Jestem w końcówce 9 mc. Termin 24.09. wczoraj poślizgnęłam się na mokrej podłodze,i nie tyle upadłam co rozjechały mi się nogi

Spojenie łonowe które i tak większość ciąży mi dokuczało teraz boli niemiłosiernie,całe krocze,pachwiny ścięgna.Nie da się chodzić,przewrócić z boku na bok,boli naprawdę bardzo.Boję się że uszkodziłam sobie spojenie i że podczas porodu ''doprawię'' się do reszty.
Czy macie jakieś doświadczenie ze spojeniem,lub takim naciągnięciem?Czy jest ryzyko że przy porodzie pogorszy się?Boję się że po porodzie wcale nie będę dała rady chodzić.
Proszę o jakieś porady.
To moja trzecia ciąża.