Hej,
mam na imię Monika. To moja druga leżąca ciąża. Mam cudną dwuletnią córeczkę, którą donosiłam do 39 tc. Polegiwałam od początku ciąży z powodu bóli brzucha i krzyża, a potem od 21 tc leżałam już plackiem na fenoterolu, magnezie i nospie. A wszystko to przez przedwczesną czynność skurczową macicy, która wywołała rozwarcie. Szyjlka skracała się powoli na szczęście ale konsekwentnie. Leżałam w domu i szpitalu (więcej w szpitalu) na pompach. Dodatkowo zaliczyłam cukrzycę ciężarnych i paciorkowca.
Teraz skurcze zaczęły się wcześniej, bo już w 18 tc, od tego czasu biorę znów fenoterol, w coraz większych dawkach. Zaliczyłam już jeden pobyt w szpitalu w 16 tc (bóle brzuch i krzyża). Narazie rozwarcia nie mam, ale lekarz badając szyjkę stwierdził, że to kwestia czasu
Obciążenia glukozą jeszcze nie robiłam, ale już zaczynam stosować się do diety cukrzycowej. No i nadal jestem nosicielem paciorkowca

robiłam wymaz, wzięłam antybiotyk, w przyszłym tygodniu kolejny wymaz mnie czeka.
dzisiaj odkryłam Wasze forum i mam nadzieję, że będzie żyło w najbliższych miesiącach
Pozdrawiam Was serdecznie