Dodaj do ulubionych

psychoza szpitalna

27.06.11, 09:20
Wyje dzisiaj od samego rana, chociaż nie mam żadnego powodu.
Po prostu wyc mi sie chce i chyba jAK sobie nie popłacze to nie przejdzie. Tylko mi tak głupio bo baby na łózkach i polozne zaraz beda pytac co sie stało.
Własnie jestem podlaczona do ktg i slysze bambambambambambam......
Obserwuj wątek
    • witchs84 Re: psychoza szpitalna 27.06.11, 12:36
      ciesz się kochana, że słyszysz bicie serduszka swojej pociechy.

      Główka do góry. Wiem, że w szpitalu zbzikować można ja spędziłam tam tydzień, a myślałam, że oszaleję.
      Pomyśl, że jeszcze troszkę i będzie po wszystkim, że przytulisz swoje szczęście do siebie.


      p.s ciesz się, że masz internetowe połączenie ze światem smile zawsze to jakaś rozrywka
      • aleksa51 Re: psychoza szpitalna 27.06.11, 14:18

        Wiem, że ciężko. Ja dziś poszłam po wypis z piątku i... możesz sobie podczytać co mnie spotkało, bo mi się już nie chce bazgrać.
        forum.gazeta.pl/forum/w,548,126496057,126496057,Gdzie_zlozyc_skarge_na_ordynatora_OCP.html
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/nzjddqk3lje68m3a.png
        • aleksa51 Re: psychoza szpitalna 27.06.11, 14:20
          Ja w moim szpitalu nie leżałabym już ani dnia bez łez. Tak właśnie lekarze potrafią dokładać jeszcze. Dziw, że ciebie w twoim szpitalu tyle trzymają, to jakiś bogaty szpital chyba?
          Przepraszam za te głupoty ale tak mam to na świeżo i samo ze mnie się wylewa.
          • sanpja Re: psychoza szpitalna 27.06.11, 14:27
            Trzyma mnie chyba tylko ordynator bo dzisiaj na wizycie ( nie, było go jest na urlopie) usłyszałam z kąśliwym uśmiechem, że " a o panią to ordynator dba, tak się panią interesuje, my nie będziemy pani wypuszczać". Tak mnie to wkurzyło że nie pamiętam dokładnie co mówiła.
            • aleksa51 Re: psychoza szpitalna 27.06.11, 14:39
              Mnie też tak ordynator trzymał właśnie ale teraz się dowiedziałam jak powinnam mu być wdzięczna. Ten szpital to dla mnie już koszmar. Jakbym musiała znowu leżeć na oddziale to raczej pojadę do CZMP - jakieś 50-60 km od domu, męża, dzieci...
              Dla mnie to odszkodowanie to istotna sprawa bo chcę kupić najlepsze (najbezpieczniejsze) foteliki dla moich dzieci, na które normalnie nie będzie mnie stać.
              • aleksa51 Re: psychoza szpitalna 27.06.11, 19:25
                Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że w takiej sytuacji jak twoja czasem właśnie trzeba się wypłakać, żeby rozładować ten smutek czy napięcie i za jakiś czas, powoli wracać "do formy". I ciężko jak właśnie patrzą na ciebie, mówią, żeby nie płakać, nie przejmować się. Ja płaczę najczęściej jak nikt nie patrzy. Jak małżonek patrzy to mu nie pasuje i swoim podejściem i głupim gadaniem pogarsza sytuację. Dziś np na mnie ryknął, że więcej już dzieci nie będzie. A to mi niespodzianka! To będzie trzecie i zgodni byliśmy, że więcej nie planujemy. Teraz wydaje mi się to co powiedział na prawdę zabawne smile Mam nadzieję, że czujesz się lepiej. Bo ja ledwie czytam literki w lapku od zapuchniętych oczu.
                • ewikowa Re: psychoza szpitalna 27.06.11, 20:50
                  dokladnie tak!!!! Jak lezalam te 16 tygodni w szpitalu z cora,to polozne mowily, ze nie martwily sie az tak ze bedzie ze mna zle po porodzie wlasnie dlatego ze mialam dolki i musialam sie wybeczec i miec wszystkiego i wszystkich dosyc a potem trzeba znalesc sile, zeby sie z tego wygramolicsmile
                  niech ci NIKT nie mowi, ze masz byc dzielna i ze masz przestac sie mazac - masz do tego swiete prawo kobietosmile a jesli innym sie nie podoba i nie potrafia ci pomoc to popros zeby wyszlismile
                  • m-o-n-i-k-a-82 Re: psychoza szpitalna 28.06.11, 10:12
                    ewikowa, święte słowa smile

                    ja chyba w pierwszej ciąży wypłakałam się za wszystkie czasy, teraz już nie mam łez, naprawdę
                    fakt, że bardzo się boję, ale to mi jakość w złość przechodzi, a nie w płacz uncertain a wolałabym chyba sobie popłakać, później taką ulgę człowiek czuje...
    • sanpja Re: psychoza szpitalna 30.06.11, 17:54
      dzisiaj kręci mi się w głowie cały dzień, jak tylko wstanę odrazu samoloty. Lekarka kazała zbadać ciśnienie, do teraz nikogo nie ma.
      • ewikowa Re: psychoza szpitalna 30.06.11, 18:38
        mnie tez w zlosc przechodzi terazsmile ale to chyba dlatego ze az za bardzo jestem swiadoma tego, ze nie mam zadnego wplywu na to co bedzie...i ta swiadomosc mnie wnerwiasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka