Dodaj do ulubionych

Poród tuż tuż

24.08.12, 12:32
Dziewczyny, w najbliższy poniedziałek mam wyznaczony termin planowanej cesarki, więc trzymajcie za mnie kciuki wink Może któraś z Was ma jakieś rady ? Iga jest moim pierwszym dzieckiem i nie mam zielonego pojęcia jak wygląda taki poród i kilka dni po. Czytałam sporo na ten temat, pytałam lekarza, ale informacji nigdy za wiele wink Wiem, że cewnik będę miała zakładany po podaniu znieczulenia, bałam się bardzo, że będzie przed. Teraz boję się zdejmowania cewnika, czy to bardzo boli ? Podadzą mi znieczulenie podpajęczynówkowe, czytałam że mogą po nim wystąpić bóle głowy, wiem że trzeba leżeć płasko przez 6 godzin, a jak jest w praktyce ? Ile czasu leży się na sali pooperacyjnej, lekarz mówił, że do 12 godzin, a chciałabym wiedzieć jak to w praktyce wygląda. Czy po porodzie od razu będę mogła nacieszyć się dzieckiem, czy zabiorą mi szybko ? Kiedy dostanę dziecko na stałe ? Podobno po 24 godzinach, ale podobno różnie to bywa, dlatego pytam smile Aha, nie będę karmiła piersią, jak to wtedy wygląda jeśli chodzi o przynoszenie do mnie dziecka ? Czy na sali pooperacyjnej ktoś może mnie odwiedzić (chodzi mi o męża) na dłużej niż kilkanaście minut ? Lekarz mówił, że teoretycznie za długo mąż nie będzie mógł tam przy mnie siedzieć, dopiero po przeniesieniu na salę poporodową, ale powiedział też, że to zależy od wielu okoliczności, więc szanse są. Ile czasu od przyjazdu do szpitala mija do momentu cięcia ? Cesarkę mam mieć tego samego dnia, w szpitalu mam się stawić z samego rana. Mam nadzieję, że podpowiecie coś. Z góry dzięki smile
Obserwuj wątek
    • kotkowa Re: Poród tuż tuż 24.08.12, 12:52
      Ja mialam cc nieplanowana, ale - zdejmowanie cewnika nie boli nic a nic, zakladany mialam w znieczuleniu, dlugi czas nie wiedzialam o jego istnieniu nawet - dopiero jak polozna przyszla zmienic woreczek, to sie polapalam, ze w ogole cewnik mam. Zdejmowanie to byl moment, calkowicie bezbolesny.
      Kiedy daja dziecko to zalezy od szpitala - ja po cc dostalam je na chwile do ucalowania, potem dziecko poszlo do wazenia, mierzenia i oceny przez lekarza, mnie zszywali w tym czasie. Potem na sali pooperacyjnej mialam malego przy sobie, tzn obok - ja lezalam w lozku, unieruchomiona, maluch spal w "akwarium" kolo mojego lozka. Do karmienia mi go dlugo nie podawali, bo spal, a poza tym nie chcieli ryzykowac, bo ja sie nie moglam ruszac. Nie wiem jak to wyglada jak nie chcesz karmic piersia, ale w wiekszosci szpitali na zyczenie dziecko moze byc caly czas przy tobie. Po 12h mozna wstac, pionizacje przeprowadza polozna, ruch jest bardzo wskazany, zeby zakrzepy sie nie porobily. Musisz potem chodzic, chociaz rana ciagnie. Oczywiscie na zyczenie dostaje sie leki przeciwbolowe, zaleznie od potrzeb, paracetamol, ketonal, nawet morfine. Mi wystarczal paracetamol w kroplowce, potem w tabletce. U mnie w szpitalu dziecko bylo zawsze przy matce i po wstaniu zajmowalam sie nim sama - karmienie, przewijanie itp, polozne kapia dzieci zawsze.
      W sali pooperacyjnej bylam do rana (rodzilam o 24), maz mogl przy nas byc jakis czas, moze godzinke. Potem nastepnego dnia juz mozliwe sa normalne odwiedziny na sali poporodowej.
      • beti222 Re: Poród tuż tuż 24.08.12, 13:07
        Bardzo dziękuję smile Czyli wygląda na to, że przeżyję big_grin
    • progress04 Re: Poród tuż tuż 24.08.12, 15:32
      Ja też jestem tuz przed, ale coś dodam (wiedza ze szkoły rodzenia).
      -zdejmowanie cewnika nie powinno boleć
      - czy mąż będzie cię mógł odwiedzić na sali pooperacyjnej- zależy od standardów przyjętych w szpitalu, w którym rodzisz
      - w moim szpitalu przy zaplanowanej cesarce- zgłaszam się pod wieczór,a następnego dnia rano jest cięcie
      Trzymaj sięsmile
      • aniulka81 Re: Poród tuż tuż 24.08.12, 21:46
        Hej,
        ja miałam cewnik zakładany przed znieczuleniem, nic nie boli, zdejmowanie zresztą też. Po porodzie widziałam córeczkę przez chwilę bo położna zabrała ją na mierzenie, ważenie itp. Rodziłam o 9.00 na sali pooperacyjnej leżałam na płasko do ok. 20.00. Przyszła położna i zrobiłyśmy pierwszą próbę wstawania, trochę rana rwała. Rano już normalnie szłam na salę ogólną. Na pooperacyjnej córcię przyniosły mi położne od razu i od razu przystawiały do piersi. Mąż mógł być ze mną i mi pomagał jak mała od piersi się odsuwała. Aha przeciwbólowo dostałam 2 kroplówki w odstępie dwóch godzin a potem można było wołać samemu, ale ja już nie potrzebowałam.
        Trzymaj się, wszystko będzie dobrze!
    • a_lex Re: Poród tuż tuż 24.08.12, 21:57
      wszystko zależy od szpitala, nie ma jednej zasady.
      ja miałam cc nieplanowane, na szybko. cewnik zakładany i zdejmowany bez znieczulenia - przy bólu porodowym to pikuś big_grin
      po cięciu pokazali mi młodą i zabrali.
      na obserwacji leżałam 2 godziny, był ze mną mąż.
      później na normalną salę. dziecko przywieźli mi rano (cięcie było o 21.) i została ze mną już.
      do karmienia podawała mi ją pielęgniarka.
      nie mogłam wstawać przez 24 godziny.
      głową ruszałam, podnosiłam, zmieniałam pozycje - żadnego bólu nie miałam.
      przy wstawaniu nikt nie pomagał - BOLAŁO. po wyjęciu szwu było już super.
      przez kolejną dobę nie pozwalali mi jeść, ale podjadałam bo inaczej bym padła - młoda ssała jak szalona.
    • pineaple Re: Poród tuż tuż 25.08.12, 11:03
      Ja od siebie też coś dodamsmile
      Mnie zakładanie cewnika bolało - ty będziesz miała po znieczuleniu, zazdroszczę. Za to jak mi zdejmowali cewnik to nic nie czułam, trwało to może 2 sekundy.
      To czy od razu po przyjeździe czy z opóźnieniem bedziesz miała zabieg zależy od tłoku na porodówce. Może się zdarzyć że lekarze będą musieli przeprowadzić cesarkę komuś przed tobą a wtedy wszystko się wydłuża.
      Przez 12 po operacji leżałam plackiem, małego mi podawali do piersi, był ze mną non-stop. Tylko na noc go zabierali. Najgorsza jest pionizacja, myślałam że zemdleje z bólu ale z każdym krokiem jest coraz lepiej. Następnego dnia już sama śmigałam po oddziale i małym zajmowałam się 24h/dobe.
      Życzę bezproblemowego cięcia i zdrowego maluszka smile
      • kasiawwl Re: Poród tuż tuż 25.08.12, 13:34
        Ja miałam planowaną cesarkę, na odział zgłosiłam sie o 8:00 a o 11:25 urodził sie mój synek. Cewnik miałam zakładany przed znieczuleniem i musze przynać, że była to najmniej przyjemna chwila mojego porodu. Po wyjęciu małego z brzucha pokazali mi go a chwile i zabrali do "kącika noworodka" gdzie był juz mój mąż. Zszywanie mnie trwało około 20-30 minut. Po czym przewieźli mnie na sale pooperacyjną, mąz z synkiem szli razem ze mną. Jakoś tak koło 22 przyszły dwie Panie położne pomóc mi wstać. Najpierw mnie umyły a potem bardzo powoli i delikatnie pomogły usiąść, wstać i w końcu przejść na swoją sale.
        Mąż i syn byli cały czas przy mnie, mieliśmy wykupiony "pokój rodzinny".
        Pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze, położne i pielięgniarki super miłe i pomocne. Do wszystkich rodzących zwarcały sie per "kochanie". smile
        • beti222 Re: Poród tuż tuż 25.08.12, 14:58
          Dzięki dziewczyny, trochę podniosłyście mnie na duchu smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka