Dodaj do ulubionych

krew pępowinowa-warto pobrać?

25.06.12, 19:16
zamierzałam pobrać krew pępowinową,ale sama teraz nie wiem czy warto.Jeden lekarz ginekolog przy porodzie pobrał swojej córce, drugi lekarz, prof.mówi,że tak średnio widzi sens,że niby ta ilość krwi i tak będzie zbyt mała dla biorcy.Naukowcy ponoć też pracują nad uzyskaniem komórek macierzystych ze skóry...pobierałyście krew pępowinową albo zamierzacie?
Obserwuj wątek
    • suuperbaba Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 25.06.12, 19:29
      Rozwazalismy z mezem pobranie krwi pepowinowej, ale ostatecznie rezygnujemy. Po pierwsze - szukalam w internecie niezaleznyh opinii lekarzy, ale sa tylko tych z bankow krwi..a to wiadomo, ze mowia same dobre rzeczy! Czytalam tez ogolnie, ze malo bylo przypadkow, kiedy ta krew sie przydalauncertain Dala mi do myslenia takze opinia jednego profesora, ktory powiedzial, ze jak dziecko choruje na bialaczke to juz wczesniej musialo byc cos nie tak z nia i nawet w tej krwi by bylo. Podpytalam paru ginekologow - oni akurat nie pobierali swoim dzieciom, plus znajomego hematologa i on tez nie byl jakos mega entuzjastycznie nastawiony do tego. Wahalismy sie dlugo, ale chyba jednak sobie darujemy.
      • mama2345 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.06.12, 10:56
        ja przy pierwszym nie pobierałam, ale teraz będę. Przekonały mnie historie tegoroczne, gdzie wykorzystano krew pępowinową od rodzeństwa.
        • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.06.12, 13:03
          w jakim banku?
        • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.06.12, 13:03
          ... no wlasnie, od rodzenstwa. Od rodzenstwa krew mozna pobrac ZAWSZE (pod wraunkiem, ze spelnia kryteria hematologiczne), nie potrzeba do tego krwi pepowinowej. Chyba, ze starsze rodzenstwo jest chore, rodzi sie mlodsze i ono staje sie "dawca". Nijak ma sie to jednak do autoprzeszczepow, o co wlasnie w tym calym przedsiewzieciu przeciez chodzi: deponowanie krwi "dla rodzenstwa" jest bez sensu, bo od tegoz rodzenstwa krew pobrac mozna tez 5-10 czy 15 lat pozniej.

          Ja krew oddalam do "puli spolecznej": przekonali mnie lekarz w szpitalu, w ktorym rodzilam, ze na chwile obecna to najlepsze z mozliwych rozwiazan.
          Do tej pory wykorzystano tylko jeden jedyny raz - z pomyslnym skutkiem w USA (regres choroby nowotworowej, bo o wyleczeniu jeszcze za wczesnie by mowic, od autoprzeszczepu uplynely dopiero 2 lata) - uprzednio zamrozona zdeponowana krew pepowinowa. W Europie nie bylo ani jednego autoprzeszczepu przy uzyciu WLASNEJ krwi pepowinowej sad
          Krew pepowinowa (komorki macierzyste) sie wykorzystuje, tyle tylko, ze sluzy ona w 99% innym, niespokrewnionym osobom.
          • trusia-agusia Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.06.12, 13:47
            "W Europie nie bylo ani jednego autoprzeszczepu przy uzyciu WLASNEJ krwi pepowinowej sad"

            www.pbkm.pl/przeszczepienia-pbkm - tutaj jest informacja, że był taki przeszczep w Polsce.

            Co do tego, że przecież od rodzeństwa można też pobrać materiał do przeszczepu później, to jest też różnica - przy przeszczepie z krwi pępowinowej potrzebna jest zgodność 3-4 antygenów na 6, przy przeszczepach ze szpiku musi to być 9-10 na 10. Z tego co wiem, to zdarza się, że rodzeństwo ze zgodnością z krwi pępowinowej nie mają wymaganej zgodności dla przeszczepów ze szpiku.

            My bankujemy w PBKM.
            • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.06.12, 21:35
              A inne materialy w tym wzgledzie, czy tylko te "bankowe"? Bo kazdy przypadek opisany w pdfie na te sama melodie, za pomoca tych samych sformulowan.
              W opisywanych przez Bank przypadkach donosza, ze byl przeszczepiany od rodzenstwa zarowno szpik jak i krew pepowinowa (czyzby jej wiec bylo za malo?).
              Dziwnym wydaja mi sie te skucesy, gdyz dokladnie dopiero dwa lata temu bylo oficjalne naukowe doniesienie (wlasnie z USA, poswiecono temu wydarzeniu obszerna relacje w brytyjskiej BBC) o pierwszym wykorzystaniu uprzednio zdeponowanej krwi.
              Takie spektakularne rzeczy w Pl sie dzieja a jakos media milcza sad
              Niemieckie zrodla medyczne tez milcza o tych spektakularnych sukcesach w Polsce:
              www.aerzteblatt.de/archiv/108329/Werbung-mit-Stammzellen-aus-Nabelschnurblut
              a niemieccy lekarze potwierdzaja (niemiecki bank Vita24 byl oskarzony a nastepnie skazany procesowo o podawanie falszywych informacji reklamowych, wlasnie o rzekomych udanych autoprzeszczepach zdeponowanej krwi pepowinowej), ze spektakularnych soiagniec w tej dziedzinie nadal brak sad
          • drzewachmuryziemia Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.08.12, 00:11
            około roku temu był wywiad w wysokich obcasach z jakims profesorem, który zajmuje się własnie krwią pępowiną i on tłumaczył dokladnie, dlaczego nie pobrałby swojemu dziecku,nie pamietam juz tego dokładnie, w kazdym razie po tym artykule doszłam do wniosku ze nie ma to większego sensu w moim przypadku
          • tamara2505 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 11.04.13, 13:43
            A gdzie rodziłaś?
            Bo ja też chciałam oddać krew pępowinową swojego dziecka, ale dostałam informację że tylko w 2 szpitalach w Warszawie można to zrobić. Trochę mnie to zdziwiło, że dla siebie można wszędzie, a na cele społeczne już nie.
    • ciociacesia a mnie zastanawia 26.06.12, 13:33
      jak sie ma to pobieranie krwi do ilosci krwi ktora otrzymuje dziecko po porodzie? czy konieczne jest wczesniejsze przeciecie pepowiny?
      • aniapolozna Re: a mnie zastanawia 28.06.12, 23:03
        Jestem położną i zdarza mi się pobierać krew z pępowiny. Jeśli chodzi o jej ilość - jest zależna min. od długości pępowiny, ponadto sama jej objętość nie do końca ma znaczenie, tylko ilość zawartej w niej komórek macierzystych. Krew jest pobierana po odcięciu dziecka od pępowiny, w normalnym czasie.
        • ciociacesia 'w normalnym czasie' 30.06.12, 01:20
          to znaczy jakim?
          • aniapolozna Re: 'w normalnym czasie' 29.07.12, 18:39
            ostatnie zalecenia mówią o tym, zeby pepowine przeciac po ustaniu jej tetnienia, tzn. po ok 3 min. Zapobiegnie to niedokrwistosci krwi u dziecka w pozniejszym okresie.
    • kasiak37 uprawiasz kryptoreklame? 26.06.12, 13:41
      w tym watku masz juz wybrany zestaw pobraniowy polecony przez gina i bank,ktory ta krew przechowa:
      forum.gazeta.pl/forum/w,585,133004107,136728399,Re_Ktory_bank_krwi_pepowinowej_.html
      • mgielka82 Re: uprawiasz kryptoreklame? 26.06.12, 13:57
        bylam wstepnie zdecydowana na pobranie,ale po ostatniej wizycie u innego lekarza,ktory nie widzi w tym sensu zastanawiam sie,bo jest to koszt.
    • red-truskawa Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.06.12, 20:18
      Nie pobrałam poprzednio i tym razem nie pobiore również.
      W kwietniu w pracy mielismy spotkanie na ten temat z amerykanskim naukowcem, który od lat pracuje " z komórkami macierzystymi", namnaża, bada możliwosci wykorzystania. Sama owa pani mówiła, ze pepowinowej krwi nie watro pobierac, a pracuje dla firmy która sie tym zjamuje smile
      Po pierwsze- jest jej ok 100 ml, ilosc kom macierzystych zawartych w tej krwi wystarcza na zapotrzebowanie u człowieka do 20-25 kg, a wiec dziecka; komórek tych nie potrafia namnazac, bo podczas namnażania i pasażownania dochodzi do znacznego osłabienia ich własciwiosci i własciwie staja sie bezużyteczne;
      Po drugie- komórki zamrożone ulegaja znacznemu zniszczeniu podczas rozmnazania wiec ich ilosc w próbie jest jeszcze mniejsza niż przed pobraniem; na dzien dzisiejszy nie ma opracowanej metody konserwacji, która pozwolilaby na nieszkodliwe ich rozmrożenie;
      Po trzecie- nawet jezeli zachoruje dziecko nie przekraczajace masy 20 kg to użycie jego komórek i tak jest znikome, poniewaz jego komórki macierzystych z krwi pępowinowej duzym prawdopodobienstwem ulegna wadliwemu róznicowaniu w kierunku wlasnie tak chorobowo zmienionych komorek ;
      Po czwarte- najlepsze sa komórki własne do przeszczepu, bo jest pełna zgodnosc taknkowa, a nie od rodzenstwa, rodziny; dzis komórki macierzyste pozyskuje sie już od dorosłych, które maja własnie im służyc, najczesciej z tk tłuszczowej, bo nie jest tak, jak sądzono kilka lat temu ze wystepuja one tylko w krwi pepowinowej. Dzis wiadomo ze sa obecne w wielu narzadach, a wlsnie najłatwiej je pozyskac z tk tłuszczowej.

      i zeby było jasne- babka jest naukowcem, lekarzem medycyny, ale nie było zadnego konfliktu interesów, bo mówiła to zupełnie nie do lekarzy medycyny, nas interesowało wykorzystanie tych komórek u innych gatunków, a o ludzi pytalismy z ciekawosci i możliwosci "wykorzystania" fachowca.
      • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.06.12, 21:40
        Niemieccy onkolodzy dzieciecy, z jednego z najslawnieszych centrow onkologicznych w Europie, berlinskiego Charite, tez stanowczo odradzaja taka "polise na zycie":
        www.zeit.de/wissen/gesundheit/2010-08/nabelschnur-blut-stammzellen
    • chyba.ze Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.06.12, 20:36
      Nie warto.
      Bizness jak każdy inny i łatwy sposób zarabiania na rodzicielskich uczuciach.
    • nueng Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 27.06.12, 20:00
      Rodzę za kilka miesięcy i jesteśmy z mężem zdecydowani na pobranie kwi pępowinowej. Mam nadzieję że nigdy nie będzie potrzeby skorzystania. Znaleźliśmy klinikę w Warszawie, która ma również swój bank komórek macierzystych. Komórki macierzyste mają największe zastosowanie w medycynie regeneracyjnej to znaczy, że można je ukierunkować (ich rozwój) na komórki dla konkretnego narządu (nie umiem tego wytłumaczyć profesjonalnie) a np. z komórkami pobranymi ze szpiku tak nie można. Komórki macierzyste można rozmnażać, ale w przypadku małej ilości krwi pępowinowej rzeczywiście nie ma sensu robić "mrożonki". Cena nie jest duża w porównaniu z korzyściami (w przyszłości dla dziecka). Koszt to 600zł za zestaw, który musisz zabrać ze sobą do szpitala. Pobranie przez położną jest bezpłatne. Dzwonisz do BKM i po krew przyjeżdża kierowca. Mają 24godz żeby przeprowadzić badania i zamrozić komórki. Koszt badania i przechowania przez pierwszy rok to ok 1500,00zł. Kolejne lata to wydatek ok 500zł/rok. Ludzie droższe wózki dla dzieci kupują. Ja wolę przeznaczyć kasę na to. Zastanów się jeszcze i zasięgnij informacji. Jeśli się zdecydujesz zapytaj dokładnie w banku komórek o to: jak wygląda procedura, ile ml ma próbka, poproś o pokazanie jak wygląda zestaw (jak jest większa igła to łatwiej pobrać właściwą ilość krwi, czasem położna nie zdąży pobrać ponieważ zaraz po dziecku rodzi się łożysko), kto jest właścicielem banku (czasem jest to fundusz inwestycyjny = nikt za nic nie odpowiada), czy mają swoje pomieszczenia czy wynajmują je gdzieś np. w szpitalach, ile próbek jest w jednym stojaku (im więcej tym gorzej). Pozdrawiam.
      • aaaniula Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 08:43
        w żadnym wypadku nie podważam, ani nie neguję Twojej decyzji o pobraniu krwi pępowinowej. Jednak mozliwość użycia tych komórek w medycynie regeneracyjnej to póki co bardziej science fiction niż realna możliwość wyhodowania z nich narządu. Oczywiście takie badania trwają, eksperymenty są przeprowadzane, jednak na dzień dzisiejszy myślę, że ani my, ani nasze dzieci nie dożyją takiego rozwoju medycyny, zeby było to możliwe (bo należy brać pod uwagę to, ze komórki z krwi pępowinowej, jak juz ktoś wspomniał powyżej, są zamrażane i przez to mocno uszkadzane).
        Ale jak wspomniałam nie mnie to oceniać, debatować można długo, zarówno o krwi pępowinowej, jak i o sensie niektórych szczepień i wielu innych rzeczach.
        • nueng Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 09:56
          Pisząc o zastosowaniu KM w medycynie regeneracyjnej nie chodziło mi o wyhodowanie narządu, tylko o ukierunkowaniu rozwoju takiej komórki wewnątrz organizmu. Owszem trwają badania nad tym tematem, wiem że nawet nasi (pl) naukowcy mają już jakieś osiągnięcia w tej dziedzinie. Przecież przechowuje się te komórki przez wiele lat a za 5-10 lat mogą mieć ogromne zastosowanie w leczeniu różnych chorób. Ktoś tu napisał, że taka ilość krwi pobrana (ok 500ml) nie wystarczy dla starszego dziecka, ale nie w przypadku medycyny regeneracyjnej.
          • trusia-agusia Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 10:17
            Z tym 500 ml to chyba Ci się pomyliło... Jak pobiorą 100-150 ml to już jest naprawdę sporo. Ale to fakt, że w regeneracyjnej nie potrzeba tak dużo, bo można namnażać takie ukierunkowane komórki.
          • aaaniula Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 12:34
            Jak mówiłam nie oceniam niczyich decyzji i wyborów. To sprawa indywidualna. Jedyne piszę co spowodowało, że przez myśl mi nie przeszło pobieranie krwi pępowinowej. Wszytkie możliwości dla krwi pępowinowej o których się mówi są w fazie badań, bardzo bardzo odległych od możliwości zastosowania ich w rzeczywistej medycynie, do tego u nas w Polsce. Ja niestety odnoszę wrażenie, że jest to żerowanie firm na tym, że każdy rodzić chce dla swojego dziecka jak najlepiej i jest w stanie wydać ogromne pieniądze, myśląc, że robi coś dobrego. Niestety, ale mnie również mądre głowy mówiły, że na dzień dzisiejszy wykorzystanie komórek z krwi pępowinowej to abstrakcja. Przy czym nadal chcę zaznaczyć, że nikt z nas nie może przewidzieć przyszłości i być może za 10 lat do czegoś te komórki będą mogły się przydać.
      • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 10:43
        porównywałaś pojemność w ml worków na pobranie krwi (która firma ma największy)?
        • nueng Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 13:51
          Sprawdzałam w PBKM (pojemność kasety 25ml) i klinice Novum (pojemność kasety 50ml). Wybrałam Novum. Najlepiej się z nimi skontaktować i wypytać o wszystko co Cię interesuje. Wiem, że w Novum mają też lepszy zestaw pobraniowy. Poza tym w cenie już jest wliczony 23% Vat, a np. w PBKM ceny są podobne, ale nie pobierają Vat, więc może się okazać że trzeba będzie dopłacić.
          • trusia-agusia Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 18:12
            Hmmm, to chyba jakaś pomyłka z tą objętością kasety w PBKM - z tego co wiem to 25 ml to jest minimum jakie może być zamrożone, ale nie maximum. My mamy taką opcję wykupioną, że jeśli będzie pojemność pobranej krwi powyżej 120 ml (a nasz szpital podobno jest jeden z lepszych jeśli chodzi o ilość pobranej krwi, info od mojej ciotki, położnej) to ją rozdzielą na dwie kasety, więc w kasecie MUSI się mieścić powyżej 60 ml.

            Natomiast jeśli chodzi o pojemność worka pobraniowego, to ręki nie dam uciąć, ale chyba max to 200-250 ml.
            • nueng Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 19:35
              W tej samej cenie w zależności od BKM są różne ilości ml - nie pisałam że więcej się nie da.
              W klinice, na którą się zdecydowałam też można podzielić próbkę na dwie kasety. Ja zdecydowałam się na jedną (50ml). Co do najlepszego szpitala to robiłam rozeznanie wśród lekarzy i znajomych i naprawdę opinie są bardzo zróżnicowane. Byłam w kilku szpitalach i oczywiście za każdym razem słyszałam, że ten właśnie szpital jest lepszy od innych.
        • nueng Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 13:52
          Nie chodzi o wielkość worków tylko próbki, która idzie do zamrożenia.
          • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 14:04
            moj gin mowil ze z uwagi na grubosc igly zestaw z novum jest lepszy. 25ml a 50ml to dwa razy tyle...ciekawe ile jest w progenisie.
            szkoda ze nie mozna laczyc-zestaw z jednej firmy a magazynowanie w drugiej-PBKM wydaje sie byc pewniejszy...
    • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 28.06.12, 21:00
      zdaniem mojego lekarza grubość-srednica igły ma znaczenie takie ze większą igła szybciej pobiorą większą ilość krwi.Pępowina ponoć dość szybkosię obkurcza więc czas jest tutaj istotny.dodatkowo podczas cc szybsze pobranie = szybsze zakończenie zabiegu=mniejsza strata krwi.
    • nueng Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 29.06.12, 11:30
      Radzę to sprawdzić. PBKM nie dolicza do ceny podatku VAT 23%, natomiast w umowie jest punkt który mówi o zwiększeniu się kwoty jeśli będzie trzeba ten podatek doliczyć. Kontaktowałam się w tej sprawie z PBKM, otrzymałam informację, że ceny nie zawierają podatku.
      Na dzień dzisiejszy toczą się przepychanki w sądach o to czy należy do tej usługi doliczyć VAT czy nie. Jeśli zajdzie taka konieczność to banki, które nie pobierają VAT doliczą go swoim klientom.
    • minerwamcg Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 29.06.12, 13:13
      Nie warto. Rzeczy, o których bardzo dużo i głośno mówiono, że mają wspaniałą przyszłość, na ogół okazywały się bezwartościowe. Płacić górę kasy rzecz, która ewentualnie może być przydatna być_może_kiedyś_po_coś_ale_nie_na_pewno, to wyjątkowo droga loteria.
      • nueng Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 29.06.12, 14:57
        Myślę, że argument finansowy nie powinien być tu decydujący. Koszt zestawu + badanie + pierwszy rok przechowania KM to ok 2100zł. Wielu rodziców kupuje za dużo większe pieniądze wózek czy wypasione łóżeczko tylko po to aby się pokazać. Dlaczego, więc wysokość zamrożenia krwi pępowinowej to nagle taka "góra kasy"?
        • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 29.06.12, 15:56
          to prawda,ale z reguły Ci którzy kupują "wypasiony wózek" to są Ci sami których stać na przechowywanie krwi i oni z reguły się na to decydują.Problem gdy ktoś nie należy do tej grupy i musi liczyć się z wydatkami. Sama ciąża (prowadzenie + poród) często kosztuje nie mało + nawet nie wypasiona wyprawka,dlatego ludzie rozważają to w kwestii finansów.Gdy to była sprawa groszowa to każdy by pobrał w razie czego.

          • nueng Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 29.06.12, 16:27
            Ja staram się oszczędzić właśnie na wózku i innych rzeczach, łóżeczko i ubranka dostałam po dzieciakach w mojej rodzinie wink.
            • bittersweetpraline Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 10.01.18, 15:03
              Różnica jest taka, że wózka, ubranek i łóżeczka na pewno użyjesz, przyniosą one wymierną korzyść dziecku - na 100%. A krew pępowinowa? Hmmm.... smile
    • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 30.06.12, 19:39
      Pytalamo niezalezne strony, np. Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, Towarzystwa Onkologicznego. "Publikacje naukowe" banku zupelnie mnie nie interesuja. Chcialabym zweryfikowac te informacje, bo na razie to tylko informacja Banku a nie swiata naukowego.
    • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 30.06.12, 19:43
      Owszem, komorki macierzyste wykorzystuje sie od lat! Sek w tym, ze jest obecnie praltycznie zerowe ich wykorzystanie w pediatrii w autoprzeszczepach (nowotwory dzieciece sa glownie motywowane genetycznie i autoprzeszczep nie wchodzi w gre). Sa to komorki pobrane od obych dawcow i to na nich opiera sie obecnie caly programm przeszczepow.
      Wykorzystanie km z uprzednio pobranej i zamrozonej krwi peopwinowej dla tego samego dawcy i biorcy (autoprzeszczep) jest w chwili obecnej na razie wlasnie w strefie mzonek i oddalonych bardzo perspektyw. Radze poczytac fora pediatryczne oraz onkologiczne, ktore sa niezalezne od Bankow wink
    • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 30.06.12, 19:56
      Ano wlasnie takie, ze po komorkach macierzystych spodziewano sie cudow, euforystacznie podchodzono do terapii nimi. Probowano terapiowac wszytsko: od nowotworow po lysine. Niestety badania nad km ida bardzo opornie, nie osiagnieto (i nadal nie osiaga sie) takich rezultatow, jakich sie po intensywnych badaniach spodziewac powinno sad
      Intensywne badania trwaja od ponad 20 lat a spektakularnych efektow terapeutycznych niestety na stan obecny brak. I lekarze coraz sceptyczniej do tej tematyki podchodza.
      Za granica spoleczenstwa sa bardziej zamozne niz statystyczny Polak. I tam tez ludzie nie bankuja masowo krwi, preferuja (zachecani tez przez lekarzy) standardowe programy oszczednosciowe dla swoich pociech (polisa w dobrym towarzystwie ubezpieczeniowym, konto bankowe, obligacje panstwowe). Ale poradnictwem pobierania krwi zajmuja sie tam polozne, pediatrzy, ktorzy sa bardziej niezalezni i kompetentnii informacyjnie niz pracownicy Bankow Krwi wink Stad moze ludzie bardziej rzeczowo podchodza do problematyki
      Jaka jest roznica w prawidziwej polisie a zbankowana krwia? Co do tej pierwszej masz gwarancje (zwlaszcza wp rzypadku obligacji panstwowych) ich wyplaty (uzytecznosc). W przypadku krwi nie masz zadnych gwarancji (niektorzy "klijencji" bankow otrzymywali po paru miesiacach/latach od pobrania informacje, ze probki sa zanieczyszczone) tylko "obiecanki-cacanki". Jak na razie. Wole zainwestowac w realna przyszlosc moich dzieci, nie w obiecanki i nadzieje. Wole zainwestowac TERAZ w diagnostyke, szczepienia, pobyt dziecka w innym klimacie, zdrowe odzywianie, kursy sportowe ...
    • minerwamcg Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 03.07.12, 19:54
      velvety771 napisała:

      > A jakież są te rzeczy, o których tak głośno było, a nie wyszło?

      Kolonizacja kosmosu smile Wykorzystanie energii jądrowej do wszystkiego. GMO. To tylko tak na dzień dobry, jest tego więcej. Gdybyś wiedziała, jakie kosmiczne bzdury wypisywano o tym, co ludzkość kiedyś osiągnie i czego dokona... raj na ziemi to mało. A sukces miał być tuż-tuż, w 2000 roku już dawno miało nie być raka...
    • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 15.07.12, 10:42
      ... i znowu filmik BANKU i znowu OBCY dawca komorek (choc spokrewniony genetycznie, "z rodziny"). Nie o takich przeszczepach tutaj rozmawiamy, bo takich jest na swiecie tysiace, ba nawet miliony! Mowimy o zamrazaniu krwi dla SAMEGO siebie i jej wykorzystaniu do terapi DAWCY (czyli samego siebie). Bo taki jest sens deponowania krwi: ma byc ona depozytem dla MNIE, nie dla brata, ciotki, wujka, czy rodzicow wlacznie ...

      I znowu klasyczny przyklad naciagania opinii publicznej (rodzicow) sad
      Velvety771: pracujesz dla BANKU? Bo takie odbiera sie wrazenie po czytaniu tego, co linkujesz ...
    • ognista998 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 15.07.12, 13:11
      jak kogoś na to staćwink
    • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 16.07.12, 10:15
      Tak, tylko ze nie ma on absolutnie NIC wspolnego z bankowaniem i mrozeniem krwi pepowinowej ... A BANKI daja do zrozumienia: komorki macierzyste=krew pepowinowa=absolutna koniecznosc jej pobrania. A to juz jest daleko posunieta manipulacja i wprowadzanie ludzi w blad. Moze chodzi o to, by komorki macierzyste kojarzyc tylko i wylacznie z krwia pepowinowa i uslugami banku? Bo takie mam wrazenie.
      Jezeli istnieje rodzenstwo i wchodzi ono w rachube jako dawca, to moze byc tym dawca w kazdym momencie zycia. O przeszczepach kazdy slyszal, przeprowadzane sa od kilkudziesieciu juz lat. Nie sa one zadna nowoscia. Czlowiek moze byc dawca komorek macierzystych przez cale zycie. Jezeli bede sie "nadawac" to moge byc dawca komorek dla moich najblizszych na kazdym etapie mojego zycia, BANK nie jest mi do niczego potrzebny wink I bez pomocy BANKOW takie pomyslne przeszczepy maja miejsce kazdego dnia i juz dawno nikt sie nimi nie "chwali", nie emocjonuje. Bo to w dzisiejszych czasach oczywistosc.
      Najlepszym rozwiazaniem byloby deponowanie krwi przez banki do uzytecznosci kazdego, kto tej krwi by potrzebowal i wystepowalaby zgodnosc dawca-biorca. Niestety wowczas BANKI nie moglyby pobierac oplat: krwiodawstwo jest regulowane ustawowo i nie podlega zadnym "skladkom" ani "oplatom" ...
      A przeszczep opisywany przez BANK w filmiku i tak by do skutku doszedl: chore dziecko posiadalo rodzenstwo, ktore stalo sie dawca. To jest sednem sprawy.
    • ciociacesia video na nie 16.07.12, 18:00
      bardzo łopatologicznie tłumaczone:
      dlaczego czekac z przecieciem pępowiny
    • anetchen2306 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 17.07.12, 13:44
      ... tak sie sklada, ze szpik dla malych dzieci (i wszelkie inne transplantacje bialaczkowe) pobierac zazwyczaj trzeby od obcych dawcow, by wykluczyc czynnik genetyczny sad A juz samobojstwem jest podanie dziecku jego wlasnej krwi (u malych dzieci nowotwory genetycznie motywowane stanowia prawie 80% wszystkich nowotworow) sad
      Przynajmniej na mojej porodowce odradzali deponowanie krwi (a tym samym robienie soebi jakichkolwiek nadziei na cokolwiek) dla dziecka, glownie ze wzgledu na oporne mozliwosci jej wykorzystania w przyszlosci. Znacznie lepszym rozwiazaniem jest oddanie krwi do poli publicznej. Przynajmniej do badan naukowych sie przyda i byc moze pozwoli na naprawde "skok" w tej dziedzinie. Jak na razie odbyl sie na swiecie jeden, jedyny AUTOPRZESZCZEP (a taka jest przeciez idea BANKU). Wszystko inne to tylko zerowanie na opini publicznej sad
      I na razie nie ma najmniejszego sensu w nie inwestowac: w badania owszem, w magazynowanie dla wlasnych celow - nie. A hodowanie z komorek macierzystych watroby lub nerek do przesczepu to baaardzooo daleka przyszlosc na pograniczu science fiction (choc tez czytalam nawet takowa reklame jednego z niemieckich bankow, ktory wychwalal pod niebiosa takowe mozliwosci ... w blizej nieokreslonej przyszlosci, bank ukarano solidna grzywna za takowe przeklamania, takze za przeklamania w ilosci dokonynych w Europie autoprzeszczepow z zamrozonej i zdeponowanej krwi: bylo ich dokladnie ZERO, czyli nic sad).
    • gresa Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 14.08.12, 17:50
      Jestem w czwartym miesiącu ciąży.
      Rozważam możliwość pobrania krwi pępowinowej, nie zrobienie tego wydaje mi się marnotrawstwem. Na bank prywatny mnie nie stać, więc oddałabym do publicznego. Wiem, że nie będę wtedy mogła krwią dysponować, jednak interesuje mnie fakt, czy mam wtedy jakieś większe prawo do korzystania ze zbiorów banku. Jak on w ogóle działa - czy kiedy dane dziecko w Polsce potrzebuje takiej krwi, lekarze automatycznie zwracają się do banku? Czy trzeba mieć jakieś chody? Przepraszam za być może banalne czy naiwne pytania, ale jestem mało zorientowana w temacie.
      Poza tym: czy w każdym szpitalu mają możliwość pobrania krwi pępowinowej? Mieszkam w Gdańsku.
      Pozdrawiam, Sabina
      • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 14.08.12, 21:15
        chcieliśmy w wwie oddac do banku panstwtowego krew peepowinową i nie chcieli przyjąć ze względu na brak funduszy.Do krwi ma prawo każdy, w przypadku gdy zgłasza się dawca i ktoś inny dawca ma pierwszeństwo.
        • gresa Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 15.08.12, 02:38
          mgielka82 napisała:

          > chcieliśmy w wwie oddac do banku panstwtowego krew peepowinową i nie chcieli pr
          > zyjąć ze względu na brak funduszy.Do krwi ma prawo każdy, w przypadku gdy zgłas
          > za się dawca i ktoś inny dawca ma pierwszeństwo.

          Dzięki za odpowiedź.
          Dawno to było?
          • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 15.08.12, 17:03
            miesiac temu
            • gresa realia 17.08.12, 09:59
              No to chyba muszę zapomnieć temat po prostu indifferent

              No smutne, że to tak wygląda.
              Tym bardziej, że ja jakoś widzę więcej sensu w takich bankach publicznych. Bo jeśli moje dziecko potrzebowałoby krwi pępowinowej, nawet jeśli bym ją zdeponowała, jest ryzyko, że ta krew nie wystarczy. Poza tym nie jest pomocna w przypadku chorób genetycznych. A zgłaszając zapotrzebowanie do banku publicznego, odszukaliby krew najodpowiedniejszą i wzięli jej tyle ile trzeba. Taka jest moja logika.

              Ale w Polsce i chyba na świecie ogólnie - wydaje się ogromne pieniądze na próby utrzymania przy życiu ludzi ciężko chorych, umierających, którzy zamiast tego mogliby być zdrowi i pracować dla dobra wszystkich.

              Sama jestem chora od lat - depresja wielka (przepraszam za off topic). Przez chorobę jestem nieużyteczna dla nikogo, nawet dla siebie. A mogłabym dać temu krajowi dużo, bo swoją inteligencję mam, tylko przez chorobę jest przytłumiona. Ale co - psychoterapii w Polsce za darmo się nie daje. A na prywatną mnie nie stać.

              Takie realia. Ile żyć zmarnowanych przez system opieki medycznej. Żyć, które mogłyby temu krajowi służyć.
    • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 17.08.12, 09:31
      to prawda.smutne jest tez ze matki wylewaja litry kobiecego mleka bo nie ma banku mleka kobiecego w PL
      • gresa Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 17.08.12, 10:19
        mgielka82 napisała:

        > to prawda.smutne jest tez ze matki wylewaja litry kobiecego mleka bo nie ma ban
        > ku mleka kobiecego w PL

        Ach... z tego problemu sobie nawet sprawy nie zdawałam. Fakt, przecież są dzieci, które muszą pić mleko w proszku... a inne mamy wylewają.
        • ciociacesia banki mleka sa 17.08.12, 16:19
          powstały niedawno
          w zeszlym, miesiacu otworzono kolejkny w Rudzie Slaskiej, na pewno jest tez w warszawie.
          pierwszy bank mleka
          • gresa Re: banki mleka sa 17.08.12, 16:43
            To co z tym mlekiem - do słoika i w paczkę do Warszawy? smile
          • mgielka82 Re: banki mleka sa 18.08.12, 11:45
            w wwie nie ma
    • gresa Re: realia 18.08.12, 01:21
      velvety771 napisała:

      > Nie do końca masz rację, pobranie krwi z banku publicznego to dluga procedura,

      Znaczy, że trzeba ją skrócić smile

      > a taką z banku prywatnego masz od ręki.

      No, na pewno będzie szybciej.

      > W dodatku trzeba wykonać dodatkowe bada
      > nia antygenów zgodności tkankowej, podczas gdy w przypadku krwi zabankowanej na
      > własne potrzeby nie ma dużego ryzyka odrzucenia przeszczepu. A jeśli chodzi o
      > ilość, nie wezmą jej ile trzeba, bo z tego co wiem nie można łączyć, dobierać,
      > mieszać krwi od różnych dawców. W pobranej z pępowiny krwi chodzi zresztą o ilo
      > ść komórek w niej zawartej a nie o ilość w ml.

      Jednostka nie jest taka ważna...
      No nie wiem, dużo w tym wszystkim znaków zapytania, jesteśmy niedoinformowane (ja szczególnie, to nowy dla mnie temat). W każdym razie, jeśli ta krew, która zostanie wyrzucona gdy kogoś nie stać na składowanie, mogłaby komuś pomóc - powinna być możliwość oddania jej. Może kiedyś będzie indifferent

      Krew prywatnie lepiej jest mieć niż jej nie mieć, ta kwestia nie ulega dyskusji...

      > W pozostałych kwestiach się z Tobą zgadzam, zakres państwowych usług medycznych
      > jest żałosny. Dzwoniłam np. ostatnio do jednej ze specjalistycznych przychodni
      > , w której zapisy na wizyty z NFZ można wykonywać dopiero po nowym roku, a pryw
      > atną w tym samym miejscu można umówić ... na drugi dzień. Rozumiem, że ta placó
      > wki muszą się z czegoś utrzymywać, skoro państwo nie łoży wystarczająco, ale pł
      > acimy podatki. Ale tych podatków mogłoby być więcej, jeśli pomogłoby osobom, kt
      > óre dzięki temu mogłoby pracować. Ale przecież nie ma pieniędzy. I tak w kółko
      > wink

      Mi włosy dęba stanęły, gdy moja mama miała przepisane w trybie pilnym EKG i musiała długo na nie czekać, ale jak moja siostra dała pielęgniarce kawę - zrobili EKG mamie na miejscu. Za paczkę kawy! I się kurczę dało. To jak to jest z tymi limitami? Nie chodziło przecież nawet o badanie prywatne.

      Przy okazji, moją mamę zabił ten system i lekarze... chociaż wina leży przede wszystkim w konkretnych lekarzach. Nie chodzi o błędy lekarskie, ale o celowe zaniedbanie. Ale to osobny, długi i bolesny temat. Z ojcem by było podobnie, ale pomogła wizyta prywatna u ordynatora. Miał tętnicę szyjną już prawie zupełnie zatkaną, a terminy były na za parę miesięcy. Po wizycie u ordynatora, zoperowano tatę w trzy dni. Ale przez wcześniejsze odesłanie do domu z izby przyjęć z udarem mózgu został mu częściowy paraliż ręki... i tak ma szczęście.

      Pozdrawiam indifferent
    • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.09.12, 12:53
      chcielismy przekazać i nie chcieli wziąć,więc zdeponowalismy prywatnie
    • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 26.09.12, 18:48
      Do kilku miejsc mąż dzwonił.Zdeponowaliśmy w novum- ponoc zestaw pobraniowy jest lepszy-szersza igła i szybciej "łapie"krew, więc bebechy krócej na wierzchu (miałam cc).
    • mgielka82 Re: krew pępowinowa-warto pobrać? 27.09.12, 09:32
      igły nie widziałam bo była zapakowana,a jak ją rozpakowali na sali operacyjnej to byłam zasłonięta parawanem.Bank jak bank.Mają swoje własne lokum do magazynowania krwi.Najważniejszy jest dobry poród, a bank jaki wybierzesz to będzie ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka