Dodaj do ulubionych

Nie rusza się:(((

20.07.04, 20:20
Dziewczyny napiszcie jak to u Was jest z ruchami? ja mojej coreczki poczulam
juz w 17 tygodniu i z wiekszym lub mniejszym natezeniem czuje codziennie, a
teraz jest 23 tydzien. Jak tylko jeden dzien sie nie rusza to ja zaraz
panikuje strasznie. No i od wczoraj jest slabo - wieczorem nic (a wieczorem
zawsze jest bardzo aktywna) a dzisiaj w ciagu dnia poczulam tylko dwa razy
baaaaaaaardzo slabiutkie ruchy. Czy moze być cos nie tak? czy u Was tez sie
tak zdarza i to jest normalne? jak to jest, czy moge sie uspokoic?
Obserwuj wątek
    • goskak1 Re: Nie rusza się:((( 20.07.04, 20:26
      Witaj w klubie nasze maleństwo tez się ostatnio mało rusza wydaje mi się że to
      przez pogode my jesteśmy zmęczone przez temperaturę na zewnątrz i nasze
      dzieciaczki też nie maja siły tak harcować ja jestem w 28 tc. i też się troszkę
      przestraszyłam.
      Nie martw się bo to gorsze dla dzidzi.
      Pozdrawiam
      • sugar_mama_danielcia Re: Nie rusza się:((( 20.07.04, 20:47
        23 tydzien to jeszcze wczesnie i ruchy dziecka mozna przegapic, przespac.
        Jestem w 32 tygodniu i zdarza mi sie tak czyms zajac, ze przegapiam kopy, ktore
        serwuje mi moj malec. Nie martw sie, zjedz cos slodkiego, poloz sie i
        zobaczysz, ze dzidzia zacznie fikac koziolki jak tylko 'wyniucha' cukier we
        krwi.
        Ale jesli nadal nic nie zauwazysz nie wahaj sie z wizyta u lekarza w celu
        potwierdzenia, ze wszystko jest w porzadku.

        Sugar
    • olivia101 Re: Nie rusza się:((( 20.07.04, 21:38
      Ja zawsze w sytuacji kiedy mialam watpliwosci dreptalam sobie na tetno plodu do
      szpitala. Czesto kiedy wydawalo mi sie, ze maluch sie nie rusza zbyt dlugo on w
      najlepsze sobie leniuchowal ale tetno plodu zawsze bylo w granicahc 140 czyli
      wszystko w najlepszym porzadku..smile Nie dziw sie, ze maluszkowi nie chce sie
      ruszac. W taki upal wszyscy maja dosc, a Twoje zmeczenie udziela sie rowniez
      jemu.... Jesli jednak masz watpliwosci idzi do lekarza nawet dla swietego
      spokoju - ja bym tak zrobila.
      Trzymaj sie cieplutkosmile
      • bylinka Re: Nie rusza się:((( 20.07.04, 22:11
        Nie martw sie, moj synek ma dni, ze jest bardzo leniwy, a pozniej daje mi
        koncert tak, ze nie moge spac. Moj doktor powiedzial, ze dopiero od 25 tygodnia
        nalezy liczyc ruchy i czuc je regularnie. Poza tym, one jeszcze maja duzo
        miejsca wiec moze TWoja coreczka obrocila sie i kopie Cie do srodka i tego po
        prostu nie czujesz. Poza tym, one 90-95% to spia i oszczedzaja energie na
        wzrost. Ja zauwazylam, ze po takich 3-4 leniwych dniach zawsze mi podrasta
        brzuch, to moj maluch ma okresy mniejszej aktywnosci bo zajety jest rosnieciem.
        Ja kupilam sobie taki specjalny maly monitorek, jak stetoskop z membrana do
        podsluchiwania serduszka i zawsze go podsluchuje wieczorem. Tak jak dziewczyny
        mowily, jezeli masz sie martwic i stresowac i lec do szpitala niech sprwadza
        tetno.

        Pozdrowienia i kciuki zacisniete.
        • hanyszka Re: Nie rusza się:((( 21.07.04, 08:43
          Ja tez chce taki stetoskop! gdzie moge go kupic?
          • martka_k ja tez!!! 21.07.04, 09:55
            A a propos ruszania, to moja sie ciagle czasem "dezaktywuje" i zawze mam stres,
            na ogol jade do szpitala (bo sie drugi dzien nie rusza) a ona wtedy kopa pani
            doktor...
            Moja lekarka twierdzi, ze mam sie nieprzejmowac jeszcze zadnym liczeniem i ze
            zadnych norm jeszcze niema
            Marta i coreczka (28 tydzien)
    • paulina.p-m Re: Nie rusza się:((( 21.07.04, 10:12
      Bruno (ur.1.09.03) też kilka razy napędził mi w ten sposób niezłego stracha.
      Któregoś dnia nie ruszał się prawie w ogóle do południa, a po południu
      kompletny zastój. Dodam, ze pogoda była mocno "usypiająca" (ołowiane chmury tuż
      nad głową, ciśnienie niziutkie...). Po wieczór poprosiłam Męza, zeby podjechać
      do szpitala i sprawdzić, co z Młodym. Sytuacja była jednak o tyle nieciekawa,
      ze musiałam leżeć (ryzyko porodu przedwczesnego) i jakiekolwiek wycieczki były
      mocno niewskazane. Wobec tego Mąz zaproponował, ze zanim pojedziemy spróbujemy
      jeszcze czegoś i przygotował deser: banany z czekoladą na ciepło. Zjadłam 2...
      i za chwilkę dostałam takiego kopa, ze jeszcze dziś mnie boli, jak si=obie
      przypomnę wink.
      Spróbuj zjesć coś słodkiego, połóz się i odczekaj ok. pół godz. Jeżeli w
      dalszym ciągu nie poczujesz kopniaczków, podjedź do szpitala posłuchać tętna
      Córci. Na pewno wszystko jest OK, ale nic tak dobrze nie działa na spanikowaną
      Mamę, jak odgłos małego serducha.
      pozdrówka!
      • bella76 Re: Nie rusza się:((( 21.07.04, 11:28
        Dziewczyny dzięki, jestescie przekochanekiss******)
        Wczoraj sie zaparlam, przeczytalam Wasze odpowiedzi, najadlam sie slodkich
        rzeczy i stwierdzilam ze bede lezec dopoki ten malpiszonekwink mnie nie kopnie.
        Przemawialam do niej, glaskalam, prosilam i w koncu sie udalo i dostalam kilka
        porzadnych kopowsmile))) kamien spadl mi z serca. Co prawda dzisiaj znowu jest
        bardzo spokojnie, ale moze to faktycznie przez ten upal.
        Wizyte mam umowiona na jutro i nie chcialam juz przekladac o jeden dzien,stad
        moje pytanie. Jutro na usg sie okaze co i jak.
        Jeszcze raz wielkie calusy dla Waskiss*********)
    • bei Re: Nie rusza się:((( 21.07.04, 11:48
      ...może masz spioszka...takiego leniuszka, który na zewnątrz będzie tylko
      spac...a moze ma leniwe dni- jak każdy...nie marwt sie....obserwuj rano- i
      wieczorem- pozycja na pleckach- dziecko wówczas lezy Ci na kręgosłupie...i jest
      mu niewygodnie....można czekać 2 godziny- powinno sie wówczas
      poruszyć...pozdrowionko- dla Ciebie i leniuszkasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka