lena_lena_0
28.03.12, 22:51
Pisałam tutaj 17 marca, wtedy byłam w 10 tygodniu, coraz gorzej się czułam, żeby nie powiedzieć fatalnie, i niestety skończyło się to poronieniem.
Przykro mi, bo dziecka chciałam, i wyczekiwałam.
Wiem, ze w takich tygodniach jeszcze wszystko jest możliwe, ale jednak człowiek nastawie się bardziej pozytywnie (i może to jest błąd).
Wiem, że się żale, ale mam nadzieję, że nikogo tym nie wkurzę.