Dziewczyny ja już zgłupiałam z tymi tygodniami ciąży. Jak możecie to pomóżcie.
Otóż termin porodu mam na 31 lipca(z USG na 7 sierpnia). Pierwszy dzień
ostatniej miesiączki podałam lekarzowi jako 24 październik 2009r. ale to było
tak w przybliżeniu, bo nie zapisywałam sobie miesiączki. Teraz weszłam sobie w
taki kalendarz ciąży i mi tam wyszło, że 31 lipca będę w 38 tygodniu, a gdzie
jeszcze te 2 tygodnie? (żeby było 40). Trochę się załamała, bo już powoli się
szykuję do szpitala, tak bym chciała już urodzić, a tu się nagle okaże, że
będę się męczyć do połowy sierpnia??? Może to głupie, bo to moja druga ciąża,
ale w pierwszej tak nie miałam. Termin miałam na 28 kwietnia, urodziłam dzień
później i w karcie wpisali, że urodziłam w 40 tygodniu ciąży. Już mi chyba te
upały na mózg padają