Dodaj do ulubionych

Mam już dość..

14.06.11, 12:31
Bycia zależną od innych
Leżenia
Bycia niepełnosprawną
Przetaczania się na bok przed wstaniem z łóżka
Udowadniania lekarzom, że mam skurcze (bo nie rozumieją, że skurcze to nie stale twardy brzuch)
Chwalenia mnie, że jestem zuch dziewczyna
Dowiadywania się o kolejnych ciążowych przypadłościach
Stresu, że w każdej chwili może się zacząć i wtedy będzie wcześniak
Wiecznie trwającej ciąży itd.
Czuję się zmęczona całą tą sytuacją ale wiem, że trzeba brnąć dalej. Jeszcze siedem i pół tygodnia i oczywiście zrobię wszystko żeby się udało bo niesamowicie kocham synka. Ale mam tego dość.
Obserwuj wątek
    • estepona Re: Mam już dość.. 14.06.11, 13:18
      Motywację masz najlepszą z możliwych smile Walcz o swoje!
      Taak mnie też mogliby wziąć za symulantkę, brzuch mi twardnieje przed badaniem i po badanie, ale nigdy w trakcie wink
      Mam nadzieję, że jutro będzie lepsze. Pozdrawiam
    • krolowa_kier Re: Mam już dość.. 14.06.11, 13:26
      Ja też mam dość. Że umieram ze strachu jak siadam na kibelku. Że świruję cały czas, czy mi nic nie cieknie. Że boję się infekcji. Że jestem zależna od innych. Że mam duży brzuch. Że w każdej chwili szyjka może "strzelić". Boję się i też mam dość tego strachu i ciąży przez to także. Trzeba jakoś wytrzymać, ehhh.
      • estepona Re: Mam już dość.. 14.06.11, 14:18
        schiza z cieknącymi wodami się zadomowiła w mojej głowie nastałe. Papierki lakmusowe to sobie kupiłam chyba jeszcze w I trym. uncertain
        • ann_alice Re: Mam już dość.. 14.06.11, 14:21
          Ja dopiero niedawno je kupiłam. Niech mnie ktoś spróbuje przekonać, że ciąża to stan błogosławiony - chyba dla ginekologów...
          • estepona Re: Mam już dość.. 14.06.11, 14:51
            hiii smile mój Małż tak właśnie mówi. Byliśmy na usg4d i 300zł w tym 50zł za nagranie na płytkę surprised Za niecałe 30min pracy. Dobrze, że wszystkie inne lekarskie przyjemności mamy w abonamencie.
    • m-o-n-i-k-a-82 Re: Mam już dość.. 14.06.11, 14:16
      skąd ja to znam... uncertain
      a z tymi skurczami i "udawaniem" to mam praktykę smile zarówno w poprzedniej jaki i tej ciąży brzuch twardniał mi zawsze jak nie było w pobliżu białego fartucha wink w pewnym momencie zaczęłam położne wołać, żeby mi brzucha dotknęły i świadkami były big_grin paranoja smile potem to już na ktg wychodziły skurcze, chociaż też nie zawsze, bo mi podłączali ktg zaraz po tym, jak wzięłam leki i jeszcze działały smile
      w poprzedniej ciąży jakoś łatwiej mi przychodziło podjąć decyzję o tym, żeby na IP jechać, teraz faszeruję się lekami, idę spać, a potem wklejam się do mojego dr na wizytę, jestem u niego praktycznie co tydzień, ma mnie pewnie za panikarę i hipochondryczkę. Trudno smile

      ale dziewczyny pocieszcie się, że ja jestem w najniższej z Was ciąży i mi więcej do wyleżenia zostało smile
      • ann_alice Re: Mam już dość.. 14.06.11, 14:22
        Masz tydzień mniej niż ja dziewczyno, jedziemy prawie na tym samym wózku smile
        • ewikowa Re: Mam już dość.. 14.06.11, 15:40
          cholera jak mi was brakowalo jak lezalam w szpitalu tyle tygodni - czytam wasze opisy i prawie sie poryczalamsmile - ze to nie tylko ja!
          'terapia grupowa'smile



    • mamba30 Re: Mam już dość.. 14.06.11, 16:27
      Dacie radę wszystkie. My (poprzedni rzut) dałyśmy, to i Wy dacie. Ja byłam osobą w najniższej ciąży i na tym forum i w wątku, który przyszpiliłam na górze. Dotrwałam do 38 TC a mój Miszelin waży teraz ponad 9 kg.
      • aleksa51 Re: Mam już dość.. 14.06.11, 18:15
        Cóż...co do najmłodszych ciąż. Ja leżę nie od dziś. Od początku ciąży dużo leżałam, bo plamienia, potem też skurcze, niestety w domu trzeba było cośkolwiek zrobić. A tak najsolidniej to od 18 tc chyba.
    • smutna555_only Re: Mam już dość.. 15.06.11, 09:38
      Dziewczyny ja już leżę 12 tydzień w tym 4 pobyty w szpitalu i też mam czasami wszystkiego serdecznie dosyć, zero poprawy brzuch napina się nawet po 30 razy dziennie, wysoki cukier po fenoterolu, za niska waga dziecka ale jak ma być wyższa jak ja od tych 12 tygodni z wagą stoję w miejscu nawet wręcz spadam już teraz jestem przerażliwie chuda. Wszystko mnie wkurza w domu bajzel, mieszkanie nie odmalowane, wyprawki brak a tu coraz bliżej do końca. Mój lekarz twierdzi, że wystarczy jak dotrwam do końca 35 tygodnia to odstawi leki.
      Pozdrawiam
      • aleksa51 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 11:21
        I co? Znowu skurcze się nasiliły. Tego też mam dość! Budzą mnie w nocy, nad ranem sprawiają ból, a w dzień muszę się zastanawiać czy trzeba do szpitala! Mam ich dość.
        Też mi cukier szaleje po fenoterolu ale po dożylnym. I na jutro mam wizytę u diabetologa- pierwszą, bo w terminie poprzedniej gniłam w szpitalu. Ciekawe czy dotrwam w domu do tej jutrzejszej wizyty. To wszystko też mnie wkurza.
        I lista rzeczy potrzebnych do porodu naszykowana tylko jak w takim stanie jechać na zakupy?!
        • mamba30 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 11:30
          Spokojnie, nerwy nic nie dadzą, a tylko pogorszą stan i będziesz miała więcej skurczy.

          Może to Was pocieszy - miałam takie skurcze czasami, że myslałam, że poród się zaczynał. Brzuch napinał sie regularnie co 7-8 minut. Dotrwałam do 38 TC. W tej ciąży o dziwo mimo licznych skurczy od 22 TC szyjka się nie skracała. Poprzednia ciążą skurczy nie czułam, ale za to szyjka leciała na łeb.

          Wyprawkę całą skompletowałam na leżąco, z łóżka przy pomocy laptopa. I dla Michałka i dla siebie. Zamawiałam na allegro i wszystko sobie pod drzwi przychodziło. Do tego taniej jak w sklepach stacjonarnych i można na spokojnie wybrać, posprawdzać ceny. ucieka całkiem sporo czasu w ciągu dnia. Polecam tego sprzedającego - cenowo mi wychodził jakoś bardzo ok:
          allegro.pl/listing.php/user?us_id=4222926
          • aleksa51 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 11:49
            Ja nie bardzo chcę kupować na allegro podkłady, podpaski, wkładki laktacyjne, krem do pupy, pałeczki higieniczne itp bo raczej się nie opłaci. Takie grubsze rzeczy w większości mam po córkach. A nowych ubranek na razie nie kupuję bo nie wiem jak będzie dane małemu urosnąć.
            Muszę to jakoś zorganizować. Najgorsze jest to, że małżonek wiecznie nie ma czasu, a np na zakup biustonoszy potrzeba go w moim mieście sporo bo brak odpowiednich rozmiarów.
            • smutna555_only Re: Mam już dość.. 15.06.11, 12:59
              Ja też mam większość wybrane na allegro, niestety mój pan też chwilowo nie ma czasu tak się wszystko zbiegło w czasie.
          • turnesolka Re: Mam już dość.. 18.06.11, 08:22
            dokładnie allegro rządzi, ja też 99% kupiłam na allegro, z musu ale dzięki temu oszczędności były, nadal kupuję na allegro bo lepszy wybór i taniej.

            jak ostatnio się przeszłam do sklepów i zobaczyłam koszulki/bodziaki po 15-20 zł to byłam w szoku, na allegro w pakietach, lepszej jakości po 6-8 zł mi wychodziły!
    • m-o-n-i-k-a-82 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 13:51
      aleksa, jesteś już w 30 tc, jest naprawdę ok smile wiadomo, że takie leżenie jest frustrujące, ale da się je przeżyć smile właśnie przebrnęłam przez PIERWOTNY WĄTEK smile całe 1238 postów, czytałam kilka dni, ale teraz czuję jakbym znała dziewczyny założycielki osobiście smile ja w chwilach zwątpienia myślę, że zawsze mogło być gorzej uncertain
      mam tak samo, bóle, skurcze, nie wiem czy na IP jechać, czy nie i to bardzo często, w pierwszej ciąży nie zastanawiałam się tylko jechałam, teraz jak mam w domu dwuletnią księżniczkę podjęcie takiej decyzji jest mega trudne uncertain

      aleksa, już bliżej niż dalej smile
      • aleksa51 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 14:48
        Ja nie wiem czy jechać na IP przez tych lekarzy co to twierdzą, że niby wymyślam.
        Dziś postanowiłam wziąć dodatkową tabletkę fenoterolu- zamiast co 8 godzin to co 6 bo staram się dobrnąć do tej jutrzejszej wizyty u diabetologa. Kawałek mam bo z 50km w jedną stronę i nie wiem jak brzuch zareaguje- w pierwszym trym. plamiłam po takich wyjazdach; raz musiałam w drugim trym. taki wyjazd odbyć i było potem więcej skurczy. Chyba wezmę ze sobą spakowaną torbę na wszelki wypadek - toż do CZMP jadę.
        Wogóle nie jestem taka koszmarna na codzień ale teraz to stan wyjątkowy. Dziś się rozbeczałam bo pralka zaplamiła mi w praniu nowe rzeczy córek i moją ładną bluzkę, a tyle kasy poszło na to. Moczenie 2 dni w Vanishu nie pomogło i gotowe.
        No, nie mogę z tymi skurczami.
        To sobie pojęczałam. Może mi ulży.
        A wiecie co sprawia, że panicznie boję się porodu przedwczesnego (jak już sobie tak gadamy)? Otóż wiem przez jakie piekło może być dane przechodzić takiemu wcześniakowi - znam większość możliwych powikłań- i jego mamie. Pierwszą córkę urodziłam w 34 tc i po porodzie okazało się, że ma zapalenie płuc. Potem nie mogłam się nic od nikogo dowiedzieć. Do końca dnia nie wolno mi było łazić po szpitalu, a położne pozostawały głuche na moje prośby, żeby dowiedziały się co z moim dzieckiem. Dopiero następnego dnia zwlokłam się z łóżka o 5 rano i zaczęłam szukać po szpitalu mojego dziecka. Znalazłam na intensywnej terapii w inkubatorze z jakimiś kablami, wężykami, wenflonem...Przy drugim porodzie w 37 tc wołałam, żeby jak najszybciej przyprowadzili mi dziecko. I teraz też mam świra na tym punkcie. Już mi się raz śniło, że szukam Piotrusia po szpitalu i nie mogę znaleźć...Ja nie będę zadowolona z 30tc, z 33tc itp. Ja chcę mieć dziecko donoszone i to mnie zadowoli. Ginowi też to powiedziałam jak tydzień temu wspomniał coś o jeszcze sześciu tygodniach. Wiem, że to nie to samo co poród w 23tc. Pamiętam moje przerażenie kiedy było bardzo duże zagrożenie w 5m-cu - wtedy mały jeszcze nie miał szans na przeżycie. Cieszę się bardzo, że siedzi nadal grzecznie w środku, że zyskaliśmy tyle dodatkowych tygodni ale będę walczyć o więcej. Chociaż czuję się przeżuta i wypluta, zmięta i przejechana przez walec...
        • m-o-n-i-k-a-82 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 15:00
          wiem, jak to jest jak lekarze wmawiają Ci, że wszystko jest ok, skurczy brak, a Ty je czujesz i koniec...nie na wizycie, nie przy lekarzu ale jak nikogo nie ma obok...
          mogę Ci napisać tylko jedno, wal lekarzy i to co mówią i myślą, gra toczy się o wysoką stawkę - dziecko, Twoje dziecko, nie tych lekarzy. Gdyby byli na Twoim miejscu inaczej by na to patrzyli.

          Mi lekarz powiedział jakiś czas temu, że kobieta w ciąży ma doskonałą intuicję. Jeśli tylko intuicja podpowiada jechać na IP, to mam się nie zastanawiać, tylko pakować torbę i jechać. fałszywy alarm, jest ok - odeślą do domu, coś nie tak - pomogą.
          Generalnie ja się trzymam zasady skurcze co 15-20 minut przez dwie trzy godziny - jadę na IP.

          A nie masz gdzieś bliżej diabetologa?
          • aleksa51 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 15:43
            Poradnia diabetologiczna jest tylko nie zajmują się cukrzycą ciążową. Ponoć mogą coś ze spraw dietetycznych co najwyżej podpowiedzieć. A w CZMP jest osobna poradnia dla kobiet w ciąży z cukrzycą więc i opieka typowo fachowa pewnie.
            • m-o-n-i-k-a-82 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 16:03
              ja w pierwszej ciąży miałam cukrzycę, regulowałam ją dietą, insulina nie była potrzebna
              byłam tylko raz u lekarza 2 minuty, potem miałam rozmowę z pielęgniarką diabetologiczną, dała mi glukometr, materiały, powiedziała, co mogę, a co nie, jak i kiedy mierzyć cukier i to wszystko smile miałam kartę, na której wpisywałam pomiary, a lekarz tylko sprawdzał, jaki poziom mam wpisany smile

              teraz jestem już na diecie cukrzycowej, mniej więcej od 12 tc, ale nie trzymam się jej narazie restrykcyjnie smile robiłam ostatnio obciążenie 50 g glukozy, wyszło ok smile
              • aleksa51 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 16:21
                Ja już zdążyłam zrobić zwiady co mnie czeka bo mam koleżankę w ciąży mniejszej niż moja o 1,5 tygodnia i też ma cukrzycę, a przez ten mój szpital to ona pierwsza pojechała do w/w poradni. Mam już jakieś pomiary więc może nie każą mi przyjeżdżać za tydzień. Ogólnie do tej poradni jeździ się często do końca ciąży i jeszcze kolejna wizyta do 6 tygodni po porodzie - z tego co zrozumiałam to kierują wtedy znów na krzywą cukru. Inna sprawa, że nie wiem czy moje komplikacje ciążowe pozwolą mi tak jeździć w tą i spowrotem...
                • stonka-0 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 18:25
                  cześć, tez mam problem z cukrzycą ciążową, na razie tylko dieta, rozmawiałam ze swoją diabetolog, póki cukry są w normie nie muszę często jeździć, następną wizytę mam za 3 tyg, więc i może Ty nie będziesz musiała jak to jest niewskazane, więc głowa do góry, będzie dobrzesmile
    • m-o-n-i-k-a-82 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 18:11
      w tej chwili, to ja mam dość uncertain
      zaczęło mnie boleć gardło i zaczerwienione jest sad coś tak czułam, że się coś szykuje sad a jutro miałam z Zosią do teściów na leżakowanie jechać na trzy dni, bo mąż na delegację. No i w tej sytuacji chyba dziecko samo wyekspediuję sad i sama zostanę sad jak nie urok to sraczka sad
      • m-o-n-i-k-a-82 Re: Mam już dość.. 15.06.11, 21:28
        i znów zaczęło mnie boleć krocze uncertain matko, jak ja mam wytrzymać do 21.06 do wizyty?

        ale są też dobre wieści smile jak narazie paciorkowiec sobie poszedł precz smile na jakiś miesiąc ma spokój smile
    • estepona Re: dzisiaj ja ponarzekam... 16.06.11, 20:09
      Twardnienia brzucha to za mało...dochodzi mi jeszcze najprawdopodobniej cukrzyca i strach o guzka tarczycy, który mi dosyć mocno urósł w ciągu roku. Mam wskazania do biopsji sad Do diabetologa idę w poniedziałek, a do endokrynologa we wtorek...chyba by mi się jakaś awaria u dostawcy neta przydała co by się niestresować. eech sad
      • m-o-n-i-k-a-82 Re: dzisiaj ja ponarzekam... 16.06.11, 21:05
        Estepona sama cukrzyca nie jest taka straszna smile jeśli będziesz przestrzegała diety, to ani Tobie, ani dziecku nic nie grozi, tylko trzeba utrzymywać odpowiedni poziom cukru. Ja miałam w pierwszej ciąży, co już pisałam chyba. Teraz przy obciążeniu 50 g wyniki mam ok, ale ja prawie od początku ciąży utrzymuję główne zasady diety cukrzycowej. Zdarza mi się czasem słodki grzeszek, ale staram się, by tych chwil słabości nie było za dużo smile
        Co do tarczycy, to ja się nie wypowiadam, bo w ogóle w temacie nie jestem, nigdy nie badałam chyba uncertain

        a mi dzisiaj starsze dziecko stresa zaserwowało sad
        Zosia dzisiaj bawiła się z pięcioletnim kuzynem, który strzelił ją huśtawką między oczy sad teściowa przyprowadziła ją do mnie, była zielona z przejęcia - teściowa oczywiście, Zosia spała, ma śliwę między oczami,; teściowa wzięła książeczkę ubezpieczeniową i pojechała na IP z Zosią, czekałam na wieści ponad trzy godziny, zrobili jej rtg, wezwali podobno nawet chirurga dziecięcego, podobno jest ok, ale trzeba obserwować. Zosia dzisiaj u teściów śpi, bo mojego męża nie ma, a mnie boli gardło. Jutro ma iść na kontrolę do tego chirurga, też tam podjadę i już u teściów zostanę na jutrzejszy dzień i noc chyba.
        Ale cały czas jakoś się martwię uncertain
        • ewikowa Re: dzisiaj ja ponarzekam... 16.06.11, 23:18
          ano mi wlasnie wyszly baaaaaardzo niskie wyniki TSH tarczycowe - 0.0036 wiec mam zrobic jeszcze reszte badan i udac sie do endokrynologa - bo mam nadczynnosc, z symptomami niedoczynnosci - bardzo dziwne.

          czwarta ciaza i dopiero teraz to wychodzi?bleeee
          • estepona Re: dzisiaj ja ponarzekam... 17.06.11, 09:48
            Dzisiaj już mi lepiej wink

            Monika daj znać co z Zosią. Ja mam wrażenie, że dzieci są z gumy i takie wypadki kończą się tylko siniakami smile

            ewikowa badanie samego TSH w ciąży można o kant d... rozbić. TSH w ciąży naturalnie się obniża, szczególnie w I trym. dlatego trzeba go robić przynajmniej z FT3 i FT4.
            • aleksa51 Re: dzisiaj ja ponarzekam... 17.06.11, 17:08
              Dziewczyny a jakie badanie trzeba zrobić żeby wykluczyć Hasimodo? Wykryli u siostry mojej mamy i podobno to choroba dziedziczona genetycznie, która baardzo może broić przy utrzymaniu ciąży. Lekarz powiedział cioci, że gdyby to wcześniej zdiagnozowali być może mogłaby mieć dzieci (a nie ma) i kazał przebadać się rodzinie.
              • estepona Re: dzisiaj ja ponarzekam... 17.06.11, 18:05
                chyba podwyższone przeciwciała antyTPO albo antyTg na to wskazują. Raczej te pierwsze
                • ewikowa Re: dzisiaj ja ponarzekam... 18.06.11, 08:34
                  No wlasnie mam teraz je zrobic (tzn odczekac az zejdzie jazda hormonalna z pierwszego trymestru - dlatego nie robilam do teraz) ft3 ft4, tpo..i mowiono mi tez, ze moge zrobic t3 i t4 - chyba kurcze wszystkie zrobie a potem pojde - znalazlam ginekologa endokrynologa wiec sie do niej wybiore jak juz bede miala konkretne wyniki.
                  Wiem ze moga sie obnizac wyniki ale...chyba nie az taksad
                  • estepona Re: dzisiaj ja ponarzekam... 20.06.11, 10:24
                    ewikowa u Ciebie wszystko razy trzy wink
            • m-o-n-i-k-a-82 Re: dzisiaj ja ponarzekam... 19.06.11, 13:08
              byłam z Zosią u chirurga w piątek, powiedział, że jest lepiej niż się spodziewał, że będzie; lepiej niż się na to zanosiło w czwartek, mamy jeszcze iść do kontroli we wtorek; na zdjęciach rtg czaszka ok, nie wymiotowała i nie miała do tej pory niepokojących objawów. Siniak rozłał się jej na kawałek oczka, więc prawdopodobnie okulista nas czeka również.
              A po szczepionce zaliczyła wieczorną gorączkę i dwudniową biegunkę.

              dziewczyny, czy te hormony tarczycy mogą być odpowiedzialne za czynność skurczową przedwczesną?
              • aleksa51 Re: dzisiaj ja ponarzekam... 19.06.11, 13:24
                Ja gdzieś w necie czytałam właśnie o wpływie tarczycy na komplikacje ciążowe. Tylko jakoś mój gin olał. W pierwszej ciąży lekarka dała mi właśnie skierowanie na chyba FT3 i FT4, które musiały wyjść w normie - z powodu skurczy. Ale teraz jestem kilka ciąż i kilka latek do przodu więc uważam, że należałoby sprawdzić. Ale wolałabym prywatnie ich nie robić bo wydatków teraz jest.
                A propo - wymknęłam się w piątek z łóżka i podjechałam z małżonkiem do hurtowni chemicznej, zakupiłam art. higieniczne potrzebne mi do porodu i po nim. Przy okazji zdarzyło mi się kupić jakieś drobiazgi i właściwie brakuje mi tylko chusteczek nawilżanych, wkładek laktacyjnych, szczoteczki do włosów i biustonoszy. Z tym ostatnim to dopiero będzie zabawa, bo w moim mieście większość sklepów z biustonoszami jest dla kobiet nieoświeconych w temacie odpowiedniego dobierania biustonosza. Ostatnio jak sobie kupowałam to w jednym miejscu przymierzyłam ich ze 12 i tylko jeden był dobry. I to mnie wkurza wink
                • estepona Re: dzisiaj ja ponarzekam... 20.06.11, 10:38
                  m-o-n-i-k-a-82 super, że z córą ok smile

                  aleksa51 taak z biustonoszami to niezłe przeboje są, teraz mam tylko jeden dobry smile I z oświeconego sklepu można wyjść z pustymi rękami...też przymierzyłam z kilkanaście i nic, trzeba było zamówić braskujący rozmiar . Stanika w końcu nie odebrałam, bo w szpitalu wylądowałam. Teraz to mam tak zapryszczone plecy, że mi normalnie wstyd pójść przymierzać. Najgorzej to będzie z kupowaniem karmnika, jak tu kupić coś taniego przed ustabilizowaniem się laktacji w rozmiarze 75GG.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka