malda_80
26.01.14, 07:34
Cześć dziewczyny. Cukrzycę ciążową mam wykrytą właściwie od początku ciąży. Do tej pory wystarczała dieta. Teraz jestem w 32tc i cukier zaczyna świrować. Najgorzej jest rano. Zawsze miałam tak max 105. Teraz zdarza się i 122. Już drugą noc budzę się w nocy i mierzę. O 1:00 miewam 105, a o 4 rośnie do 115-122. Wyczytałam gdzieś, że to efekt brzasku. Jak sobie z tym poradzić, żeby rano cukier był lepszy i tak nie podnosił się w nocy?
Mam jeszcze półtora tygodnia na wyregulowanie cukru. W przeciwnym razie na te ostatnie dwa miesiące dostanę insulinę.
Kolację zjadałam już nawet o 21:30. Diabetolog kazała mi zjadać wcześniej, do 20. Już nie wiem, gdzie robię błąd.
Zaczynam popadać w paranoję i powoli boję się zjeść cokolwiek.