WILCZY apetyt!?

02.03.04, 20:07
To dopiero pierwsze tygodnie i juz sie boje co bedzie dalej. Apetyt mam taki
ze hej! Staram sie jesc czesto i malo ale to nic nie daje - jak zjem malo to
za godzine znow jestem glodna. Owoce, jogurty, wszelkie przegryzki znikaja we
mnie jak w studni bez dna... Dzisiaj jadlam wczesny obiad dwudaniowy a teraz
stwierdzilam ze przekasze mala grzaneczke. Jednak jak zaczelam myc pieczarki
to doszlam do wniosku ze grzanka sie nie najem no i zrobilam fure makaronu z
warzywami... Zjedzony sad Żołądek zadowolony smile

Czy ktos tak ma? Co robic? Nie chcialabym sie glodzic, a jednoczesnie widze
ze przez 4 tygodnie mam 1 kg wiecej...
    • malgosik77 Re: WILCZY apetyt!? 02.03.04, 20:12
      No, ja wręcz przeciwnie, mam mały apetyt ale to chyba ze względu na stały
      metaliczny posmak od żołądka. Przez to, gdy cos mi ładnie zapachnie, co dobrze
      skojarzy sie żołądkowi moge zjeść dużo. No i efekt ostatnio był taki, że mój
      żoładek poważnie zastrajkował. Od tej pory staram się jakoś rozsądnie planować
      jedzenie, ale szczególnie w pracy jest to trudne. Na wage na razie nie wchodze
      i nie porównuję. Za wyznacznik zawsze przyjmowałam ciuchy- narazie nie
      zauważyłam zmian w dopinaniu się smile) Życzę przede wszystkim zdrówka, no i nie
      przejadania się smile)
    • jkko3 Re: WILCZY apetyt!? 02.03.04, 20:43
      Ja też mam ten problem co Ty smile
      Dostałam miesiąc zwolnienia a oprócz tego jak się dowiedziałam o ciąży,
      rzuciłam palenie, efektem ciąży i głodu nikotynowego jest wilczy apetyt, widzę
      już po sobie że trochę fałdek przybyło smile musze przestać podjadać i jeść
      jakieś "mądrzejsze" potrawy.
      • bylinka Re: WILCZY apetyt!? 02.03.04, 22:43
        Jestem w 12 tygodniu i od poczatku nie meczyly mnie mdlosci tylko straszny glod
        i to na bardzo konkretne rzeczy.
        Usiluje oszukiwac jedzac wypelniacze, kasze gryczana, nieluskany ryz, owoce,
        ale i tak moge jesc caly czas. Jogurty i owoce wcale apetytu nie zabijaja. Juz
        mi przybylo ok 2 kg i nie wiem co mam dalej robic. Nie jem wcale slodyczny,
        tylko pelnowartosciowe rzeczy i kurcze dalej tyje. Przeciez ja sie niedlugo w
        nic nie zmieszcze.
        • mamut11 Re: WILCZY apetyt!? 03.03.04, 10:25
          Bylinka, no to mnie pocieszylas! mam dokladnie to samo!
          Nie wiem tylko czy to dziala psychika, czy organizm naprawde domaga sie jesc.
          Jedne spodnie juz wyrzucilam...No i postanowiam jakos to kontrolowac
          bardziej... Dzisiauj na przyklad przed 8 rano jedna buleczka i soczek, w
          poludnie zjem jakis jogurt. Na obiad wymysle cos pozywnego. No i ewentualnie
          owocami bede sie przytykac sad
          • agato Re: WILCZY apetyt!? 03.03.04, 10:36
            Co za ulga!smile)) U mnie było wszystko bardzo dziwne, nie miałam mdłości a wilczy
            apetyt właśnie. Przez pierwsze trzy miesiące ciąży przytyłam 6 kg!sad Teraz
            jestem w 18-tym tc i od trzech-czterech tygodni mój apetyt właściwie spadł
            poniżej przedciążowej normy. Mam wrażenie, że swoje zjadłam, masy nabrałam
            (byłam b. szczupłą i drobnokościstą osobą) i teraz maluszek może bezpiecznie
            się rozwijać. Może to na tym polega - organizm sam reguluje swoje potrzeby i
            dlatego niektóre z nas przybierają mocno na wadze już na samym początku.
            • izabelam78 Re: WILCZY apetyt!? 03.03.04, 11:27
              Ja mam podobnie jak u Ciebie, przed ciążą byłam osobą szczupłą i przez pierwsze
              2 msce przytyłam 5 kg, teraz jestem w 18 tc i mam + 7 kg.Apetyt mam nadal ale
              już nie aż taki wilczy smile))
              Pozdraviam
              • mamut11 Re: WILCZY apetyt!? 03.03.04, 12:41
                Dziewczyny, to co piszecie bardzo mnie pociesza! smile Dzieki!!!!!
    • magda81-22 Re: WILCZY apetyt!? 03.03.04, 12:50
      hej.Ja zauważyłam,że mam bez przerwy ochotę na coś do jedzonka chyba tylko
      dzięki wyjezdzie na kilka dni do rodziców.Moja mama po dwóch dniach
      przyglądania się mojej osobie spytała z żartem czy ja się kiedys najem tak ,że
      przez kolejne kilka godzin nie bede miala na nic ochoty.Słowo daje,że dla mnie
      jedzenie przeszło w nawyk.Ale co z tego mojego jedzenia, skoro przed ciaza
      ważylam 41 kg a teraz 44(13 tydz.).Jakoś mnie to nie przeraża,i nawet tego nie
      zauważam...tylko moj narzeczony wreszcie cieszy się jak wchodze na wagę i widzi
      nieco wiecej niz poprzednio.Mowi,że może po ciazy zacznę wyglądać JAK KOBIETA
      (a nie jak teraz tzn."kościsto,ze trudno się przytulić nie nabijajac sobie
      siniaków").Tak więc ja będe sobie nadal pozwalała na same dobre, zdrowe i być
      może tuczące rzeczy.Pozdrawiam ciepło.
      • siria Re: WILCZY apetyt!? 03.03.04, 12:55
        i ja też smile za chwilkę pochłonę trzecie śniadanie, a gdzie tam jeszcze do
        obiadu smile jak nic będzie jeszcze czwarte smile)
    • miqsh Re: WILCZY apetyt!? 03.03.04, 16:31
      Wiecie co dziewczyny, ja na poczatku ciazy schudlam az 6 kilo, wiec jadlam bez
      ograniczen. W koncu okazalo sie, ze po 3 tyg. przytylam 7 kilo (smialam sie, ze
      to efekt jojo). Teraz nie jest mi do smiechu, bo jestem okropnie ciezka i
      gruba. W zwiazku z tym bol kregoslupa jest nieznosny!

      To tylko tak ku przestrodze. Zwlaszcza jesli chodzi o slodycze. Dzidzi nie
      bedzie potrzebna gruba i ociezala mama...teraz zaluje, ze sie nie ograniczalam,
      a glod mialam cala ciaze po prostu okropny - nawet w nocy sad

      Ewa + Pawelek na 5.03.04
Inne wątki na temat:
Pełna wersja