justyna9926
29.01.12, 04:51
Jestem w 33 t.c. Od jakiś 3 tygodni cierpię na bezsenność. Dopiero teraz rozumiem ludzi, którzy mają problemy ze snem. Nie chodzi tu o problemy z zaśnięciem czy też z ułożeniem spowodowanym brzuchem. Ja po prostu usnę normalnie ok. 22-23 a potem przebudzam się ok 2-3 w nocy i nie mogę usnąć. Później jeśli uda mi się przysnąć to zaraz muszę wstawać i jestem po prostu nieprzytomna ( mam już jednego synka którego muszę odprowadzać do szkoły więc nie ma opcji że pośpię rano dłużej). Na początku ciąży mogłam spać prawie cały czas - całą noc bez problemu + dodatkowo drzemałam sobie w dzień jak tylko mogłam. Jak zaczęły się problemy z nocnymi pobudkami to wcale już nie przysypiam w dzień ale w nocy i tak ciągle to samo. Teraz jak człowiek mógłby normalnie spać to nie może a pewnie później jak urodzi się dziecko i trzeba będzie wstawać do niego w nocy to z moim spaniem nie będzie problemu. Czy któraś z was tak miała i może udało jej się jakoś zaradzić bo ja już mam dość bezsennych nocy.