tak przy okazji jak juz tu jestem to chcialm sie z Wami podzielic moja dziwna i niewyjasniona hostoria

chyba ze ja czegos na temat zapladniania jeszcze nie wiem i moze ktos mnie bedzie w stanie oswiecic

a wiec jestem obecnie w 31 tygodniu. Ostatni stosunek przed ciaza byl 15 lipca 2010 (pozniej juz nie bylo dlugo dlugo bo maz mial wycinany wyrostek i byla dluga abstynencja

) ostatni okres 29 lipiec a jak poszlam do lekarza 27 sierpnia to byl 4 tydzien ciazy jak to mozliwe? wychodzi na to chyba jestem wiatropylna a meza przeciez nie zdradzilam a skoro 27 sierpnia bylam w 4 tyg to wychodzi na to ze jak on akurat by w szpitalu to doszlo do zaplodnienia normalnie czrna magia da sie to jakos wyjasnic?