stosunek do dalszych badan, strasza
              kobiety poronieniem itp. chociaz zabiegi te sa malo grozne i
              komplikacje zdarzaja sie bardzo rzadko. Przykro mi ze tak wyszlo w
              twoim przypadku, ale jak czytam o tym Roszkowskim i jego luznym
              podejsciu do roznego rodzaju problemow, to az mi sie noz w kieszeni
              otwiera. Dziwie sie ze nikt do tej pory nie zakwestionowal jego
              praktyk.
              • mama-008 Re: mama-008 21.04.10, 16:02
                ale lekarz powinien
                > wiedziec ze podwyzszone NT powinno kwalifikowac cie do
                aminopunkcji,
                ale ja miałam NT 2 mm - czy uważasz że lekarze powinni
                profilaktycznie kierowac na amniopuncje "dla świetego spokoju"? no
                bo tak zrozumiałam Cię???
                przecież ja napwet nie pomyślałam ze musze test pappa zrobic - bo i
                po co skoro bada mnie"najlepszy" lekarz z wawy i wg którego wszystko
                jest OKEJ?
                z Twojego postu zrozumiałam jedno: że kobiety powinny robic badania
                prenatalne bez wzgledu na wiek i wyniki usgwink ale chyba nie o to Ci
                chodziło acz kolwiek tak zabrzmiałowink

                W Polsce byc moze 25% przypadkow jeswt niewykrywalna
                > poniewaz lekarze maja olewczy stosunek do dalszych badan

                no ale wytłumacz mi: skoro usg genetyczne jest w normie to po co
                kierowac na test pappa który nie jest badaniem pewnym tylko daje
                jakies tam statystyczne wyniki i po ktorym w 3/4 przypadkach kobiety
                musza robic amnio bo testy papa wyszedl zle a dziecko i tak rodzi
                sie zdrowe (znam 4 takie przypadki z najblizszego otoczenia).

                wiesz - mam 3 kolezanki ktore maja dzieciaczki z zD i ktore tez
                robily usg getyczne u dr R i innych specjalistów w tej dziedzinie a
                i tak mimo swietnych wyników i testów pappa rodziły sie dzieci c zD.
                • livia25 Re: mama-008 21.04.10, 16:29
                  wydaje mi sie ze ze monnap o co innego chodzilo
                  jak czytam o przeziernosci i jej normach i zaleznosciach to mi
                  wychodzi ze wlasnie chyba mialas podwyzszone, bo skoro nt rosnie
                  wraz z wiekiem ciazy to jezeli w 12 bylo 2 to raczej w 13 bedzie juz
                  wiecej a w 14 jeszcze wiecej, a wtedy raczej bedzie poza norma i
                  chyba to chciala monnap przekazac ze poprostu mialas podwyzszone a
                  niestety lekarze dopoki cos znacznie nie przekaracza normy jak u
                  lexi to mowia ze prosze sie nie matrwic wszystko jest w normie

                  i w zwiazku z tym lekarz powinnien sprawdzic przeziernosc po
                  tygodniu/dwoch a potem ewentualnie na wszelki wypadek zrobic dalsza
                  diagnostyke, bo lepiej zrobic na wszelki niz nie zrobic


                  a z badaniami to monnap niestety tez ma racje, ciezko jest dostac
                  skierowanie na badania, a jak juz o nie pytasz to ci lekarz zadaje
                  pytanie a co usunie pani? po pierwsze to lekarza obchodzic nie
                  powinno, a poza tym masz prawo wiedziec, bo chociazby psychicznie
                  czlowiek sie przygotuje

                  to wszystko jest wina rutyny lekarzy ktorzy maja swietna opinie

                  • zabcia35 Re: mama-008 21.04.10, 18:23
                    Lexi, mocno trzymam kciuki za dobry wynik amnio, który pozwoli Ci w
                    pełni odetchnąć i cieszyć się ciążą.
                    Testem z krwi się nie martw, to tylko statystyka. U mnie ryzyko ZD
                    wynosiło 1:49. Urodziłam dzięki Bogu zdrową śliczna dziewuszkę smile
                    Tobie też tego zyczę.
                    Nie mniej wiem, co przezywasz bo ja do konca ciąży zyłam w
                    niepewności, bo nie mogłam zrobić amnio.
                    Ten czas oczekiwania pozowlił mi pogodzić się z myslą, ze moja
                    córeczka moze mieć ZD,
                    A tak na marginesie to zdązyłam w tym czasie poznac osobiście pewną
                    małą damę z ZD i to jest bardzo słodka, kochana dziewczynka, której
                    nie da się nie polubić !
                    Czekamy z TObą na dobre wieści o zdrowym maluszku !
                  • pola.cocci Re: mama-008 21.04.10, 18:51
                    > wychodzi ze wlasnie chyba mialas podwyzszone

                    ale czy nie jest tez tak, ze czasem NT jest powyzej normy, a dziecko
                    rodzi sie zdrowe???
                    ja w 12tyg+4dni mialam 2.15mm
                    kolezanka w 12+2 miala 2
                    to tez wg ciebie podwyzszone? i wymaga sprawdzenia? bo wg lekarzy
                    nie (2 roznych lekarzy)
                    moj wynik pappa to 1/1200 i to i tak nic nie znaczy, bo nie ma
                    zadnej pewnosci
                    • livia25 Re: mama-008 21.04.10, 19:46
                      oczywiscie ze jest tak ze nt wynosi 4 czasem 5 a nawet 6 i dziecko jest zdrowe,
                      i bardzo bym chciala zeby nt o niczym zlym nie przesadzalo ale konwersacja
                      poszla troche w kierunku tego ze lekarze zamiast czasem zrobic wiecej testow,
                      badan, czy monitorowac dokladniej rozwoj dziecka, twierdza ze wszystko jest w
                      normie bo norma jest od - do i masz isc do domu, zamiast sie przyjrzec blizej

                      bo czasem jest tak ze niby w normie a cos jest nie tak, ale na to sklada sie
                      wiele czynnikow, i lekarz powinnien je wszystkie przeanalizowac, zanim postawi
                      diagnoze

                      na szczescie jest tak ze wysokie NT nic zlego nie oznacza i tego zycze i sobie i
                      wszystkim

                      chodzilo mi poprostu o to ze czasem warto przyjrzec sie blizej pozornie
                      prawidlowemu wynikowi, ale to juz powinnien lekarz wiedziec ktore to przypadki,
                      a niestety jak widac z powyzszych postow tak nie jest

                      nie jednokrotnie jest tak ze lekarz z oszczednosci albo wlasnych przekonan nie
                      kieruje na badania-ale to juz inny watek

                      w kazdym badz razie mam nadzieje ze u lexi okaze sie wszystko w porzadku
                      • mama-008 Re: mama-008 22.04.10, 09:08
                        chodzilo mi poprostu o to ze czasem warto przyjrzec sie blizej
                        pozornie
                        prawidlowemu wynikowi, ale to juz powinnien lekarz wiedziec ktore to
                        przypadki,
                        a niestety jak widac z powyzszych postow tak nie jest


                        no ale zastanów sie co piszesz!
                        czy uważasz ze kazda kobieta powinna byc kierowana na (mało
                        miarodajny) tes pappa mimo prawidłowego NT?
                        a jak wiadomo test pappa nie jest wynikiem 100% i co wtedy -
                        poszłabys profilaktycznie na amnio????
                  • mama-008 Re: mama-008 22.04.10, 09:05
                    wychodzi ze wlasnie chyba mialas podwyzszone, bo skoro nt rosnie
                    > wraz z wiekiem ciazy to jezeli w 12 bylo 2 to raczej w 13 bedzie
                    juz
                    > wiecej a w 14 jeszcze wiecej, a wtedy raczej bedzie poza norma i
                    > chyba to chciala monnap przekazac ze poprostu mialas podwyzszone a
                    > niestety lekarze dopoki cos znacznie nie przekaracza normy jak u
                    > lexi to mowia ze prosze sie nie matrwic wszystko jest w normie

                    nie sądze.
                    to że w 12 tc NT wychodzi 2 mm to znaczy ze jest w normie i nie ma
                    potrzeby robic za tydz dwa nastepne usg genetyczne. tymbardziej w 20
                    tc tez mialam robione pomiary u tego samego lekarza i tez wszystko
                    było okej.
                    moim znajomym tez wychodziły takie NT w przedziale 1,7 do 2,2 i
                    jakos rodziły zdrowe dzieci. mi wyszło NT 2 mm wiec jakim cudem
                    mialam sie stresowac ze szybko ronie itp a tymbardziej lekarz, nie
                    sadzisz?

                    • livia25 Re: mama-008 22.04.10, 10:03
                      ja sie niezgadzam z tym ze nt 2 w 12 tc oznacza calkowita norme,
                      uwazam ze jest to do obserwacji
                      z tego co czytalam jest prosta zasada, ze nt rosnie wraz z wiekiem
                      ciazy, wiec logiczne ze w 12 jest 2 wiec im dalej bedzie wyzsze,
                      chyba ze twoje dziecko bylo wieksze niz 84mm, bo do tej wielkosci sa
                      podawane normy

                      i podkresle ze na cale szczescie wyniki powyzej normy jak NT 4, 5
                      lub 6 tez niczego zlego nie oznaczaja

                      moja lekarka sprawdzala wskazniki nt dla poszczegolnych wielkosci
                      CRL i sa na to specjalne tabelki pokazujace na jakim centylu jest
                      wynik i wtedy wiadomo czy przekracza 95 centyl dla danego dziecka i
                      czy jest podwyzszony badz tez za wysoki

                      i wlasnie to przede wszystkim lekarz powinnien sie zastanowic czy
                      nie nalezy ponowic badania badz zrobic dalsza diagnostyke, bo on zna
                      dokladnie wszystkie parametry, kiedy jest juz za wysoko a kiedy nie

                      troche denerwuje mnie to ze w polsce lepiej nie zrobic zadnych badan
                      niz zrobic jakies czasem na wyrost
                      co by sie takiego strasznego stalo gdyby kazdej kobiecie robic test
                      pappa? przeciez to nie jest badanie zagrazajace dziecku, choc tez
                      uwazam ze niewiele wnosi to badanie, bo daje czesc wynikow mylnie
                      pozytywnych

                      a jesli chodzi o amnio to jest to badanie w 99% bezpieczne i uwazam
                      ze kazdy powinnien sam zdecydowac czy chce je wykonac i zaryzykowac
                      ten 1% jezeli ma jakiekolwiek watpliwosci

                      coraz bardziej zastanawia mnie poziom wiedzy lekarzy i ich poczucia
                      odpowiedzialnosci za pacjenta i jego zdrowie
                      tak mnie tez zastanawia ten roszkowski, czy on aby na pewno jest
                      takim super specjalista? co chwila pisze sie ze komus cos zle
                      zdiagnozowal, pomylil sie albo cos jesze innego
                      moze to wynika z tego ze jest super oblegany, a kazdy ma prawo sie
                      pomylic, ale jakos nie slyszy sie tyle zlego o np. osobce-morawskim
                      czy makowskim, nie twierdze ze oni sa super nie bylam wiec trudno mi
                      oceniac, ale taka mnie dygresja naszla
                      • mama-008 Re: mama-008 22.04.10, 10:41
                        tak, to mój błąd że wierzyłam lekarzowi którego wybrałam jako
                        najlepszego w tej dziedzinie i liczyłam sie z jego zdaniem że jesli
                        wg niego wszytsko jest w normie to znaczy ze tak jest musi byc i juz.
                        żałuje, iz uważałam dr Roszkowskiego za wyrocznię i nie poszłam na
                        kolejne usg po tygodniu.

                        napisze jeszcze raz - moje wyniki były DOBRE.
                        nie pamietam CRL ale specjalnier dla Ciebie sprawdze i napisze o tym
                        jutrowink

                        > troche denerwuje mnie to ze w polsce lepiej nie zrobic zadnych
                        badan
                        > niz zrobic jakies czasem na wyrost
                        > co by sie takiego strasznego stalo gdyby kazdej kobiecie robic
                        test
                        > pappa? przeciez to nie jest badanie zagrazajace dziecku, choc tez
                        > uwazam ze niewiele wnosi to badanie, bo daje czesc wynikow mylnie
                        > pozytywnych
                        >
                        > a jesli chodzi o amnio to jest to badanie w 99% bezpieczne i
                        uwazam
                        > ze kazdy powinnien sam zdecydowac czy chce je wykonac i
                        zaryzykowac
                        > ten 1% jezeli ma jakiekolwiek watpliwosci

                        ale po co robic test pappa który i tak nie daje żadnej gwarancji.
                        najlepiej robic od razu amnio profilaktycznie...???
                        wg mnie głupota totalna.
                        po 1 dlatego ze to bardzo kosztowne badanie a po 2 NIGDY w Polsce
                        nie bedzie ono refundowane dla kazdej kobiecie.


                        PS gdzie mieszkasz? w Pl?
                        • pola.cocci Re: mama-008 22.04.10, 11:07
                          Ja mieszkam we francji, gdzie pappa robi sie wszystkim ciezarnym i
                          tez stracilam wiare w zasadnosc tej procedury. To badanie nie daje
                          zadnej pewnosci.
                          Ja mam pomiary z usg NT 2.15mm przy CLR 64mm, kosci nosa obecne i
                          co? i nic i tak nic nie wiadomo, wynik pappa 1/1200, brak wskazan do
                          amnio (wskazania sa przy ryzyku mniejszym niz 1/250) ale pewnosci
                          nadal brak.
                          Dlatego wierze, ze nie mialas zadnych przeslanek, ani twoj lekarz
                          (chyba, ze o czyms nie wiemy) zeby sie niepokoic, co by dalo kolejne
                          usg skoro polowkowe tez bylo ok? Watpie, zeby inny lekarz dopatrzyl
                          sie czegos niepokojacego.
                          • mama-008 Re: mama-008 22.04.10, 11:50
                            Dlatego wierze, ze nie mialas zadnych przeslanek, ani twoj lekarz
                            > (chyba, ze o czyms nie wiemy) zeby sie niepokoic

                            dokłądnie tak byłowink żadnych przesłanek!
                            pisałam samą prawde i tylko prawdewink

                            a tak powąznie jakby były jakies "przesłanki" lub watpliwości
                            napewno nie poprzestałabym na usg genetycznym ale zrobiłabym
                            wszelkie mozliwe i dostepne badania.
                        • livia25 Re: mama-008 22.04.10, 11:38
                          tak mieszkam w PL

                          i denerwuje mnie ze jezeli badanie nie krzyczy ze cos jest nie tak
                          to lekarz nawet sie nie zastanowi dluzej czy aby na pewno jest w
                          porzadku
                          wynika to pewnie z nadmiaru pacjentek, zbyt malej ilosci czasu na
                          badania, rutyny

                          nie wydaje mi sie ze popelnilas jakikolwiek blad, nie powinnas sie
                          winic w zadnym wypadku, nie chcialam zeby to tak zabrzmialo, wlasnie
                          tego probowalam uniknac, ciezko to zrobic zaczynajac taki temat,
                          powinnas miec 100% pewnosci ze lekarz ma racje, a niestety coraz
                          ciezej jest taka pewnosc miec i to mnie denerwuje najbardziej

                          naprawde sama na wlasnej skorze i mojego dziecka przekonalam sie jak
                          bardzo trzeba na lekarzy uwazac, i to od blahostek do powaznych spraw

                          nie bede przytaczac przykladow bo to na osobny wateksmile

                          nie uwazam rowniez ze powinno sie mniec amnio profilaktycznie, nie
                          jest to najlepsze rozwiazanie, ale powinno byc bardziej dostepne a
                          nie dopiero jak ci wyjda zle testy pappa, ktore jak wiemy miarodajne
                          nie sa, choc ostatnio czytalam u niejakiego Dudarewicza na stronie
                          ze jezeli spelni sie odpowiednie warunki, terminy, kombinacje badan,
                          to jednak pozwalaja wykryc 90% przypadkow chorob genetycznych

                          ale to tez trzeba trafic na odpowiedniego lekarza, ja musialam
                          powtorzyc badanie usg, lekarz a nawet dwoch mi kazali i trafil mi
                          sie lekarz ktory uznal ze nie ma wskazan do powtorzenia ale badanie
                          zrobil bo mialam skierowanie,czy byl uwazny i dobrze sprawdzil,
                          szczerze watpie, powtorzyc nie bardzo jest sens bo juz minal czas
                          kiedy wyniki sa miarodajne, to miedzy innymi ten ktory uwaza ze NT
                          3,5 to gorna granica normy
                          • mama-008 Re: mama-008 22.04.10, 11:55
                            no i się wreszcie zrozumiałysmywink


                            nie wydaje mi sie ze popelnilas jakikolwiek blad, nie powinnas sie
                            > winic w zadnym wypadku,

                            wiesz, moje dziecko ma dzis 2 lata - czas mnie wyleczył i nauczył
                            pokory. ale pamietam nasze poczatki jak mały juz była na swiecie to
                            jedyne o czym myslalam to
                            1) złosc na dr Roszkowskiego (bardzo wielka ze mnie oszukał itp)
                            2) ze napewno nie zrobiłam wszystko co mogła - ze moglam zaplacic i
                            isc na amnio tak dla swietgo spokoju wink

                            ale jak to móiwatongue_outolak mądry po szkodzie, tak?wink

                            • livia25 Re: mama-008 22.04.10, 12:27
                              no wlasnie to chcialam przekazac ze to nie ty mialas sie doszukiwac
                              czy aby na pewno jest w porzadku dlatego nie ma twojej winy zadnej
                              od tego jest lekarz, tyle ze ten lekarz hurtem przyjmujac pacjentki
                              nie jest w stanie przyjrzec sie przypadkom pozornie w porzadku, a
                              ktore powinny z racji jego doswiadczenia go zastanowic
                              bo czyz nie po to chodzimy na usg do super specjalisty zeby wykryl
                              cos czego nikt inny wykryc nie moze? a i dla nas samych obraz usg to
                              czarna magia

                              jak pisalam wczesniej moja lekarka konsultowala wymiar nt do CRL ze
                              specjalista od USg i okazalo sie ze jest tabela norm i moj wynik byl
                              na 75 centylu, a ze lekarka ktora robila usg nie byla pewna ktory
                              pomiar wziasc za sluszny, mam chyba z 10 zdjec o zblizonych ale
                              roznych wartosciach, to kazali mi powtorzyc badanie, chodzi mi o to
                              ze ten lekarz tez stwierdzil ze martwic sie powinnismy gdyby centyl
                              przekroczyl 95 czy 97 nie pamietam dokladnie, ale zaproponowal
                              dalsza diagnostyke dla pewnosci
                              na polowkowe pojde na pewno do niego i oczywiscie do innego
                              specjalistysmile ja juz nie ufam jednej opinii
                              • mama-008 Re: mama-008 22.04.10, 15:21
                                > na polowkowe pojde na pewno do niego i oczywiscie do innego
                                > specjalistysmile ja juz nie ufam jednej opinii

                                no widzisz - a ja znam 3/4 przypadków ( u siebie i kolezanek)gdzie
                                po usg genetycznym u dr Roszkowskiego pozostali lekarze zawsze
                                mówią: "jesli Dr R uwaza ze jest dobrze tzn ze jest dobrzewink" i
                                podczas mojej ciazy 2 rownych lekarzy ginekologów z roznych placowek
                                tak wlasnie mi odpowiedzieliwink

                                • livia25 Re: mama-008 22.04.10, 16:16
                                  wlasnie to jest taka pulapka ze taki specjalista to sie mylic nie
                                  moze, to co mowi to swietosc, a co jesli tak, podwarzenie jego
                                  diagnozy to szalenie trudna sprawa
                • monnap Re: mama-008 22.04.10, 19:08
                  Wydaje mi sie ze troche przekreasz moja wypowiedz - przede wszystkim
                  NT 2mm moj lekarz uwaza za podwyzszone i na pewno sugeruje amnio,
                  jesli chodzi o testy Pappa to wszystkie ciezarne przez nie
                  przechodza poniewaz sa to testy nieinwazyjne, owszem wiele z nich
                  zaniza wyniki - szczegolnie jesli chodzi o wiek matki - w tym
                  przypadku jednak wszystkim kobietom po 35 roku zycia zaleca sie
                  wlasnie amnio. W Polsce natomiast olewa sie Pappa gdy USG genetyczne
                  wychodzi prawidlowo. USG genetyczne samo nie wykrywa wielu wad,
                  laczac je z testami Pappa mozna zasugerowac kobiecie amnio lub
                  stwierdzic ze nie jest ono potrzebne. Roszkowski moze sobie byc
                  najlepszym specjalista w POlsce, ale jego podejscie jeswt typowo
                  polskie - zadufany w sobie lekarz, on nic nie widzi to OK. W twoim
                  przypadku nic na to nie poradzisz, ale jest to zdecydowanie wina
                  lekarza. To ze zdarzaja sie niewykryte przypadki problemow
                  genetycznych jest oczywistoscia. Tyle ze jest to dosc wysoka
                  statystyka, a kobietom odradza sie amnio jako zlo ostateczne czym
                  nie jest.
                  • mama-008 Re: mama-008 23.04.10, 08:13
                    ja również uważam że to niedopatrzenie lekarza, ale co ja moge teraz
                    zrobić? przeciez go nie bede teraz skarżyła do sądu...
                    jedynie mogę przestrzec inne kobiety ktore chodza do niego jak do
                    wyroczni zeby zastanowiły soe 2 razy na wynikiem i ewentualnie
                    opłaciły inngeo specjaliste i u niego zweryfikowały wyniki.

                    ja napewno nie pojde juz do dr R w nastepnej ciazy, ktora i tak
                    bedzie od poczatku pod specjalna kontrolą i juz mam zapowiedziane
                    amniopuncje...

                    cos czuje ze przy drugiej ciazy bede bardzo upierdliwą pacjentkąwink))
        • lovemaciek Re: mama-008 28.04.10, 17:18
          WITAM
          JESTEM MAMĄ 6 MIESIĄCZNEGO MACIUSIA. JAKIŚ CZAS TEMU OBIECAŁAM
          SOBIE ,ŻE ZROBIE TO CO WŁAŚNIE ROBIE. PRZESZŁAM PRZEZ TO SAMO PIEKŁO
          PRZEZ KTÓRE WIELE Z WAS PRZECHODZI-NT 4,7 MM I POCZATEK KOSZMARU,
          TEST KRWI, AMIO I SETKI GODZIN WYCIA!PO 4 TYG OKAZAŁO SIE ŻE JEST
          WSZYSTKO OK,POPROSTU MALUCH ŻLE SIE UŁOZYŁ.NIEUMIEM ZAMIEŚCIĆ FOTY
          MAŁEGO ŻEBY DODAĆ WAM USMIECHU,JEST CUDOWNY KAŻDY JEGO UŚMIECH
          WYNAGRADZA MI KAŻDĄ ŁZE.WASZE MALUCHY TEŻ WAM WYNAGRODZĄ WIERZE W TO
          CAŁYM MOIM SERCEM I CHOĆ MOŻE TO GŁUPIO ZABRZMIEĆ-JESTEM Z WAMI
          MYŚLAMI.Z KAŻDA Z WAS , KTÓRA MUSI PRZEJŚĆ TAK TRUDNĄ DROGE DO
          SZCZĘŚĆIA ALE ZAUFAJCIE MI-WARTO!!!!
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 22.04.10, 10:09
      Cześć dziewczyny. Jutro idę do lekarza na wizytę, zeby sprawdzic czy
      po amnio wszystko jest ok. Jak na razie dzidziuś nie ma jakiś
      widocznych zmian na usg i ma kości nosowe (niestety krótkie).
      Pamiętam 1,2 usg jak chodziłam i cieszyłam się, że zobacze króliczka
      a teraz boję się ze zobacze coś złego. Jutro mija tydzień od amnio a
      w przyszły piątek zaczynam dzwonić smile. Karolina 8181 dzięki za
      wparcie dzięki Tobie staram sie jakoś trzymać. Powiem Wam, że
      nawiedzają mnie już sny np dzisiaj, że urodziłam dziecko z krótkimi
      nóżkami..
      pola.cocci w którym jesteś teraz tygodniu bo chyba nam nie pisałas?
      Co do ruchów to czasem wydaje mi się, że coś czuję ale czekam na ten
      moment, gdy będę pewna. Wiem, ze to będzie już niebawem. Jak na
      razie to mam ciągłą rewolucję w brzuchu, bulgocze i bulgocze smile
      Myślę że to dzidziuś chyba że moje jelita nagle wzięły się do
      pracy smile

      mama008 pytalaś o amnio. Ja bym to porównała do zastrzyku. Jedno
      szybkie ukłucie. Nieprzyjemne jest w momencie gdy czujesz opór
      miesni brzucha. Na szczęście szybko się to odbywa. Ja się słabo
      czułam po tym cdały dzień i to mnie zdziwiło bo nie spodziewałam
      się, że po takim prostym zabiegu mogę tak zareagować a jednak.
      żabcia 35 podziwiam cię, że dałaś radę wytrwać bez amnio do porodu.
      Ja bym nie dała rady. Chyba bym się zadłużyła i zrobiła sobie to
      prywatnie. Wiem jak bardzo męcząca jest ta niewiedeza. Gratuluję Ci
      zdrowego bobaskasmile

      Moje wszystkie drogie koleżanki które mi tu towarzyszychie przytulci
      odemnie swoje dzieci i pogłaskajcie brzuszki. Mój teraz strasznie
      zaczął rosnąć albo mi sie wydaje smile Mam nadzieję że będzie u nas juz
      tylko dobrze. Pozdrawiam
      • pola.cocci Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 22.04.10, 10:29
        No hej lexi. Jestem w 16tc+6d czekam na ruchy z niecierpliwoscia,
        wczoraj mialam wrazenie, ze cos tam czyje, ale zupelnie nie jestem
        pewna. Moj pierwszy syn zaczal sie wyczuwalnie ruszac wlasnie
        dokladnie w tym terminie(16+6) ale teraz jakos nie czuje sad a tak
        bym chciala, strasznie to lubie, no i spokojniejsza bym tez byla.

        Co do amnio, to nie zabieg cie tak wymeczyl tylko stres, ja za
        stresu prawie odplynelam w momencie uklucia, czulam, ze swiat mi
        ucieka, a reszte dnia tez przespalam.

        Tak naprawde, to troche zaluje, ze tym razem nie bede miala amnio,
        bo wolalabym byc pewna, ale staram sie o tym nie myslec i wierze, ze
        bedzie dobrze.
        Pozdrawiam
        • roxana8881 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.04.10, 13:16
          Lexi fajnie ze sie odezwałaś smile Wszystkie mamy nadzieje ze amnio wyjdzie dobrze. ak Ci brzusio bulgocze to dobrze smile moj juz bedzie niedlugo wychodzil na swiat. Brzusio codziennie boli. Napisz nam jutro o wyniku. Wierzymy ze bedziesz spokojniejszasmile pozdrawiam i sciskam tongue_out tez poglaszcz brzuszek od ciotek z forum smile)
          • iwonkocia Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.04.10, 15:18
            podobno baanie genetyczne usg najlepiej jest zrobic w 13tyg, bo
            wtedy jest najbardziej miarodajne. dletego sie wybieram w tym
            wlasnie tygodniu.
            mama008, mam do ciebie pytanie-oczywiscie jesli jest zbyt
            dyskretne,to nie odpowiadaj. czy gdybys wiedziala,ze twoje dziecko
            ma ZD, to zdecydowalabys sie na usuniecie ciazy? pytam, poniewaz ja
            sie boje wyniku z tego wzgledu,ze ja nie dalabym rady takiego
            dziecka zabic. nie wiem,czy bylabym tez je w stanie wychowywac.
            myslalabym chyba o adopcji...boze lepiej,zeby czlowiek nie byl w
            takiej sytuacji
            • kameleon_f1 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.04.10, 15:43
              cześć.
              może pomyślisz, że nie mam prawa się wypowiadać, bo nie znam tematu
              czy coś podobnego, ale podczytuje wasz wątek od jakiegoś czasu.
              jeśli chodzi o mnie to jakby amnio potwierdziła ZD, albo inną
              nieuleczalną wadę to napewno bym usuneła. życzę Tobie, żebyś nie
              musiała dokonywac takiego wyboru.
              • roxana8881 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.04.10, 16:30
                kameleon_f1 napisała:

                > cześć.
                > może pomyślisz, że nie mam prawa się wypowiadać, bo nie znam tematu
                > czy coś podobnego, ale podczytuje wasz wątek od jakiegoś czasu.
                > jeśli chodzi o mnie to jakby amnio potwierdziła ZD, albo inną
                > nieuleczalną wadę to napewno bym usuneła. życzę Tobie, żebyś nie
                > musiała dokonywac takiego wyboru.

                Nie wolno usuwać ciąży jesli ma się ZD. Jest to nielegalne u nas w kraju
              • iwonkocia Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.04.10, 18:50
                kameleon, ja tez myslalam tak, jak ty do niedawna, dopoki nie
                przezylam poronienia... duzo sie zmienilo jesli chodzi o moje
                myslenie. wczesniej tez sie zarzekalam,ze w razie wad bym usunela, a
                teraz mysle,ze nie dalabym chyba rady...
            • mama-008 iwonkocia 26.04.10, 09:07
              czy gdybys wiedziala,ze twoje dziecko
              > ma ZD, to zdecydowalabys sie na usuniecie ciazy?

              ciężko odpowiedzieć...

              moze inaczej: z jednej strony bardzo sie ciesze że nie wiedziałam o
              zD w ciązy bo to był najpiekniejszy okres w moim zyciu!
              z drugiej strony zle ze nie wiedziałam bo moje dziecko po porodzie
              było by otoczone inna, lepsza i profesjonalna opieka - moze uniknał
              by operacji serduszka, moze szybciej by wyleczono zapalenie pluc,
              moze udało by mi sie wczesniej zaklepac miejsce w poradni
              rehabilitacyjnej i zaczał by szybciej zajecia...a tak to wszystko
              sie odwlekało bo nie było wiadomo co jest z nim źle...

              nie wiem jaka bym podjeła decyzje...
              moze bym usunęła?
              wtedy zD kojarzył mi sie z cięzkim upośledzenie, z dzieckiem -
              roślinką, z czyms starsznym! nic nie wiedziałam o zespole Downa.
              (taka nie wiedze jest straszna).

              a teraz mam 2latka ktory smieje sie od rana do wieczora,to bardzo
              zywe dziecko, duzo umie, jest moja najwieksza radością, jest sliczny
              i ma mało cech zewnętrznych tego zespołu, nie wyobrazam sobie ze Go
              nie mam, a jak zachorował i jechałam w nocy z ledwo zywym dzieckiem
              z temp 41 st to modliłam sie by nie umierał bo nie przezyje bez
              niego.

              no i były momenty zwątpienia - jak juz sie urodził i jak
              dowiedziałam sie jak miał 5 tygodni ze ma zD(wtedy robiono mu
              badania genetyczne, bo jak sie urodził lekarze do konca nie
              wiedziali co mu jest) zastanawiłam sie przez chwile czy nie zostawic
              Go w szpitalu...ze moze ktos Go adpotuje? bo ja nie dam rady sobie z
              dzieckiem z zD...
              ale od razu miałam przed oczami jeden obrazek - moje dziecko lezy w
              lozeczku szpitalnym albo w domu małego dziecka, ze płacze, i nikt do
              niego nie podchodzi, nie przytuli, nie pogłaszcze po główce, nie
              obejmie, nie uspokoii, nie zaspiewa kołysanki.
              jak mogłabym oddac MOJE własne dziecko ktore kochałam od 1 testu
              ciążowego, o ktorego sie troszczyłam 9 mies , przez którego
              wymiotowałam 8od 10 tc do 7 mies. przeciez to MOJE dziecko - jak
              mogłabym go oddac obcym ludziom albo pozostawic na pastwe domu
              dziecka?

              zD to nie tragedia i koniec swiatawink tak mówiono mi jak
              dowiedzialam sie o wadzie i miałam ochote zatłuc tego ktory mi to
              mówił(lekarzy)...teraz wiem ze to prawda - sa wg mnie gorsze
              tragedie niz zD.
              najważniejsze że mam synka który nie choruje i jest moim słońcem, i
              męża który jest najwspanailszym tatą na świecie i ani razu nie
              zawiódł.

              nie wiem czy moja historia komuś pomoze, moze za bardzo sie
              wyprodukowałam w tym poscie? jak tak to sorrywink

              pozdrawiamwink
              • iwonkocia Re: iwonkocia 26.04.10, 09:53
                mama008, dziekuje za odpowiedz, bardzo mnie wzruszylo to,co
                napisalas...ja znam ZD, jedna osoba w rodzinie na to cierpi, z
                tym,ze ma bardzo silne uposledzenie, nie jest samodzielny. niestety
                mam zle skojarzenia- on spiewal calymi nocami, belkotal i mial takie
                rozne dziwne zachowania. jednak widzialam inne osoby z ZD, ktore
                zachowywaly sie inaczej, w UK nawet pracuja, sa w miare samodzielne.
                znam osobe, ktora przezyla to,co ty- usg nic nie wykazalo i szok
                przy porodzie:ZD! jednak chlopczyl jest slodki, nie wyglada na
                uposledzonego.
                • mama-008 Re: iwonkocia 26.04.10, 10:30
                  wiesz - sa różnie stopnie upośledzenia poprzez łagodne (dziecko i
                  człowiek dorosły są samodzielni i nawet mogą pracować i poruszac sie
                  komunikacja, mieszkać bez opieki) a sa upośledzenia cięzkie -
                  dziecko/człowiek dorosły robi pod siebie, nic nie umie, trzymac
                  łyżki nawet samodzielnie.
                  ale to tylko i wyłacznie sposób wychowania i pracy włozonej w takie
                  dziecko daje jakies rezultaty - praca praca praca i jeszcze raz
                  ciezak pracawink
                  dlatego moze lepiej jak niektore kobiety decyduja sie na aborcję -
                  po co mają wychowywac dziecko do ktorego nie ma się siły,
                  cierpliowaci, checi do pracy i uczenia go nowych umiejetnosci? to
                  jawne krzywdzenie dziecka. dlatego lepiej jak nie ma "kłopotu" niż
                  walczyc o każdą umiejetnosci i meczyc sie?
                  ja dla dziecka swojego zrobię wszytsko i to tylko ode mnie przeciez
                  zalezy jaki bedzie moj synek w przyszlosci - to co ja jemu przekaze,
                  czego go naucze, to jakim bedzie zalezy ode mnie i pracy jaka w jego
                  wychowanie wkładam.

                  znam osobe, ktora przezyla to,co ty- usg nic nie wykazalo i szok
                  > przy porodzie:ZD!

                  ja teraz znam z najblizszego otoczenia 3 takie osoby wink
                  i każada z nich była u tego sławnego dr z wawy na wizycie...

                  • iwonkocia Re: iwonkocia 26.04.10, 10:53
                    mama008,kurcze,nie ukrywam,ze sie boje,zwlaszcza z powodu tych wielu
                    przypadkow przezywajacych zaskoczenie dopiero po urodzeniu
                    dziecka...w takiej sytuacji(odpukac)zdecydowalabym sie chyba na
                    adopcje...zreszta ciezko tak gdybac..wspaniale,ze Wasze dziecko
                    trafilo wlasnie na Was...ludzi,ktorzy potrafia dac mu serce...

                    czy ja moge Ciebie jeszcze o cos spytac? chodzi mi o to,czy cos
                    niepokojacego bylo w Twojej ciazy? cokolwiek,co ci sie
                    przypomina...mzoe to bylaby jakas wskazowka. moze np dziecko bylo
                    mniejsze niz wiek z OM? moze mialas plamienia, jakies nietypowe
                    samopoczucie? czy cokolwiek wyroznilo Twoja ciaze? bede bardzo
                    wdzieczna za odpowiedz...
                    • mama-008 Re: iwonkocia 26.04.10, 12:13
                      zdecydowalabym sie chyba na
                      > adopcje...zreszta ciezko tak gdybac..

                      nie gdybaj, życie moze łatwo zweryfikowac Twoje plany wink
                      tez miałam takie mysli, ale szybko do mnie dotarło ze to mimo
                      wszystko moje dziecko noszone pod sercem 9 mieś i kochane od
                      pocztaku - wiec ja nie mogłam osobiscie oddac dziecka do adpocji bo
                      było mojewink

                      w mojej ciązy nic nie było niepokojącego.
                      zadnych leków podtrzymujacych. zanych plamien. zadnych leków oprocz
                      standardowo foliku, żelaza (pod koniec) i witamin dla ciezarnych.
                      dziecko rozwijało sie dobrze, było małe, w sensie wagowo ale nie
                      odbiegało od normy.
                      i lekarze mówili ze to dlatego ze wymiotowałam od 10 tc do 7 mieś i
                      straciłam 8 kg a w całe ciazy przytyłam 12 kg.
                      wszystkie usg w porzadku - a 2 robione w dr R tez z normami - NT CRL
                      i kosc nosowa, narzady(serce), przepływy.
                      do dzis przegladam swoje wszystkie wyniki i usg i nic sie nie
                      dopartuje.

                      ale błagam nie mysl ze w Twoim przypadku moze cos byc nie tak! nie
                      zastanawiaj sie! przeciez sters tu nic nie pomoze a moze zaszkodzic-
                      po co sie nakrecac.
                      czy Ty masz jakies niepokojace wyniki?

                      • iwonkocia Re: iwonkocia 26.04.10, 12:39
                        mama008, wiem,ze takie gdybanie jest bez sensu. kiedys bylam
                        pewna,ze gdyby usg wykazalo wady,to bym usunela ciaze,ale po
                        poronieniu w 12tyg juz wiem,ze usunac nie bylabym w stanie...

                        jesli chodzi o obecna ciaze, to jest to poczatek 13tyg i ciaza
                        monitorowana od poczatku-mialam juz 5usg, w tym jedno gdy krwawilam
                        i juz myslslam,ze to koniec,a z dzieckiem bylo wszytsko dobrze. od
                        2tyg lezenie i duphaston. kazde usg wykazuje doby rozwoj dziecka.
                        jestem jednak jeszcze przed usg genetycznym...mimo wszystko chyba
                        juz jestem spokojniejsza, gdy 12tydzien sie skonczyl.
                        • mama-008 Re: iwonkocia 26.04.10, 12:58
                          > mama008, wiem,ze takie gdybanie jest bez sensu. kiedys bylam
                          > pewna,ze gdyby usg wykazalo wady,to bym usunela ciaze,ale po
                          > poronieniu w 12tyg juz wiem,ze usunac nie bylabym w stanie...


                          a ja kiedyś (wieki temu - jeszcze zamęzna nie byłam hehe) zarzekałam
                          się że jak urodze chore dziecko to NAPEWNO oddam.
                          i co?
                          wink

                          ja myśle, że nie powinnas sie zastanawiac ze cos moze byc nie tak
                          wiadomo - lepiej dmuchac na zimne i moze usg genetyczne zrobic u
                          innego lekarza na drugi dzien? moze nie opierac sie na jednej opinii?
                          a czy robic test pappa i amnio na zyczenie ? to juz indywidualna
                          sprawa.
    • mwiha1 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.04.10, 16:29
      Dziewczyny, jak tak czytam ten wątek to dochodzę do wniosku, że badanie
      przeziernosic nie maja sensu ... skoro i tak zycie pokzuje co innego. Ja np nie
      wiedzialam, ze NT rosnie wraz z wiekiem płodu, sadzilam z tego co czytalam, ze w
      14 tc juz tej przeziernosic zwyczajnie nie widac i dlatego tego sie nie
      bada-potem tylko fałd karkowy. Ja np w 12,1 tc przy CRL 5,3 mm NT miałam 1,3 mm
      i lekarz okreslił, ze jest OK.Czyli, co mozliwe ze w 14 tc mogła ta przeziernosc
      podrąsnąc do wymiarów poza normą...chyba wtedy kazłabym powtórzyc badanie za 2
      tyg gdyby zakladal, ze moze urosnąć. Dziwne to wszystko...
      • livia25 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.04.10, 17:19
        z rosnieciem jest tak ze jak masz w 12 NT 1.3 to ono w dwa tygodnie
        urosnie moze do 1.7-1.9, moze wiecej ale raczej nie przekroczy normy
        ale jak masz nT 2 to w dwa tygodnie moze przekroczyc 2.5
        a tu sa linki gdzie pisza ze rosnie i jakie sa normy:
        www.genetyka-ginekolog.pl/diagnostyka_prenatalna/info.php
        a tu pisza ze dlugosc kosci nosowej ma znaczenie:
        www.skotnicki.pl/ginekologia/content/view/37/49/
        a wszyscy lekarze twierdza ze nie i ze chodzi tylko o to zeby byla
        i pisza to specjalisci

        nie mam teraz czasu szukac adresow ale jak sobie wrzucicie Nt lub
        przeziernosc to sporo tego wyjdzie

        po 14 tygodniu NT podobno zmiejsza sie, ale tego nie doczytalam
        jeszcze dokladnie bo potem sie mierzy NF czyli fald karkowy, ale na
        temat faldu karkowego jest malo materialow

        no widzisz wlasnie o to tez chodzi w odnodze watku, ze slepo
        wierzymy lekarzom a nie powinnismy
        to wlasnie lekarz powinnien wiedziec ze nT rosnie wiec nalezy je
        skontrolowac jesli jest wysokie przy niskim CRL i ze dlugosc kosci
        nosowej jednak ma znaczenie

        chodzi tez o to ze powinno sie wdrozyc profilaktycznie badania jesli
        NT jest podwyzszone a podwyzszone znaczy w 80-97 centylu dla danego
        CRL, podobno zrobienie testu pappa przed 13 z usg i potrojnego po 14
        daje 90% szans na wykrycie wad
        nie jest to badanie inwazyjne, a pewnie podniosloby wykrywalnosc w
        grupach wiekowych gdzie teoretycznie jest niskie wystepowanie wad, a
        teraz coraz czesciej sie slyszy ze w mlodszych grupach wiekowych
        rodzi sie wiecej dzieci z wadami




        • mwiha1 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.04.10, 18:31
          Wydawało mi się, ze jak czytalam rozne artykuły, wątki, opinie dziewczyn to
          przeziernosc u mojego dziecka wydaje sie mała...a moze wcale taka mala ne jest...
          • livia25 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 25.04.10, 17:01
            mwiha1 twoje NT jest spoko, jest ogromna roznica miedzy NT 1.3 w 12tc a NT 2 w 12tc


            w tej odnodze watku chodzi o to ze lekarz stwierdzajac ze nT w 12tc wynosi 2
            powinnien zwrocic uwage ze jest podwyzszone i ze moze byc poza norma w 14tc, a
            tego nie zrobil i to jest jego blad
            bo czy cos by sie stalo gdyby skierowal na dalsze badania, nie mowie odrazu o
            amnio, ale o tescie pappa, nie wiadomo co by wyszlo, moze wyszloby wskazanie na
            amnio, ale wtedy mama-008 mialaby wybor, czy chce wiedziec czy nie, a jesli by
            sie zdecydowala i zrobila, to by sie zdazyla oswoic z mysla albo mialaby inny
            wybor, ale by go miala

            pacjent ma prawo wiedziec co sie z nim dzieje lub jakie ma potencjanlne
            zagrozenia i mozliwosci diagnostyczne, ale niestety w polsce dopoki cos nie
            przekracza bardzo normy to tego prawa pacjentowi sie odmawia i jeszcze dochodza
            poglady wlasne learza
            • ewusia13 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 25.04.10, 22:48
              podczytuję ten watek od początku i tak sobie myślę jakie miałam szczęście w
              pierwszej ciąży (7 lat temu) gdy nie miałam dostępu do internetu. Nie miałam
              pojęcie o NT, kościach nosowych itp. cieszyłam się, że będę mamą !!!
              w drugiej ciąży miałam większą świadomość i całą ciążę żyłam w stresie bo ciągle
              się o coś martwiłam

              zastanówcie się czy te wszystkie badania, testy pappa, amniopunkcje maja tak
              wielkie znaczenie? czy w sytuacji gdy okaże się, że dzieciątko jest chore
              przestaniecie je kochać i je usuniecie?

              życzę wszystkim aby wasze dzieci były zdrowe i kochane a ciąże lekkie i
              bezproblemowe smile
              • monnap Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 26.04.10, 03:34
                Tak ma sens jak najbardziej. Ty bys nie usunela, ale wile osob
                podjeloby inna decyzje. Poza tym nastawienie psychiczne i
                przygotowanie do posiadania chorego dziecka tez moze bc troche
                lepsze. Niektore wady, kore sa wykrywane u plodu (fizyczne nie
                genetyczne moga byc usuwane zaraz po urodzeniu lub jeszcze przed
                narodzeniem dziecka).
                • livia25 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 26.04.10, 10:49
                  przyznam ze nie rozumiem dlaczego w polsce odmawia sie prawa do
                  decydownia o swojej ciazy, dziecku lub tez innych wyborach
                  postawa ewusi13 jest nagminna wsrod lekarzy, najlepiej nie wiedziec
                  a potem przezyc traume

                  jezeli ktos chce sobie zrobic badania to powinnien miec do nich
                  prawo, jezeli nie chce to nikt nikogo nie zmusza

                  uwazam ze kazdy ma prawo sam zdecydowac czy chce wiedziec ze bedzie
                  mial chore dziecko czy nie, i zaden lekarz ani inna osoba nie
                  powinna miec prawa do podjecia decyzji za rodzica

                  a pytanie co sie zrobi z ta wiedza pozniej to juz jest bardzo
                  prywatna sprawa kazdego czlowieka, nie zawsze sie okazuje ze dziecko
                  ma lekka wade z ktora mozna zyc czasem sie okazuje ze dziecko
                  przezyje raptem pare lat i to w porywach i to w dodatku w wielkim
                  cierpieniu

                  jest tyle aspektow do rozwazenia, ze dopoki ktos sam nie stanie
                  przed takim wyborem nie powinnien sie wypowiadac co jest sluszne

                  ostatnio moj lekarz opowiadal mi historie pacjentki ktora przeszla
                  cala droge od podejrzanego usg przez testy pappa i amnio i mowi mi
                  ze zapytal ja czy bylo warto, a ona stwierdzila ze nie, okazalo sie
                  ze jej dziecko bedzie zdrowe tylko pytanie co ta pani powiedzialaby
                  gdyby testy wyszly inaczej, bo przeciez gdyby nie chciala wiedziec i
                  zalozylaby ze urodzi dziecko mimo wszystko to by ich nigdy nie
                  zrobila i na ta droge nie weszla
                  • iwonkocia Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 26.04.10, 10:57
                    livia, ja bym na te droge weszla pomimo tego,ze aborcji nie
                    dopuszczam...chcialabym wiedziec
              • mama-008 ewcia! 26.04.10, 12:24
                zastanówcie się czy te wszystkie badania, testy pappa, amniopunkcje
                maja tak
                wielkie znaczenie? czy w sytuacji gdy okaże się, że dzieciątko jest
                chore
                przestaniecie je kochać i je usuniecie?


                a dlaczego z góry zakłada się ze wyniki amnio sa po to aby usunąć
                ciążę jakby co?
                a nie sądzisz że wiele kobiet chce wiedziec po to aby:
                po 1) przygotowac sie psychicznie na wychowywanie chorego dziecka i
                za wczasu szukac juz placówek rehabilitacyjnych, logopedy, lekarzy?
                po 2) przygotowac najblizszych na to ze nie bedzie łatwo i ze moze
                nie urodzic sie zdrowe piekne roznowe bobo?
                po 3) i najwazniejsze chyba - po to aby sztab lekarzy czekał juz na
                porodowce aby mogł szybko zdiagnozowac i pomóc dziecku?

                czy w Polsce i na swiecie amnio musi równac sie aborcja?

                uprzedzam, nie jestem ortodoksyjną katoliczką ani żadną dewotą
                leżącą krzyżem w kosciele nawołującą do rodzenia chorych dzieci, ale
                denerwują mnie takie lekkoduchy jak ewcia (sorry ale tak czuje)
                które uwazaja ze lepiej nie wiedziec..
                jasne ale co potem, co po porodzie- szok,cięzka depresja, histeria,
                wycie 24 na dobę, pytania :dlaczego ja????

                uwazam ze lepiej wiedziec i ew móc zdecydowac co robić. to nie
                lekarz ani ksiądz bedzie wychowywał nasze dziecko ale my sami, i
                pytanie tylko czy jestem w stanie ponieść do konca konsekwencje czy
                wybrac łatwiejsza dorgę...
                • roxana8881 Re: 26.04.10, 12:46
                  oddalając się od waszych wypowiedzi ? Co z lexi ? miala napisac co i jak? mam nadzieje ze AMNIO WYSZLO DORBZE....eh
                • ewusia13 Re: ewcia! 26.04.10, 13:29
                  nie jestem lekkoduchem, mam to szczęście, że obie ciąże i dzieciątka mam
                  bezproblemowe.
                  o amnio wiem niewiele więc może faktycznie nie powinnam zabierać tu głosu. po
                  prostu myślałam, że to badanie wykrywa tylko choroby genetyczne, których nie da
                  się wyleczyć i trzeba się z nimi pogodzić lub niestety przerwać ciążę.
                  a szok i depresja po złych wiadomościach nt zdrowia dziecka i tak pewnie
                  dopadnie każdą matkę czy to już w ciąży czy po urodzeniu. Myślę, że akurat mnie
                  łatwiej byłoby znieść taką wiadomość mając już dziecko u boku. A przynajmniej w
                  czasie ciąży jest się w mniejszym stresie co chyba też ma znaczenie.

                  Przepraszam jeśli kogoś uraziłam, tak jak wspomniałam jestem laikiem w tym temacie
                  • mama-008 Re: ewcia! 26.04.10, 13:53
                    o amnio wiem niewiele więc może faktycznie nie powinnam zabierać tu
                    głosu. po
                    > prostu myślałam, że to badanie wykrywa tylko choroby genetyczne,
                    których nie da
                    > się wyleczyć i trzeba się z nimi pogodzić lub niestety przerwać
                    ciążę.

                    otóż amnio wykrywa wady genetyczne, a wada to nie choroba -
                    chorobę mozna leczyc wady juz nie.
                    np zespoł Downa to wada genetyczna i nie jest wskazaniem do aborcji
                    w Polsce (chyba ze cos sie zmnieniło, ale w poradni genetycznej tak
                    nam mowiono).

                    a szok i depresja po złych wiadomościach nt zdrowia dziecka i tak
                    pewnie
                    > dopadnie każdą matkę czy to już w ciąży czy po urodzeniu

                    mylisz sie.
                    matka ktora 9 mies snuje jakies tam plany o swoim cudownym dziecku
                    kim bedzie co bedzie robiło itp. nagle dowiaduje sie ze jej plany
                    mozna w ksiazki włozyc, dostaje szoku i nie jest w stanie
                    racjonalnie myslec przez jakis czas no bo urodziła niepełnosprawne
                    umysłowo dziecko.
                    matka ktora wie no od 12 tc o wadzie,nie doznaje az tak wielkiego
                    szoku bo juz wie. mysli tylko o tym jak teraz pomoc dziecku i
                    szykuje sie na rozne ewentualnosci. nie myslo o sobie "jakie to
                    straszne dlaczego ja" ale stara sie pomagac własnie dziecku ktore
                    jest najwazniejsze.

                    Myślę, że akurat mnie
                    > łatwiej byłoby znieść taką wiadomość mając już dziecko u boku.

                    myslisz?
                    gorzej jakby np dziecko miało ciężką wadę serca niewykryta w ciazy i
                    np było by za pozno juz na zabieg, albo była by szansa na zabieg ale
                    trzeba czekac az zwolni sie miejsce w szpitalu albo czekac az
                    szpital sprowadzi dobry sprzet do diagnostyki lub lekarzy
                    specjalistwo bo no neonatologia nie jest przygotowana na poród
                    dziecka z wada.
                    w moim przypadku tak było ze nikt sie nie spodziewał dziecka z wada
                    i powikłaniami, nie potrafiono mu pomoc, sciagano sprzet do echo
                    serca itp wszystko sie przedłuzało...na niekorzysc synka oczywiscie.
                    (rodziłam w warszawie)

                    A przynajmniej w
                    > czasie ciąży jest się w mniejszym stresie co chyba też ma
                    znaczenie.

                    to fakt. moja była cudowna i cieszyłam sie kazdym dniem z brzuszkiem.
                    dobrze ze nie wiedzialam bo dzieki temu doswiadczyłam
                    najpiekniejszego okresu w zyciu!
                    ale z drugiej strony zle sie stało bo moje dziecko mialo wade serca
                    i powikłania i zero profesjonalniej pomocy ze szpitala w ktorym
                    urodziam - dodatkowo dostał posocznicy,(moje dziecko było na sygnale
                    przewozone do CZD i dopiero tam mu po 3 tyg nieudolnego leczenia
                    pomogli) wiec szkoda ze nie wiedzialam w ciazy bo moze od razu by
                    trafił do CZD i wyszło z tych chorób szybciej...wiec szkoda ze nie
                    wiedziałam w ciazy...

                    suma sumarum - lepiej wiedziec na czym sie stoi niz łudzic ze "mi
                    sie to nie przytrafi" bo pozytywne myslenie to jedno a diagnostyka
                    drugie.
                    • agaja5b Re: ewcia! 26.04.10, 17:44
                      Ja przez to przeszłam tzn wysokie nt, amniopunkcja, wykrycie wady
                      genetycznej u córeczki, myśli o aborcji i decyzja że chcę ją
                      urodzić. Dzięki temu badaniu dano mi szansę przygotować się
                      psychicznie i logistycznie na dziecko z wadą. Moja rodzina mnie
                      wspierała i teraz cieszymy się wspólnie z cudnej dziewczynki. Od
                      tego czasu jestem orędownikiem badań prenatalnych bo mi dały one
                      bardzo dużo. A swoją drogą to nikomu ich nie życzę.
                      • mama-008 Re: ewcia! 26.04.10, 21:41
                        witaj
                        jaką wadę ma Twoja córeczka jeśli można wiedziec i jakie mialas NT i CRL w jakim
                        tyg. z góry dziekuje za infowink pozdrawiam
                        • livia25 Re: ewcia! 27.04.10, 10:29
                          wlasnie mama-008 mialas mi napisac jakie mialas CRL przy NT 2 i
                          napisz mi jeszcze dlugosc kosci nosowej, i dlugosc bodajze kosci
                          udowej, ale to musze sprawdic czy mi sie nie pomylilo
                          • mama-008 Re: ewcia! 27.04.10, 11:02
                            napisze ci na maila ale wieczorem bo nie mam przy sobie wyników z
                            ciąży.
                            z tego co pamietam jak przegladam ost to miałam tak wpisane:

                            badanie w 12 tc
                            NT 2mm, CRL 6, kosc nosowa: obecna, przepływy w normie, kośc udowa
                            tez w normie(nie wiem czy sa jakies wymiary czy sam tekst ze
                            dobrze),
                            prawdopodobieństwo dla: Trisomia 21: 1:890,
                            inne wady 1:2000 i jakos tak w tysiącach.
                            najwieksze prawdopodobiensto bylo jak widać dla zD...

                            czy dr R faktycznie miał racje ze nie ma czyms sie martwić i ze
                            wszystko jest OKEJ?
                            aha - dodam że wyniki dr R oglądało jeszcze 3 innych ginekologów i
                            wg nich było dobrze i bez powodów do obaw...oczywiscie mówili: jak
                            dr R mowi ze OKEJ to znaczy ze jest OKEJ...
                            • livia25 Re: ewcia! 27.04.10, 14:59
                              to czekam na meila
                              a na szybko:
                              wiesz co po tym co wpisalas to trudno oceniac, nie ma dl kosci
                              nosowej ani kosci udowej( nie pamietam jakie sa wymiary prawidlowe
                              dla danego crl)
                              ale ja uwazam ze nt w wysokosci 2 przy crl 6 jest podwyzszone, skoro
                              nt2.1 dla crl 80 jest na 75 centylu to twoje bylo pewnie w okolicach
                              95, to przeciez roznica 2 cm w wielkosci dziecka bo mediana czyli
                              srednia wartosc dla CRL 84,5 wynosi 1.9 a wartosc graniczna czyli 95
                              centyl to 2.5

                              w tym wszystkim chodzi tez o to ze lekarz powinnien wykazac sie
                              podejrzliwoscia, i powinnien zaproponowac testy pappa na wszelki
                              wypadek, bo przeciez zawsze pacjentka moze odmowic, ale bylaby
                              swiadoma ze jest jakies ryzyko

                              wiem ze kosc nosowa jest wazna i czytalam ze powinna byc jednak
                              dluzsza niz 2,5mm a i kosc udowa musi byc odpowiedniej dlugosci do
                              crl

                              moze twoj przypadek byl niedozdiagnozowania, trudno teraz oceniac
                              ale uwazam ze nT mialas podwyzszone
                              ale wybieram sie do lekarza ktory mi sprawdzal te wszystkie centyle
                              i prawidlowe wielkosci to sie zapytam co sadzi o twoim przypadku i
                              co by sam zrobil i proponowal w takim przypadku
                              a ciaza wg usg byla starsza od wieku z om?

                              a co do opinii innych lekarzy, oprocz ultrasonografow to zauwazylam
                              ze zwykli poloznicy przyjmuja wynik usg jak wyrocznie, nie
                              wspominajac ze czesto wg nich nt 3 to jest dopiero granica normy





                              • mama-008 Re: ewcia! 27.04.10, 15:12
                                z tego co pamietam na wykresie byłam napewno poniżej 95 centyla.
                                ale okej - spr i napisze jak nie dzis to jutro chociaz nie wiem
                                dlaczego obcej osobie to bede pisać, szczególnie osobie która nie
                                jest lekarzem

                                tak czy siak to i tak juz nic nie zmieni.

                                wink)))
                                • iwonkocia Re: ewcia! 27.04.10, 15:32
                                  mama008, te informacje, ktore podajesz, moga pomoc innym- tobie do
                                  glowy nie przyszla podejrzliwosc, bo lekazre cie zapewniali, ze nie
                                  ma potrzeby dodatowych badan, ale moze dzieki Twoim informacjom inne
                                  ciezarne beda bardziej czujne i podejrzliwe i zrobia badania...
                                  • mama-008 Re: ewcia! 27.04.10, 15:46
                                    moze dzieki Twoim informacjom inne
                                    > ciezarne beda bardziej czujne i podejrzliwe i zrobia badania...

                                    oczywiscie, racja.
                                    • livia25 Re: ewcia! 27.04.10, 16:07
                                      kochana przeciez mi podasz suche dane tylko, ciekawa jestem poprostu
                                      co powie inny lekarz

                                      tez mnie zastanawia ze wada serca nie zostala wykryta w usg
                                      to juz dwie rzeczy ktorych dr. r niewykryl
                                      • mama-008 Re: ewcia! 28.04.10, 09:18
                                        co do wyników usg to ja juz z wieloma lekarzami konsultowałam je - i
                                        z ginekologami i w 2 poradniach genetycznychwink takze nie wiem czy
                                        jest sens pokazywac je twojemu lekarzowi...

                                        co do wady serca to nie znam pełnej nazwy dokładnie nie chce skłamac
                                        ale w karcie mam 2 nazwy - jedną wade zoperowano niedługo po
                                        porodzie ( miał chyba 3 tyg) a z drugą zyje do dzis tzn dziurka sie
                                        zmniejszyła i był tylko systematycznie kontrolowany przez echo co 3
                                        mies i mniej wiecej do 2 lat dziurka samoistnie znika - u niektorych
                                        dzieci potrzebny jest zabieg u innych leki a u mojego samo sie
                                        domkneło. te pierwsza mial operacyjnie zamykaną (kanał jakis) bo
                                        utrudniało to oddychanie i krew zalewała płuca czy jakos tak...
                        • agaja5b Re: ewcia! 27.04.10, 10:46
                          W 11 tyg nt wynosiło 3 mm, tydzień później 7 i do tego obrzęk całego
                          płodu. Po amnio okazało się że moja córka cierpi na zespół Turnera.
                          • sonique Re: ewcia! 27.04.10, 15:35
                            Mama-008, ja czegos nie rozumiem w Twoich badaniach.
                            Piszesz, ze wszystkie mialas super, lekarz niczego sie nie
                            dopatrzyl, a po urodzeniu wyszla u Twojego dziecka oprocz wady
                            genetycznej, wada serca. O ile rozumiem, ze ZD nie wyszedl na usg,
                            bo nie da sie go w ten sposob zdiagnozowac, to jednak wady serca w
                            wiekszosci przypadkow wychodza w usg.
                            Pytam o to dlatego, ze po pierwsze pisalas w watku na forum "DObry
                            porod", ze Twoje dziecko ma wade serca, o ktorej pisala autorka
                            tamtego watku (lucjatoja, czy jakos podobnie), a u ktorej dziecka
                            wade te zdiagnozowano w polowie ciazy, albo i wczesniej, na
                            podstawie obrazu usg.
                            A po drugie pytam dlatego, ze u mnie z testow pappa wyszlo
                            podwyzszone ryzyko ZD (1:249) ale na amniopunkcje sie nie
                            zdecydowalam.
                            Czy mialas robione echo serca?
                            U mnie do tej pory wszystkie usg byly ok, serce bylo badane bardzo
                            szczegolowo, ale z Twojego przypadku mozna wnioskowac, ze usg chyba
                            nie daje zadnej odpowiedzi.
                            • mama-008 Re: ewcia! 27.04.10, 15:45
                              tak, wyniki miałam w normie - nie pisałam ze superwink bo wychodzi z
                              ejednak dobre nie były a tymbardziej super zważywszy na finałwink

                              wada serca nie była wykryta w ciazy, dopiero w 2gim tyg zycia
                              dziecka. nawet po porodznie nic nie wykryto.

                              dlaczego wyszło Ci ryzyko 1:249? z racji wieku?czy usg gen.było
                              słabe?
                              • sonique Re: ewcia! 27.04.10, 15:47
                                usg bylo ok, tylko testy pappa zle mi wyszly. Wiek tez pewnie
                                dolozyl swoje (w tym roku koncze 35 lat)
                                • mama-008 Re: ewcia! 27.04.10, 15:50
                                  ja jestem przekonana że to tylko statystyka i urodzisz zdrowiutkie
                                  dziecko! na 100%!
                                  smile
                                  • pola.cocci Re: ewcia! 27.04.10, 16:07
                                    a ja mysle, ze nie nalezy popadac w przesade i paranoje

                                    wiadomo jest powszechnie na swiecie, ze usg nie wykrywa 100% wad u
                                    plodow, czesc oczywiscie wynika z pomylek lekarzy, slabej jakosci
                                    sprzetu, itd., ale jest tez czesc wad, ktorych usg nie jest w stanie
                                    wylapac nawet na najlepszym sprzecie i u najlepszego specjalisty

                                    podobnie jest z ZD, ktory czasem jest niewykrywalny z przeslanek na
                                    usg, i mysle, ze tak bylo np. u mama-008, dlatego nie wyslano cie na
                                    amnio, bo nie bylo powodow, wyniki mialas jak najbardziej w normie
                                    (nie popadajmy w paranoje, bo wyjdzie, ze kazde dziecko, ktore ma NT
                                    powyzej 1mm moze byc chore!!! - moze, ale absolutnie nie musi, tak
                                    samo jak to, ktore ma 4 czy 5mm) lekarze wiedza, ze NT rosnie do
                                    14tc, wiec ich diagnoza bierze to pod uwage, a wszystko to jest
                                    oparte na statystykach, podobnie jak testy pappa
                                  • sonique Re: ewcia! 27.04.10, 16:18
                                    Dziekismile
                                    Oby. W sierpniu sie dowiemsmile
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 28.04.10, 20:36
      Cześć ciotki smile
      Długo mnie nie było ale już piszę co nowego u mnie. Otóż byłam na
      usg i wszystko wydaje się ok. Narządy, serduszko, przepływy, i
      wielkość. Ale po tym co pisała mama08 to wczale nie oznacza, że
      bedzie dobrze. Dzidziuś waży 17 dag. Okazało się że moja lekarka ma
      usg 3D i wydrukowała mi fotkę mojego dzidzi i jest już taki fajny że
      szok! Moje myśli o usunięciu ciaży odpłynęły od razu jak zobaczyłam
      moje dzieciątko. Co do wyniku amnio to nie wiem nic. Zastanawiam się
      czy by sami do mnie zadzwonili gdyby wiedzieli że coś jest nie tak.
      W piątek minie 2 tygodnie i zamierzam zacząć ich już męczyć
      telefonami. Brzuszek rosnie i wydaje mi się ze czasem coś tam czuje
      w srodku. Jestem pewna ze niedługo poczuję ruchy dziecka. Tak że ja
      nadal odliczam dni i staram się myśleć pozytywnie. Mój mąż
      powiedział że jak bedzie ok to musi to opić, ja chyba pójdę na
      pierwsze zakupy dla mojego króliczka
      • roxana8881 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 28.04.10, 20:42
        no to sie strasznie cieszymy smile) wazne ze napewno jestes spokojniejsza jak na usg wszystko dobrze smile pozdrawiam serdecznie smile)
      • mama-008 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 08:21
        lexi-proszę nie sugeruj sie tym co mnie sie przytrafiło bo
        takie "błędy" zdarzają się owszem, ale rzadko - naprawdę!
        jedyne czego teraz nie powinnas własnie robic to myslec jak było u
        mnie i ze Tobie moze sie to tez to samo przytrafic!!! nie mysl tak!

        z ostatniej chwili: mojej mamy przyjaciółki córka robiła usg gen. i
        test pappa (młoda dziewczyna koło 27 lat) i wyszły jej bbb zle.
        lekarze od razu kazali robic amnio bo prawdopodobnie dziecko ur sie
        bbbb chore z wieloma wadami- ona postawiła na 1 karte i nie zrobiła.
        no i własnie urodziłą zdrowiutka córeczkęwink

        trzymaj sie i wg mnie mozesz atakowac laboratorium po skonczeniu 2
        tyg. (u synka wynik kariotypu było po 13 dniach - nie wiem jak przy
        pobraniu krwi z pepowiny ile to trwa)ale czy dobra czy zła wiadomosc
        sami dzwonią.
        ja oczywiscie zycze -i WIEM TO NA 100%- ze zadzwonią z DOBRA
        wiadomosciawink
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 11:26
      Nie wytrzymałam, zadzwoniłam. I okazało się ze jest już mój wynik
      tyle tylko, że jeszcze nie opisany przez lekarza. No to dzwonię do
      lekarza i go proszę o sprawdzenie. A on zdziwił się że po 2
      tygodniach już jest wynik i mówi że dobry!!! Więc się go pytam czy
      zdrowy będzie mój dzidziuś a on na to, że pewności nie ma ale na
      pewno nie ma zd, edwordsa i patau. Normalnie Bozia nade mną czuwała.
      Coś mnie dzisiaj tknęło żeby zadzwonić. Nadal w to nie wierze, ok 14
      mam dzwonic do swojego genetyka który umówi mnie na konsultację.
      Nawet nie zapytałam o płeć! Ale sie cieszę big_grin big_grin a z drugiej strony
      boję się że źle sprawdził albo coś.
      • pola.cocci Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 11:35
        Same dobre wiesci dzis od samego rana!!!!!
        No to wspaniale, przeciez lekarz by nie powiedzial jakby nie byl
        pewny, chyba ze jakis nieodpowiedzialny. Wiedzialam, ze wszystko
        bedzie dobrze smile Wiara czyni cuda, a ty od poczatku bylas dobrze
        nastawiona, gratulacje. Ja tez mysle tylko i wylacznie pozytywnie.
        Ale sie ciesze big_grin
      • mama-008 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 11:38
        Nie wytrzymałam, zadzwoniłam. I okazało się ze jest już mój wynik
        > tyle tylko, że jeszcze nie opisany przez lekarza. No to dzwonię do
        > lekarza i go proszę o sprawdzenie. A on zdziwił się że po 2
        > tygodniach już jest wynik i mówi że dobry!!!

        SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        daj znać po 14 co sie dowiedziałaś konkretnie! jaka płeć, i czy na
        100% dziecko nie ma wad.
      • hm1976 Re:Gratuluję i mam nadzieję,że po 14 bedziesz 29.04.10, 11:57
        po 14 będziesz cieszyła się jeszcze bardziej !!!!!!!!!
      • ona1983.10 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 12:04
        Ale super!! normalnie az sie wzruszyłam (ahhhhhh te hormony smile smile )
      • gg4040 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 12:08
        Lexi2004, przed chwila przeczytałam całą Twoją historię, Boże i aż się
        popłakałam ze szczęścia. Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę,że wszystko
        dobrze, przepraszam, ale mocno się wzruszyłam. Szczęścia i
        zdrówka!!!!!!!!!!
        Mama trzech dziewczynek.
      • mamaolkaifranka Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 12:21
        YES YES YES!!!!!!!!!!!!!
        HURRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
      • livia25 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 12:45
        super gratulacje!!!!!

        fajnie ze juz wiadomo, podobno jak nie dzwonia to dobry znak, i w
        twoim przypadku sie sprawdzilo,

        napisz koniecznie co bedzie???

    • pola.cocci Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 15:15
      Lexi i co, i co i jak???
      • mama-008 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 15:21
        daj spokój dziewczyniewink
        napewno szczesliwa przekazuje teraz wszystkim w rodzinie dobre
        wiesciwink
        napewno sie odezwie za jakis czas!
        • pola.cocci Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 15:32
          big_grin no toc ja prawie jak rodzina wink no dobra poczekam,
          ale widze, ze ty tez czekasz, hehehe, pozdrowienia
          • mama-008 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 15:36
            no czekam czekam wink
            ale i tak wiem ze wszystko jest OKEJwink
            • ona1983.10 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 15:43
              No chyba sporo kobietek czeka smile
              • mama-008 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 15:54
                kurcze no!wink zaraz wychodze z pracy ale do domu dotre dopiero po 19
                i wtedy sie dowiemwink
                • ona1983.10 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 16:02
                  Ja z małym w łóżku kontrolujemy sytuacje
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 18:28
      Facet będzie! mój lekarz potwierdził dobry wynik. Mój mąż oszalał ze
      szczescia, że piłkarza będzie miał. Po długim weeku mam sie umówic
      do genetyka. Teraz to mi się już nie śpieszy czekam spokojnie na
      ruchy big_grinbig_grin Oj ciotki ciotki niecierpliwe co wy bedziecie teraz
      czytac. Trzeba założyc jakieś rodzinne, wesołe forum. Dzięki że
      byłyście ze mną i moimi chłopakami smile Normalnie taka jestem
      szczęsliwa że boję się że to sen i że się jutro obudzę.
      • magdakingaklara Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 19:00
        gratuluje
      • mama-008 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 20:45
        bardzo gratulujewink BARDZO!
        dzielny chłopak widziszwink

        PS dlaczego masz wizyte u genetyka skoro wyniki sa dobre?
        • joxanna Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 22:12
          Lexi, nie pisałam, bo nie wiedziałam co, ale trzymałam kciuki i bardzo dziś się
          cieszę z Tobą!
          • batutka Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.04.10, 22:21
            ale super wiadomość - cieszę się razem z Tobą, zdrowej i spokojnej ciąży życzę i
            szczęśliwego rozwiązania kiss
      • anna_g4 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 01.05.10, 15:18
        Gratuluję! Bardzo się cieszę z Wami.
      • maadzik3 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 01.05.10, 15:31
        Cudownie! Gratuluje!!!
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 30.04.10, 08:31
      Hej. Do genetyka muszę iść odebrać wynik osobiście. W reszcie pójdę
      do lakarza bez stresu big_grin. Życzę Wam miłego dnia.
      • ona1983.10 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 30.04.10, 08:49
        Bardzo fajnie smile teraz tylko życzyc spokojnej ciąży. Ja po tych
        wszystkich postach to sama zaczęłam się martwić czy z moim małym
        bobo wszystko wporządku - niby wszystko idzie OK, ale mam w sobie
        ziarno niepokoju i pewnie już tak zostanie do porodu ... też będe
        miec synka
      • marisell Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 30.04.10, 09:06
        Gratuluję z całego serca. Popłakałam się po przeczytaniu tego postu.
        Życzę bezstresowych kolejnych tygodni.
      • mrowka75 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 30.04.10, 09:17
        gratulacje. śledziłam wątek, bardzo się cieszę.
        • pola.cocci Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 30.04.10, 10:08
          Ale sie ciesze, odkrylam, ze ja sie chyba bardziej ciesze ze
          szczescia innych niz z tego co mnie osobiscie dotyczy big_grin Ogromnie
          sie ciesze i zycze spokojnej koncowki ciazy i lekkiego porodu.
          • iwonagos Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 30.04.10, 11:44
            nie ma lepszej wiadomości dla kobiety, matki. serdeczne gratulacje!
      • pani.pusia Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 30.04.10, 12:00
        ja również nie uczestniczyłam aktywnie w atku, ale na bieżąco czytałam.
        serdecznie gratuluje dobrego wyniku. wiem, przez co przeszłaś, bo ja też
        niestety musiałam. i na szczęście u mnie też dobry wynik i też chłopak smile
        teraz jestem w 35tc i czekam na pojawienie się synka na świecie.
        pozdrawiam Cię i z całego serca życzę powodzenia smile
        • qonewa Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 30.04.10, 13:51
          Bardzo, bardzo się cieszę! Od dłuższego czasu śledziłam Twój wątek.
          • izzzkaaa Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 02.05.10, 22:09
            gratulacje życze zdrówka
    • lexi2004 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 04.05.10, 11:58
      Dziękuję Wam za doping przez te koszmarne 1,5 miesiąca dziewczyny
      bardzo mi pomogłyście a było nas na prawdę sproro big_grin Pozdrawiam
      • lexi2004 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 04.05.10, 12:00
        czekam na te ruchy i czekam....Ostatnio wydawało mi się że coś
        czuję, szczególnie jak się położę po obiadku ale od kilku dni cisza.
        Dzidziuś spi. Mam nadzieję, że w 19 tygodniu będę już czuć mojego
        synka
        • roxana8881 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 04.05.10, 12:14
          no to pieknie wink kazdy wiedzial ze będzie dobrze wink u mnei juz powoli finisz. Ale napewno bede tu zagladac jeszczesmile pozdrawiam!
          • lexi2004 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 04.05.10, 12:19
            Ale zleciało smile Życzę Ci powodzenia i lekkiego porodu. Naciesz się
            jeszcze brzuszkiem smile no chyba że juz bardzo przeszkadza. Napisz nam
            jak się ma Michałek. Ale się cieszę i czekam na wieści big_grin Pozdrawiam
            • roxana8881 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 04.05.10, 12:34
              nacieszam sie jak sie wierci ;p chociaz juz malutko bo wiekszosc czasu spi smile tez sie nie moge sie doczekac jak go zobacze smile) napisze o tym jak urodze na tym forum smile strasznie juz mi sie dluzy...od 36 tygodnia mam wrazenie ze ciaza nigdy sie nie skonczy big_grin ale pewnie nie tylko ja tak mam na tym etapiesmile buziaki kiss
      • attiya Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 04.05.10, 14:20
        odzywaj się od czasu do czasu i daj znać jak tam przebiega ciąża i jak Ty sama
        czujesz się smile
        pozdrawiam serdecznie smile
    • emkaminska Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.06.14, 21:58
      Witajcie,

      Mam 30 lat i przezierność karkowa wyszła 5,2 sad nie mogłam uwierzyć skąd taki wynik i tydzień później poszliśmy do innego lekarza i okazało się że jest jeszcze wyższa bo 7,7 . Czy ktoś miał może taki przypadek?? Lekarz powiedział że nie mamy żadnych szans na urodzenie zdrowego dziecka.. sad
      • mruuczek Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 23.06.14, 22:50
        Niestety miałam podobny przypadek. W 12 tyg NT 6,5 i ciagle rosło. Biopsja kosmowki - 3 dni pózniej wynik zespół Edwordsa sad niestety nie było szans na utrzymanie ciazy.
        • emkaminska Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 26.06.14, 14:46
          hej

          właśnie wyszłam ze szpitala bo miałam mieć robioną amniopunkcję lecz lekarze powiedzieli że za wcześnie i zapisali mnie na 14 lipca. Miałam robione znowu usg i wyszło CRL = 59mm i przezierność karku 4,1. wiem że to i tak jest dalej bardzo dużo ale zastanawiam się skąd taka zmiana ( 3 lekarzy i każdy inny pomiar). Dostałam też informację od lekarza że pozostałe wyniki są ok i delikatnie zmniejszył się obrzęk na ciele dzidziusia. Okazało się że miałam cytomegalię lecz przed zajściem w ciąże i teraz jest już ok. Czy myślicie że jest szansa żeby ur zdrowe dziecko ?
    • rodewa Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 06.03.15, 12:25
      Piszę, ponieważ w zeszłym roku spędziłam na tym forum wiele czasu, szukając jakiegoś cienia nadziei. W 11 tygodniu ciązy okazało się, że moje dziecko ma przezierność 4,5. Nikomu nie życzę tego, przez co przeszłam. Po pierwsze niesamowity szok, poźniej niedowierzanie, że to na pewno zły sen i zaraz się obudzę. Później seria badań prenatalnych i sześciotygodniowe czekanie na wynik, który miał okazać się wyrokiem. Na szczęście moja córeczka okazała się być zdrowa. Chcę żeby mój wpis na tym forum był nadzieją dla tych mam, które teraz przechodzą przez to piekło.
      • mondzelek Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 19.03.16, 15:32
        jesteś nutka nadziei dla mnie fajnie że się udało może i u mnie tak będzie
    • mondzelek Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 19.03.16, 15:28
      Hej jestem w takiej samej sytuacji moje dziecko ma prawie 5 przeziernosci karkowej już nie wiem co robić czekam na badania pappa potem rozmowa i ewentualnie pobieranie płynu ale staram się myśleć pozytywnie byłam na specjalistycznym usg i stwierdzono że widać kość nosową to mnie trzyma przy życiu daj znać co wyszło u ciebie pozdrawiam
    • kgolinska78 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.03.16, 13:27
      Moja córa tak miała. I urodziła się zdrowa. I jest zdrowa nadal.
      • sermag Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 29.03.16, 14:47
        U mojej corki wyszla przeziernosc 4.7mm w dniu kiedy mialam biopsje kosmowki. Wynik prawidlowy. Na usg polowkowyszm wszystko ok chociaz fald karkowy jest pogrubiony. Aktualnie leci mi 25tydz ciazy, kolejne szczegolowe usg mam w 32ty. Czekam na porod i licze na to ze moja coreczka urodzi sie calkowicie zdrowa. Dam znac po porodzie, bo sama przeszukiwalam caly internet jak tylko dowiedzialam sie o tych koszmarnych wynikach
        • kwiatek89111 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 08.06.16, 17:16
          Sermag mam identyczna sytuacje co Ty. Urodzilas juz? Daj znac prosze. Ilonka
          • sermag Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 08.06.16, 19:58
            Ilonka czy my sie czasem nie "znamy" z forum ginekologicznego?wink Nie urodzilam jeszcze. Jestem w 35tyg. Wszystko wyglada ok. Dam znac jak urodze
            • kwiatek89111 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 09.06.16, 09:47
              Pewnie tak smile Ciesze sie niezmiernie ze wszystko jest ok smile. Kibicuje smileTo czekam na informacje. Ilonka
      • mania2016 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 02.07.16, 22:25
        Witajcie
        jestem tu po raz pierwszy. Postanowiłam opisać swoją sytuację i tym samym dać nadzieję, tym co przechodzą przez to samo co ja przeszłam. W 12 tygodniu ciąży lekarz, który robił usg stwierdził u mojego dziecka, że NT wynosi 4,3 , kość nosowa obecna , mimo tego powiedział że dziecko napewno będzie chore. Byłam załamana, przepłakane dnie i noce...... w 15 tygodniu zrobiłam amniopunkcję a potem czekanie na wynik..... to czekanie było koszmarem. Na szczęście moje dzieciątko okazało się zdrowe. Dziś cieszymy się, że mamy córcię, która jest zdrowa i prawidłowo się rozwija. Chcę aby moja opisana sytuacja dała przynajmniej cień nadziei przyszłym rodzicom na to, że pomimo wysokiej przezierności karkowej dziecko może być zdrowe.
    • mama_tadzia Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 13.12.17, 14:58
      Drogie,

      Obiecałam sobie, że jeśli moja historia zakończy się szczęśliwie, opowiem o niej na forach - w podziękowaniu za siłę i nadzieję jaką dały mi takie posty w najtrudniejszym momencie mojego życia.
      Mam nadzieję, że mój przypadek również kogoś pocieszy.

      Mój wynik USG w 13tc - Przezierność karku płodu (NT) 5,5
      w uwagach: widoczny uogólniony obrzęk płodu.

      Podczas badania USG lekarz powiedział, że nie ma dla mnie dobrych wieści. Dodał, że przy takim wyniku przezierności, nie ma nawet sensu robić testu PAPPA z krwi bo nic dobrego tam nie zobaczymy.
      W podsumowaniu badania przeczytałam:
      Ryzyko
      trisomia 21 - 1:9
      trisomia 18 - 1:13
      trisomia 13 - 1:214

      Mam 31 lat, to moja pierwsza ciąża.

      Dostałam skierowanie na amniopunkcję w celu pobrania materiału do badania kariotypu. Na badanie musiałam czekać do 16 tc. Te 3 tygodnie oczekiwania, to były najgorsze chwile mojego życia. Nikomu nie życzę takiego doświadczenia. Codzienne łzy, wściekłość, niedowierzanie, irracjonalne poczucie winy, strach przed ewentualną decyzją o przerwaniu ciąży.
      Życie uratowały mi posty mam na różnych forach, które pisały, że mimo powiększonej przezierności urodziły zdrowe dzieci. Co prawda większość opisanych przypadków dotyczyła wynków NT poszerzonych do rozmiarów np. 3,5, u mnie wyszło 5,5...
      ale...wynik badania genetycznego: KARIOTYP PRAWIDŁOWY MĘSKI!!!
      Post ten piszę równo tydzień od narodzin mojego zupełnie ZDROWEGO SYNKA!!!
      Dziewczyny, w razie niprawidłowego wyniku testu PAPPA nie poddawajcie się! Zróbcie amniopunkcję i badanie genetyczne, a ja trzymam kciuki z całych sił!!!

      P.S. amniopunkcja w ogóle NIE BOLI!!! Nie czułam wkłuwania igły, badanie przeprowadzają specjaliści, pod monitorem usg, a ryzyko powikłania po badaniu to marginalny procent. Materiał pobrany podczas amnio (w szpitalu Bielańskim), musiałam osobiście zawieść do Zakładu Genetyki Medycznej - Instytut Matki i Dziecka, gdzie wykonano badanie kariotypu. Ja zapłaciłam za badanie FISH (wstępne wyniki wykluczające główne wady genetyczne). Zapłaciłam 600 zł, a telefon z wynikiem badania otrzymałam już w kolejnej dobie! Na pełne badanie czekałam 14 dni.
      Przy USG w 13 tc, nie otrzymałam żadnej informacji na temat kości nosowej. Podczas kolejnego USG kość nosowa stwierdzona, pozostałe parametry były w normie.

      Pozdrawiam wszystkie dzielne mamy!
      • izzzzy Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 25.12.17, 05:02
        Mamo Tadzia, dziękuję Ci za ten wpis.
        Ja ponownie przeżywam ten koszmar. Nie wiem, dlaczego znowu mnie to spotkało.... Nigdy nie czytałam o przypadku, żeby jedna kobieta (bez genetycznych obciążeń) przechodziła przez to piekło dwa razy. Moja lekarka, która jest specjalistką od Usg genetycznego, powiedziała, że jestem jej pierwszym takim przypadkiem. Czuję ogromny żal, że Bóg mnie tak doświadcza...
        W pierwszej ciąży, 11 lat temu, moja córka w 12 tc miała NT = 5,0 mm. Amniopunkcja wykazała prawidłowy kariotyp.
        W drugiej ciąży, 8 lat temu, druga córka miała wyniki w normie, NT = 1. Nie robiłam amniopunkcji. Urodziła się zdrowa.
        Teraz jestem w trzeciej, nieplanowanej ciąży. Bardzo bałam się Usg w 12 tc, bo wspomnienia z pierwszej ciąży to trauma na całe życie. Byłam na badaniu u super specjalistki. Takiego wyniku nie spodziewałam się w najczarniejszych myślach. 12 tc, NT 5,5 mm przy CRL 6 mm. crying
        Czekam na amniopunkcję.
        Dlaczego muszę znowu przez to przechodzić...
    • maka9003 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 15.05.19, 13:52
      Witam wszystkie zmartwione mamy. Od 2 lat obiecuję sobie, ze w końcu napiszę kilka słów o naszej historii.
      Byłam mamą 4,5 letniego chłopca, starania o drugie dziecko nie wychodziły. Badał się mąż, potem ja, diagnoza "niepłodność wtórna" bez wskazania winowajcy. Po badaniu HSG i szeregu innych zdecydowaliśmy się na stymulację hormonalną. W pierwszym miesiacu zaszłam w ciąże. Ponieważ miałam kontakt z bardzo dobrym specjalistom z Warszawy, który pomogał nam podczas diagnozowania niepłodności zdecydowałam się w 12 tygodniu pojechać na testy prenatalne własnie do warszawy. Panią doktor zaniepokoi wynik nt z jej pomiarów wychodziło 2,8 2,9 inne markery w porządku, kość nosowa obecna, mój wiek 27 lat. Standardowo pobrane zostały testy PAPPA, ale Pani doktor zasugerowała, że możnaby zrobić jakieś dodatkowe badania. W rodzinie szwagierka straciła ciąże w 6m z przyziernością ponad 4. To sprawiło, że miałam dodatkową motywacje, by drazyć temat. O amniopunkcji nawet nie chciałam słyszeć- ryzyko utraty ciaży było dla mnie czymś nie do przyjęcia. Pani doktor uspokajała nas, że wyniki są tylko trochę odchylone, ja przez caly czas 1 trymestru byłam chora, bardzo kaszlałam, miałam kilkanaście opryszczek i ciągle stan podgorczowy. Okazało się, że Pani doktor dysponowała specjalnym zestawem do badania NIFTY, dzięki któremu z badania krwi mamy można oszacować ryzyko trisomii 21, 18 , 13 oraz inne delecje pilotażowo. Badanie jest okropnie kosztowne, my za nie zapłącliśmy ponad 2 tys zł. badania. Pielęgniarka pobrała krew, a ja wróciłam do domu i czekałam na wyniki. Badanie było pobrane 5.12, wyniki otrzymałam 13.12. w oczekiwaniu na wyniki udałam się do jeszcze innego ginekologa na badanie prenatalne, na jego sprzęcie nt wynosiła 2,6, przy czym ten pan doktor mówił, ze to jest zły wynik i już nas nie uspokajał tak bardzo. Wyniki NIFTY wyszły dobrze, ryzko tych najpoważniejszych chorób wychodziło trisomia 21: 1/1072519212 , trisomii 18: 1/3540244816 a 13 jeszcze mniejsze. Na osłodę ciężkich chwil test NIFTY podaje płeć dziecka już w 12 t z ponad 90% pewnością. Wyszło, ze dziewczynka
      Wszyscy lekarze kazali od tej pory zwróić większą uwagę na pracę serca, miałam dodatkowe badania i na każdej wizycie lekarz poświęcał więcej uwagi na przepływy i pracę serca.
      Minął czas, 01.06.2017 urodziła nasz córeczka, piękna i ZDROWA. Za parę dni kończy 2 latka, rozwija się wspaniale, jest wybitnie inteligentna, ale jest przede wszystkim zdrowa. Piszę to, ponieważ gdy 2,5 roku temu czekałam na wyniki testu NIFTY przeczytałam cały internet, przeczytałam wszystkie mozliwe artykuły na temat przyzierności karkowej. Robiłam to całhmi dniami i nocami, z mężem dzieliłam się każdą pozyytywną informacja i nadzieją. Po to to piszę.. jesli jestes mamą, ktora ma podbne doswiadczenia to chciałabym ci powiedzieć, że są dobre zakonczenia, jak nasze.
    • milka96 Re: przezierność karkowa ponad 4mm..... 08.11.19, 10:38
      Ja miałam to samo rok temu , u synka przeziornosc karkowa wyszła 4,5 lekarz powiedział że urodzie dziecko z zd i miałam udać się na ammiopunkcje w 16 tygodniu ale nie poszłam bo w ciazy miałam wysokie ryzyko poronienia, cała ciążę byłam na duphastonie , potem w 20 tygodniu okazało się ze mały ma za krótką kość udową , urodziłam zdrowego synka 4,8 kg i 58 cm . Też płakałam , też dużo czytałam i było mi ciężko z ta myślą ale dziś Tymek ma 8 miesiecy i rozwija się prawidłowo , Tobie też tego życzę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka