Witajcie dziewczyny!
No i po dzisiejszej wizycie u lekarza mam kolejny stres (wcześniej podejrzenie toksoplazmozy)!!
Okazało się, że mam ilość wód płodowych w dolnej granicy normy = no i dostałam skierowanie na USG do szpitala (bo tam jest lepsze) - dopiero za tydzień we wtorek

Boję się komplikacji dla dzidziusia zwłaszcza po tym co przeczytałam w necie

Macie może jakieś doświadczenia w tej kwestii?
Gdzieś przeczytałam, że dużo picia może pomóc (ja z reguły piją baaardzo mało). Co o tym myślicie?? Pomocy