Dodaj do ulubionych

7 tydz oderwanie kosmowki

20.10.11, 12:07
dziewcxzyny
czy ktoraś zna, slyszala, o oderwaniu kosmowki. jestem w 7 tygodniu i na usg wyszlo. dostalam leki i oszczedzanie siebie. zastanawiam sei czy to jest w stanie sie naprawic, czy bede musiala lezec 9 mcy 0 a to bedzie tragedia! bo mam 2 latka w domu i zero pomocy.
Obserwuj wątek
    • ollasja Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 20.10.11, 12:37
      u mnie lekarz stwierdził odklepenie kosmówki (na długości 2 cm) w 14 czy 15 tc - zresztą objawem tego było krwawienie. Też dostałam leki i oszczędzający tryb życia, a domu niespelna dwulatek wink. Po kilku tygodniach odpoczywania, na kontroli, okazało się, że nic już dalej się nie odkleja, a łożysko tworzy się prawidłowo. Musisz na siebie bardzo uważać, żeby ten proces nie postepował, zanim utworzy się łożysko minie jeszcze dobre kilka tygodni, z mojej wiedzy tak koło 18-20 tygodnia jest już ono dobrze ukształtowane i "stabilne". Odlejanie kosmówki, oczywiście o różnym nasileniu, dotyczy wielu ciąż - nie znaczy na pewno, że czeka Cię leżenie juz do końca. Ale to póki co bardzo wczesna ciąża, płód jest mały, w macicy bardzo wiele się dzieje, więc... Trzeba uważać i spokojnie czekać smile Trzymam kciuki.
      • rakieta224 Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 20.10.11, 13:06
        Również miałam naderwanie kosmówki w 7 tyg ciąży na początku objawiło się plamieniem wylądowałam w szpitalu dostałam duphaston i leżałam 25 dni . Pomału krwiak się zwiększał potem zmniejszał aż zaczął się wchłaniać i kosmówka zasklepiła się. Do 20 tyg był spokój a potem znowu szpital 2 razy ale to już z powodu skurczów i krótkiej szyjki.Bardzo dużo leżałam lekarz nie dawał mi szansy na poród w terminie co powiedział mi dopiero po porodzie aby mnie nie denerwować bo w rezultacie urodziłam dzień po. Pozdrawiam
    • kubikk Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 20.10.11, 13:27
      ja również miałam coś takiego, w 8 tyg zrobił sie krwiak który odklejał kosmówke, wystąpiło krwawienie i szpital. Dostałam duphaston, kroplówkę z nospy, kiedy krwawienie ustało wypis do domu i nakaz oszczędzającego trybu życia. leżałam plackiem do 13 tyg. krwiak sie wchłonął kosmowka skleiła i już potem do końca ciąży ok
      • mikusia_k Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 20.10.11, 14:26
        też krwiak od 7tc - leżenie 2 m-ce i krwiak zniknął bez śladu,kosmówka się przykleiła i wsio było ok...

        najważniejsze teraz leżenie + łykanie magnezu + dodatkowy progesteron i wszystko będzie dobrze.

        wcale nie musi to od razu oznaczać leżenia do końca ciąży,spokojnie...
        • zawszewisnia76 Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 20.10.11, 14:47
          ja mam odwarstwienie 13x10mm.
          a co oznaczalo oszczedny tryb zycia u was? ja mam lezec ale nie plackiem, moge wstac do toalety, i na jedzenie.
          • delphine_delphine Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 20.10.11, 15:48
            Hej,

            Ja byłam wczoraj na usg. Też wyszło lekkie odklejenie kosmówki i niewielki krwiak. Lekarz zalecił leżenie i dał mi luteinę. Na razie dostałam L4 na 1,5tyg w przyszłą środę mam mieć kolejne usg, żeby skontrolować czy krwiak się nie powiększa i co z kosmówką.

            W pierwszej chwili wpadłam w panikę, ale od wczoraj już ochłonęłam, leżę, googluję i staram się myśleć pozytywnie. Jutro mam rutynową kontrolę u gina. Wypytam i napiszę co i jak.

            Jedno jest pewne - oszczędzaj się!
            • delphine_delphine Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 22.10.11, 10:47
              Hej, byłam wczoraj u ginki. Obejrzała zdjęcia z usg i zaczęła się zastanawiać, czy ten krwiak to napewno krwiak. Powiedziała mi, że nawet jeśli tak, to nie ma zaleceń do leżenia. Owszem, trzeba się oszczędzać, ale (cytuję) "po co to leżenie"? Mam się ruszać, żeby ciąża się prawidłowo rozwijała. Jeśli chodzi o odklejenie kosmówki, to jej zdaniem też nie jest nic poważnego. Hmmm, no sama nie wiem biorąc pod uwagę to, co zalecano innym forumkom w takiej sytuacji uncertain

              Dostałam skierowanie na kolejne usg, które zaplanowałam na środę. Dopytam jeszcze, bo jednak nie daje mi ten temat spokoju.

              Autorko wątku, proszę o info, jak się sprawa u Ciebie potoczyła.
              • zawszewisnia76 Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 22.10.11, 14:34
                cześć, w sumie to pocieszajace informacje od twojej ginekolozki
                ja mam we wtorek usg - więc odezwę się i napisze u mnie.
                na razie staram sie oszczedzac, w weekdn jest ciezej, bo moj 2 latek daje czadusmile)
                natomiast lekko mnie mdli.....
                • delphine_delphine Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 22.10.11, 14:51
                  No to trzymam kciuki za wtorkowe usg i czekam na wieści.
                  Ja na razie obchodze się ze sobą, jak z jajkiem wink Leżę, a jak wstaję, to nie próbuję robić nic męczącego, ani nosić czegokolwiek.
                  • zawszewisnia76 Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 27.10.11, 10:55
                    u mnie wszystko dobrze, kosmowka zarosla, krwiak wchlonal sie, ciaza ok, i moge chodzic, normalnie funkcjonowac. a co u ciebie?
                    • delphine_delphine Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 27.10.11, 11:30
                      U mnie nadal jest, ale z tego co tłumaczył mi lekarz, to jednak poza kosmówką. Mam napisane na wyniku badania, że 'kosmówka jednorodna', a na temat krwiaka, że jest 'w okolicy ujścia wewnętrznego'. No i powiedział, żebym się naprawdę tym nie martwiła, i tak też zamierzam zrobić.... Tzn nadal na siebie uważam, ale już bez zamartwiania się. Jestem dobrej myśli, że do następnego usg nie będzie nawet śladu wink

                      Cieszę się, że u Ciebie wszystko oki smile
    • ollasja Re: 7 tydz oderwanie kosmowki 22.10.11, 21:16
      U mnie z tym oszczędzającym trybem życia bardzo ciężko. Pani dr zaleciła tryb życia "kanapowy". Więc głównie czytanie, laptop, TV, gry karciane (a miałam się pouczyć tak dla siebie!). Ale z każdym dniem, kiedy krwawienie ani plamienie się nie powtarzało, przybywało mi różnych "aktywności". A to ugotowałam obiad, a to poprasowałam (na siedząco), a to poszłam na spacer (i tak się skończyło na małych zakupach w warzywniaku wink, a to nieco posprzątalam. A potem siedziałam i się zastanawiałam się, czy nie przesadziłam wink)) Trudno mi tak usiedzieć na miejscu, no. (Leżałam plackiem faktycznie ponad tydzień jak było krwawienie i prawie ześwirowałam!) Na szczęście na kontroli (jak pisałam) było już wszystko prawie ok, więc akurat w moim przypadku małe aktywności nie zaszkodziły. I tak bardzo dużym odpoczynkiem był brak stresów i bieganiny w pracy, niegonienie tramwajów, pozwalanie sobie na drzemki i okupowanie kanapy w ciągu dnia wink)) Choć oczywiście wszystkim polecam stosowanie się do zaleceń lekarzy - jak każą więcej leżeć - nie wariujcie i polegujcie! smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka