Dodaj do ulubionych

Łożysko do jedzenia

28.06.13, 12:24
Słyszałyście, o czymś takim jak jedzeniu łożyska?!?
Dla mnie to chyba największy hardcore, jaki może być. Wiem, o przypadkach gdzie nie odcinano pępowiny, tylko czekano, aż sama odpadnie, ale o jedzeniu łożyska usłyszałam dopiero teraz.
Czy według Was to kolejna moda, czy może faktycznie ma to sens? smile
Obserwuj wątek
    • melodi08 Re: Łożysko do jedzenia 28.06.13, 12:38
      hmmmmm........mniam.....i wylizac noworodka, a jak sa blizniaki, albo trojaczki to naslabsze zagryzc co by zwiekszyc szanse rodzenstwa, zjadamy tez odchody co by w gniezdzie bylo czysto i schludnie, a na koniec zamykaja nas do psychiatryka bo przeciez my tu o jednostkach ludzkich myslacych i ewoluujacych rozmawiamy, a nie o zwierzetach ...
      pozdrawiam smile
    • jaszczurka_bez_jadu Re: Łożysko do jedzenia 28.06.13, 16:03
      przepraszam za szczerość, ale mnie po prostu zemdliło.
      wydaje mi się ze tym się różnimy od zwierząt, że m. in. nie zjadamy własnych wydzielin itp.
    • feronique Re: Łożysko do jedzenia 28.06.13, 17:20
      Słyszałam od znajomych, których niezwykle new-age'owscy znajomi po przyjściu na świat swojego potomka zorganizowali imprezę, na której zamierzali łożysko niemal rytualnie spożywać w rodzinnej atmosferze. Ja tam też uważam, że powrót do natury fajna rzecz, ale może bez przesady...
    • devilyn Re: Łożysko do jedzenia 28.06.13, 22:02
      Widziałam ostanio w tv program...miksuję się łożysko dodaje owocki bleahhhhh tongue_out albo suszy i robi tabsy bleaaahhhhhhh tongue_out
    • gazeta_mi_placi Re: Łożysko do jedzenia 28.06.13, 22:26
      Niech Ci idzie Agatko na zdrowie!
    • zebra12 Re: Łożysko do jedzenia 01.07.13, 06:52
      Słyszałam o tym już nieraz. Moim zdaniem, jeślibyś planowała zjedzenie łożyska, najlepsza opcją jest wysuszenie go i zrobienie z niego kapsułek. Są firmy, które robią to profesjonalnie. Nie wiem jak w PL, ale z pewnością jest to możliwe.
    • bluex Re: Łożysko do jedzenia 01.07.13, 17:57
      Słyszałam, że ponoć to nie jest tak, że mamuśka przynosi ze szpitala łożysko zawinięte w siatkę, kroi na kawałki i wrzuca do garnka celem przyrządzenia sobie (tudzież całej rodzinie) pysznej potrawki, tylko jakieś specjlalistyczne firmy suszą to łożysko i robią z tego tabletki, które następnie się łyka.

      Nie wiem ile w tym prawdy, jednak ani na potrawkę ani na tabletki nie zdecydowałabym się wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka