Dodaj do ulubionych

Ja chcę cesarkę :(

18.10.10, 20:56
Dziś znajoma lekarka opowiedziała mi historię (jakoś wszyscy w okolicy uwielbiają mi opowiadać mrożące krew w żyłach historie ostatnio) jak to jej pracownica rodziła i dziecko jej się poddusiło i jest opóźnione w rozwoju...No i z głowy, próbowałam się jakoś do rzeźni sn przekonać, teraz już poooszłoooooo...
A lekarz oporny i próbuje mnie przekonywac do sn, więc wsparcia znikąd...
Obserwuj wątek
    • dzieciusie3 Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 21:24
      To teraz musisz wysłuchać historię na temat cesarek np.zrosty,komplikacje po cesarce i wiele innych.Nie jestem złośliwa i nie mam zamiaru Ci dopalić,ale jak jedna czy dwie historię mogą Ci nakręcić,przecież to normalne,że poród SN jest lepszy bo kobiety od lat tak rodzą,a oczywiste jest to,że każdy zabieg bo takim też jest cesarka niesie za sobą komplikacje!!
      mam dwoje dzieci urodzonych SN,chociaż tydzień przed pierwszym porodem kobieta z mojej miejscowości rodziła w tym szpitalu co ja i za długo zwlekali z podjęciem decyzji o cesarce i dziecko jest niedotlenione czyli upośledzone i nigdy w życiu nie chciałabym na własną rękę mieć cesarki!!!!
      • gwen_s Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 08:33
        cesarka jest droższa i lekarze nie chcą jej robić, dlatego jak u tej kobiety zwlekali do ostatniego momentu czego konsekwencją było niedotlenienie, to nie z winy CC tylko z przedłużającego się SN...
        U mnie było podobnie, poród się przedłużał, ale każdy liczył, że wkońcu nastąpi rozwarcie, wg lekarza rodziłam przy 6cm rozwarciu co nie powinno mieć miejsca, dziecko owinięte pępowiną, (tydzień wcześniej w szpitalu lekarka o tym wiedziała co jest wskazaniem do CC i nie powiedziała, bo jest drożej...) dobrze, że znalazł się tam lekarz który dosłownie wycisnął mi małego bo inaczej też by się udusił, a przynajmniej byłby niepełnosprawny!!! Dzięki Bogu skończyło się na złamanym obojczyku i zapaleniu płuc... tydzień w inkubatorze i po sprawie, ale mogło być różnie...
        Komplikacje zarówno występują przy SN i przy CC, zrosty równie dobrze mogą wyjść po nacięciu... bo 80% kobiet w PL wciąż jest nacinanych... akurat mi to chyba życie uratowało, ale wiele sobie tego nie "życzy" to zaraz uświadamiają jaka to niepoważna kobieta, że chce popękać... każdy powinien mieć wybór, moim zdaniem zarówno jak chcemy rodzić.
        • mrs.g Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 20:47
          Cala ciaze nie chcialam cesarki, pomimo wady wzroku zdecydowalam sie na porod rodzinny naturalny. Po godzinie blagalam o cesarke wink. Oczywiscie mi nie zrobili. Po 10 godzinach 9 z czego prawie cztery parlam) urodzila sie mala. Oczywiscie mialam naciecie i chyba do tego niezle peklam , bo zalozylimi cos ok 12 szwow ( maz chyba liczyl), mała urodzila sie z krwiakiem na glowie, a w sumie niewiele brakowalo skonczyloby sie kleszczami( lekarz ja przepchnal przez jakis prog, potem poszlo w dwoch parciach). Po calym tym poodzie mialqm niezly szok poporodowy ( z 3 tyg ryczalam), ale nie dlatego ze bolalo jak diabli ( po ok 2 tyg sie zapomina calkiem), najbardziej w psychice zostal mi moment nacinania. nie mialam juz sily przec wiec przeciela mnie nie na skurczu - POLECAM!!!!! generalnie najgorsze co wpominam to zachowanie poloznej, ktora nie wypbrazala sobie ze nie dam rady urodzic w pozycji standardowej( naprawde wiele bym oddala zeby wtedy kucnac). Zrostow, blizny czy czegokolwiek po tych szwach nie mam ( nie mam zadnych luzow czy dyskomforu przy wpolzyciu). Pamietam dziewczyny po cesarce - chodzily zgiete polamane i jeczace, a ja dea dni po siedzialam juz po turecku. Podsumowujac , znajdz sobie spoko polozna, ktora pozwoli ci rodzic w pozycji wertykalnej, nie bedzie zolza i ktorej bedziesz w tanie zaufac. Zaznacz, ze wolalabys nie byc nacinana, chyba ze bedzie mus i wybij sobie z glowy cesarke. Moja malutka ma 7 miesiecy ja juz mysle o kolejnej i coreczce i napewno nie chce cesarki, mam tylko nadzieje, ze tym razem wypchne ja wczesniej, bo cztery godziny to naprawde masakra.
    • kotkowa Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 21:28
      no tak, z powodu strachu przed porodem nikt nie kieruje na cesarke. nie sluchaj takich historii, porod naturalny jest najlepszy dla ciebie i dla dziecka, myslisz ze przy cc albo po cc nie ma komplikacji? Ja zaczelam rodzic naturalnie i bardzo zaluje, ze po 20h skonczylo sie cc. mialam po cc klopoty z karmieniem, a teraz sie boje jak sie zrosnie blizna, bo chce miec jeszcze 2 dzieci. i tez sie naczytalam o tym jak w kolejnej ciazy moze sie blizna rozchodzic, ze jest wieksze ryzyko pekniecia macicy itd. ufaj naturze i tyle.
      • gwen_s Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 08:39
        jeżeli odczekasz odpowiedni okres to śmiało możesz mieć drugie i trzecie dziecko przez cc, bez rozejścia się szwów...
        A moim zdaniem poród naturalny nie przypomina w niczym natury tylko rzeźnię...
    • decylia Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 21:29
      Może pogadaj z osobami, które rodziły w upatrzonym przez Ciebie szpitalu, jak to jest - czy zwlekają z cesarką, czy raczej nie. Bo to od tego zależy - czy lekarz /położna upiera się, często niepotrzebnie, żeby poród dokończyć sn. Poza tym może pomóc Ci zamówienie położnej i szczera rozmowa z nią o Twoich obawach i o tym, że nie chcesz porodu sn za wszelką cenę.
      Trzymam za Ciebie kciuki, że podejmiesz właściwą decyzję smile
    • iwonagos Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 21:44
      Daj spokój.
      Ja pierwsze dzicko urodziłam po 16 godzinach męczarni przez cc. Następne - sn w 10 min od znalezienia się na porodówcesmile Gdybym miała wybierać - tylko i wyłącznie sn, nigdy cc!
      • mia_siochi Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 21:57
        Koleżanki które miały cc widać przeżyły to lepiej, bo wszystkie (wszystkie!) jeśli mają rodzic/rodziły ponownie, to żadna nie dąży do sn.
        Wolałabym mieć jakieś zrosty czy cokolwiek, niz niedotlenione dziecko.
        • srubokretka Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 22:03
          ja jestem po cc. Do tej pory bylo mi wszystko jedno czy naturalny, czy cc do watku dziewczyny, ktorej musza usunac dziecko w12 tygodniu, bo za nisko sie ulokowalo. Ja mam miesiac do sprawdzenia co u mnie. A o 2 dziecko staralismy sie ponad pol roku...
          Nikomu nie zycze takiego zastanawiania sie. Niestety , jak sie nie przezyje, to ciezko sobie to wyobrazic.
          Martw sie lepiej o dobrego lekarza, ktory podczas porodu podejmie wlasciwa decyzje we wlasciwym czasie.
        • decylia Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 22:05
          Wiesz, ja dość niedawno miałam wycinany wyrostek - miałam trzy nacięcia, dużo mniejsze, bo największe 1,5 cm i wspominam to okropnie. Po narkozie i znieczuleniu oraz lekach przeciwbólowych rzygałam jak kot, w końcu stwierdziłam, że nic przeciwbólowego nie chcę, bo mi się szwy porozwalają. Poza tym przez jakieś 3 dni nie za bardzo byłam w stanie sama się w 100% poruszać - to jednak jest nacięcie przez mięśnie, a nie takie tam skaleczenie. Dlatego wolałabym nie mieć cc - mam wrażenie, że dłużej bym dochodziła do siebie, a strasznie nie lubię być długo "niedołężna".
          • magdi1981 Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 22:24
            Ja juz gdzies opisywalam tu swoja historie z cc. Rodzilam 4,5 m-ca temu. zaczelam normalnie, skonczylo sie cc, bo Synus mial slabe tetno. Niby super extra szpital, wszyscy naookolo chwalili, a ja dzis zaluje ze tamten szpital wybralam. Zaczeli mnie ciac jak dobrze znieczulenie nie zadzialalo...MASAKRA!!! uspili mnie na wariata. Dochodzenie do siebie bylo straszne... Jesli mialabym nastepnym razem wybor to wolalabym rodzic normalnie...
            Zycze Ci aby u Ciebie bylo wszystko dobrze smile

            https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvj44je9vrricx.png
          • miska83 Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 22:25
            ja rodzilam 7h sn swoje pierwsze dziecko.i wiadomoze przy sn moga sie stac zle rzeczy ale cc to dla mnie cos strasznego i okropnie sie boje ze moze cos nie tak pjsc przy moim porodzie teraz i sie zakonczy cc.bardzo tego nei chce.dla mnie cc ma uzasadniene tylko i wylacznie w razie zagrozenia zycia dziecka lub mojego.na wlasne zyczenie w zyciu bym sobie tego nei zrobila.tez sie nasluchalam o strasznych porodach sn nie raz ale mimo to uwazam ze natura to natura i ja chce jej dac szanse zanim bedzie decyzja o cc-oby nie!
        • gwen_s Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 08:42
          dokładnie, swoje zmartwienie to wiesz jak zaradzić, a u takiego maluszka... i Ty się męczysz i on sad
        • betty842 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:25
          mia_siochi napisała:

          > Koleżanki które miały cc widać przeżyły to lepiej, bo wszystkie (wszystkie!) je
          > śli mają rodzic/rodziły ponownie, to żadna nie dąży do sn.


          Tylko powiedz mi czy one choć jedno dziecko urodziły sn czy miały tylko cc?? To jest zasadnicza różnica. Bo ja mam 3 znajome,które jedno dziecko urodziły przec cc a drugie sn i każda (każda!) twierdzi,że jak miałyby wybierać to wybierają poród sn. Tak więc ja bardziej wierze tym kobietom,które rodziły i tak,i tak. Bo one dopiero mogą wypowiedzieć sie w tej kwestii.
          • truscaveczka Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 12:10
            Powiem więcej, ja rodziłam tylko cc, a teraz cierpię, ze mi nie chcą na sn pozwolić za bardzo, bo wolałabym sn... No i uniknęłabym paskudztwa pt. cesarka uncertain
    • titerlitury Re: Ja chcę cesarkę :( 18.10.10, 22:28
      Ja się urodziłam z niedotleniem, moja córka tez. Obie nie wykazujemy żadnych objawów niedorozwoju umysłowego, czy fizycznego (tak się przynajmniej wydaje mnie i najbliższymwink). Ja ufam swojemu lekarzowi, on uważa, że cc to ostateczność. Ja też. Poród sn np pomaga dziecku w kontakcie ze światem, wydzielają się endorfiny, które znieczulaja, a przeciaknie sie przez kanał rodny wyciska wody płodowe z młodych płuc. Przy cc nie ma tych naturlanych mechanizmów, dlatego dzieci w ten sposób urodzone mają często śródmiąższowe zapalenie płuc. Wolisz urodzić jak miliardy kobiet przed tobą, czy po tobie, czy wolisz, żeby zrobili ci dziurę w brzuchu i wyciagali przez nią wystraszonego dzieciaka? Oczywiście wybór nalezy do ciebie...
      PS: po porodzie leżąłam na sali z 2 kobietami po cc, wszytskie 3 obserwując się wzajemnie zgodnie stwierdziłyśmy, ze następny poród tylko sn. Cięcie to operacja, poród to naturalny proces.
      • majaaleksandra Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 08:21
        Autorka wątku nie wie co pisze.
        Mój pierwszy poród od początku regularnych skurczy do końcówki cc trwał ok 35h.
        Później zero ruchu praktycznie, pionizacja 3 mies po cc.
        Rok i 3 lata później otwieranie brzucha bo endometrioza i zrosty.
        Źle zakładane znieczulenie podpajęczynówkowe spowodowało niedowład jednej nogi.
        A mnie to wszystko bolało nawet 5 lat po fakcie.
        Teraz stwierdziłam że nie pozwolę sie potraktować jak wtedy i póki nic nie zagraża maluchowi będę siedzieć w ciąży a później rodzić aż się urodzi mimo cholestazy,gestrozy i innych sensacji przez które lekarze proponowali cc.
    • matylda07_2007 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 08:43
      A ja miałam cesarkę, a po niej żadnych komplikacji, i co?
      A nie ma w Twojej okolicy szpitala, kliniki, gdzie możesz sobie cc opłacić?
      • betty842 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:32
        matylda07_2007 napisała:

        > A ja miałam cesarkę, a po niej żadnych komplikacji, i co?

        A ja urodziłam sn,po wszystkim nie miałam żadnych komplikacji a czułam się świetnie,i co?
        Uważam,że cc powinno być wykonywane tylko ze wskazań a nie na życzenie.
        • matylda07_2007 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 11:29
          A ja uważam, że powinno się ją wykonywać również na życzenie. Akcję porodową i niemal pełne rozwarcie miałam za sobą. Niestety do finału nie doszło. Cesarka była wybawieniem i gdyby mi ktoś teraz kazał rodzić sn, to... no way.
          • betty842 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 11:57
            matylda07_2007 napisała:

            > A ja uważam, że powinno się ją wykonywać również na życzenie. Akcję porodową i
            > niemal pełne rozwarcie miałam za sobą. Niestety do finału nie doszło. Cesarka b
            > yła wybawieniem i gdyby mi ktoś teraz kazał rodzić sn, to... no way.


            Każda w twojej sytuacji uważa że cesarka była dla niej wybawieniem.Każda bo żadna nie miała porównania JAK można czuć sie po porodzi sn. Mój poród sn nie nie był lekki.W sumie rodziłam 12h,miałam podaną oksytocynę i ręczne wydobycie łożyska (w znieczuleniu ogólnym). Po godzinie czułam sie tak dobrze,że wstałam i poszłam do łazienki (bez pomocy pielęgniarki).Pierwsze moje słowa po przebudzeniu to :Ale super (chodziło mi o uczucie po wszystkim).No i ogólnie czułam sie świetnie.Fakt,nie wszystkie dzieczyny po porodzie sn czuły sie tak wspaniale jak ja bo słyszałam jak pielęgniarki stawiały mnie za przykład innym dziewczynom,które nie chciały z łóżek wstać. Ból porodowy zapomina sie baaardzo szybko.PO kobieta normalnie funkcjonuje.A po cesarce JEST ból-nikt mi nie wmówi,że nie ma. Gdybyś doszła do finału podejrzewam,że w tej chwili nie pisałabyś tego co piszesz i wcale nie uważałabyś cesarki jako wybawienia.Nie zastanawia cię czasem to,że kobiety,które urodziły jedno dziecko sn a drugie przez cc (lub odwrotnie) twierdzą,że lepiej jest rodzić sn. Jak myślisz dlaczego tak uważają?
            • matylda07_2007 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 15:31
              Nie dogadamy się. Nie chcę mieć porównania i nie muszę. Nie chcę wstawać 2 godziny po porodzie, mogę wstać 12 po.
              Chcę tego i zgadzam się na to. Świadomie.
              Uprzedzam lojalnie: zostaję przy swoim zdaniu, niezależnie od tego, co mi kto napisze.
              Czasem, w innych życiowych sprawach, również przyjdzie nam się decydować na jedno z rozwiązań, nie mając doświadczenia i porównania. A zdecydować się da, prawda?
              Nie chcę doświadczyć cudowności porodu sn. Koniec. Kropka.
            • gwen_s Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 17:03
              ja o bólu po SN w życiu nie zapomnę, minęły 3 lata a ja pamiętam to jakby było wczoraj!!! Nie rozumiem biadolenia, że dziecko rekompensuje cały ból... że to mija itd... mi nie minęło, i wbrew opiniom co niektórych tutaj to ja znam laski co miały i CC i SN i tylko jedna z nim wolałaby rodzić SN bo jej poród trwał 2 godziny i dosłownie jak się śmieje, że dzieciak z niej wyszedł...
          • gwen_s Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 16:59
            dokładnie, taką sytuację uważam za najgorszą, kobieta męczy się, męczy się dziecko a poród i tak kończy się CC...
      • mia_siochi Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 17:26
        matylda07_2007 napisała:

        > A ja miałam cesarkę, a po niej żadnych komplikacji, i co?
        > A nie ma w Twojej okolicy szpitala, kliniki, gdzie możesz sobie cc opłacić?

        No właśnie niespecjalnie;/
        Prywatnych nie ma, w klinice nie ma mowy, w innych szpitalach są średnio chętni...
        Mam 4 miesiące, będę walczyć.
    • jaga07 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:18
      Mówi się o tym że najlepszy poród to sn, to ja się pytam dlaczego żony, córki lekarzy w większości przypadków rodzą przez cc?
      Może nie chcą narażać swoich bliskich na stres związany z ewentualnym przyduszeniem dzieciątka, na porozrywane krocze, wypadającą póżniej macice,nie trzymanie moczu itp.?
      Okazuje się, że znacznie mniej jest powikałań po porodzie cc, aczkolwiek jak się zdarzą to są b.poważne.
      Ja miałam cc i po tygodniu śmigałam autem po zakupy, po miesiącu praktycznie nie czułam blizny, jestem bardzo zadowolona,jedyne co przypomina mi o tym fakcie to kreseczka na brzuchu.Zero traumy.

      • mysz_ka85 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:28
        Jaga07 kto Ci takich bzdur naopowiadał???
        Jestem córką lekarzy (znanych, nie chwaląc się), mam w rodzinie prawie samych lekarzy, znam wiele córek lekarzy i wnuczek lekarzy...
        Z tych osób jak policzyłam przed chwilą dwie miały cesarki- jedna, bo ma padaczkę, druga po 9 miesiącach leżenia w szpitalu z łożyskiem zakrywającym szyjkę... A moja ciocia rodziła przez cc bliźniaki. I to wszystko, a dzieci jest wiele...

        Podkreślam - żaden lekarz (świadomy, nie konował) nie będzie się przychylał do cc na żądanie, czy ze strachu! To jest poważna operacja, która otwiera kilka powłok brzusznych i powodująca wiele utrudnień w kolejnych ciążach.

        Ach, no ja też rodzę siłami natury i panicznie boję się, że coś pójdzie nie tak i będzie cc.
        • jaga07 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:48
          Mamy odmienne spostrzeżenia,
          ja również mam od zawsze ścisły kontakt ze służbą zdrowia, więc nie chodzi o to, że ktoś mi naopowiadał tylko poprostu to się widzi i słyszy, nie muszę chyba wspoimnać że od samego poczęcia wszyscy wiedzą i mówią o której i gdzie urodzi się dziecko w danej rodzinie. Tak to już jest.
          Myślę że każdy powinien mieć prawo wyboru, mając świadomość ich konsekwencji.
        • gwen_s Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 17:08
          proszę Cię, jak żaden lekarz, chyba nie znasz polskich realiów, jak dostaną odpowiednią "dolę" to żaden problemu w CC nie widzi!Mało tego ostatnio w TV było, że lekarze wcale nie uważają CC za co gorszego, patrząc na coraz częstsze komplikację po SN nie dziwią się, że laski chcą CC na życzenie!
      • martaaa778 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:32
        A ja nie chcę. Marzę o tym aby urodzić SN.
        Ale wkurzają mnie osoby które uparcie próbuja wszystkich dookoła nawracać! na siłę na poród SN np. Skoro mia ma internet to potrafi poszukać w googlach info odnośnie CC, przejdzie się do kilku lekarzy - też udzielą jej niezbędnych info! A samo CC no cóż - indywidualna sprawa każdej z nas. Każdy poród jest inny, tak jak przebieg każdej ciąży. walczyliśmy kiedyś (a raczej nasi rodzice...) o wolny kraj, możliwość wyboru, demokrację... Pozwólmy zatem decydować w takiej kwestii. Jakby CC miało rzeczywiście tyyyyle negatywnych konsekwencji to lekarze nie kierowaliby nań tylu pacjentek. Poród sn jest też obarczony ryzykiem i koniec kropka.

        Mia - powodzenia Kobitko smile
      • mariolka55 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:51
        > Mówi się o tym że najlepszy poród to sn, to ja się pytam dlaczego żony, córki l
        > ekarzy w większości przypadków rodzą przez cc?

        moja lekarka która mi wybiła z glowy cc i za co jej jestem wdzięczna,rodziła dwoje dzieci sn
      • betty842 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 12:04
        jaga07 napisała:

        > Mówi się o tym że najlepszy poród to sn, to ja się pytam dlaczego żony, córki l
        > ekarzy w większości przypadków rodzą przez cc?


        Myślę,że dlatego,że BOJĄ się bólu porodowego i jak mają lekarza w rodzinie to załatwiają sobie cesarkę bo dla nich to żaden kłopot.
    • mariolka55 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:42
      to może teraz dla odmiany posłuchaj/poczytaj historii o komplikacjach w trakcie cesarek
      i o skutkach ubocznych po smile
      • cota Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:53
        Ja miałam dwie cc (w sumie na zyczenie), mąz jest lekarzem, zabiegowcem. I tak - to głownie nam laikom wydaje sie że to taka straszna operacja (często jeszcze pisana dużymi literami, aby postraszyć), tymczasem dla zabiegowców jest to jedna z prostszych operacji...Ja przeszłam je super, nim nic nie dolegało.
        Jednak - zarówno i sn i cc mają i plusy i minusy, nie ma tak dobrze, ze jedno jest be, a drugie cacy...ja osobiście polecam cc - bo dla mnie była super, ale niekoniecznie może być dobre dla Ciebie. Być może twój organizm lepiej zniesie sn.
        Najlepiej poczytaj w necie (google) plusy i minuy sn/cc pamiętając, iz te straszne komplikacje wystepują rzadko. Wg mnie kobeita powinna mieć wybor, a juz zupełnei nie rozumiem kobiet mających sn piszących "wg mnie cc na życzenie powinna być zakazana".. szczególnie, iz nie chcą tak rodzić..szok, dla mnie nieważne jak kobieta chce rodzić, po porstu życzę jej i dziecku wszystkeigo najlepszego , a jaki poród wybierze - to już jej kwestia, jej siły, podejścia. I tyle. Cokolwiek nie wybierzesz - wszystkeigo najlepszego. I więcej dystansu wink
        • gwen_s Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 17:11
          zgadzam się big_grin
    • bluex Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 10:59
      Nie sluchaj glupot - komplikacje moga zdarzyc sie i przy sn i przy cc.
      A jezeli chcesz cc na zadanie to poszukaj sobie prywatnego szpitala i juz.
    • mysz_ka85 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 12:48
      CC nie jest tragedią. Kobiety rodziły tak od lat, a kiedyś przecież cieli inaczej niż teraz. Teraz to kreska nad spojeniem łonowym, kiedyś była to blizna na całym brzuchu. I nie chodzi tu o sposób cięcia (teraz też tnie się podłużnie w przypadku zagrożenia życia płodu - tak jest szybciej). Jednak jest to operacja i trzeba porządnie przemyśleć to, czy aby na pewno jej chcemy. Chcemy za pewno, bo boimy się:
      a)bólu porodowego
      b)nacięcia krocza i w ogóle jego wyglądu po porodzie (seksu po nim itp.)
      c)komplikacji przy sn.
      Ja też się boję, ale wierzę, że natura wie lepiej. Ludzkie ciało ma silne zdolności regeneracyjne, a 95% kobiet po porodach wraca do stanu sprzed porodu - mówię o kroczu i nie pamięta bólu i decyduje się na drugie dziecko.
      Macie rację, jako córka lekarzy nie miałabym żadnego problemu załatwić sobie cc w klinice (I st. referencyjności) więc pewnie byłoby wszystko super. Ale nie zrobiłam tego, może dlatego, że moja mama rodziła mnie 4h a mojego brata niewiele dłużej, dwa razy bez nacięcia krocza, po tygodniu wchodziła w dżinsy.

      I powiem Wam jeszcze jedno. Jak rodził się mój brat to był przenoszony dwa tygodnie, mama miała zielone wody płodowe i znacznie ich za mało, a mój brat był owinięty dwa razy pępowiną. I wszystko skończyło się dobrze, na szczęście. A jest to lekarz z dwoma specjalizacjami, ordynator z 22 letnim doświadczeniem. Podczas ciąży chodziła do najlepszego ginekologa z kliniki. Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć. Nie da się ich zbadać, zobaczyć na USG. Medycyna to nie taka prosta rzecz: wpisujesz w google i masz diagnozę. Gdyby tak było nie potrzebne byłyby 6 lat studiów i kilka lat stażu.
      Lekarz to mieszkanka intuicji, wiedzy, doświadczenia, umiejętności podjęcia ryzyka, stateczność i ludzkiego podejścia. A i najlepsi się mylą.

      Kilka lat temu umarła żona pewnego ginekologa z telewizji bardzo znanego na raka szyjki macicy, bo został za późno wykryty. Osierociła trójkę małych dzieci. Takie jest niestety życie.

      Nie będę nikogo do niczego przekonywać, bo szczerze mówiąc nie obchodzi mnie kto co i jak. W Bielsku cc kosztuje 450 zł na życzenie, pracują tam dobrzy fachowcy. Ja za prywatną położną płacę dwa razy tyle i jeszcze trochę. Jak kto woli. BTW to jest dobra klinika i polecam jak ktoś ma w miarę blisko. I mają OIOM dla noworodków, a to ważne.
      • betty842 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 14:24
        mysz_ka85
        zgadzam się z tym co napisałaś.

        mysz_ka85 napisała:
        to jest dobra klinika i polecam jak ktoś ma w miarę blisko. I mają OIOM dla
        > noworodków, a to ważne.

        To teraz mnie zaskoczyłaś bo wszędzie piszą,że nie mają i w razie komplikacji przewożą maleństwo do szpitala wojewódzkiego.
        • mysz_ka85 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 14:39
          Wojewódzkiego nie polecam, ani do porodu ani dla dziecka. Jeżeli już to Klinikę w Ligocie lub Bytomiu - dla dziecka, jeżeli trzeba, do porodu też polecam, ale tylko ze wskazaniami. Jeżeli to jest fizjologiczna ciąża to lepiej zwykły szpital. Miałam zabieg w klinice w Bytomiu, wykonany rewelacyjnie, ale warunki... Koce zamiast parapetów, ubikacje. Dramat i szkoda, bo fachowcy najlepsi. Czułam się tam wyjątkowo bezpiecznie.

          Jeżeli chodzi o Esculapa, to słyszałam, że mają możliwości dla ciąż po 34 tygodniu, wystarczy zadzwonić i zapytać. Ja nigdy nie planowałam tam rodzić więc na 100% nie wiem co i jak.
          Za to wiem jedno na 100% - klinika w Katowicach na Ochojcu (4000 zł cc) wiezie na Ligotę. I to często wiezie.
    • belle_amie Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 13:06
      ja miałam cesarkę ale jak będzie możliwość i będzie kolejne dziecko to chcę próbować sn
      u mnie było wskazania ze względu na ciążę bliźniaczą i ogólnie dobrze wszystko przeszłam, szybko doszłam do siebie, nie mam zrostów ale 5-cio krotne wbijanie się w kręgosłup dało mi w d...a przy cesarce też się dużo może wydarzyć, nieprzewidziany krwotok, znajomej coś nie poszło, źle ją zszyli czy coś musieli znowu rozcinać, założyli dreny to je później na siłę próbowali wyciągnąć. ludziom się wydaje, że to taki "lajt" ale to jest operacja a każda taka ingerencja w ciało człowieka jest gorsza niż naturalny proces czyli w tym wypadku poród.
      jeżeli się tak bardzo boisz tego niedotlenienia to pogadaj z lekarzem, zapytaj jak to jest, czy jak akcja się przedłuża to robią cc, kto będzie o tym decydował i w ogóle. ja akurat chodziłam do Pani ginekolog i później rodziłam w szpitalu gdzie ona pracuje i to ona przeprowadzała zabieg.

      p.s. dla pocieszenia, znajoma ostatnio urodziła w godzinę

      https://www.suwaczki.com/tickers/h84f3e5eky2bvwl8.png
    • kapyl Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 13:06
      A ja bardzo się boję, że poród będzie z komplikacjami i będę musiała mieć cc. Rodziłam sn, halo, wycieczka to nie jest, ale wolę to niż rozcinanie brzucha, narkozę, zszywanie i bliznę. Jeżeli są ginekologiczne wskazania do cc - położenie miednicowe, lub pośladkowe (chociaż dzieci pośladkowo rodzą się przecież sn), duża waga płodu, czy inne czynniki uniemożliwiające poród sn, to oczywiście że cięcie! Ale jeżeli poród postępuje normalnie, kobieta jest zdrowa to po co cięcie?
    • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 13:53
      nic tylko pogratulować znajomej która jako lekarz chyba powinna wiedzieć ze na takowe historie kobiety w ciąży reagują bardziej emocjonalnie i zaraz tworzą własne wizje swojego porodu co przysparza im tylko stresu i niepotrzebnych nerwów. ja z kolei boje się cesarki, a najbardziej tej wielkiej igły w kręgosłupie wink wiem że to tylko chwilka ale jednak mam uraz zwłaszcza po tym jak w moim malutkim mieście z którego pochodzę dziewczyna maiła problemy z chodzeniem bo lekarz źle się wkuł. więc jak widzisz co szpital to historiawink
    • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 14:04
      i jeszcze jedno nie obraźcie się wszystkie mamy które chcą cesarki bo boją się bólu, z tego co wiem wszyscy mówią ze mniejszym szokiem dla dziecka jest poród naturalny niż cesarka, więc nie rozumiem dlaczego bez urazy stawiacie swoje dobro ponad dobro dziecka, nie chcecie cesarki bo będzie was bolało a zadałyście sobie pytanie co jest lepsze dla dziecka czy tylko myślicie co będzie lepsze dla was.ja dla swojej malutkiej zniosę największy ból towarzyszący naturalnemu porodowi jeśli ta forma porodu jeśli dla niej lepsza niż cesarka. ( a nie ma co ukrywać za 4 tygodnie mnie to czeka i jak wszystkie przyszłe mamy bardzo się boję nieznanego).
      • betty842 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 14:31
        marlesek napisała:
        > i jeszcze jedno nie obraźcie się wszystkie mamy które chcą cesarki bo boją się
        > bólu, z tego co wiem wszyscy mówią ze mniejszym szokiem dla dziecka jest poród
        > naturalny niż cesarka, więc nie rozumiem dlaczego bez urazy stawiacie swoje do
        > bro ponad dobro dziecka, nie chcecie cesarki bo będzie was bolało a zadałyście
        > sobie pytanie co jest lepsze dla dziecka czy tylko myślicie co będzie lepsze dl
        > a was.

        A wiesz co ci odpowiedzą zwolenniczki cesarek na życzenie? Że wcale nie bały sie bólu związanego z porodem naturalnym,tylko że zdecydowały sie na cc ponieważ dobro dziecka było dla nich najwazniejsze ("bo przecież po sn dziecko jest umęczone,niedotlenione a po cc jest śliczne i wypoczęte"). Dla mnie są to bzdury-te kobiety boją sie bólu porodowego ale się do tego nie przyznają.Wolą wszystkim wmawiać,że zdecydowały się na cc ze wzglęgu na dobro dziecka.
      • matylda07_2007 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 15:38
        Naczytałaś się za dużo.
        Żebyś postępowała, jak należy i nakazują, pamiętaj:
        - śpij z dzieckiem kilka lat, póki z tego nie wyrośnie
        - karmić piersią należy (wg. WHO) najlepiej 2 lata i kontynuować w 3 roku życia, jeśli matka i dziecko tego chcą.
        - nie włączać dziecku bajek, nim skończy 3 lata
        - to samo ze słodyczami. Najlepiej w ogóle ich nie dawać NIGDY, bo się otruje
        - szukać źródeł z eko żarciem. Marchewka ze sklepu, jako i mięsko, nie nadają się do spożycia.
        Wiele by wymieniać.
        Nie da się stosować do wszystkich zaleceń, a niektóre są na wyrost.
        Uważasz, że dziecko po cc jest jakieś ... inne? Rozpoznajesz takich w swoim otoczeniu?
      • gwen_s Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 17:15
        ból bólem, ja poród SN źle wspominam bo miałam komplikacje, a dziecko przeszło to jeszcze gorzej niż ja...
    • kartoffeln_salat Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 14:25
      Musisz się pokierować intuicją i ewentualnie zaufaniem do swojego lekarza.
      Moim zdaniem kobieta czuje takie rzeczy czasami i WIE, że chce postąpić tak lub inaczej.
      Nie słuchaj straszenia porodami sn lub cesarkami, bo to jest bardzo proste: jak wszystko jest dobrze przy porodzie naturalnym to jest dobrze, i tak samo przy cc - bywa bezproblemowo i komfortowo, ale wszędzie mogą się pojawić komplikacje nawet i te najgorsze.

      Osobiście od dziecinstwa wiedziałam że dziecka nie urodzę, uważałam to za osobistą tragedię, że mam wydać na swiat potomstwo jako kobieta, nawet na slubie mówiłam w duchu bluźnierstwa że lepiej dziećmi niech nas bóg nie obdarza itd, bo najwiekszą moją zmorą był PORÓD naturalny. Dlatego ja chciałam i miałam CC, nie ma na ten temat dyskusji.
      Moje zdanie jest takie, ze dla kobiety jest lepszy poród SN, zważywszy na późniejsze jeszcze ciąże, a dla dziecka.... niekoniecznie.
      Tutaj posypią się gromy ze znanymi już argumentami o kłopotach z oddychaniem itd., ale ja pamiętam rozmowę z terapeutą niemowląt, gdzie 95% leczonych dzieci miała urazy okołoporodowe na skutek cudownych sił natury.
      Dodam tylko, że bardzo cenię fachowość i mam zaufanie do lekarza,ktory mi robił cc.
      Moje cc było tak rewelacyjne, że po prostu BOJĘ się że drugie moze już tak wspaniałe nie być. big_grin
      Niczego nie żałuje. Niczego sie nie wstydzę, taki był mój wybór.
      Do końca życia bedę wdzięczna za tą możliwość.
      • mika_p Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 22:37
        kartoffeln_salat napisała:
        > ale ja pamiętam rozmowę z terapeutą niemowląt, gdzie 95% leczonych dzieci
        > miała urazy okołoporodowe na skutek cudownych sił natury.

        Uhm, a ile dzieci rodzi się sn? Pewnie też koło 95%?
    • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 16:04
      to w takim razie wytłumaczcie mi dlaczego w szpitalach klada taki nacisk na porod naturalny, przeciez niby cesarka to taki super rewelacyjny sposob na fajny porod, ach ci lekarza nie mysla prawda tyle czasu by zaoszczedzili robiac same cesarki a o ile wiecej pacjetek by "oblecieli" (przepraszam za wyrazenie) a tak padalce upieraja sie przy porodach naturalnych ktore srednio trwaja 9h, ale marnotrastwo czasuwink no chyba ze sa sadystami wink i lubią widzieć jak kobieta sie męczy wink wink wink


      • matylda07_2007 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 16:14
        Bo cesarka kosztuje.
        Poza tym przy normalnie przebiegającym porodzie obecna jest położna, a nie lekarz. Zatem dla niego, to żadne marnotrawienie czasu. On w tym czasie może na terenie szpitala zająć się czymś innym.
    • fairycharlotte Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 16:05
      Rozumiem Cię, bo ja tez bym chciala.
      Moze nie mam az takich schizow co do podduszonego dziecka, ale juz raz rodziłam SN i raz mi wystarczy..... Ale tez nie wiem czy mi sie uda z cesarka. Argumenty za SN, a przeciw cesarce mnie nie przekonają, bo ja mam wlasne argumenty poparte wlasnymi doswiadczeniami....
    • anus85 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 22:06
      Ja też. Piszę to z całą odpowiedzialnością. Klnę na czym świat stoi, że my kobiety nie mamy prawa decydować jaki poród chcemy przejść. Nie trafiają do mnie argumenty "zaufaj naturze", bo nie każdy trafia na położne czy lekarzy wsłuchujących się w nasz organizm, a częściej trafiają się tacy, którzy traktują nas instrumentalnie i chcą jak najłatwiej mieć nas z bańki. Nie demonizuję. Wiem, ze jest cała masa cudownych położnych. Osobiście nie chcę znowu rodzić naturalnie, bo nie chcę drzeć się z bólu całą noc, mieć mega nacięcia, goić się 4 miesiące, narażać dziecka na podduszenie i złamany obojczyk(co miało miejsce przy pierwszym porodzie). Nie wiem jak, ale będę miała cesarkę.Amen.
    • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 22:21
      co wy wszystkie z tym podduszaniem dizecka podczas naturalnego porodu, zaraz wyjdzie na to że porod naturalny = zagrożenie życia dziecka, bo podduszanie itp.

      nie wiem czy zauważyłyście ale wszystkie dziewczyny ktore pisząże nigdy więcej naturalnego porodu argumentuja to tylko i wyłacznei tym, że bolało, że nacięte, że położna nie taka, ja rozumiem jesli jest zagrożenie życia matki lub dziecka to tez jestem za cesarką.
      co jest lepsze dla dziecka poród naturalny czy cesarka?? bo zawsze sądziłąm, że natura wie co robi ale z wiekszości wypowiedzi wynika że wręcz odwrotnie pokrzywdziła nas.


      • jaga07 Re: Ja chcę cesarkę :( 19.10.10, 22:51
        Ja osobiście uważam, że naturze poród siłami natury zdecydowanie się nie udał!
        Jakoś nadal mi ciężko zaakceptować fakt że najpierw doświadczamy przyjemności a potem nas rozrywa i kaleczy, powinna być jakaś osobna dziurka do rodzenia dzieciwink

    • kasiulka_26 Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 09:47
      wszędzie przesada. różne są porody sn i różne są cesarki. tylko czemu zwykle w opowieściach krązą te najbardziej krwiste i hardkorowe, z połamanymi obojczykami i niedotlenionymi dziećmi. wystarczy poczytać fora by się przekonać, że 90 % kobiet wspomina porody naprawdę dobrze - ból do wytrzymania i chwila szcześcia. u mnie było podobnie.
      • mysz_ka85 Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 09:55
        Gdyby ból był nie do wytrzymania to kobiety umierałyby podczas porodów. Byłoby nas zdecydowanie mniej smile
    • aga.1975 Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 09:59
      Bardzo dziecinny watek, dokladnie taki jak wiekszosc przez Ciebie dotychczas krytykowanych.
      "zaciazylam , ale urodzic sie boje"-trzeba bylo pomyslec wczesniej.
      Po za tym napewno znajdzie sie szpital prywatny do ktorego na planowa cesarke w 38 tygodniu dojedziesz. Polska nie jest duza.
      Placisz i masz. Gdzie tu problem?
      • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 10:33
        aga.1975 bardzo trafna uwaga !!! mam tu na myśli pierwszą czesc Twojej wypowiedzi.
      • love_coffee Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 10:59
        Bardzo dziecinny watek, dokladnie taki jak wiekszosc przez Ciebie dotychczas kr
        > ytykowanych.
        > "zaciazylam , ale urodzic sie boje"-trzeba bylo pomyslec wczesniej.
        Celem zajścia w ciąze jest dziecko, a nie poród - taki przykry wymysł natury. Myśłi teraz - jak mieć cesarkę. To te co boja sie porodu mają nie mieć dzieci???? Nie wszystkie lęki da sie oswoić, przezyciężyć, a ze w XXI w nie mozna wybrać sobie rodzaju porodu, tylko kombinowac to jest żenada. Naprawdę można być wspaniałą matką, czułą, a nie chcieć sn, tylko przejsc poród w pół godziny przez cc..ja zaczęłam sn, skończyłam cc - sn - żaden cud natury, koszmary ból iż chce się umrzeć. I tyle. I śmieszą mnie atki o wszechwiedzącej i najlepszej naturze. Natura - tylko i zawsze, a reszta co niezgodna z nią jest zła??
        Tak? to powiedzcie to osobom, których ciąża jest medycznie podtrzymywana - przecież powinny poronić? natura dązy do eliminacji słabyszych osobników.
        A inv?
        mamy XXI w. nie ma wybory rodzaju proodu, własnie zabierają nam zzo do porodów..po porstu żenada. Rozumiałabym krytyczne posty, gdyby autorka chiała np. dokonać aborcji albo np. wypalałaby paczkę fajek dziennie plus kilka setek. A tak? pyta się jak urodzić w inny sposó. rzeczywiście..wielkie przewinienie i draństwo..ehh
    • malazabka.de Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 11:27
      idz do psychologa (badz psychiatry) i powiedz o swoim strachu, powinien ci dac skierowanie na CC.
      Swoja droga to nie rozumiem dlaczego w Polsce kobiety nie moga same decydowac jak chca rodzic i jakich znieczulen uzywac. Rodzilam w niemczech SN, ale mialam woolny wybor, moglam rodzic przez CC, za pomoca znieczulenia w kregoslup lub narkozy, za ZOO, porod rodzinny i inne bajery nie musialam nawet centa zaplacic. W Polsce powinno sie jeszcze wiele rzeczy zmienic, zwlaszcza jesli chodzi o sluzbe zdrowia...
    • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 12:20
      jak już wcześniej pisałam nie jestem zwolennikiem cesarki na życzenie, ale jeśli pacjentka się upiera bo np się boi ( a nie ma wskazań medycznych do cc) powinna móc po prostu zapłacić za cc w szpitalu w którym chce rodzić i po problemie. może wtedy szpitale by były w lepszej kondycji finansowej bo to one by dostawały pieniądze za takowe cc a nie lekarzwink
      • love_coffee Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 12:25
        ja też jestem tego zdania, pacjentka nie chce rodzic sn to idzie do państowoego płaci do kasy szpitala za cc, dostaje fakture, ma cięcie i już..a tak to fikcja..i dorabianie ideologii. takie proste rozwiązanie, a jak wspomogłoby kasę szpitala wink
        z tym,iż chyba lekarze wolą raczej brac do kieszeni za cc, bo takie rozwiązanie istnieje. Ojciec miał operację biodra - tzn. miał wyznaczony termin za ponad rok,ale już były posunięte zmiany i norlmanie była furtka - oficjalnie zapłaciliśmy za operację i endoprotezę do kasy szpitala i nie za długo była operacja.
        • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 13:00
          jakiś czas temu w porannym programie w 2 wypowiadał się lekarz który cesarki na życzenie podsumował tak: z krzywym nosem da się żyć jak chce mieć pani prosty nos to jest operacja plastyczna za którą się płaci wszystko zgodnie z prawem , tak samo z cc, poród naturalny jest do przeżycia, a ból do wytrzymania, a jak się chce cc na życzenie to powinno się płacić legalnie w szpitalu i po problemie.
          • matylda07_2007 Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 13:35
            No i dobrze. I tak powinno być! Cesarka z konkretnego powodu za darmochę, cesarka na życzenie za kasę. I spokój.
          • ewa-krystyna Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 14:13
            marlesek napisała:

            > jakiś czas temu w porannym programie w 2 wypowiadał się lekarz który cesarki na
            > życzenie podsumował tak: z krzywym nosem da się żyć jak chce mieć pani prosty
            > nos to jest operacja plastyczna za którą się płaci wszystko zgodnie z prawem
            > , tak samo z cc, poród naturalny jest do przeżycia, a ból do wytrzymania, a jak
            > się chce cc na życzenie to powinno się płacić legalnie w szpitalu i po proble
            > mie.


            bardzo wspierajaca opinia,szczegolnie z ust mezczyzny,ktory nigdy nie bedzie mial "przyjemnosci" przekonac sie na wlasnej skorze jaki to bol....
            • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 15:28
              tu nie chodzi o wsparcie tylko o realia.
        • captiva Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 13:57
          Wszyscy mówią,że natura wie co robi itd.Wszystko fajnie tylko dlaczego nikt nie bierze pod uwagę faktu,że ewolucja nie zatrzymała się w miejscu.Już teraz spora liczba dzieci rodzi się z dużo większymi głowami niż jeszcze 20,30 lat temu,co masakruje ciało kobiety i komplikuje poród sn,czyniąc go nawet niebezpiecznym dla matki i dla dziecka.Jak to powiedział w wywiadzie,który czytałam pewien profesor w dziedzinie ginekologii, poród naturalny to ślepy zaułek ewolucji.Czasy się zmieniły.Siatki centylowe sprzed kilkudziesięciu lat nijak się mają do wymiarów dzisiejszych dzieciaków.Nie można tak generalizować,że poród sn to taka dobroczynność natury,a cesarka jest be.To zabieg operacyjny jak każdy inny i wiąże się z ryzykiem,ale nie większym niż przy operacji jakiejkolwiek innej części ciała.Z kolei poród sn może się okazać dużo bardziej niebezpieczny niż cc.
          • marlesek Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 14:09
            ok więc jeśli lekarz uzna że główka dziecka jest zbyt duża by mogła przejść przez kanał rodny to wtedy ze względu na bezpieczeństwo zarówno matki i dziecka zleci cesarkę nie widzę w tym problemu. problem zaczyna się wtedy gdy nie ma wskazań do cesarki, a kobieta jej chce więc niech płaci i ma tą swoją wymarzoną cesarkę. nikt nie zarząda pieniędzy za cc jeśli ma ona wskazania medyczne.
    • aurinko Re: Ja chcę cesarkę :( 20.10.10, 13:14
      Mia_siochi, możemy się zamienić, ja dziś rano dowiedziałam się od kardiologa, że będzie mi bardzo ciężko uniknąć cesarki, a zrobiłabym wszystko, żeby rodzić sn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka