3 tydzien....

27.02.14, 18:13
potwierdziło dzis HCG, w sobote ponawiam i we wtorek do gina jestem umowiona, czuje sie fatalnie, słaba, nudnosci, klucha w gardle, nogi z waty, czasem braknie tchu, w brzucu sie "brzdąc" sie rozpychac choc tak naprawde to sam poczatek, a czuje sie tak od 17 lutego, opadam z sił, przy pierwszej ciazy niemiałam zadnych dolegliwosci oprocz rosnacego brzuszka, takze dla mnie teraz to sama nowosc, jakies rady???
    • chyba.ze Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 18:18
      Nie za wcześnie do lekarza się umówiłaś?
      • buzka25 Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 18:31
        czemu za wczesnie??? ja juz byłam we wtorek i dała na HCG, bo sie juz zle czułam ale było za wczesnie zeby cos na USG zobaczyc. 1 dziecko mam niepełnosprawne, dlatego teraz trzymie reke na pulsie
        • chyba.ze Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 18:38
          Zarodek widać w macicy przy kilku tysięcznej becie, obecnie nawet aparat tętna nie złapie.
          Nie lepiej pójść w 8-9 tygodniu żeby niepotrzebnie się nie nakręcać?
          • buzka25 Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 18:44
            ale na co sie mam nakrecac??? ciąża to ciąza, prawda???owszem moze nie byc widac, słychac itp, ale moze by mi cos przepisał na te nudnosci, bole podbrzusza, sama nie chce brac leków
            • mamaa_mai Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 19:16
              Twoje dolegliwości to chyba raczej nie są spowodowane ciąża. Tak wczesną bynajmniej. Również proponuje odczekać jeszcze 2-3 tyg do wizyty.
              • e-milia1 Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 19:28
                ja bym poszla, szczegolnie, jesli masz obawy i watpliwosci. moj lekarz mie mowi zawsze, ze moge zawsze do niego przyjsc, nawet z pierdolkami. nie musi ci robic przeciesz usg. wystracza badania, rozmowa, porada. zycze powodzenia smile
                • boo-boo Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 20:46
                  Nie ma to jak lecieć z byle pierdołą i na pogaduchy- a potem się dziwić, że te co potrzebują iść na prawdę usłyszą "że limity się wyczerpały"....
                  • e-milia1 Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 20:48
                    co dla ciebie jest byle pie..., moze byc dla innych ogromnym problemem.
                • arya82 Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 21:48
                  e-milia1 napisała:

                  > ja bym poszla, szczegolnie, jesli masz obawy i watpliwosci. moj lekarz mie mowi
                  > zawsze, ze moge zawsze do niego przyjsc, nawet z pierdolkami. nie musi ci robi
                  > c przeciesz usg. wystracza badania, rozmowa, porada. zycze powodzenia smile

                  e-milia1 naprawde nie uwazasz tego za marnotrawstwo czasu lekarza,swojego innych pacjentow? Rozumiem wizyte dla potwierdzenia ciazy. Nie do konca jednak idee biegniecia do ginekologa nim jeszcze test ciazowy nie wysechl wink - bardziej mam na mysli conajmniej 8 9 tydzien. Ok rozumiem ze wiele kobiet, zwlaszcza w Polsce biegnie sporo wczesniej (zwlaszcza w pierwszej ciazy) wtedy porada, badanie ginekologiczne ma jeszcze jakis sens. Umawiasz sie na usg kiedy mozliwe juz bedzie wykrycie zarodka/tetna. Ale wizyty tak pomiedzy, bez wyraznych przyczyn, dla pogadanki samej, tozto fanaberia -bo badanie ginekologiczne (juz nawet nie mowie o usg) jest asolutnie zbedne.
            • arya82 Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 21:33
              Moim zdaniem tez zupelnie bez sensu tak wczesnie i czeste wizyty. W pierwszej ciazy nie mialam objawow, teraz masz- tak bywa I to zupelnie normalne. Nie bierze sie na nie lekow, bo I takowych nie ma, ktore by nudnosci, zmeczenie I bole pod brzusza zlokwidowaly ( och jak to by swiat byl cudny, ale nie ma tak dobrze)- nawet jesli i sa/ bylyby to zaden rozsadny lekarz nie faszerowal by ciezarnych chemia bo maja normalne objawy.

              Sa jakies domowe sposoby by minimalizowac mdlosci, odpoczynek I masa snu na zmeczenie i bole I tyle. Naprawde szkoda twojego czasu na wizyty u lekarza, betyhacegie itp. Relaksuj sie odpoczywaj, mysl pozytywnie I poczekaj z wizyte jak juz bedziesz conajmniej w 8-9 tyg, jak nie pozniej.
              • jolla14 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 09:54
                E tam gadanie kazdy zna swoje ciało najlepiej i może ma objawy ciąży nietypowe , ale coś w organizmie sie dzieje i dziewczyna to czuje.
    • iziula1 Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 21:10
      Gratulacje! A więc jednak poszlas za głosem sercasmile
      Trzymam kciuki. To 5 tydzień od OM?
    • kerri31 Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 21:53
      3 tydzieńciąży to tydzień przed spodziewaną miesiączką więc nikt nigdy jeszcze w tym tygodniu nie poczuł. To zwykły cykl, w którym spodziewasz się za tydzień okresu , który nie przychodzi. Wszelkie objawy mogą wystąpić już po nie przybyłym okresie ale tydzień przed ?? Chyba żartujesz ?!
      • pomijacz Re: 3 tydzien.... 27.02.14, 22:07
        kerri kobieta potrafi wyczuć że jest w ciąży. Ja wiedziałam zaraz na drugi dzień po stosunku. Wierz mi lub nie, to się czuje. I chociaz był to pierwszy dzień ciąży (do lekarza zgłosiłam się w 5tc i serduszko biło pięknie) ani razu nie zwątpiłamsmile Test był dla mnie czystą formalnością. Może powiem inaczej - jeśli kobieta zna swoje ciało, swój cykl, to jest w stanie wychwycić nawet najmniejszą, minimalną zmianę w organizmiewink
        • q_fla Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 08:26
          Nie mogłaś być w ciąży dzień po stosunku. Droga zapłodnionej komórki z jajowodów do macicy trwa ok. 5-7 dni. Czułaś lewitującą komórkę w jajowodzie? big_grin
        • chyba.ze buhahaaa 28.02.14, 09:31
          pomijacz napisała:

          kobieta potrafi wyczuć że jest w ciąży. Ja wiedziałam zaraz na drugi dzie
          > ń po stosunku.

          big_grin
          • corrina_f1 Re: buhahaaa 28.02.14, 10:11
            chyba.ze napisała:

            > pomijacz napisała:
            >
            > kobieta potrafi wyczuć że jest w ciąży. Ja wiedziałam zaraz na drugi dzie
            > > ń po stosunku.
            >
            > big_grin

            Przypomniała mi się ta scena z "Lejdis", w której Kuna leży z nogami do góry opartymi o ścianę i jest w ciąży od 3 minut tongue_out
        • arya82 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 09:54
          pomijacz napisała:

          > kerri kobieta potrafi wyczuć że jest w ciąży. Ja wiedziałam zaraz na drugi dzie
          > ń po stosunku. Wierz mi lub nie, to się czuje. I chociaz był to pierwszy dzień
          > ciąży (do lekarza zgłosiłam się w 5tc i serduszko biło pięknie) ani razu nie zw
          > ątpiłamsmile Test był dla mnie czystą formalnością. Może powiem inaczej - jeśli k
          > obieta zna swoje ciało, swój cykl, to jest w stanie wychwycić nawet najmniejszą
          > , minimalną zmianę w organizmiewink

          O jakiej zmianie w organizmie piszesz?
          Dryfujaca blastocysta nie wydziela hormonow, ktore twoj organizm moglby w jakikolwiek nawet minimalny sposob odczuc. Hormony zaczynaja sie wydzielac z tkanek ktore pozniej stworza lozysko, dopiero w momencie implantacji -czyli srednio 7-10 dni po zaplodnieniu komorki jajowej (Dopiero od tego momentu jestes w ciazy). Pozniej owszem niektore kobiety wylapuja najmniejsze zmiany spowodowane hormonami (zwlaszcza te ktore zwykle nie maja takich mocnych objawow przy PMS). Wczesniej to czysta wyobraznia kobiety ktora stara sie o dziecko... ewentualnie moze poczulas na poziomie duchowym przekaz od dzielacej sie moruli wink
          • pomijacz Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 11:38
            No dobra. Kobieta po prostu czuje że się udało przez pierwsze kilka dni. Ale jak się zagnieździ w macicy to mów co chcesz - kobieta znająca swoje ciało to wiewink A zdarzyć się może tak że zagnieździ się zaraz na drugi dzień bo komórka jajowa była przy końcu jajowodu i bardzo blisko macicywink tak mi to lekarz tłumaczył jak mu mówiłam że od początku wiedziałam że jestem w ciążysmile
            • chyba.ze Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 11:45
              pomijacz napisała:

              A zdarzyć się może tak że zagnieździ się zaraz na drugi dzień bo komórka ja
              > jowa była przy końcu jajowodu i bardzo blisko macicywink tak mi to lekarz tłumac
              > zył

              Zmień lekarza, bo niedouczony w temacie.
            • q_fla Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 11:49
              A zdarzyć się może tak że zagnieździ się zaraz na drugi dzień bo komórka ja
              > jowa była przy końcu jajowodu i bardzo blisko macicywink

              Bzdura, lekarz Ci bajki opowiadał. Komórka jajowa znajdująca sie przy ujściu jajowodu do macicy jest już dawno martwa i niezdolna do zapłodnienia. Żyje tylko ok. 24 godziny.
              • arya82 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 12:40
                Zgadza sie. Poza tym, zaplodniona komorka te kilka dni wedrujac przez jajowod caly czas sie dzieli, do macicy dociera jako blastocysta -dopiero ta moze sie zagniezdzic (a i czasem nie dzieje sie to odrazu tylko kilka dni jeszcze w tej macicy sie dzieli zanim zaimplantuje). Wiec gdyby nawet jakis cud sie stal i zywa kom zostala by zaplodniona przy ujsciu jajowodu to raczej marne szanse ze zagniezdzi sie wogole, a jesli nawet to nie po jednym dniu.
                Lekarz niestety niezbyt niezbyt uncertain
                • q_fla Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 12:49
                  > Lekarz niestety niezbyt niezbyt uncertain

                  Albo wymysły autorki watku, aby było wiarygodniej. wink
          • pomijacz Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 14:04
    • ziarenko-piasku Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 08:44
      3 tc??? Czyli co jeszcze tydzień do spodziewanej @...hmmm
      • buzka25 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 08:57
        akurat ja czułam od samego poczatku, najpeirw myslałam ze to owulacja ale przeciez było juz po niej, teraz tez czuje jakby mi sie tam przelewało i w podbrzuszu mam takie dziwne uczucie, o 1 dowiedziałam sie w 9tc, gdzie przez cała ciaze lekarz niewykrył wady a powinien zaraz na samym poczatku, wiem ze jesli ma byc dzieciatko chore to nic na to nie poradze, ale sa rozne metody np operacje w łonie, itp, do lekarza ide prywatnie wiec niezabieram wam limitów, mam takie prawo i z niego bede korzystac, a chodzac do gina na nfz na rutynowe badania jeszcze nigdy niespotkałam sie z odmowa ze brak limitow, a jak sie cos dzieje to przyjmnie w ten sam dzien....
        • chyba.ze Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 09:39
          buzka25 napisała:

          najpeirw myslałam ze to owulacja ale przec
          > iez było juz po niej,

          Skąd ta pewność- miałaś monitoring cyklu?

          > teraz tez czuje jakby mi sie tam przelewało

          A niby co ma Ci się przelewać? Wody płodowe w macicy? W 3 tygodniu ciąży?
          Nie przesadzasz aby? wink

          jesli ma byc
          > dzieciatko chore to nic na to nie poradze, ale sa rozne metody np operacje w ło
          > nie, itp

          To prawda- z tym, że wadę najwcześniej można zdiagnozować na prenatalnych w okolicach 12 tc więc jeszcze sporo czasu.

          > do lekarza ide prywatnie wiec niezabieram wam limitów,

          Na tym etapie wizyta NIC nie wniesie.
          Lepiej kasę przeznacz na dobrą kawę/ kino z mężem, zrelaksuj się i nastaw pozytywnie. Niepotrzebnie się nakręcasz. Serio.

          Powodzenia
        • q_fla Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 09:43
          Nie chcę być złośliwa, ale na tym etapie ciąży kiedy zarodek osiąga wielkość główki od szpilki stwierdzenie jakichkolwiek wad badaniem usg jest po prostu niemożliwe.

          Jestem po dwóch stratach, mam wspaniałego ginekologa, ale gdybym przyszła do niego w 3 tygodniu ciąży - odesłałby mnie do domu, nawet gdyby beta hcg wskazywała na początek ciąży. Jest uczciwym lekarzem, który nie okłamuje pacjentkę wyimaginowanym obrazem na monitorze i jeszcze bierze za to pieniądze.
          • buzka25 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 09:51
            ja nie bede robic USG, juz wiem bo sie z nim dogadąłam co i jak,
            a co do przelewania sie w brzuchu, no tak mam, co mam poradzic, mam powiedziec ze nic nie czuje jak czuje???? wiem ze moze troche wczesnie ide, ale z 1 wg mnie poszłam za pozno, dmucham na zimne, choc nie moja wina ze chory, ale gdybym poszła wczesniej......

            a kase niech se przeznaczy na co chce,
            • q_fla Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 10:02
              Na przelewanie w brzuchu wystarczy odpowiednia dieta: ograniczenie węglowodanów plus jakiś probiotyk. Ogranicz słodycze, białe pieczywo, produkty mączne i za kilka dni na pewno poczujesz ulgę.
            • ziarenko-piasku Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 10:03
              Buzka, ale zrozum, ta wizyta w tym okresie, nie wniesie nic wobec tego, czego się obawiasz - tylko tyle dziewczyny chcą ci uświadomić na tym etapie...Zrozumiałe, ze chcesz zrobić teraz więcej niż poprzednio, ale akurat ten krok, jest zupełnie bezsensowny. Lepiej energię poświęć na poszukanie super lekarza - dobrego specjalisty z dobrym sprzętem do usg smile, który się zna na tym co robi tak na serio!
              • buzka25 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 10:54
                moze i nic newsienie wiecej niz teraz wiem, ginka na nfz ktora dała na hcg wspomniała cos o pozamacicznej, z tego co sie dowiedziałam to ona ma szał na tym punkcie, ale nic wiecej nie wiem, do gina ide tego samego kotry mi robił cc na zycznie i to on wykrył wade w dzien porodu, takze "na zyczenie" zostało zamienione na odpowiednie wskazanie, tego kotry prowadził moja 1 ciaze przy najblizszym spotkaniu "udusiałabym"
                • q_fla Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 11:08
                  Ciąża pozamaciczna w 3 tc jest równie niemożliwa do wykrycia.
                  Czas poszukać dobrego lekarza.
                  • buzka25 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 11:22
                    dlatego ide do całkiem innego
    • kama1312 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 11:29
      A ja uważam, że warto trzymać rękę na pulsie i być od początku pod kontrolą lekarza. Sama wylądowałam u lekarza w 5 tygodniu ciąży (dokładnie chyba 4 tydzien i 4 dzień). A wsyztsko to wina progesteronu! Od razu po testowaniu trobiłam badanie progesteronu, wyszedł bardzo niski, zadzwoniłam do lekarza i kazał mi "biegiem" do niego przylecieć! Od razu zrobił mi usg, stwierdził, że "coś" tam jest, ale że to takie maleństwo, że nic nie może potwierdzić, przepisał mi luteinę i kazał przyjść za 2 tygodnie. I tak wciąż każe mi się meldować u siebie co 2 tygodnie smile
      Gdybym tak szybko u niego nie wylądowała, to pewnie już bym w ciąży nie była... Tak więc czasem warto wcześniej o tym pomyśleć, niż w okolicach 10 tygodnia ciąży....
      (A serduszko biło jak dzwon w 6 tyg ciąży na 2giej wizycie)
      • q_fla Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 11:44
        Jeżeli ma być źle, to nawet słoik progesteronu nie pomoże, suplementacja progesteronem to zwyczajne placebo. Wskazaniem do suplementacji progesteronem a priori są jedynie ciąże po technikach zapłodnienia pozaustrojowego.
        • kama1312 Re: 3 tydzien.... 28.02.14, 12:15
          Nie mogę się z Tobą zgodzić! Czasem jest tak, że organizm kobiety nie radzi sobie z produkcją progesteronu! I jeśli nic się z tym nie zrobi, to ciąża nie ma szans się utrzymać! Ja od samego początku mam problem z tym hormonem i gdyby nie to, że od początku przyjmuję dodatkowo progesteron w końskich dawkach, to pewnie w ciąży bym już nie była.
          Poza tym, ciąża rozwija się prawidłowo. Tylko ten nieszczęsny progesteron...
          Niestety sama luteina nie dawała rady mimo końskiej dawki, dodatkowo lekarz zlecił mi zastrzyki z pregnylu (hormon beta HCG) w celu oszukania organizmu, by "pomyślał" że jestem w ciąży z blizniakami, by organizm wytwarzał więcej hormonów... No i do tego wszystkiego progesteron w zastrzykach domięśniowych!
          Nie mogę się zgodzić, że to placebo!
          Może dla niektórych kobiet, gdy przepisuje się to tak na wszelki wypadek! Ale gdy faktycznie jest problem z tym hormonem, to jest to po to by pomóc!
Pełna wersja