Dodaj do ulubionych

Alkohol i znajomi

21.06.12, 12:51
Jak sobie radzicie/radzilyscie na poczatku ciazy na spotkaniach towarzyskich? Ja do abstynentek nigdy nie nalezalam, wiec niezamawianie piwa czy drinka spotyka sie ze zdziwieniem ze strony znajomych - szczegolnie, ze jestem na wakacjach. Jako ze jestem w bardzo wczesnej ciazy, nie chce jeszcze nikogo informowac.

We wtorek postanowilam zamowic sobie po kryjomu bezalkoholowego drinka (jakies zmieszane soczki z grenadyna, bardzo pyszne). Pan kelner niesie, wyglada toto jak Tequilla Sunrise, ja sie ciesze, ze mam dobry cover, a tu pan kelner stawiajac przede mna napoj oznajmia na caly glos "drink bezalkoholowy dla pani". Ech... cos wybakalam do znajomych o antybiotyku...
Obserwuj wątek
    • alinalen Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 12:55
      Ja mówiłam że zażywam antybiotyk albo cos innego przy czym nie mozna alkoholu. Obskoczyłam tak 2 wesela i kilka imprez.
    • 18_lipcowa1 Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 12:56
      Mowilam ze chyba jestem w ciazy albo ze jestem w ciazy
      Nigdy sie nie czaiłam, poco?
      • empirical Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 16:09
        Bo jesli to wczesna ciaza, to istnieje niebezpieczenstwo poronienia - a nie kazdy chce pozniej znajomych powiadamiac, ze z ciazy nici.
        • 18_lipcowa1 Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 21:10
          empirical napisała:

          > Bo jesli to wczesna ciaza, to istnieje niebezpieczenstwo poronienia


          a to u wszystkich tak?
          • kura28 Re: Alkohol i znajomi 22.06.12, 12:11
            U wszystkich.
            • 18_lipcowa1 Re: Alkohol i znajomi 22.06.12, 20:27
              kura28 napisała:

              > U wszystkich.

              ojej
              • 8n Re: Alkohol i znajomi 02.07.12, 11:43
                nie o wszytskich, ja mówiłam, nie umialam trzymac jezyka za zebami. niepotrzebnie. po 12tygodniach sie posypalo i musialam znosic te smutne spojrzenia. okropienstwo.
    • ichi51e2 Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 12:57
      wbrew pozorm nikogo to nie obchodzi - bierz sok albo cole. Zawsze mozesz sie wykrecac antybiotykiem albo alkoholizmem jak duzo pilas w przeszlosci. ;p
      • kami-66 Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 13:09
        Pamiętam podobny wątek dość burzliwysmile
        Antybiotyk, przygotowania do ciąży, dieta- alkohol to jedna wielka kaloria.
        • itobietaksamo Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 13:55
          Ja za każdym razem byłam kierowcą smile
      • trzydziestoletnia Re: Alkohol i znajomi 23.06.12, 22:31
        No wlasnie, powiedz, ze nie mozesz bo glupio ci potem bedzie na mitinguu AA wink
    • ochra Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 14:13
      Mówiłam że jestem w ciąży, z resztą po co kombinować i tak wszyscy się domyślą, skoro zawsze piłaś.
    • ichi51e2 Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 15:22
      ...coz... moja sprzataczka ostatnio mi wpierala ze piwko to nie alkohol i jak sie ma straszna ochote to mozna... a nawet trzeba bo ciezarna wie czego jej potrzeba...
    • gazeta_mi_placi Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 20:52
      Ja nie odmawiałam alkoholu, piłam piwo i raz whisky, ale niestety na skutek ciąży mi nie podchodził.
      • chyba.ze Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 21:00
        Mężczyzna w ciąży?
        Cuda panie, cuda...
        big_grin
      • malgosiek2 Re: Alkohol i znajomi 21.06.12, 21:20
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Ja nie odmawiałam alkoholu, piłam piwo i raz whisky, ale niestety na skutek ciąży mi nie podchodził.

        Nie ściemniaj gazeta, bo jako facet w ciąży nie byłeś big_grin
    • ewka86pl Re: Alkohol i znajomi 22.06.12, 10:15
      ja też chciałam poczekać z informacjami o ciąży dlatego jak była jakaś impreza to albo unikałam chwili toastów - akurat się zagadałam,wyszłam na dwór itp.albo było o antybiotyku,bólu głowy, albo zamaczałam wargi -bardziej wtapiałam się w szkło niż wziełam łyka i potem kieliszek zostawał napełniony gdy wychodziłam
    • tomelanka Re: Alkohol i znajomi 22.06.12, 11:08
      dziwnych macie znajomych z sie musicie tlumaczyc, mozesz byc na : diecie, odwyku, oczyszczasz organizm, bierzesz leki, prowadzisz, zalozylas sie, nie chcesz miec kaca jutro, pewnie jeszcze wiele wymowek by sie znalazlo
    • amy.27 Re: Alkohol i znajomi 22.06.12, 12:51
      No czasami ciężko jest ukryć. Moja kumpela kiedyś przyszła, pytam się:
      - chcesz piwa?
      - Nie, autem jestem.
      - To choć zapalić zanim zrobię coś do picia.
      - Paliłam przed chwilą, nie chcę.
      - Ok, to co kawę?
      - Wiesz co taką słabiutką, pół łyżeczki.
      - Jesteś w ciąży?
      - Skąd wiesz?

      Ludzie nie są głupi smile natomiast kierowanie autem czy antybiotyk to dobry pomysł wink ja też do 12 tc nikomu nie gadałam, bo pierwszą ciążę poroniłam w 7tc a od testu każdy wiedział i to na serio jest fatalne przeżycie jak trzeba taką informacją się dzielić.
    • ognista998 Re: Alkohol i znajomi 22.06.12, 20:25
      ja nie musiałam sobie radzić bo....wszelkie limity alkoholu już dawno w życiu wyczerpałam miałam ten etap przed dziećmi. potem jak już urodziłam Tomusia i skończyłam karmić to jak spróbowałam czegokolwiek się napić to....nie byłam w stanie. no więc ziostało że nie piję i nikt mnie nie namawiał.


    • zolwiktuptus Re: Alkohol i znajomi 22.06.12, 22:39
      Jeśli zaczniesz opowieści o antybiotyku, to bardziej bystrzy i tak zaczną się domyślaćwink Moim zdaniem najlepsza wymówka to prowadzenie auta.
      • gram.w.zielone Re: Alkohol i znajomi 23.06.12, 00:50
        Dobra bylaby, ale w centrum mieszkam i auta nie posiadam sad
        • ognista998 Re: Alkohol i znajomi 23.06.12, 19:07
          asertywnośćwink

          przecież qrde nikt nie musi zmuszać do picia. niezależnie czy człówiek jest w twojej sytuacji czy nie. po prostu wystarczy odmówić bez podania powodu. nie bo nie i nie musisz się wcale nikomu tłumaczyć. możesz jeszcze obić pytaniem na pytanie np. jak cię pytają czemu nie pijesz a tym na to "a ty czemu pijesz?" zgłupieją i pozamykasz im paszcze.

          człowiek ma prawo odmówić i nie musi się ludziom tłumaczyć po co na co i dlaczego.


          jak to będzie zbyt trudne to zawsze możesz skorzystać z gadki którą miewają niedyspozycyjnie imprezowicze - nie mam dzisiaj dnia na piciewink


          qrde ja w każdej dzidzinie życia nie znoszę się komukolwiek z czegokolwiek tłumaczyć i podawać przyczyn swoich wyborów

          mnie się zawsze nóż w kieszeni otwiera jak ktos mnie tylko pyta - dlaczego - i od razy opie...m. ja nigdy nie mam zwyczaju wyptywać dlaczego jak ktoś mi czwegoś odmawia
          • kami-66 Re: Alkohol i znajomi 23.06.12, 23:09

            > asertywnośćwink
            Kilka dni temu oglądałam program tv "Ugotowani" odc.6 jest 4 uczestników jedna kobieta nie piła alkoholu i cały program się dookoła tego kręcił. W zasadzie zaakceptowała to tylko jedna uczestniczka jeden z Panów niepijącej cały czas dupę rąbał jak to można nie pic, drugi z nich do deseru dodał z pełną premedytacją rum. Ona zapytała go czy w deserze jest alkohol okłamał ją i powiedział, że nie ma.

            Tak mnie "zagotował" ten odcinek, że go nagrałam mojemu M. Ludzie nie zdają sobie sprawy jakie niesie szkody alkohol przy niektórych problemach zdrowotnychsad
            • ognista998 Re: Alkohol i znajomi 26.06.12, 20:43
              to to już jest chamstwo.

              to tak jak np. ktoś ma alergię na orzechy i odmawia ich w jakiejkolwiek postaci nawet jako dodatku ale nie chce się tłumaczyć dlaczego i opopwiadac o swojej chorobie (bo znając nasz chamaski narów skończyło by się to litanii a pytań i dociekać o tę alergię) i tak ch*** ze złośliwości dosypuje mu tych orzechów do deseru bo do debila nie może dotrzeć że ta osoba NIE CHCE i już. i przybija mu tym sposobem gwódź do trumny bo zjedzenie orzechów przez takiego laergika może być tragiczne w skutkach....

              sorry za to sypanie łaciną ale dla mnie taka postawa u ludzi jest nie do przyjęcia. do normalnego człowiek potrafi dotrzeć co to znaczy NIE i nie obrazi się i jak jest taktowny nie zapyta dlaczego..... szkoda że w tym kraju tak mało normalnych ludzi

              mnie też ten wątek zaczyna powoli "gotować" więc już się nie wypowiem szkoda czasu i nerwów. mam nadzieję że założcielka wątku jakoś sobie poradziła i nie będzie potem musieć się tłumaczyćwink
              • makacjam25 Re: Alkohol i znajomi 27.06.12, 11:53
                Ja zawsze mam z tym problem. Nie pije nigdy i zadnego alkoholu, ani Sylwester, ani zadna inna okazja mnie nie przekona. Po prostu szalu dostaje jak slysze - "ale takiego slabego drinka...", "ale sprobuj chociaz, to wino jest naprawde pyszne..." Od razu mi sie chce opuscic impreze. Ludzie sa nienormalni pod tym wzgledem.
                W przyszlym roku wesele meza siostry... Ciekawe ile razy bede musiala odmowic.
    • agnieszkabe77 Re: Alkohol i znajomi 27.06.12, 18:13
      To chyba trochę dziwne tłumaczyć się komuś dlaczego się nie pije...
      Nie mam ochoty i tyle!
      • asia.xyz Re: Alkohol i znajomi 27.06.12, 20:45
        u nas nie ma problemu. Kilka osob niepijacych permamentnie, jedna nie pije okresowo a poza tym jedna na pare trzezwa bo musi ktos prowadzic (towarzystwo wygodne publicznego transportu nie trawi a taxi niezwyczajni)
        • agnieszkahal Re: Alkohol i znajomi 28.06.12, 12:01
          wydaje mi sie że bardziej powinni się tłumaczyć ludzie "dlaczego piją" smile
          bo to jest powód a nie dlaczego nie piję chyba bym sie nie tłumaczyła nie mam ochoty dzisiaj i tyle nie zawsze trzeba chcieć
    • graue_zone Re: Alkohol i znajomi 02.07.12, 12:08
      Nie rozumiem tłumaczenia się z niepicia alkoholu. Nie chcę - nie piję i się nie tłumaczę. Mówię, że dziś nie mam ochoty i już. Jakiś wydumany problem.
      • mgd3 Re: Alkohol i znajomi 02.07.12, 18:03
        Jak się nie pije to wydumany tongue_out A jak się pije - to niewydumany.
        Jakbyś od 10 lat regularnie spotykała się w stałym gronie osób i regularnie za każdym razem piła piwo - to zapewniam Cię, że natychmiast WSZYSCY zauważą, że nie pijesz i natychmiast WSZYSCY zadadzą pytanie "czy jesteś w ciąży?". Ja akurat nie mam problemów z odpowiedzią, że jestem, albo nawet typu "jeszcze nie jestem ale się staramy", ale rozumiem kobiety, które przez parę m-cy nie chcą informować żeby nie zapeszyć.
    • gram.w.zielone Re: Alkohol i znajomi 07.07.12, 03:16
      Dzisiaj bylam na pepkowce znajomego. Suto zakrapianej. Bylam jedyna niepijaca. Bardzo mnie atakowano, niektorzy wielokrotnie. Generalnie powiedzialam, ze dzis nie pije. Kilka osob sie interesowalo dlaczego. Wrecz zarzucali mi, ze sie wywyzszam (sic!), ze nie chce pic za zdrowie dziecka (sic!).
      Powiedzialam, ze nie pije i juz i nic nie powiedzialam. Potem dali mi spokoj i w sumie dobrze sie bawilam smile
      • gram.w.zielone Re: Alkohol i znajomi 07.07.12, 03:17
        Napisalam to bez ladu i skladu, jakbym faktycznie cos pila... pozno jest, dobranoc.
    • ninia_80 Re: Alkohol i znajomi 08.07.12, 13:59
      Ja miałam podobny problem, bo lubię z dziewczynami wypić czerwone winko albo w pubie czy przy grillu zimne piwko. I wiedziałam, że pytań nie uniknę. Więc unikałam okazji smile Jak się zaczął sezon grillowy, to z mężem wykręcaliśmy się od spotkań ze znajomymi (np. na majówkę wyjechaliśmy w góry albo w dwa weekendy zapraszaliśmy do nas w gości ciotki i wujków, którzy nawet nie zauważyli, że nie piję, bo ciągle latałam z żarciem jak "wzorowa gospodyni"). Jak już szłam na grilla, to raz wykombinowałam sobie piwa bezalkoholowe (Bavaria ma 0,0% alkoholu) i przelewałam do kufla tak, żeby nikt nie zauważył butelki. Kiedy indziej wymyśliłam antybiotyk. A jak szłam na panieński wieczór (też mi się trafiło w ciąży smile ) to powiedziałam dziewczynom, które wiedzą, że do niedawna przyjmowałam leki, że zmienili mi dawkę leku i mam zawroty głowy, więc wolę nie pić. Jak już poznały prawdę o ciąży, to mi to kłamstwo wypominały, ale ze śmiechem smile
      Najciekawiej było na imprezie rodzinnej u rodziny mojego męża. Oni lubią wypić i wiedziałam, że jak odmówię choćby odrobiny wina, to pytań nie uniknę. Więc z mężem postawiliśmy bardzo blisko nasze kieliszki i on pił z obu. A ponieważ obok siedział wujek dbający, żebyśmy nie mieli pustych kieliszków, to mąż się nieźle ożłopał. Ale co to za poświęcenie dla niego big_grin
      Jak już po 3 miesiącach powiedzieliśmy rodzinie i znajomym o ciąży, wspominając o tych naszych oszustwach, to okazało się, że nikt się nie połapał w tych kombinacjach.
      • gram.w.zielone Re: Alkohol i znajomi 08.07.12, 14:52
        Ja wlasnie nie chce unikac spotkan towarzyskich, bo wiem, ze jak bedzie dziecko to bedzie ich mniej sila rzeczy, a poza tym ja nie potrzebuje alkoholu, zeby sie dobrze bawic w towarzystwie...

        Jeszcze kilka tygodni i wszyscy sie dowiedza smile
        • ninia_80 Re: Alkohol i znajomi 08.07.12, 22:14
          A jak się dowiedzą, to nie trzeba będzie już unikać ani kręcić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka