pletwa 02.03.04, 10:27 Ponieważ przed chwilą czytałam, że jest bardzo bolesny, mam pytanko: Czy mogę się na niego nie zgodzić i czy bywa on "niezbędny"??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magdamroziuk Re: masaż szyjki macicy 02.03.04, 11:10 Jest okropny, ale przyspiesza poród. Czy go zrobią, czy nie pewnie zależy od położnych, lekarzy i szpitala. Mnie się nikt nie bytał, to miało być tylko badanie. Potem walczyłam i wyłam, jak mnie chcieli badać i to jedno z najgorszych wspomnień z porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
katrinko Re: masaż szyjki macicy 02.03.04, 12:32 Przyspiesza poród, ale czy jest "niezbędny" i wykonywany rutynowo i często?? Odpowiedz Link Zgłoś
amama2 Re: masaż szyjki macicy 02.03.04, 13:12 Witam cię serdecznie! Przypuszczam, że możesz się na masaż nie zgodzić ale z tego co mi wiadomo, to nikt na porodówce się o zgodę nie pyta a po drugie jest to sposób rzeczywiście przyspieszający poród i w zasadzie nie ma skutków ubocznych - poza dotkliwym bólem. Poza tym jeśli rodzi się bez znieczulenia to tą chwile bólu podczas masażu idze wytrzymać w zamian za perspektywę szybszego porodu i uwolnienia sie od bólu w ogóle. Faktem jest że masaż boli ale jest to naprawde do wytrzymania. Powiem ci, że mnie podczas porodu, kiedy już skurcze były dość silne, było w zasadzie wszystko jedno co ze mną zrobią byle tylko juz urodzić. Niestety u mnie bardzo wolno następowało rozwarcie szyjki, nawet oksytocyna nie pomagała, i gdyby nie masaż to nie wiem jak długo bym rodziła. A teraz za około 4 tygodnie znowu rodzę i nawet jeśli mam gęsią skórkę na myśl o masażu to jeśli będzie konieczny nie będę protestowac bo to naprawdę działa. Nie martw się na zapas bo może u cebie masaż nie będzie potrzebny, nie myśl o tych mniej przyjemnych stronach porodu tylko o chwili kiedy zobaczysz swoją kruszynkę bo ta chwila nie ma sobie równej! Naprawdę!!!!!!!!!! Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: masaż szyjki macicy 02.03.04, 14:19 Z tego co mówiła położna na szkole: trwa ok. 5 minut, znacznie przyspiesza opóźniający się poród, boli okropnie ale można przeżyć, rodząca może nie wyrazić zgody. a. Odpowiedz Link Zgłoś
miska77 Re: masaż szyjki macicy 02.03.04, 15:25 Masaz trwa znacznie krocej ale moga go robic kilkakrotnie. Z tego co pamietam to ok 30-40 sek. Bol jest przeokropny, do tej pory lecze struny glosowe, a bylo to 6 tyg. temu Moj moaz jak widzial co sie ze mna dzieje, to malo sam sie nie rozplakal ale trzymal sie i dzieki niemu to przezylam... Ale z tego co pamietam to przycjodzi lekarz albo polozna, sprawdzaja rozwarcie i nie pytaja czy MOGA zrobic masaz tylko robia... Zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
bellasnella Re: masaż szyjki macicy 02.03.04, 16:34 A ja mam pytanko. W jaki sposob wykonuje sie takowy masaz? Odpowiedz Link Zgłoś
tu_tula Re: masaż szyjki macicy 02.03.04, 22:37 Podobnie jak i całego bólu z porodu już następnego dnia nie pamiętasz. Mnie zrobili ten masaż w trakcie badania jak zgłosiłam, że mam "całkiem częste skurcze" (co 1 min. - tydzień po terminie). W trakcie masażu pękł pęcherz płodowy i wody zalały lekarza od pasa w dół. Jedyne co mi wtedy przyszło wtedy do głowy to: dobrze ci tak ty sku....!!!! Na porodówkę wjechałam uryczana(z bólu) i szczęśliwa, że to już za chwilę. A lekarz tak naprawdę to był super. masaż przyspieszył rozwieranie szyjki i po godzinie Kubuś był już z nami A samego bólu naprawdę nie pamięta sie! Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka_a Re: masaż szyjki macicy 03.03.04, 13:40 To nie jest az takie bolesne, mnie osobiscie bardziej bolalo zaszywanie po porodzie i to przy znieczuleniu, masaz trwal chwilke(pani doktor wsadzila reke do srodka) nie pytali czy chce czy nie, ale byl potrzebny, bo rozwarcie bylo za male - 5cm a bole bardzo silne, po masazu zrobilo sie 10cm i od zaczecia sie boli partych porod trwal 15min po czym przyszedl na swiat moj kochany Patryczek Odpowiedz Link Zgłoś
szwedka_kredka Re: masaż szyjki macicy 03.03.04, 15:45 Dziewczyny nie piszcie "to wcale nie było takie bolesne". Dla mnie to by najgorszy koszmar. To są bardzo indywidualne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
cesarus Re: masaż szyjki macicy 03.03.04, 20:33 dla mnie masaż był najgorszą rzeczą w trakcie całego porodu i nikt mnie nie pytał, czy go chcę. Miałam go kilka razy, nie pamiętam ile, ale to było straszne. Szkoda, że mamy, które nie rodziły dowiadują się o takich rzeczach, bo to tylko przeraża a nic konstruktywnego nie wnosi. Ale skoro już wiedzą...... To niech wiedzą, że każda z nas przeżyła mimo morderczych myśli. Dla mnie było to tym bardziej nieprzyjemne, że przez cały okres rozwierania siedziałam na piłce. Zrezygnowałam z kąpieli, które miały być rozluźniające, nigdzie nie chodziłam, tylko siedziałam i kołysałam się na piłce!!!!! To wspaniale pomagało i bóle były łatwiejsze do zniesienia. Gdy tylko wiec widziałam, że drzwi się otwierały, drętwiałam. Boże!!!!! znowu muszę zejść z piłki. Ale przeżyłam, przeżyłam wszystko i teraz mam już rocznego synka z sobą. Warto było przeżyć nawet ten masaż. Warto było!!!!! pozdrawiam ania Odpowiedz Link Zgłoś
aaaska Re: masaż szyjki macicy 05.03.04, 07:59 Dziewczyny ten "masaż" to najgorsze wspomnienie z mojego porodu sprzed 8 lat. Nie pamiętam skurczy ani bóli partych, pamietam tylko ten koszmarny ból, który trwał całe wieki. Teraz rodzę w kwietniu i juz powiedziałam, ze za żadne skarby nie pozwolę sobie go zrobić. Mój lekarz powiedział, że przepisze mi receptę na jakiś żel(jeszcze nie znam nazwy)w aptece powodujacy rozwarcie i wezme go ze soba do szpitala. Podobno pomaga na rozwarcie. spytajcie swoich lekarzy i odezwijcie sie Ciężaroweczki. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
majarzeszow Re: masaż szyjki macicy 05.03.04, 09:56 Boze, to jest na to jakis ZEL ???? jak bede u ginki, to koniecznie o niego zapytam. ciekawe, czy jest bardzo drogi. w filmach nic nigdy nie mowia o zadnym masazu, a babki sie wydzieraja przy bolach partych ja chyba jestem jakas niewytrzymala na bol, bo w zeszlym tygodniu ginka tak sobie powiedziala w sufit "no to dzisiaj sprobujemy duzy wzierniczek", to mnie zabolalo, zanim podeszla hihihihi. nie mowiac pozniej, jak go wsadzila, az pisnelam dobrze, ze piszesz o tym zelu. pozdrawiam ciezarowki ! maja Odpowiedz Link Zgłoś