Dodaj do ulubionych

plan porodu

14.11.12, 10:36
Czy pisałyście przed porodem plan porodu? Czy w szpitalu w ogóle ktoś to czytał? A może wypełniałyście go przed samym porodem? Mam tu taki plan z gazety, ale przyznam szczerze część zagadnień jest dla mnie niezrozumiała do końca... Nie wiem też czy mam umówić się z położną przed porodem, żeby pomogła mi go wypełnić? Czy w ogóle nie ma sensu zawracać sobie tym głowy?
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: plan porodu 14.11.12, 10:52
      Pisałam
      KOnsultowałam z lekarzem prowadzącym ciążę skreślając dwa punkty
      Plan czytał każdy lekarz, ktory był na dyżurze i położne. (w sumie rodziłam jakby 3 dni). Położne, które były już przy samym porodzie znały go dokładnie, pytały o każdą rzecz i procedurę która była zawarta w planie

      jednak
      z planu porodu sprawdził mi sie tylko punkt o braku lewatywy i goleniu krocza oraz o aktywności w czasie porodu-piłka, masaże, kapiele itp-miałam podaną oksytocynę, dolargan,przebity pęcherz płodowy (za moją zgodą) i w ostateczności cc

      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
    • 18lipcowa3 Re: plan porodu 14.11.12, 13:12
      Tak pisałam. Po to by jasno i wyraznie było zaznaczone że chce zzo.
      Po nic wiecej nie był mi potrzebny.
      Aha i jeszcze ze chce zastrzyk na szybsze ur łożyska oraz że dziecko ma dostac wit K ale to juz moglam spokojnie wybrać po porodzie.
      • straggly Re: plan porodu 14.11.12, 14:35
        Podłączam się do pytania: czy personel respektuje takie plany? Czy patrzą na taką kobietę jak na wariatkę, że przyjeżdża z konkretnymi żądaniami, a to przecież szpital jest i oni się lepiej znają?
        Ja wypełniłam ankietę na stronie rodzić po ludzku i na jej podstawie mi się taki plan utworzył, ciekawie to wygłada i milo gdyby ktoś na to chociaż zerknął.
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/34bw3e3kylqgctkv.png
        • 1mzeta Re: plan porodu 14.11.12, 16:39
          No jak się stawisz w szpitalu z "żądaniami" to gratuluję podejścia do sprawy.
          Plan to się pisze po to, żeby personel wiedział co mniej-więcej robić w trakcie porodu bo wiadomo nic nie da się przewidzieć i nawet najfajniejszy plan trzeba będzie zmienić jeśli zajdzie taka potrzeba.
          Owszem- "plan" powinni przeczytać i jak na mój gust zadać kilka pytań żeby nie było niedomówień. Zresztą chyba mają obowiązek pytać o zgodę jelśi chcą dokonywać jakiś interwencji.
          --
          Zmieniłam nicka smile
    • lidek0 Re: plan porodu 14.11.12, 19:15
      Jakby poród można było zaplanować? Napiszesz, że nie chcesz nacinania krocza to pozwolą Ci pęknąć /bo rutynowo się nie tnie/, tego wszystkiego nie da się przewidzieć, poza tym nie znam lekarzy, którzy robią co im się rzewnie podoba, wystarczy osoba towarzysząca mająca świadomośc Twoich wyborów. Poród to nie zakupy gdzie idziesz z listą i jest albo nie ma. A położną do porodu warto mieć, z nią rozmawiać, poza tym trzeba dowiedzieć się jakie są warunki w szpitalu, jaki mają sprzęt i praktyki. Bo jak trafisz na szpital bez np. piłek porodowych to choćbyś boldem i drukowanymi napisała, że chcesz na takiej piłce siedzieć nie dadzą Ci jej.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
      • 1mzeta Re: plan porodu 15.11.12, 18:35
        Jak zwykle musiał znaleźć się ktoś kto nie rozumie pojęcia "plan porodu" i co się nim wiąże.
        No i co, że pozwolą jej pęknąć ? Ja przy pierwszym dziecku o wadze 4100 pękłam minimalnie na 2 szwy- już widzę gdyby mnie nacięli- na 2 szwach by się nie skończyło.
        Rutynowo się nie tnie ?- chyba nie w Pl- poczytaj sobie o tym- jakoś tak wychodzi, że Polki mało elastyczne krocza mają na tle innych nacji- świadczą o tym statystyki chociażby.
        Po to ma właśnie chociażby o tej piłce napisać żeby nie musiała pamiętać o poproszenie o nią- a to czy już będzie czy nie będzie takowej na wyposażeniu to się okaże. Będzie to dostanie- jak nie to nie.
        Założę się, że i tak nadal nie kumasz o co chodzi z planem porodu.
        --
        Zmieniłam nicka smile
        • arya82 Re: plan porodu 16.11.12, 00:17
          Jak dla mnie plan sprawdzil sie super. Wiem ze moze sie roznie potoczyc, ale uwazam ze I tak lepiej go miecRodzilam18 h bez znieczulenia, od poczatku skurcze regularne co 5-6min... Naprawde nie mialam sily by dyskutowac a tymbardziiej myslec czego w danym momencie naprawde chce I czy to dla mnie dobre. A tak mialam na spokojnie napisane moje oczekiwania, najwazniejsze np ze nie godze sie na ciecie, prosze o nie odcinanie odrazu pepowiny, I od razu polozenie mi dzidziusia na brzuchu na jak dlugo sie da, witamina k, ze chce choc chwile posiedziec w wannie, nie rodzic na lezaco itp. Wiekszosc planu sie sprawdzila I nie musialam sie martwic dyskusjami I decyzjami podczas skurczy. Synek 4700, urodzony bez nacinania, kleszczy, I nawet bez pekniecia smile
          • lidek0 Re: plan porodu 17.11.12, 17:26
            Ale o tych wszystkich rzeczach spokojnie można porozmawiać przed porodem z położną, ja obejrzałam sobie szpital, żeby wiedzieć gdzie rodzę, powiedziałam czego bym chciała a czego nie i tyle. Co do pozycji to położna wybrała tą, w której poród szedł nasprawniej /bo skąd ja to miałam wiedzieć/.
            --
            Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
            Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
            zapraszam na forum Dla starających się
            • turmalinka Re: plan porodu 17.11.12, 18:23
              Co do pozycji to położna wybrała tą, w której
              > poród szedł nasprawniej /bo skąd ja to miałam wiedzieć/.

              a slyszalas o czyms takim jak instynkt?
              --
              smilesmilesmile klik!
                • turmalinka Re: plan porodu 18.11.12, 13:03
                  Lipcowa serio nie czulas jak ci jest lepiej i zdawalas sie na to co ci polozna mowi? Bo mi np najwygodniej bylo na worku i gdyby mi polozna kazala powiedzmy chodzic to chyba bym jej gardlo przegryzla uncertain
                  --
                  https://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/796713a5.gif
    • reewa Re: plan porodu 15.11.12, 11:04
      Wczoraj byłam na spotkaniu z położną. Powiedziała,że szpital w którym będę rodziła respektuje taki plan porodu. Póki co pacjentki same mają sobie napisać taki plan (powiedziała,że na necie można znależć info co i jak-jeszcze szczerze mówiąc nie szukałam) ale na dniach mają wprowadzić takie coś w szpitalu....Plan porodu na zasadzie skreśleń....Pacjentka ma wykreślać co chce a co nie chce a nie na zasadzie pisania wypracowania.Ma to pomóc ponoć zarówno personelowi,czyli położnym jak i lekarzom....Np czy chcę,żeby mąż był przy porodzie, czy chcę piłkę itp...W razie akcji porodowej jeśli mój plan porodu byłby "sprzeczny" z tym,co natura wykombinuje położne będą rozmawiały i tłumaczyły co i jak....
      Jak rodziłam poprzednio 5 lat temu czegoś takiego wogóle nie było....

      Pozdrawiam
    • monika887 Re: plan porodu 15.11.12, 12:30
      Ja planu nie pisałam w domu, dostałam takowy w szpitalu do wypełnienia na zasadzie skreśleń, tyle że ...
      do szpitala trafiłam ok. 17.30, położna zbadała mnie po godzinie, przyszedł lekarz i powiedział, że do 4.00 powinniśmy sprawę zakończyć (tzn. urodzić). w międzyczasie położne zajęły się noworodkiem wysyłanym do innego szpitala i jedną cesarką, a ja leżałam, skakałam na piłce i czytalam Władcę Pierścieni (bo sobie obiecałam że do końca ciąży przeczytam i prawie się wyrobiłam). Położna przyszła potem o 21, dała m. in. plan porodu do wypełnienia, zbadała mnie i powiedziała, że idziemy rodzić, bo rozwarcie miałam 10 cm. A plan porodu wypełniłam następnego dnia rano, żeby był w papierach. Taki z niego pożytek
    • kerri31 Re: plan porodu 17.11.12, 08:56
      Kolejny wymysł . Nie miałam żadnego planu porodu, nawet nie umiem sobie wyobrazić na czym to by miało polegać. Życie weryfikuje , poród może się z minuty na minutę zmienić. Teraz leżysz pod KTG na porodówce za 3 minuty leżysz już na stole operacyjnym do cesarki...Chyba, że chodzi o fazy porodu to warto o tym poczytać, resztą nie zawracaj sobie gitary. Z położną umów się przed porodem, zwiedź szpital , w którym chcesz rodzić itp...
        • sroka75 Re: plan porodu 17.11.12, 13:35
          > "Kolejny wymysł . "
          >
          > Tak, tak.... w Pl to nawet nie nacinanie krocza jest wymysłem.
          no coz to dos czesty przypadek, ktos nawet nie zada sobie trudu aby sprawdzic "o co cho" ale ma z gory wyrobione zdanie na ten temat..wink
          • 18lipcowa3 Re: plan porodu 17.11.12, 15:19
            a ja sie po częsci zgadzam


            bo akurat poród to rzecz którą najmniej zaplanować mozna

            ja to co chciałam to mialam zapisane w planie
            ale prawda jest taka ze w czasie porodu tez moglam o to poprosic; i tak pytali
            wiec w sumie,,,,
            • 3-mamuska Re: plan porodu 17.11.12, 16:42
              Z tego co pamietam to mnie pytali w szpitalu zaraz na początku ciąży.
              Czy chce znieczulenie czy chce piłkę basen, czy chce kogoś do porodu, co z dzieckim czy chce dostac na rece umyte czy od razy skóra do skory, nacinanie krocza nie jest rutynowe wiec ten punkt odpada.Czy chce być aktywna. Czy chce zastrzyk na szybsze urodzenie łożyska.
              Takie właściwie ogólne a zarazem indywidualne.
              Bo wiadomo za każdy poród inny i może sie zmienić i tez na początku porodu pytali jeszcze czy chce cos dodatkowego.
              --
              -----------------------
              Myśl o tym co mówisz...
              Nie mów tego co myślisz...
              • 1mzeta Re: plan porodu 17.11.12, 17:15
                No i po to jest plan porodu żeby to wszystko sobie spisać bez potrzeby pamiętania- tylko niektórym za ciężko ruszyć mózgownicą i pomyśleć, ze ten "plan" to nie jest takie dokładne planowanie, że to co zaplanujemy to tak ma być i będzie i inaczej być nie może.
                --
                Zmieniłam nicka smile
    • zebra12 Re: plan porodu 18.11.12, 18:59
      Nie wiem jak Wam, ale mnie podczas porodu przeszkadzało, że nie mogę zachowywać się tak, jak czuję. Położna wciąż chciała mnie badać, a ja po prostu w spokoju pospacerować.
      Wiem, wiem, że położna musi badać, ale czy nie mogłoby to mieć miejsce w odpowiednim i dla mnie momencie? Czytałam o tych planach porodu i w zasadzie nie wiem co mogłabym w takim planie zawrzeć.
      Podczas drugiego porodu zbadał mnie lekarz, wymasował szyjkę i obiecał zajrzeć rano, żeby wywołać poród. Położnej na oczy nie widziałam, bo urodziłam po 15 minutach od badania... Byłam tylko z mężem, gdy dziecko zaczęło się rodzić i nie dało się tego powstrzymać.
      Żaden plan porodu by się tutaj nie sprawdził.
      Ostatni poród wyglądał tak, że położna po wykonaniu pracy papierkowej zostawiła mnie z mężem w sali porodowej i poszła do cesarki. Obiecała, że będę mogła się jeszcze wykąpać. Szukałam jej, gdy skurcze się wzmogły, ale jej nie było, a inna nie pozwoliła mi iść do łazienki. Gdy wróciła miałam już skurcze parte i urodziłam córkę zaraz gdy weszła do naszej sali. Wtedy zrozumiałam, że wolałabym urodzić sama. Z pewnością nie w pozycji leżącej.
      No i tyle by wyszło z porodowych planów w moim przypadku.

      --
      https://img.1gif.pl/zebra/zebra-1.gif
      • madzik29 Re: plan porodu 21.11.12, 11:48
        mnie wręczono plan porodu przy przyjęciu na salę po czym powiedziano, bym go oddała jak bede wypisywana uncertain rodziłam w CZMP w Łodzi,wynika,ze plan porodu to tylko taka proforma by mieli go w dokumentacji. Nikogo tam on nie interesuje, mozna wypisać po porodzie jak sie wychodzi do domu, porażka.
    • alinalen Re: plan porodu 21.11.12, 12:01
      mi dali w szpitalu do podpisania na co sie zgadzam na co nie, min. oksy, naciecie, lewatywa, dokarmianie, ubieranie dziecka w szpitalne ubrania, cos tam jeszcze było ale miałam juz cholerne skurcze wiec niewiele pamiętam
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/relgqtkfde27rumn.png
      • paliwodaj Re: plan porodu 22.11.12, 03:57
        >Tak pisałam. Po to by jasno i wyraznie było zaznaczone że chce zzo.
        czyli twierdzisz ze mowe ci odjelo wraz z rozpoczeciem porodu i nie moglas wykrztusic "Z O O "
        Dla mnie te plany to glupota, mozna ustalic wczesniej kilka faktow, ale to personel medyczny podejmuje pewne decyzje ktore moga nagle wyplynac co by bylo ze pacjentka napisala sobie ze chce swiece o zapachu rozy w czasie parcia, a robia cesarke i tych swiec nie bedzie.
        Pozniej idzie paniusia skarzyc szpital ,ze ona tu przedstawia plany, a szpital nie respektuje
        • leluchow1 Re: plan porodu 22.11.12, 09:10
          Mój plan był nastepujący - wejśc - urodzić- wyjść jak najszybciej się da. smile I w sumie wypełniłam w 100%
          --
          lbyf.lilypie.com/lZfhp2.png[/img][/url]
          lbyf.lilypie.com/ZaKep1.png[/img][/url]
          lmtf.lilypie.com/s4wmp2.png[/img][/url]
          Co dzień budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam... smile
    • jugutka Re: plan porodu 26.11.12, 15:18
      ja mialam plan od samego początku smile marzyło mi się że rodze wieczorem, żeby w szpitalu nie było tyle personelu, że rodze z mężem, nie chcialam lewatywy, chciałam zzo, nie chcialam nacinania krocza. i generalnie tak chyba mocno sobie to wszystko wmówiłam, że było prawie jak zaplanowałam. smile) z tym, że rodziłam w niedziele, wiec i tak mało ludzi sie kręciło, rodziłam z mężem. Położna słuchała moich oczekiwan. Dostałam cudowne zzo, co do nacięcia położna powiedziała, że postara się ale nie obiecuje. No i nie udało się (okazało się że w ciąży żylak przy wejściu do pochwy mi sie zrobił i trzeba było naciąć). Ale poza tym wszystko było jak chciałam.
      Ale też trafiłam na świetną położną, która nie tylko odwalała swoją robotę ale była dużym wsparciem i dawała poczucie bezpieczenstwa. nie tylko mowiła ale i słuchała. POwodzenia! Aby Twoj plan porodu zrealizował sie w tak dużej czesci jak mój smile To możliwe big_grin
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka