mari7
31.01.11, 11:32
właściwie od samego poczatku ciąży wszyscy zadają pytania "jak się czujesz?" i " w którym szpitalu bedziesz rodzić"? a ja nie znam odpowiedzi na ani jedno!!!!! o ile pytanie o samopoczucie jeszcze rozumiem ze mozna zadawac w celu podtrzymania rozmowy to nie rozumiem o co chodzi w tym szpitalem - jak mój lekarz prowadzący nie pracuje w szpitalu to co, nie pozwola mi rodzic tylko każą iść na ulice??? w moim miescie sa trzy porodówki - na dwóch ordynatorzy wydali rozporządzenia ze jesli lekarz lub połozna nie pełni własnie dyzuru to nie ma prawa przebywać na oddziale, zrobili to po kilku aferach szpitalnych, czy dobrze nie wiem ale im bliżej porodu tym bardziej sie boje bo moze sie okazać ze przyjdzie mi rodzić na podłodze na izbie przyjec a jak to było z waszymi wyborami szpitala?