agata.23
05.07.04, 19:32
Nie wiem co mam zrobić, od kilku dni źle się czuję.
W piątek po raz pierwszy dostałam silnych bóli w podbrzuszu, były momenty, że
nie mogłam złapać oddechu. Bóle trwały ok godz i nie były jednostajne,
położyłam się wziełam no-spę i jakoś minęło.
Ale wczoraj znów ta sama sytuacja, miałam problem żeby zejść z łóżka lub żeby
się wyprostować. Kłucie, ciągnięcie w podbrzuszu trwające kilkanaście a
czasami kilkadziesiąt sekund. Przestraszyłam się i pojechałam do szpitala,
gdzie zrobiono mi KTG i badanie szyjki i okazało się, że nie mam skurczy a
szyjka jest ładnie zamknięta. Dziecko jest ruchliwe i z punktu widzenia ciąży
wszystko jest ok. Lekarz tłumaczył mi, że to może być np zapalenie pęcherza
ale tą sprawą ma się zająć mój gin prowadzący. Wizytę mam na 22 lipca a mój
lekarz właśnie wyjechał na urlop.
Problem polega na tym, że ja się coraz gorzej czuję!!!
Bóle są częstsze i odczuwalne nawet przy głębszym oddychaniu poza tym jest mi
słabo i zaczynam mieć lekkie mdłości.
Czuję się jak w pierwszych tygodniach i mam serdecznie dość.
Nie wiem co mam zrobić, w szpitalu niczego się nie dowiedziałam a z lekarzem
nie mam kontaktu.
Nie wiem czy ja panikuję, czy może to jest normalne w tym czasie. Ale do tej
pory czułam się świetnie i miałam mnóstwo energi a teraz np. zmywanie jest
dla mnie horrorem.
Agata i 31 tc Kamil