Dodaj do ulubionych

a propos skurczy...

23.06.10, 17:49
Badający mnie dzisiaj lekarz powiedział, że mimo dość krótkiej szyjki należy sie u mnie zając czynnoscia skutczową macicy podając leki tokolityczne. Pytanie - czy są one podawane w szpitalu czy będę je mogła jesc w domu?
Obserwuj wątek
    • cytrynowa.lemoniada Re: a propos skurczy... 23.06.10, 18:02
      a co powiedział lekarz? (tzn czy spytałaś go o to)
      • madzialenakata Re: a propos skurczy... 23.06.10, 18:22
        No właśnie to było tylko usg i to nie u mojego lekarza, ale u innego (podobno swietnego specjalisty), do którego mnie mój skierował. I tamten podał mi tyle różnych informacji i taka byłam przejęta że nie wpadłam na to pytanie i dopiero po wyjsciu sobie o tych lekach przypomniałam uncertain
    • martabg Re: a propos skurczy... 23.06.10, 18:12
      Dlaczego "mimo"?

      Ja miałam tokolizę w szpitalu przy szyjce 0,5cm. Niektóre kobiety
      biorą leki w domu.
      • madzialenakata Re: a propos skurczy... 23.06.10, 18:18
        Ups, dopiero teraz widzę ze nie wyraziłam w poscie dokładnie tego co chciałam. chodziło o to, że szyjke mam moze nie za cudowną, ale sie trzyma, a szwu nie chca mi założyć bo mam czynność skurczową, a w takich okolicznościach szew może sprowokować poród. I lepsze dla mnie i dziecka bedzie wyciszenie szkurczy niż szycie.
        • martabg Re: a propos skurczy... 23.06.10, 18:24
          Teraz rozumiemsmile

          Cóż, leki te do najprzyjemniejszych nie należą, w początkowej fazie
          przyjmowania nie możesz zapanować nad drżeniem rąk, serce wali jak
          oszalałe, zimne poty. Może dlatego często podawane są w szpitalu by
          monitorować serducho, które masz wrażenie, że wyskoczy z klatki i
          będzie latało po całym pokojusmile
          Ale później jak już się przyzwyczaisz jest lepiej.

          No i o to chodzi, by było lepiejsmile Który tydzień?
          • madzialenakata Re: a propos skurczy... 23.06.10, 20:31
            Ok, tak pytałam tylko o te leki, bardziej kwestia rodzinno-organizacyjna wink
            Zaczął się 26 tydzień.
    • mysz_ka85 Re: a propos skurczy... 23.06.10, 20:35
      Jak się u Ciebie objawiają takie skurcze?
      Od kiedy je masz?
      • madzialenakata Re: a propos skurczy... 24.06.10, 11:25
        Skurcze zaczęłam odczuwać ok 20 tc. Najpierw zauważyłam, że moja macica staje się twarda (zwłaszcza podczas leżenia na wznak), ale to było całkiem bezbolesne. Parę dni później pojawiły się skurcze macicy, które mam do teraz: objawia się to u mnie tym, że najpierw czuje w okolicach brzucha/macicy takie mrowienie/"ciągnięcie" za chwilę zaś obserwuje, jak macica zbiera się, tzn podnosi do góry i twardnieje. Czuję przy tym ból, nie jest mocny, ale odczuwalny i podobny troche do tego przy okresie. Trwa to nie za długo, bo 1-1,5 min. Czasami też twardnieje mi jedna strona brzucha, robi się wtedy taka twarda i wybrzuszona, jak piłeczka. Ale to ostatnie to juz w ogóle odczuwam bezboleśnie.
        • mysz_ka85 Re: a propos skurczy... 24.06.10, 12:39
          Właśnie ja mam takie twardnienia od tygodnia i martwi mnie to bardzo.
          Trwa to u mnie kilkanaście sekund i zdarza się jakieś 3 do 5 razy
          dziennie. Idę jutro do lekarza.
          • madzialenakata Re: a propos skurczy... 24.06.10, 12:43
            Dobrze, że idziesz do lekarza, ale się tak nie martw. Po pierwsze nie masz dużo tych skurczy, po drugie u niektórych to jest fizjologiczne podobno. Najważniejsze żeby nie skracała się szyjka macicy przy tym, więc pewnie u Ciebie to skontrolują. Tymczasem dużo odpoczywaj i często leż - najlepiej na boku, bo na wznak skurcze się nasilają, bo powstaje ucisk na macice (sama o tym nie wiedziałam i tak leżałam i dziwiłam sie czemu mam tyle skurczy uncertain) A Ty w którym tygodniu jesteś?
            • mysz_ka85 Re: a propos skurczy... 24.06.10, 12:52
              U mnie te skurcze występują tylko jak leżę na wznak. Nigdy w innej
              pozycji. Byłam u lekarza w zeszłą środę - nic nie mówił o złej szyjce
              - powiedział tylko, że wszystko jest w porządku.

              I najczęściej to właśnie od pępka w jedną stronę. Mój mąż mówi, że to
              dziecko a nie skurcze.

              Jestem w 23 tygodniu.
              • madzialenakata Re: a propos skurczy... 24.06.10, 13:29
                Właśnie, to co opisujesz to może być tylko dziecko, więc nie masz się czym martwić. Ale do lekarza i tak bym poszła, żeby się uspokoić. A propos - miałaś usg dopochwowe? Bo tylko tak da się zmierzyć długość szyjki.
                • mysz_ka85 Re: a propos skurczy... 24.06.10, 13:36
                  Miałam w pierwszym trymestrze. Teraz już mam zawsze przez brzuch.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka