Dodaj do ulubionych

Pasy bezpieczeństwa

26.06.04, 15:36
Hej mamusie!!!
Co z pasami? Zapinać czy nie. Przyznam że boję się jeździć bez pasów
bezpieczeństwa a ostatnio ktoś mnie nastraszył że mogę zrobić krzywdę
dzidziusiowi jeżdżąc w pasach. Pls napiszcie jak to jest.
Pozdrawiam Ania i 20tyg cośsmile)
Obserwuj wątek
    • betty761 Re: Pasy bezpieczeństwa 26.06.04, 15:39
      jeździłam z pasami cały czas, do szpitala też smile
      zapinałam je nisko na biodrach i między piersiami. prawdę mówiąc miałam pietra,
      ale chyba większa krzywda mogłaby się stać w razie wypadku.
      • asialub1 Re: Pasy bezpieczeństwa 26.06.04, 18:05
        Ostatnio jedna z dziewczyn poruszyła ten problem na forum, poniewaz miała
        wypadek i pasy uratowały ją i dziecko. Właściwie nikt nie potrafi racjonalnie
        wyjaśnic dlaczego kobieta w ciąży może jezdzic bez pasów. Opiete ubrania w
        ciązy więcej krzywdy zrobia dziecku niz pasy a w razie kolizji faktycznie moga
        uratowac zycie i mamie i dziecku.
        • la_lunia Re: Pasy bezpieczeństwa 26.06.04, 19:06
          ja do ostatniego dnia ciazy zapinalam (nie dosc ze jako pasazer ale jako
          kierowca rowniez jezdzilam do ostatniego dnia)
          jesli bedzie wypadek (tfu tfu) i Tobie cos sie stanie to jakie szanse ma na
          przezycie Twoje dziecko?
          • alu2 Re: Do la_lunia 27.06.04, 11:45
            hej , pamiętasz mnie?, rozmawiałyśmy na gg w listopadzie, na początku ciąży
            mojej i twojej.Poszłąm wgrudniu na zwolnienie i nie miałam styczności z
            internetem aż do teraz , kiedy mam goo w końcu w domu. Jesteś pewnie już
            szczęśliwą mamą ! A ja mam termin za 2 tyg. i strasznie się boję. Odezwij
            się.Ciekawa jestem co u Ciebie , mój mail/ olawilinska@skrzynka.org lub gg
            248148. Czekam z niecierpliwością i pozdrawiam Was.
    • agni71 Re: Pasy bezpieczeństwa 26.06.04, 23:07
      mania_81 napisała:

      > Hej mamusie!!!
      > Co z pasami? Zapinać czy nie. Przyznam że boję się jeździć bez pasów
      > bezpieczeństwa a ostatnio ktoś mnie nastraszył że mogę zrobić krzywdę
      > dzidziusiowi jeżdżąc w pasach.

      szczerze mowiac, nie bardzo sobie wyobrazam, jak mozna zrobic krzywde dziecku
      jezdzac w pasach. Chyba raczej odwrotnie! Ja ZAWSZE jezdze zapieta, rowniez na
      tylnym siedzeniu. Jestem teraz w 38 tygodniu, zapinam pasy pod brzuchem i
      miedzy piersiami - nie czuje zadnej roznicy pomiedzy teraz i bez ciazy. W
      pierwszej ciazy tez zawsze jezdzilam zapieta, rowniez do porodu.

      aga
    • selin77 Re: Pasy bezpieczeństwa 26.06.04, 23:44
      Ja jeździłam w pasach, ale troszkę inaczej je zapinałam. Najpierw zapinałam pas
      na pustym fotelu, potem siadałam i górny pas przekładałam nad głowa. Nic mi
      brzuszka nie uciskało a pas trzymaał smile
      Grażyna
      • alicya Re: Pasy bezpieczeństwa 27.06.04, 06:18
        Tu gdzie mieszkam niedawno byl tragiczny wypadek. Dziewczyna w 9 miesiacu
        siedziala na tylnym siedzeniu ale nie miala zapietych pasow. Mimo, ze uderzenie
        nie bylo az tak silne (nikomu w pasach nie stalo sie nic powaznego) ona tego
        wypadku nie przezyla. Lekarz wkonal na miejscu wypadku cc i uratowal dziecko,
        ale dla niej nie balo juz pomocy. Opinia bieglych byla zgodna: gdyby dziewczyna
        miala zapiete pasy to przezylaby i ona i dziecko!

        To tyle zamiast komentarza czy zapinac pasy. Komu zycie jest mile zapina.
    • olamad Re: Pasy bezpieczeństwa 27.06.04, 14:46
      W 13 tc miałam poważny wypadek samochodowy. Jechałam jako pasazer, miałam
      zapięte pasy i niestety zdarzyło sie zderzenie czołowe. Obydwa samochody do
      kasacji, wyciągała nas straż pozarna bo nie mozna było otworzyć drzwi. Miałam
      połamane różne kości - nie wiem o wszystkich, bo ze względu na ciążę nie
      prześwietlono mi np. żeber (potem się dowiedziałam, że były złamane 2). Na
      brzuchu, w miejscu, gdzie rozwija się tak młoda ciąża miałam olbrzymiego
      krwiaka szerokości pasa samochodowego. Dla mnie to cud - ale Uli nic się nie
      stało. Urodziła się w terminie, co prawda przez CC, ale to mnie dopadła
      gestoza. Do tej pory uważam, że pasy uratowały nam życie i nawet jeśli miałam
      je umiejscowione dokładnie na brzuchu, to żadnej krzywdy dzidzi nie zrobiły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka