hanuszkahanuszka 17.10.10, 09:32 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jolkak11 po prostu - gratuluję! 17.10.10, 10:36 jeśli ta chistoria jest prawdziwa to gratuluję rodzicom zdrowego dziecka, po prostu - i tyle! Dziecko to dziecko i koniec. A głupcy są wszędzie i to ponoć w 50 proc., bo jak żartował ojciec mojej koleżanki - równowaga w przyrodzie musi być zachowana! Odpowiedz Link Zgłoś
litwor z jednym sie nie zgadzam...... 17.10.10, 10:38 wybychł wulkan!!!!! i wiele sie zmieniło w Waszym życiu i w Zyciu Waszych bliskich. Ja jestem dzidkiem dziecka in vitro. Pedzilem z drugiej strony Polski aby je zaraz poporodzie zobaczyć. Mówisz że to zwykły cud. To Wasz upór i pokonanie obłednych trudności nawet z najbliższymi aby Wasza decyzję zaakceptowali. A potem to juz radość, radośc zycia w pelnej rodzinie, w " srodowiskowej" normalności bez pytań, bez namów, bez usmieszków otoczenia. Z potępieniem kościelnych oszołomów, ale Kościół dał nam już wiele przykładów że mylił sie w swej ocenie . A TU NA PEWNO SIĘ MYLI. Dzięki za artykół może wiele zdrsperowanych młodych par zrozumie problem i bez wcześniejszego niszczenia organizmu matki doczeka potomstwa. Takiego samego jak inne dzieciaki, choć z jedna różnicą one ( in vitro) częściej się uśmiechają. I jeszcze jedno jak przekonać mężczyznę że to jego plemniki są słabe do naturalnego zapłodnienia????? Dziękuję i Powodzenia Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
shipa Nieplodnosc i jej konsekwencje 17.10.10, 11:09 Dziecko moze byc cudem, wyczekanym, nawet wymodlonym (a co!), ale kwestia oczekiwania na dziecko poruszana jest wylacznie na dwoch plaszczyznach: ,,no, juz po slubie, kiedy dziecko?", albo ,,czemu jeszcze nie macie dziecka tak dlugo po slubie?", no, ewentualnie ,,jestes w ciazy, kiedy slub?". A mi brakuje ciagle poruszenia tej kwestii, kiedy to jest sie juz ,,dzieciatym" i staje sie w obliczu bezskutecznych staran pary, bliskiej przez pokrewienstwo czy sympatie. Jak mowic taktownie o tym, ze im tez sie kiedys uda, jak z sensem doradzic co ,,jeszcze zrobic"? Jak nie ranic ludzkich uczuc, gdy w sluchawke placza, ze znow w tym miesiacu sie nie udalo, z u mnie w tle placze niemowle? Jak wesprzec duchowo czy fizycznie, gdy samemu czuje sie bezsilnym? Nie wiem... Nie wiem... Artylul wylicza precyzyjnie ilosc par borykajacych sie z problemem posiadania potomstwa. O tym, jakie sa ewentualne opcje, niektore duchowe, niektore tzw. inwazyjne, zwiekszajace szanse na urodzenie (nawet nie na zajscie w ciaze), ale nic nie wspomina, jakiego rodzaju wsparcie byloby stosowne czy pozadane przez zmagajace sie z problemem pary. Ja rozumiem, ze artykul jest na inny temat, ale proby wspierania rodzicow Franka w ich staraniach o dziecko, nietaktownie nietrafione, przedstawione wylacznie jako zlosliwosc nierozumiejacego problemu otoczenia sa chyba przedstawione jako celowy zabieg retoryczny podkreslajacy problem... Gdyby wspieranie walki o rodzicielstwo bylo takie proste, nie byloby takich komentarzy rodziny i sasiadow, jak przytoczone w artylule. To nie zawsze zla wola przez nie przemawia, ale czasem brak wiedzy i wlasnej bezsilnosci w obliczu takiej sytuacji.... Gratuluje rodzicom Franka, ze ich marzenie sie ziscilo! Oby zycie przynioslo im wszystkim same radosne chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
nazwakontajuzzajeta - 17.10.10, 13:09 artykuł jest o rozterkach tych, których stać a pomyślcie o bólu tych, których nie stać na taki zabieg Odpowiedz Link Zgłoś
wiesiekwiesiek11 Zwykły cud 17.10.10, 13:33 oczywiście ciemną stroną tego cudu jest masowa produkcja embrionów i ich przemysłowy przerób. Przemysł białego człowieka niestety zna tylko zysk, nie zna niczego takiego jak etyka. Nie jestem absolutnie przeciwnikiem in vitro, jestem tylko za bardzo ścisłą kontrolą zarodków, aby je uchronić przed przemysłem. Człowiek nie jest kolejnym przemysłowym zwierzęciem po kurczakach, świniach i krowach. Odpowiedz Link Zgłoś
jjr44 Re: Zwykły cud 17.10.10, 14:10 masowa produkcja embrionów? przemysłowy przerób? ksiądz ci to chyba szeptał wiesiu w trakcie molestowania. czas się otrząsnąc. no chyba że czegoś nie wiem to przytocz jakieś dane niekościelne na ten temat. może mówisz o spermie marnowanej w trakcie masturbacji? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: Zwykły cud 17.10.10, 20:33 Lepszego komentarza bym nie wysmarowała. Aż żałuję, że nie jestem mistrzem ciętej riposty! Odpowiedz Link Zgłoś
rozyczko Re: Zwykły cud 17.10.10, 15:06 Serdecznie gratuluje! Doskonale wiemy z jakimi emocjami musieliscie sie borykac. My mielismy o tyle latwiej, ze IVF nie odbylo sie w Polsce - brak ogolnego potepienia ze strony znajomych i obcych Nasz "cud" skonczy 12 lat w przyszlym miesiacu Odpowiedz Link Zgłoś
meloman21 Re: Zwykły cud 17.10.10, 15:31 Etyka - a który z księży, którzy molestują dzieci ją ma!!!! Najczęściej to właśnie oni mówią o etyce. Czytać biblię ze zrozumieniem i ja stosować w codziennym życiu zapewne przyniesie więcej korzyści1 Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Zwykły cud 18.10.10, 10:15 Właśnie oto w ten sposób "biały człowiek" daje się manipulować kościelnej władzy. Myśl samodzielnie człowieku, szukaj wiedzy i ucz się. Zarodki w in vitro nie są masowo mordowane jak to klechy gadają. Zdecydowana większość niepłodnych par decydujących się na zabieg trzęsie się na owymi zarodkami bardziej niż myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmucha co nazywamy cudem? 17.10.10, 15:54 cud - zjawisko, zdarzenie nie posiadające wiarygodnego, naukowego wytłumaczenia. Więc to o czym piszecie nie jest cudem lecz zwykła ingerencją w prawa natury. Żeby mogło urodzić się jedno dziecko muszą zginąć inne dzieci. Na czym polega in vitro, wszyscy wiemy. Zastanawia mnie kila rzeczy, m.in. co może spotkać dzieci z in vitro, na które zdecydowały się samotne kobiety... Ich dzieci w przyszłości mogą związać się z kimś, również z in vitro. Mogą nie wiedzieć nawet o tym, że są rodzeństwem. Ich matki mogły skorzystać z banku spermy, od jednego dawcy. Co wyjdzie z takiego związku, też wszyscy wiemy. Przewidzianych i nie przewidzianych niebezpieczeństw, które czekają w przyszłości jest mnóstwo. Jeżeli małżeństwo nie ma dziecka, nie może mieć z różnych powodów, może warto pomyśleć o adopcji? A Ten Maluszek z in vitro, o którym artykuł, czywiście niech się chowa zdrowo! Odpowiedz Link Zgłoś
kontrabas24 Re: co nazywamy cudem? 17.10.10, 17:00 rzeczywiscie, jakie ty masz mucha wielkie serce, ze tak ladnie tego dziecka gratulujesz, niewazne ze z iv. tylko wiesz, korzystanie z banku spermy to jest jedna bajka, iv to jest inna bajka, i nie zawsze - a nawet dosc rzadko - sie zazebiaja. pozostajac jednak przy temacie - tj. iv dla bezdzietnych malzenstw - no smiem twierdzic, ze jednak nie wszyscy wiemy, jak iv wyglada i na czym polega, czego jestes najlepszym przykladem piszac o banku spermy, ale manipulacja prawie udana! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re: co nazywamy cudem? 17.10.10, 18:05 a adresy mailowe wiekszosci "instruktorow"(pomijam ze sa tam nawet krawcowe) maja takie same koncowki.Jedna klika. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: co nazywamy cudem? 17.10.10, 18:49 mmmucha napisała: > cud - zjawisko, zdarzenie nie posiadające wiarygodnego, naukowego wytłumaczenia > . > Więc to o czym piszecie nie jest cudem lecz zwykła ingerencją w prawa natury. Ż > eby mogło urodzić się jedno dziecko muszą zginąć inne dzieci. Na czym polega in > vitro, wszyscy wiemy. Ale owe ginące dzieci to tylko wg wyznawanej przez ciebie ideologii Dla kogoś dla kogo zarodek nie jest dzieckiem problemu nie ma. > Zastanawia mnie kila rzeczy, m.in. co może spotkać dzieci z in vitro, na które > zdecydowały się samotne kobiety... Ich dzieci w przyszłości mogą związać się z > kimś, również z in vitro. Mogą nie wiedzieć nawet o tym, że są rodzeństwem. Ich > matki mogły skorzystać z banku spermy, od jednego dawcy. Co wyjdzie z takiego > związku, też wszyscy wiemy. Jak szacujesz częstotliwość tego typu wypadków? Bo może problem jest bardziej w twojej głowie? Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Re: co nazywamy cudem? 17.10.10, 19:55 > Więc to o czym piszecie nie jest cudem lecz zwykła ingerencją w prawa natury. Jak powaznie zachorujesz (a funkcja rozrodcza to jedna z podstawowych funkcji zywego organizmu) to zycze Ci by ktos zaingerował i Cie wyleczył... Chyba że w takim wypadku będziesz wolał prawo natury .... I ciekawe skąd takie zaprzeczanie Ewangelii w której Jezus przecież leczył... również bezpłodność.... Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: co nazywamy cudem? 17.10.10, 20:50 > Żeby mogło urodzić się jedno dziecko muszą zginąć inne dzieci. Na czym polega in > vitro, wszyscy wiemy. no ty chyba niewiele wiesz, aby urodzic jedno dziecko nie musi nikt ginac i nikt nie jest mordowany. W jaki sposob smierc kogos mialaby wplywac na urodzenie kogos innego? opisz mechanizm? Odpowiedz Link Zgłoś
femur Re: co nazywamy cudem? 17.10.10, 21:50 a bez in vitro nie mogą skorzystać z banku spermy? Co Ty piszesz, zastanów się? Przecież z banku spermy korzystaja kobiety raczej nie stosujące zapłodnienia pozaustrojowego, prawda? Pomyśl... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: co nazywamy cudem? 17.10.10, 22:13 mmmucha napisała: > Jeżeli małżeństwo nie ma dziecka, nie może mieć z różnych powodów, może warto p > omyśleć o adopcji? przepraszam, ale to co piszesz jest po prostu głupotą, nie mogę inaczej tego nazwać - jeśli adopcja jest taką prostą rzeczą, to dlaczego Ty się na nią nie zdecydujesz masz takie samo prawo do adopcji, jak osoby niepłodne, bezpłodne - przecież to takieeee proste Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: co nazywamy cudem? 17.10.10, 22:16 mmmucha napisała: . > Więc to o czym piszecie nie jest cudem lecz zwykła ingerencją w prawa natury. Ż > eby mogło urodzić się jedno dziecko muszą zginąć inne dzieci. Na czym polega in > vitro, wszyscy wiemy. mała masz widzę na temat biologii - a samoistne poronienia w wyniku naturalnego poczęcia, tzw naturalne selekcja, to również nic innego jak usunięcie zarodka nie nadającego się do rozwoju jeśli zarodek jest słaby, niezdolny do życia, wiadomo, że natura nie pozwala mu się rozwinąć, następuje naturalne poronienie podobnie jest w przypadku invitro kolejna nawiedzona Odpowiedz Link Zgłoś
caius1 Re: co nazywamy cudem? 18.10.10, 07:21 > Więc to o czym piszecie nie jest cudem lecz zwykła ingerencją w prawa natury. Jedyne "prawa natury" to są prawa fizyki, których nie da się przekroczyć ani w nie zaingerować. Rozumiem jednak, że według religii katolickiej "ingerencja w prawa natury" oznacza poprawianie jakości życia metodami niezaaprobowanymi przez hierarchię kościelną. To jednak jest płýnne: jeszcze 150 lat temu Kościół całym swoim autorytetem i całą swoją mocą potępiał szczepionki jako wprowadzające do człowieka część substancji zwierzęcia. Jakieś 400 lat temu Kościół zakazywał (pod karą śmierci) prowadzenia sekcji zwłok co opóźniło rozwój medycyny o stulecia. Ilu LUDZI (nie zarodków) umarło z tego powodu, który był wynikiem widzimisię chrześcijańskich kapłanów niemogących przyjąć do wiadomości że czasami w sprawach ziemskich należy odwołać się do ziemskiej wiedzy zamiast niewolniczo trzymać się mitów wytworzonych przez małoazjatyckich pasterzy i kupców ponad 5000 lat temu? Za 20 lat albo i wcześniej Kościół uzna in vitro za normalną terapię. Jeżeli uznać za "naturalne" tylko to co człowiek dostał w "pakiecie podstawowym" to nienaturalne jest nawet używanie ognia. Być może legenda o Prometeuszu jest odbiciem działania jakichś ówczesnych szamanów, którzy to tępili w sposób bezlitosny. > Żeby mogło urodzić się jedno dziecko muszą zginąć inne dzieci. To samo się dzieje w "naturalnym" poczęciu. 9 na 10 zapłodnień kończy się obumarciem zarodka w ciągu pierwszych paru dni a kobieta nawet o tym nie wie. > Zastanawia mnie kila rzeczy, m.in. co może spotkać dzieci z in vitro, na które > zdecydowały się samotne kobiety... Ich dzieci w przyszłości mogą związać się z To są NORMALNE dzieci i nic złego ich nie może spotkaż chyba, że Kościół naznaczy ich tak jak pariasi są naznaczani w Indiach albo jak hitlerowcy naznaczyli Żydów. > Przewidzianych i nie przewidzianych niebezpieczeństw, które czekają w przyszłoś > ci jest mnóstwo. Patrz wyżej. > Jeżeli małżeństwo nie ma dziecka, nie może mieć z różnych powodów, może warto pomyśleć o adopcji? To zależy od człowieka. Nie można zmuszać ludzi cierpiących na niepłodność do adopcji. To tak samo jakby namawiać kogoś, kto stracił rękę do używania "naturalnej" protezy drewnianej lub metalowej zamiast sztucznej ręki, która może wykonywać dużo funkcji utraconej argumentując, że oświeceni biskupi uznali, że sztuczna ręka jest przeciwna Bożemu prawu. > A Ten Maluszek z in vitro, o którym artykuł, czywiście niech się chowa zdrowo! Pochwalam pozytywne zakończenie postu. NiePiS NiePiS Odpowiedz Link Zgłoś
wiola876 Re: co nazywamy cudem? 21.01.14, 18:53 no tak ....tak gadaja ludzie, którzy nie maja problemów z poczciem dziecka i nie zmagaja się z tym wszystkim, smutkiem, rozczarowaniem i bezradnością. Łatwo być "mądrym" jak jest się zupełnie innej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
chyba.ze Re: co nazywamy cudem? 21.01.14, 23:50 Chciało Ci się odkopywać taki stary post? Odpowiedz Link Zgłoś
hawaii18 Zwykły cud 17.10.10, 18:48 znam jedno małżeństwo z dzieckie z ,,próbówki'',tatuś ma do dziś alergię na małe pojemniczki... Odpowiedz Link Zgłoś
katiek Re: Zwykły cud 17.10.10, 19:53 Niepłodność jest chorobą, jak inne choroby. In vitro jest sposobem na .. nie na wyleczenie, ale na ... złagodzenie skutków które wywołuje choroba. Szczerze nie rozumiem całego zamieszania wokół in vitor - oczywiście że jest też szara strefa, ale nie okłamujmy się jest ona także przy przeszczepach, a jakoś nie budzą one takich burzliwych debat, nikt też nikomu kto ma przeszczepione np. serce nie zadaje pytań-od kogo, jak gdzie iczy się nie martwi czy to nie był np. przestępca. A Franek jest cudownym, szczęśliwym chłopcem. Buziaki dla Franka od naszej czwórki Odpowiedz Link Zgłoś
femur Prawda o in vitro 17.10.10, 21:52 Ludzie bez wykształcenia medycznego o tym nie wiedzą (często), że: Około 60% wszystkich ciąż (tych zwykłych, nie z in vitro) kończy się poronieniem samoistnym! Najczęściej są to tzw. poronienia biochemiczne. Występują jeszcze przed IMPLANTACJĄ, czyli zagnieżdzeniem się zarodka (embrionu) w jamie macicy. Wówczas oznaczalny jest poziom hormonu BETA-HCG czyli test ciążowy z krwi będzie dodatni i pojawia się spóżniona, obfitsza miesiączka. Kobieta często nie wie, nawet że była w ciąży... Zobacz na KATOLICKIEJ stronie, która przyznaje (jako nieliczna), że 60% ciąż ulega poronieniu: www.szansaspotkania.net/index.php?page=2581 Większość katolickich „autorytetów” w tej dziedzinie przemilcza tę kwestię. Tak więc nie mówmy o marnotrawstwie zarodków, bo lekarz, embriolog i rodzice robią wszystko aby uzyskać ciążę. To czy zarodek się zagnieździ to proces biochemiczny (jeśli ktoś wierzy – to zależny od woli Boga) podobnie jak przy zwykłej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
zandaria03 Re: Prawda o in vitro 18.10.10, 02:09 Moje dwa skarby z próbówki śpią smacznie w pokoju obok.Ktoś,kto nie przeszedł przez piekło niepłodności nie zrozumie,jak wielkie jest to cierpienie.Nikomu tego nie życzę.Wierzę,że Pan Bóg cieszy się z in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: Prawda o in vitro 18.10.10, 08:49 Niektóre komentarze, to porażka. Ciemnogród, brak wiedzy, klapki na oczach... Zandaria, gratuluję potomstwa Jeśli Bozia istnieje, uśmiecha się na widok Twoich Skarbów! Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Prawda o in vitro 18.10.10, 10:23 Ja wierzę, że to wędka dana nam przez Boga, szczególnie dlatego, że to czy zapłodnione jajo zagnieździ się w macicy czy nie to właśnie wola Boga. Natomiast to co wyprawia Kościół Katolicki woła o pomstę do nieba - to straszne, okrutne, odczłowieczone. Kościół już dawno przeciwstawił się najważniejszemu i pierwszemu przykazaniu posługując się językiem manipulacji i nienawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
ty-mona In vitro - taki zwykły cud 16.04.15, 06:14 wedlug mnie, dzieki in vitro wiele par moze miec dzieci, ktorych pragnie od dluzszego czasu. Nawet w ksiazce - in vitro wazne rozmowy na trudny temat - jest wywiad z matka dziecka z in vitro oraz z nastolatka z in vitro i to jest takie wzruszajace, ze po tylu latach starania kobieta ma szanse byc w ciazy i przezyc to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś