aleksa51
14.06.11, 12:31
Bycia zależną od innych
Leżenia
Bycia niepełnosprawną
Przetaczania się na bok przed wstaniem z łóżka
Udowadniania lekarzom, że mam skurcze (bo nie rozumieją, że skurcze to nie stale twardy brzuch)
Chwalenia mnie, że jestem zuch dziewczyna
Dowiadywania się o kolejnych ciążowych przypadłościach
Stresu, że w każdej chwili może się zacząć i wtedy będzie wcześniak
Wiecznie trwającej ciąży itd.
Czuję się zmęczona całą tą sytuacją ale wiem, że trzeba brnąć dalej. Jeszcze siedem i pół tygodnia i oczywiście zrobię wszystko żeby się udało bo niesamowicie kocham synka. Ale mam tego dość.