mjedrz 02.03.04, 12:18 Cześć, moja ginekolog poradziła mi, żebym się pozbyła z domu kota, jeśli zamierzam zajść w ciążę. Co WY o tym myślicie? Naprawdę jest to konieczne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yellow1 Re: Kot w domu? 02.03.04, 12:26 Nie trzeba sie pozbywac kota, ja sama mam dwa futrzaki i jedyne co zmienilo sie odkad zaszlam w ciaze, to sprzatanie po nich- teraz kotom sprzata maz. Odpowiedz Link Zgłoś
patrischa Re: Kot w domu? 02.03.04, 12:51 zrob badania na toxo, jesli juz chorobe przeszlas, nie mozesz na nia drugi raz zachorowac i kota mozesz posidac, ja w przeszlosci przeszlam toxo i sprzatam po swoim kotku, gorzej jest jesli na chorobe nie chorowalas, wtedy musisz uwazac, ale to nie chodzi tylko o kotka...a takze o surowe miesa, niedomyte warzywa i owoce, prace w ogrodku...kotek to najmniejsze zagrozenie Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: Kot w domu? 13.03.04, 20:45 Brawo! Tak trzymaj!!! Nie dajmy sie zwariowac!!! Tez mam 2 potworki koty i jeszcze 2 psiaki, rodze w maju i wszystko jest ok. I tez maz sprzata kuwete, hehehe... Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
pandora_ Re: Kot w domu? 02.03.04, 12:57 "pozbyła" - ciekawe jak? Pani doktor może by zamierzała kota oddać do schroniska, utopić lub wyrzucić na śnieg? A tak już z innej beczki, zrób badania na toksoplazmozę na wszelki wypadek, a jak zajdziesz w ciążę, poproś kogoś o opieke nad kuwetą i już. Nasz kot śpi z nami w łóżku i czasem mam dość tekstów znajomych pt. "to niedobrze", "nie wolno spac z kotem", "kot jest fe". Ci sami znajomi zjadaja kanapki na spółkę ze swoimi psami albo dają buzi papugom Jeśli zwierzak wychodzi, musisz bardziej uważać, może miec kontakt z innymi, niekoniecznie zdrowymi kotami/ptakami itp. Ale pozbywać się... Odpowiedz Link Zgłoś
malika5 Re: Kot w domu? 02.03.04, 12:58 Twoja ginekolog chyba się nie za wiele dokształca. Kot wcale nie jest takim wielkim ryzykiem, po prostu nie sprzątaj po nim kuwety, albo rób to w rękawiczkach, nie dawaj mu do jedzenia surowego mięsa to na pewno nie zarazi ani się ani Ciebie. Nie ma możliwości zarażenia się poprzez dotyk, podrapanie, ugryzienie, całowanie kociaka. Wg. mojego gina najwięcej, bo ok. 80% zarażeń jest od mięsa, dlatego nie można jeść niedopieczonego mięsa, trzeba zachować ostrożność podczas przyrządzania mięsa- dokładnie myć ręce, deski do krojenia, noże itd., a także podczas rozmrażania mięsa- żeby nie kapało na żywność, półki itp. Ja też mam kota, zresztą zawsze miałam i prawie cała moja rodzina ma w domu co najmniej jednego kota! Obawiałam się trochę jak mój kot się zachowa gdy maluszek przyjdzie do domu, ale uspokoiły mnie dziewczyny z forum "niemowlę"- najczęściej kot omija maluszka szerokim łukiem, a w rzadkich przypadkach przejawia troskę i opiekuńczość (zwłaszcza kotki). Nie pozbywaj się kota, kot obniża ciśnienie, stres i napięcie, jest z kim pogadać w chwilach samotności, a twoje dziecko będzie miało mniejsze szanse na alergię jeżeli będzie od dzieciństwa miało kontakt ze zwierzęciem. Odpowiedz Link Zgłoś
mjedrz Re: Kot w domu? 03.03.04, 11:51 Dziekuje wam wszystkim za rady. Ja juz sobie zrobilam badania na toxo i obydwa wyniki wyszly ujemne, tzn ze nie jestem chora i nigdy nie bylam. Mysle , ze najlepiej bedzie jak przebadam tez samego kotka. Badanie krwi kota na toxo wykazuje czy kotek byl kiedykolwiek nosicielem. Jesli wyjdzie dobrze to mysle ze nie bedzie zadnego ryzyka zeby sie od niego zarazic. Kotek nie jest wychodzacy, a jesli dostaje miesko to tylko przemrozone. Oczywiscie bede uwazac (kuweta itd).Mam nadzieje, ze wszystko bedzie OK. Odpowiedz Link Zgłoś
miska77 Re: Kot w domu? 02.03.04, 15:49 absolutnie nie pozbywaj sie zwierza z domu... lepiej zmien pania ginekolog. W szkole rodzenia mowiono nam, ze jak sa zwierzeta w domu to dzidzi bedzie mialo mniejsze szanse na alergie. Ja mam w domu suke i kocice - obie po sterylizacji. Przez cala ciaze maz sprzatal kocia kuwete, ja nie mialam stycznosci z jej odchodami. Przed zajsciem w ciaze powinnas wykonac badanie na toxoplazmoze - jezeli wynik bedzie dobry tzn. ze szanse na toxo w ciazy sa znikome. Prawde mowiac predzej zahorujesz na toxo od surowego miesa niz od wlasnego kota (o ile nie jest wychodzacym). Od 5 tygodni jestem w domu z naszym synkiem i kocica na poczatku sie go bala i omijala szerokim lukiem... skradala sie, zeby zobaczyc "co to jest" a jak sie "to cos" poruszylo to uciekala. Teraz spia w jednym lozeczku, kazdy z innej strony. Moja mama tego nie pochwala bo koty to"moga zadusic takie niemowle". Dr Albrecht (kosultant miesiecznika Dziecko) powiedzial nam, ze lepiej jak dziecko zje psia siersc z podlogi niz detergent, ktorym zostala umyta. Prawde mowiac ile ludzi tyle opini. Ja sie zwierzat nie pozbylam, suczke wyslalam jedynie na wakacje na czas mojej wizyty w szpitalu, zeby maz nie mial za duzo obowiazkow. Jak wrcalam do domu to suczka i kociczka czekaly na nowego przybysza A poza tym, jak mozna oddac kogos/cos co sie kocha ? Odpowiedz Link Zgłoś
szemesz3 Re: Kot w domu? 02.03.04, 17:08 Jestem w ciąży, mam też 8-letnią zdrową córeczkę . Od zawsze miałam kota w domu i nie rozumiem Twojej gin. Jak nie przechodziłaś toxo to musisz uważać nie tylko na koty. Jeżeli masz domowego kotka, który nie łowi myszy i nie je surowego mięsa to prawdopodobnie kot nie jest nosicielem. Kota też można przebadać na toxo. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia zal mi tych kotow.... 02.03.04, 18:55 ... na zadne inne zwierzeta nie ma takiego najazdu.... A przeciez psy miewaja pasozyty, ptaki- ptasia grype a rybki... tez cos na pewno miewaja )) Jestem wlascicielka kotow od niemowlectwa, wiekszosc z nich byla podworkowymi wloczegami i nadal niezarazona toxo xhodze po tym swiecie. Kuwete przekazalam mezowi- z lenistwa i by sie dopiescic- moj kot jest domowiec, na dworze byl rok temu i je wylacznie suche )) Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla-mama-mikolaja Re: Kot w domu? 02.03.04, 19:08 za 4 tygodnie będę musiała powiedzieć mojemu kotu, którego mam od kilku lat (wcześniej tez mialam kota, dlatego nie wyobrazam sobie domu bez zwierzecia), że teraz nie on będzie najwazniejszy w naszym domu. Boję się jak zreaguje, czy może być zazdrosny? czy może zrobić dzidziusiowi krzywdę???????Proszę powiedzcie czy ktoś już ma jakieś doświadczenie? pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
julka_poznan Re: Kot w domu? 02.03.04, 19:25 Wiecie co jak czytam o takich konowałach to mnie krew zalewa. Oni nie powinni leczyc nawet mrówek. Przepraszam moze jestem zbyt ostra ale najbardziej irytuje mnie ignoracja i arogancja. Sama jestem szczesliwa posiadaczka dwoch kotow, jestem w 35 tygodniu ciazy, nie mam i nigdy nie przechodzilam tokso, moje koty jadaja surowe mieso, staram sie nie sprzatac im kuwety ale niestety nie zawsze jest to mozliwe. Moj maz czesto wyjezdza wiec musze to zrobic sama. Myje tylko pozniej porzadnie rece i tyle. Nie wyobrazam sobie zebym miala komukolwiek oddawac moje kochane futrzaki, przeciez sa czescia naszej rodziny. To tak jak oddac dziecko. Co do niepokojow o samo dziecko to coz, beda sie musialy stwory przyzwyczaic i tyle. Moze na poczatku nie byc latwo ale coz, nam tez nie bedzie latwo zajmowac sie dzieckiem. Mam wielu znajomych kociarzy i wiekszosc z nich ma rowniez dzieci wiec wiem co mowie. ZADEN z nich nie ma klopotow z akceptacja dziecka przez koty. Albo jest wielka milosc albo kompletna ignorancja nowego przybysza. Dla niedowiarkow polecam strone mojej kolezanki, wielkej milosniczki kotow i mamy slicznych brzdacow koty.underley.eu.org/dominikoty/dokot.html Tak wiec przyszla mamo Mikolaja, glowa do gory, bedzie dobrze, zobaczysz. Pozdrawiam Julka i 34 tyg. Żuczek Odpowiedz Link Zgłoś
agathea Re: Kot w domu? 02.03.04, 19:16 Lepiej uważaj na tą ginekolog bo przedstawia poglądy delikatnie mówiąc przestarzałe a to oznacza, że się nie dokształca więc może i w innych dziedzinach nie będzie służyć najnowszą wiedzą. Mojka siostra jest weterynarzem i bardzo dobrze zna toxo. Najlepiej zbadać kota czy nie jest nosicielem i siebie samą. A poza tym kuwetę niech czyści ktoś inny albo ty w rękawiczkach. Toxo można się także zarazić poprzez surowe mięso (nie karm nim kota) albo przez źle umyte warzywa. Pozdrawiam Ciebie i kotka. Agathea i maleństwo 22.08.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
larix7 Re: Kot w domu? 13.03.04, 18:23 Mam 2 koty i nie miałam toksoplazmozy. I żaden lekarz (byłam u 3) nawet mi nie sugerował, że powinnam pozbyć się kotów! Zlecili jedynie badanie na toksoplazmozę, które będę musiała jeszcze powtórzyć, jako że jej nie przechodziłam. Kuwetę sprząta mąż, a jak go nie ma, wtedy ja - ale w w rękawicach.Zgodnie z info w innych mailach bardziej niebezpieczne jest surowe mięso, żle umyte (tzn. z ziemią) warzywa lub praca w ogrodzie lub przy przesadzaniu kwiatów w domu (bez rekawiczek). Jeśli możesz zmień lekarza (pediatra dziecka mojej koleżanki z powodu problemów dziecka ze zdrowiem - nie alergia! kazał pozbyć się kota - widocznie tacy lekarze są wszędzie). Nie wyobrażam sobie mojego domu bez kotów (mój mąż też) Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Kot w domu? 13.03.04, 18:30 a mi ginekolog powiedzial, ze sam ma kota i dwojke dzieci bo ja sie martwilam o zarazenie toksoplazmoza - ale wg niego nie zaraza sie tym od kota tylko jesli sie nie myje owocow i warzyw. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Kot w domu? 13.03.04, 18:36 poza tym - toksoplazmoza jest wyleczalna ważne są więc badania. jesli nie przeszlas choroby to trzeba je powtorzyc poźniej - w 2. i 3. trymestrze. Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Re: Kot w domu? 14.03.04, 12:43 Dołączam do moich poprzedniczek. Mam kota od 3 lat. Jestem w 33 tc, miałam robione dwukrotnie badanie na toxo i nie mam przeciwciał, czyli na toxo nigdy nie chorowałam mimo tego, że mój kocur śpi ze mną w łóżku, całuje mnie, łazi po stole (i po mojej głowie). Do tego wychodzi na taras, gdzie grzebie w doniczkach z ziemią. Nie dajmy się zwariować! Oczywiście trzeba uważać - przez pierwsze m-ce ciąży nie sprzątałam jego kuwety, ale teraz już tak. Zawsze po tym dokładnie szoruję ręce. Wyczytałam gdzieś, że kocia kupa jest najniebezpieczniejsza po 48 godz, ale nie wiem, czy to prawda. Zresztą, u nas nigdy tyle nie leży. Uważaj za to na ziemię, niemyte warzywa i mięso. To są źródła zakażenia, bo nigdy nie wiadomo, skąd pochodzą. Odpowiedz Link Zgłoś