Dodaj do ulubionych

niemowle i zwierzak

13.10.04, 14:20
Mam pytanie! Co sądzicie o przyjęcie dzidzi do mieszkania, w którym jest KOT.
Jestem teraz w 22tyg. i mąż twierdzi, że będziemy musieli oddać naszego
kochanego puchatka, bo to bakterie i niebezpieczeństwo dla maluszka. Czy
któraś z obecnych mamusiek ma w domu zwierzaczka?
Napiszcie, co o tym sądzicie!!!
Obserwuj wątek
    • neti87 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 14:36
      Mam w domu kotkę i nie oddam jej tylko dlatego, że pojawi się dziecko. Jeśli
      dziecko będzie uczulone, to nie będę miała innego wyjścia, ale to skrajna opcja.
      Jeśli kot jest już zadomowiony to dziecku nic nie grozi. Trzeba kotka
      odrobaczać, szczepić i wszystko będzie dobrze. Czytałam ostatnio o dobrym
      wpływie zwierząt na rozwój dzieci. A i zbytnia sterylność nie jest wskazana przy
      wychowywaniu malucha. Szorowanie, sprzątanie i używanie środków do mycia jest
      bardziej szkodliwe niż piesek czy kotek w mieszkaniu. Jeśli zbyt dużo uwagi
      poświęcimy na trzymanie dziecka w szkalrnianych warunkach to tym bardziej możemy
      być pewni, że w przyszłości wyrośnie nam mały alergik. Mój mąż nawet słowem nie
      wspomni, żeby naszą kicię oddać, choć jest z nią mniej związany niż ja.
      Oczywiście mamy różne obawy, nie wiemy jak zwierzaczek zareaguje na nowego
      osobnika, ale to nie może być argumentem ku temu, by się go z domu pozbywać.
      Jeśli Wam kot nie zagraża to w jaki sposób może zagrażać dziecku? Oczywiście
      trzeba mieć go na oku, żeby np. nie pchał się do łóżeczka i nie próbował kłaść
      się maleństwu na brzuszku itp., ale takie atrakcje grożą nam też ze strony nieco
      starszego rodzeństwa, że przez nieuwagę mogą zbyt mocno przytulać maleństwo.
      Pozdrawiam i życzę rozsądnych decyzji.
      • indra2 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 14:44
        Ja mam suczkę Golden Retriver i dwa kotki i nawet przez myśl mi nie przeszło,
        żeby je oddać jak urodzi się Mały. Czytałam, że jeżeli dzieci od początku są
        wychowywane ze zwierzakami rzadko mogą pojawić się alergie na ich sierść i mam
        nadzieję, że mnie nie będzie to dotyczyć.
        Pozdrawiam
        Aga
        • kariba Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 14:51
          Jestem przeciwniczką oddawania swoich dotychczasowych pupili w momencie
          pojawienia się dziecka. Jeżeli zwierze jest agresywne, chore itd to rozumiem,
          ze można się czegoś obawiać. Jeśli natomiast dbacie o swojego kociaka,
          odrobaczacie go, szczepicie nie pozwalacie mu się tygodniami wałęsać po dworzu
          to nie rozumiem obaw Twojego męża. Ja mam akurat psa. Nie wyobrażam sobie oddać
          Norci tylko dlatego, że w lutym pojawi się u nas mały Eryczek. Wydaje mi się,
          że mój synek bedzie miał o wiele więcej korzyści wychowując się ze zwierzęciem.
          pozdrawiam kariba
      • ania28.1 Re: niemowle i zwierzak 13.12.04, 12:31
        ja mam w domu psa, kolo domu 5 kotow i nikogo tez sie nie bede pozbywac... Tak
        wlasnie ludzie robia- pojawia sie dziecko i wpadaja w paranoje. Przeciez bobas
        nie bedzie spal z kotem....jesli nie bedzie uczulony to jedno drugiego nie
        przeszkadza
    • ella5 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 14:51
      Gratuluje! Świetne podejście! Trzeba było się zastanawiać zanim wzieliście
      zwierzę do domu. Czy to jest jakaś rzecz, którą można oddać jak się znudzi?
      Jak mnie wkurzają tego typu posty! Tym bardziej, że ostatnio znowu znalazłam
      porzuconego kota. Pewnie ktoś sie bakterii wystraszył.
      PS. Mam trzy koty (wprost nie mogące się doczekać aby rozszarpać dzieciaczka i
      aplikować mu troszeczkę bakterii)i psa mordercę (o zgrozo!)-siedlisko
      wszelkiego brudy i zarazy
      • malgra Re: niemowle i zwierzak 18.10.04, 10:30
        moja droga, ja tez mialam takie dylematy, i nie widze w tym nic zlego.A Twoj
        cynizm swiadczy o malej wrazliwosci na problemy innych.
    • lukolka Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 14:54
      Mam w domu 7 miesięczną kotke i w życiu bym jej nie oddała tylko dlatego, że
      dzidzia przybędzie!! Właściwie, to Netia napisała dokładnie wszystko to, co
      sama bym napisałasmile))
    • neti87 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 15:19
      Brawo Dziewczyny, bo przez chwilę myślałam, że tylko ja się nie znam i chcę
      narażać dziecko na kontakt ze zwierzęciem. Oczywiście, że nie wiemy jak nasze
      zwierzaczki zareagują na nowego przybysza, ale przecież to sa nasze zwierzaczki
      i nasza w tym głowa, żeby to pierwsze spotkanie przebiegło jak najlepiej. Życzę
      Wam wszystkiego dobrego i żadnych problemów!
      • natusik Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 16:03
        Dzięki, dziewczyny! Jak mąż wróci z pracy-pokażę mu wasze wypowiedzi i napewno
        go przekonam. Zresztą z jego strony to nie była jakaś ostateczna decyzja, po
        prostu się martwi o dzidzię.
        Do elli5: dlaczego reagujesz tak impulsywnie? Przecież nie powiedziałam, że
        chcemy zabić naszego kotka. Po prostu, chciałam się dowiedzieć, jak to jest
        mieć noworodka i zwierzaczka w domu. To będzie nasze pierwsze dziecko i jest
        oczywiste to, że chcemy mu zapewnić pełne bezpieczeństwo, a nie chodzi tylko o
        bakterie, przecież kot ma pazurki i nie potrafi myśleć nawet tak, jak młodsze
        rodzeństwo.
        Uwielbiam mojego kociaczka (jest z nami od prawie 2 lat), śpi zawsze przytulony
        do mnie. A faceci nie są tak delikatni w uczuciach, jak kobiety, dlatego myślę,
        że gdyby mieli się tu wypowiadzieć, to prawie wszystkie wypowiedzi byłyby na
        nie.
        To jest moje zdanie i nie chce nikogo obrażać.
        Dziewczyny, jeszcze raz dziękuję!!!
        • anka10 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 16:08
          Moj facet kocha nasze koty tak samo jak ja a koty chyba nawet bardziej jego niz mnie!!wrr , mimo tego ze jak je przygarniałam to męzusia jeszcze nie znałam...wredne kociaczki hehe
        • magdalenax Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 16:41
          Powiedz jeszcze mezowi ze ostatnie badania wskazuja ze jezeli w domu jest
          zwierzatko z ktorym mama ma kontakt w ciazy to jest o wiele wieksza szansa ze
          dziecko po urodzeniu bedzie wolne od alergii.

          Ja mam dwa niezwykle spokojne domowe koty (wysterylizowane). Nie mam zamiaru
          sie ich pozbywac. Zreszta gdybym probowala maz rozwiodlby sie chyba ze mna smile
          Jedyny moj problem to odzwyczajenie kotow od spania w lozeczku i wozku. Bo to
          jest dla nich obecnie najlepsze miejsce do spania.

          Ja dzialam zupelnie innaczej niz moja mama i ciotki ktore chowaly mnie i
          rodzenstwo w sterylnych warunkach, bez zwierzat bo to bakterie, na spacerze
          ubrani w 3 sweterki bo zawieje, z wf zwolnienie bo chorowici itd. Efekt byl
          taki ze cale dziecinstwo lapalismy wszelkie mozliwe infekcje. Do dzisiaj
          rodzina nie daje mi spokoju - twierdza ze kotow powinnam sie pozbyc.

          Pomijam sytuacje jezeli zwierzatko jest agresywne wobec dziecka. Wtedy
          faktycznie nalezaloby mu znalezc inny dom. Jednak to sie zdarza bardzo rzadko.

          Magda
        • ella5 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 20:20
          Gdy brałaś kotka 2 lata temu to nie wiedziałąś,że to zwierzę żyje kilkanaście
          lat, ma pazurki a ty jesteś w wieku produkcyjnym?????
          No ale co za problem, zawsze jak sie mężulo uprze to nie trzeba koniecznie
          zabijać: można oddać przykładowo do schorniska gdzie pożyje jeszcze troszke
          zanim nie złapie jakiegoś choróbska i umrze, można też wyrzucić na śmietnik,
          dobry kot się wyżywi; można ostatecznie poszukać mu nowego domu, ale pewnie sie
          nawet nie orientujesz że to wcale nie taka łatwa sprawa. Tak więc opcji masz
          wiele do wyboru.
          Współczuję temu twojemu kotkowi, zapewne jak jednak pozwolicie mu zostac to
          dzieciaczek prędzej czy później w zabawie wydłubie mu oczko.
          • kasia_de Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 20:56
            podpisuję się pod większośćią wypowiedzi obydwiema rękami (moja kiciocha
            wszystkimi czterema łapkami).
            Kocia sierść jest jednym z najsilniejszych alergenów, ale jeżeli dziecko ma z
            kotem do czynienia od urodzenia (a jeszcze lepiej już w brzuchu mamy) to ryzyko
            alergii jest prawie zerowe.
            Poza tym zdrowy kot, szczepiony i nie wychodzący z domu nie ma żadnych
            bakterii!! no bo skąd? na nie mam odporności na toxo mimo że mam kota i tenże
            kot mnie w czasie ciąży nie zaraził (jestem w 7 m-cu) mimo że jest przeze mnie
            obcałowywany kompleksowo (za wyjątkiem podogonia, hehe).
            A mój mąż, cale życie uczulony na kocią sierść, nagle pozbył się alergii kiedy
            przygarnęliśmy kota... nie wiem jak, nie jestm lekarzem, ale nie ma żadnych
            reakcji alergicznych na kiciochę.
            A jaka to korzyść i radość dla dziecka, szybciej się rozwija mając kota za
            towarzysza, raczkuje czy chodzi szybciej żeby dopaść futrzaka i nim
            potrząchnąć smile ja się bardziej o kota boję niż o dziecko wink
            Życzę rozsądnych decyzji smile
            Kasia
      • anka10 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 16:04
        Ja tez mam 2 koty znajdki i b je kocham.Sama jestem alergikiem m in uczulona na siersc...ale od małego mam świra na punkcie zwierzat, miałam i psy i koty zawsze znajdki.Po pewnym czasie organizm (nie wiem jak to napisac)odczula sie sam i na swoje zwierzeta nie reag.alergicznie tzn kichanie,sweczenie skóry.Ale jak ide do sasiadki ktora tez ma kilka koteczków to sie dopiero zaczyna koncert kichania...boje sie strasznie moich kotow nie oddam, nawet nie chce myslec co bedzie jak dziecko odziedziczy po mnie alergie
    • jhbsk Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 16:26
      Niezły pretekst, żeby wyrzucić zwierzę z domu. Mój mały chowa się z psem i
      kotem. I to kot jest w większym niebezpieczeństwie, bo traci futro wyrywane
      przez malucha.
    • parvati2 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 16:41
      hej,
      ja tez mam w domu psa i dwa kotki (rowniez znajdki), w grudniu pojawi sie w
      domu Dzidzia i nie mam najmniejszego zamiaru sie ich pozbywac!! ten pomysl nie
      przyszedl nawet (na szczescie) do glowy mojemu mezowi, ktory nie ma az takiego
      swira na punkcie zwierzat jak ja. pewnie, ze boimy sie, jak zareaguje
      nasz 'zwierzyniec' na nowego czlonka rodziny (np. czy nie beda zazdrosne,
      zaborcze, itp.), ale w sumie jestesmy dobrej mysli i wiemy, ze bardzo duzo
      zalezy od nas samych, jak bedziemy je traktowac. wiem, ze na pewno trzeba
      uwazac, zeby nie odtracic takiego zwierzaka - trzeba poswiecac mu tyle samo
      czasu, co przed pojawieniem sie Dzidzi, a nawet wiecej.
      co do alergii, to tez slyszalam i czytalam, ze dziecko wychowywane ze
      zwierzeciem ma MNIEJSZE sklonnosci do alergii; poza tym, jest to tez lepsze dla
      dziecka jesli chodzi o jego PSYCHIKE, uczuciowosc. tak samo nie nalezy
      przesadzac ze 'sterylnoscia' w domu - duzo wiecej szkody niz korzysci.
      dziewczyny, jednym slowem podpisuje sie pod wszystkim, co napisalyscie w tej
      kwestii!
      pozdrawiam,
      Parvati
    • dominika8 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 16:50
      hej, jestem szczesliwa posiadaczka 2 jamnikow. Uwazam je za domownikow i moich
      wiernych przyjaciol, ktorzy byli ze mna w dobrych i zlych momentach. Nie
      wyobrazam sobie zycia bez nich, nawet by mi przez mysl nie przeszlo, ze
      mialabym cos z nimi zrobic, chociaz podobno jamniki sa zlosliwe, zaborcze i
      halasliwe, ale bardzo je kocham. I razem czekamy na grudniowa dzidzie.
      Jeden z nich uwielbia klasc mi pysk na brzuchu, jakby cos czul i wiedzialwink
      • constancja Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 17:25
        Cześć! Ja mam w domu koteczkę, która jest zadbana i czysta i nawet przez myśl
        mi nie przeszło żeby jej się pozbyć. Popieram to co wyżej zostało napisane.
        Consta i 24tyg. Kacper
      • kaczmaa Re: niemowle i zwierzak 21.10.04, 10:32
        hej hej ja jestem szczęśliwą posiadaczką jamniczka, którego mamy dwa lata od
        szczeniaka. Do tej pory to on był traktowany jak taki dzidziuś. Też trochę się
        obawiam jak zakceptuje naszą córeczkę jednak nigdy bym nie wpadała na pomysł
        odania go komukolwiek. Nie rozumie takich ludzi. A do dominika8 czytałam że
        jamniki bardzo kochają dzieci.
        Pozdrawiam Ania i 37 tc chybaa Martynka
    • betty761 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 17:23
      mam 11 letnią kotkę. Była z nami przez całą ciążę i jest nadal.
      W którymś z pisemek dl arodziców był artykuł nt. alergii. Było w nim napisane,
      że jeśli zwierzak jest od urodzenia dziecka w domu, to mniejsze są szanse
      wystąpienia na niego alergii.
      U mojej córeczki nie ma żadnej alergii, a kotka pełni funkcje edukacyjne. To
      dzięki niej, Basia nauczyła się podnosić główkę, a teraz próbuje do niej podpełznąć.
    • magdek2 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 18:55
      ja mam 4 koty i psa i nigdy nie oddałabym ich komukolwiek, nawet o tym nie
      pomyslelismy i jestesmy dobrej mysli, a pies jest naprawdę chodzącym żywiołem.
      Jatez zawsze wychowywałam się wśród zwierząt, zawsze w domu był kot i pies i
      rybki jeszcze wink
    • mama007 Re: niemowle i zwierzak 13.10.04, 21:08
      zajrzyj na zdjecia do ktorych jest link na samym dole i powiedz czy jest
      slodszy widok!!
      moj poprzedni kot uciekl kilka dni przez urodzeniem sie mojej cory. latalam po
      piwnicach z tym wielkim brzuchem i plakalam... kotki nie znalezlismy, ale od
      dwoch miesiecy mamy drugiego kota, ktory jest Asi najlepszym kumplem. pierwsze
      slowa po obudzeniu to "Todo" a nie mama smile)) (kot sie nazywa Frodo, Asi wersja
      jak na razie to Dodo lub Todo smile)
      i ktoras z dziewczyn miala calkowita racje mowiac o tym, ze dziecko lepiej sie
      wychowuje ze zwierzakiem w domu, zwlaszcza jesli chodzi o ryzyko alergii - jest
      to o wiele mniej prawdopodobne gdy w domu jest futrzak.
      dziewczyny, wszystkie martwimy sie o swoje dzieci, ale nie wariujcie!!
      i zapraszam na forum koty smile))
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
    • zaisa Re: niemowle i zwierzak 14.10.04, 00:28
      Czesc!
      Wlasnym przykladem w zakresie posiadania zwierzatka i dzieciatka niestety nie
      moge swiecic - dzieciatko jest w drodze a zwierzatka z przyczyn technicznych
      nie mamy (nie mieszkamy u siebie, ale jak przejdziemy na swoje, to na pewno
      zwierzak sie znajdzie). Natomiast w otoczeniu mamy liczne przyklady
      koegzystencji dzieci i zwierzakow, chyba we wszystkich domach zwierzak byl
      wczesniej niz dziecko:
      1. przyklad nieco moze spektakularny - dwie bulterirki i dwie dziewczynki,
      suczki zostaly porzadnie wychowane, zadne zaczepianie ludzi nie wchodzi w gre,
      jak pies ma dosc dziecka to odchodzi - psy maja swoj azyl i dzieci o tym
      wiedza, nie do pomyslenia jest by ktoras sunia warknela na dziewuszke,
      zwlaszcza mlodsza z dziewczynek (3,5) pilnuje by psice mialy wode i musi
      pomagac tacie przy karmieniu
      2. wielka kudlata sunia-wodolaz i chlopczyk, ktory sie uwielbia wtulac w jej
      futro, zwlaszcza jak zaczyna mu sie chciec spac
      3. dwie dziewczynki i wiecej niz dwa koty - koty wychodza na tym gorzej,
      zwlaszcza jak byly kocieta, bo kotka niepokojac sie bardzo o los kociat, nie
      umiala wystapic w ich obronie, gdy zblizaly sie dziewczynki (nieumiejetnosc
      wynikala raczej z psychicznej blokady a nie z braku mozliwosci). Mamusia
      dziewczynek jeczala tylko "Czemu ta kotka sama nie moze bronic swoich dzieci?"
      i usilowala wyperswadowac corkom zabawe kocietami.
      4. Dla Ciebie chyba najlepszy - kot calkiem mieszkaniowy, ktory wczesniej
      trzymal rodzine na dystans, z wielkiej laski pozwalajac sie czasem poglaskac,
      po pojawieniu sie dziecka stal sie najmilszym domowym kiciorem uwielbiajacym
      pieszczoty. Przy czym 0 agresji do dziecka.

      To nasi najblizsi znajomi, dalej nie szukam. Dodam, ze czesc z tych dzieci jest
      alergikami, ale zadne nie cierpi na alergie na domowego futrzaka.

      Aha, jest pewna wada - wiekszosc maluchow latwo sobie wykombinowalo, ze jak cos
      mu nie smakuje to mozna to upuscic na podloge i w "czarodziejski" sposob
      jedzonko zniknie. Niestety, stosuja ta wersje takze w gosciach, tam, gdzie
      zwierzatek brak. Sprawdzonewink Ale wyrastaja z tego jeszcze przed trzecimi
      urodzinamismile))

      Zatem milych doswiadczen przy wychowywaniu dzieciaczka i zwierzaczka.
      • kocianna Re: niemowle i zwierzak 14.10.04, 09:00
        Mój mąż, wychowywany w sterylnych warunkach, ale w jednym domu z kotami, ma
        uczulenie na roztocza, pleśń i co tylko, ale nie na koty. Ma astmę - i lekarz
        nie kazał pozbywać się futrzaków.
        Moja ginka tylko prosiła uważać przy kuwecie (nie mam odporności na toxo), poza
        tym żadnych obiekcji co do kotów nie ma. A mam dwóch pięknych puszystych
        znajdów i zastanawiam się nad trzecim...
        • kaprysia Re: niemowle i zwierzak 14.10.04, 15:00
          Wspólczuję męża, straszny człowiek. Proponuje oddać jego, a nie kota. A
          najlepiej od razu uśpić.
    • ana1973 Re: niemowle i zwierzak 14.10.04, 15:50
      Ja mam w domu króliczkę, która wszędzie biega i wskakuje tam, gdzie jej się
      tylko podoba. Nawet mi przez myśl nie przyszło, żeby się jej pozbyć. Co prawda
      jest jeszcze jedna możliwość, o której kiedyś bąknął mój mąż - że mały może być
      uczulony, ale ja nie dopuszczam tej myśli do siebie. Za miesiąc się okaże jak
      jest.
      Ale a propos kociaków - jak ja się urodziłam, w domu była kotka (znam ją
      niestety tylko ze zdjęć i opowieści rodziców). Moja mama też się bała, że może
      mi coś zrobić, zwłaszcza że na początku podobno była troszkę "zazdrosna", że
      więcej uwagi wszyscy poświęcają mi a nie jej. Jak mama mnie karmiła, kotka
      ładowała się na drugie kolano, żeby być bliżej. A jak leżałam w łóżeczku i
      płakałam, a mama była w kuchni i niezbyt się do mnie spieszyła, kotka latała
      między pokojem a kuchnią i miałcząc poganiała "wyrodną" jej zdaniem matkę, żeby
      się mną zajęła. Podobno to były kapitalne kocie zachowania.
      Natomiast moja przyjaciółka od wielu lat leczyła się na toksoplazmozę. Przez
      jakiś czas oddała swoje 2 kociaki na przechowanie bratu, a jak wydobrzała,
      wzięła spowrotem jednego do domu, drugiego brat już nie chciał oddać wink.
      Oczywiście nie wyleczyła choroby, tylko zaleczyła, aby móc zajść w ciążę. Po
      wielu staraniach zaszła w ciążę, w trakcie kilka razy miała nawrót choroby,
      była cały czas na lekach pod opieką lekarza, ale urodziła zdrową, śliczną
      córeczkę. I oczywiście mała chowa się od 3 lat z kociakiem - ślicznym szarym,
      niebieskookim syjamem, który jest wielkim pieszczochem i oazą spokoju (sama bym
      chciała mieć takiego zwierzaka i każdemu bym takiego życzyła). A jeżeli ktoś
      chce się pozbyć kota tylko ze względu na toksoplazmozę, to pragnę donieść, że
      tą chorobą można się zarazić także np. pijąc mleko prosto od krowy (znam 2
      takie przypadki - jeden z tych "przypadków" jest obecnie mamą 2 córek).
      • justynann2 Re: niemowle i zwierzak 14.10.04, 19:37
        ana1973 mam do ciebie pytanie, ponieważ mam króliczkę od ponad roku i ona
        zawsze rano przewraca wszystkie trociny jakie ma robiąc przy tym dużo hałasu,
        wtedy zazwyczj wypuszczam ją z klatki. Chciałam zapytać czy twój królik
        zachowuje się tak samo. Weterynarz powiedział że ona się poprostu nudzi, ale co
        zrobić żeby się zawsze nad ranem nie nudziła?
        A tak wogóle to mamy mieszkanie 35 m2 i oprócz królika mam jeszcze psa i rybki.
        Obawiam się tylko jednego czy mój dzidziuś będzie miał kiedy spać, bo jak pies
        ikrólik wkroczą do akcji (bieganie po panelach) to ja czasami dostaję bzika.
    • asieka Re: niemowle i zwierzak 14.10.04, 16:16
      Mam dwie koty, dzidzia w drodze, mam nadzieje ze sie panienki jakos dogadaja. Z
      mlodsza kotka dziecko juz teraz sobie pogaduje, alfabetem Morse'a wink Tzn kota
      wskakuje mi na kolana, mruczy i ugniata brzuch lapkami. Za chwile odzywa sie
      male... W sumie fajne to wink) a jak tak dalej pojdzie to kocie mruczenie okaze
      sie dzwiekiem ktore mala bedzie najlepiej kojarzyc.
      Wydaje mi sie ze jak zabezpieczysz odpowiednio lozeczko to nie bedzie problemow.

      pozdrowienia
      Asieka
      • pysiadlo Re: niemowle i zwierzak 14.10.04, 21:00
        ja mam królika, chomika i ptaki! jak mała sie urodziła to spała razem z nami i
        królikiem w łóżku bo nasz królik to taki nasz przybrany syn, ma sowją kuwetę
        jak kot do której się załatwia a śpi razem z nami w naszych nogach. Oczywiście
        jak dziecko leżało to co chwilę przychodził i ją wąchał. Generalnie sierść
        królika może uczulać ale nasze dziecko nie może żyć w sterylnym pomieszczeniu i
        kontakt ze zwięrzetami ją uodparnia na alergie. Teraz króli się strasznie lenił
        i sierść była wszędzie i nic się małej nie działo, dodam że w dzień królik śpi
        koło łózeczka dziecka
        pozdrawiam mama 2,5 m Dominiczki
        • pysiadlo Re: do mam które mają króliki 14.10.04, 21:05
          czy wasze króliki tez mają takiego bzika na punkcie piłki. Non stop sie nimi
          bawi- ma je trzy i traktuje je jak swoje dziewczyny- zaloty w pełni, całuje je
          i gania z nimi po całym mieszkaniu. istne szaleństwo!
          • iziak80 Re: do mam które mają króliki 14.10.04, 21:30
            Mam królika i psa. Królica już ma 3 lata prawie, pies niecały rok. Nie lubią
            się nawzajem, bardzo charakterne zwierzęta, ale mowy nie ma o pozbyciu się
            któregokolwiek tylko z tego powodu, że w styczniu pojawi się dziecko. Z
            pewnością nie będzie miał alergii. Przecież te zwierzaki to część naszej
            rodziny, jak moglibyśmy się ich pozbyć? Nic, tylko pogratulować męża, uwielbiam
            takie osoby i doskonale rozumiem poirytowanie niektórych forumowiczek.
            Mój królik piłki nie lubi, ale jak dorwie gazetę, to drze ją na strzępy,
            pozatym jest leniwa cały dzień najchętniej przesiedziałaby na fotelu.
            Pozdrawiam
            Iza
    • maadzik3 Re: niemowle i zwierzak 15.10.04, 05:23
      Mamy psice i nigdy bym sie jej nie pozbyla (no, chyba ze by byla agresywna w
      stosunku do dzidzi, ale przy niej to czysta teoria). Jak rodzilam byla u
      rodzicow - maz nie dalby rady zajac sie jeszcze mna, ale wrocila do domu 5 dni
      po mnie i synku i... jest dobrze. Dziecko to nie powod do pozbywania sie
      ukochanego zwierzaka - przeciez to tez czlonek rodziny.
      Madzik
      • morwa23 Re:poradzcie mi prosze !!! 15.10.04, 09:50
        boje sie ,
        mam kotke 9 lat , ma bardzo silny charakter a ja jestem w ciąży .
        byłam kiedyś z kotem u mojej siostry w domu i tam wystraszyła sie spadającej
        kurtki , napuszyła ogon a moja siostra chciała ją uspokoić i pogłaskać to sie
        na nią rzuciła, mocno ją pogryzła po rękach , a ja stałam jak zamurowana ,
        sytuacja wydarzyła sie zaraz przed moim wyjściem , kotka była przez dłuższy
        czas jakaś taka pobudzona , nie słuchała co ja do niej mówię , nie znałam jej z
        tej strony.
        charakter ma po swojej matce : jej matka mieszka w domku , w sasiedztwie
        mieszka jamnik który zagryzł już 9 kotów a widząc matke mojej kotki przechodzi
        z dala , na drugą strone ulicy - o czymś to świadczy.
        moja kotka od 2 lat ma cukrzyce , codziennie dostaje zastrzyki z insuliny .
        my mieszkamy z dala od mojej rodziny , sami jesteśmy w mieście oprócz mojej
        siostry która boi sie panicznie mojego kota.
        mam już telefon do zoopsychologa , muszę sie tylko do niego wybrać z kotem.
        moja mama mieszka w innym mieście ma 2 koty wić nie może wziąść mojej do siebie.
        moja kotka jest przemiłą do nas każdego obcego wita nieufnie , my możemy z nią
        robić "wszystko", głaskać pod włos ganiać sie , chociaż w czasie zabawy nie
        szczędzi pazurków.
        poradzcie mi prosze
        morwa
        • olcia1 Re:poradzcie mi prosze !!! 18.10.04, 10:05
          Morwa, to co Ci moglabym zaproponowac masz zamiar zrobic - zabrac zwierzaka do
          zwierzecego psychologa. Ja osobiscie wzielabym kotke jeszcze do dobrego
          weterynarza (innego niz ja leczy, zeby miec niezalezna ocene) - byc moze jest
          tak, ze zwierzak cierpi z powodu cukrzycy; tzn. cos ja boli - uszy, oczy,
          jakies narzady wewnetrzne i dlatego miewa momenty silnego pobudzenia; wtedy
          weterynarz oceni jaki jest faktycznie jej stan i zaproponuje co robic.
          Po 9 latach zwierzaka mozna niezle poznac, wiec bedziesz sama w stanie ocenic
          czy kotka stanowi dla dziecka zagrozenie czy nie. Jezeli stanowi zagrozenie -
          dbaj przede wszystkim o dziecko i to bez zadnych wyrzutow sumienia. Sa pewne
          priorytey w zyciu. Ja zwierzeta kocham i o swojego psa walczylabym do konca ale
          uwazam, ze sa pewne granice tolerancji -jesli zobacze, ze jest niebezpieczny
          dla mojego dziecka, atakuje, gryzie, czy po prostu ogolnie ja nie czuje ze
          dziecko jest bezpieczne w poblizu psa, zwierzak wywedruje do rodziny. I pewnie
          czulabym sie podle ale trudno.
    • olcia1 Re: niemowle i zwierzak 15.10.04, 10:10
      >A faceci nie są tak delikatni w uczuciach, jak kobiety, dlatego myślę,
      >że gdyby mieli się tu wypowiadzieć, to prawie wszystkie wypowiedzi byłyby na
      >nie.

      Natusik, to nie tak. A przynajmniej nie wszyscy faceci tak maja. Moj wprawdzie
      zapytal sie na poczatku ciazy co z naszym psem ale glownie po to zeby sie
      upewnic, ze nic - czyli, ze zostaje z nami (chociaz tesciowe tak go strasznie
      lubia, ze chetnie by go sobie wzieli). Pies na poczatku byl niby moj ale jak
      moj facet zaczal marudzic, ze pies tylko mnie lubi (odrzucony psi tatus czyli
      maly przedsmak jak to jest z niemowlakiem) to sie troche odsunelam i teraz to
      sa dwaj najlepsi kumple. Ostatnio nawet w zartach doszlismy do wniosku, ze jak
      przyszly tatus bedzie mial dosc placzu i kupek to zawsze moze zwiac z domu pod
      pozorem wyprowadzenia psa na spacer.
      Mezczyzni tez sa za pozostawianiem zwierzat w domu.
      A bakterie.. Tak jak juz dziewczyny pisaly o zwierzaka trzeba dbac to problemow
      nie bedzie. Szczepienia, odrobaczanie, odpchlanie itd. to podstawa. Moj facet
      naszemu psu czysci uszy, przemywa slepia, trymuje, kapie jak trzeba. Nawet
      udalo mi sie go przekonac, ze psu przy myciu lap trzeba tez umyc siuraka i
      miejsce pod ogonem jak sie ubrudzi. I to nie dlatego, ze trenujemy przed
      dzieckiem ale zarosniete uszy, nie wymyty siurak i jeszcze pare innych rzeczy
      az sie prosza o problemy zdrowotne. Podobnie zreszta jak u ludzi.
      • morwa23 Re: niemowle i zwierzak 18.10.04, 08:52
        dziewczyny odpowiedzcie na moje pytanie
        morwa
    • malgra Re: niemowle i zwierzak 18.10.04, 10:27
      Witam. Mam w domu dwa koty i nigdy nawet przez mysl mi nie przeszlo zeby ich
      sie pozbyc z powodu ciazy.Jeden z nich to Pers, a wiec teoretycznie ten
      bardziej uczulajacy, a jednak moja dzidzia ma juz 6 m-cy i jak narazie zero
      objawow alergii.Zauwazylam nawet ostatnio, ze bardzo zywo reaguje na obecnosc
      kotka w poblizu.Musisz go tylko nauczyc ,ze nie wolno wchodzic do
      lózeczka,poniewaz moglby zostawic siersc, ktora moglaby trafic do buzki
      dzieciaczka.
    • aga_a Re: niemowle i zwierzak 18.10.04, 13:04
      Ja mam w domu pieska.Jestem teraz w 20 t.c. Piesek to nie to samo co kotek, ale
      zwierzak to też jakby członek rodziny, i na pewno go nie oddam, chociaż moja
      mama uważa że się powinno. Moja znajoma ma w domu aż 2 koty i urodziła już 2
      zdrowe dziewczynki.Wyczytałam gdzieś, że jak dziecko wychowuje się ze
      zwierzakiem to jest mniej narażone na choroby alergiczne.
    • aga_a Re: niemowle i zwierzak 18.10.04, 13:10
      Ja uważam, że zwierzęcia nie powinno się oddawać jak się pojawi dziecko.Ja sama
      mam psa i traktuję go jako członka rodziny. Gdzieś wyczytałam, że dzieci
      wychowujące się w towarzystwie kota lub psa są mniej podatne na alergię. Moja
      znajoma ma 2 koty, które towarzyszyły jej podczas ciąży i teraz wychowują się z
      nimi jej córeczki.
    • cruk Re: niemowle i zwierzak 18.10.04, 13:58
      Ja mam 3 letnia bullterrierke (taki ryjek-swinka smile). Dzidzi spodziewamy sie w
      czerwcu.

      Z psem rozstaniemy sie tylko wtedy, gdy dziecko bedzie mialo (TFU) ciezka
      alergie.

      W domu tez jest papuga-nimfa, tej obecnosci troszke bardziej sie obawiam
      (piora, ziarna wszedzie i przerazliwe czasem skrzeczenie).

      W domu moich rodzicow za to mieszkaja 3 psy (14 letni wielki kundel i dwie
      kieszonkowe sunie York) oraz 2 koty.

      Gdy przychodzilysmy na swiat - moja siostra i ja - w domu zawsze byl pies a
      potem pojawialy sie rozne zwierzatka: rybki, myszki, swinki morskie,
      ostatecznie koty.

      Nalezy tylko pamietac - zarowno przy kotach jak i psach - o tym by zawsze byc
      obecnym przy kontakcie zwierzaka z dzieckiem, nie zostawiac dziecka sam na sam
      ze zwierzeciem, nawet jesli psa czy kota mamy x lat.

      wazne jest takze by zwierzecia nie odepchnac, ciagle goniony od dziecka/
      zabawek etc. pies moze wpasc w niemaly stres, co niejednokrotnie potrafi sie
      odbic na jego kontaktach z domownikami, w tym z dzieckiem. Znam przypadek psa
      zamykanego w lazience, od czasu pojawienia sie na swiecie dziecka, izolowanego,
      ktory stal sie agresywny i na koniec musial byc uspiony.

      Dobrze jest w miare mozliwosci wlaczac psa w pewne czynnosci przy dziecku, by
      mogl "asystowac przy kapieli" np. etc., slyszalam o suni, ktora dostala "swoja"
      pieluche, ktora przynosila gdy dziecko bylo przewijane (nie uzywana oczywiscie
      potem do przewijania, ale ogromnie sie cieszyla ze moze przyniesc pieluszke).
      • morwa23 Re: niemowle i zwierzak 20.10.04, 09:32
        dziewczyny a na mój post nikt nie odpowie?
        morwa
        • neti87 Re: niemowle i zwierzak 20.10.04, 09:41
          Morwa, a może zapytaj na forum zwierzęcym.
          Ja miałam też dziwną kotkę, dla nas była OK, ale czasem miała dziwne humory.
          Nikomu jej nie oddałam, ale kotki już nie ma z nami z innego powodu, umarła.
          Nawet wtedy nie myślałam, by ją odddać.
          Czy Twoja kotka jest wysterylizowana? Może taki zabieg rozwiązałby problem?
          Kotki wtedy stają się znacznie bardziej uległe i przymilne. Kotka może mieć też
          problem hormonalny. Myślę, że dobry weterynarz coś Ci doradzi. Może kotka
          potrzebuje, by ktoś z nia się bawił, może ma za mało rozrywek? Jeśli masz
          jeszcze jakieś pytania to pisz...
          Pozdrawiam.
          • morwa23 Re: niemowle i zwierzak 21.10.04, 09:30
            nareszcie ktoś mi idpowiedział - dzięki
            kotka jest już wysterylizowana (naszczęście) , od małego nie bawiliśmy sie z
            nią jakoś szczególnie przez co nie umie sie bawić , tzn. jak ja sie z nią
            bawię - ganiam sie z nią albo rzucam jej zabawkę i potem wyciągam rękę do niej
            to jest w takim transie że zaczyna , próbóje dość mocno gryżć i drapać ale ja
            jakoś powoli ją uspokajam, w sobote ide z nią do zoopsychologa.
            jest niesamowita , jak ktoś do nas przyjdzie odrazu go obwąchuje wcale sie nie
            boi , jak ktoś zaczyna ją głaskać to denerwuje sie i próbuje odstraszyć .
            pozdrawiam
            morwa
            • neti87 Re: niemowle i zwierzak 21.10.04, 10:07
              Morwo, jeśli Twoja kotka w stosunku do Was zachowuje się dobrze, to może
              wystarczy, by Wasi goście byli bardziej uważni. Możecie ich uprzedzić, że
              koteczka jest trochę dzika, że lubi się łasić, ale głaskanie ją denerwuje.
              Przecież nie jest tak, że ciągle są u Ciebie w domku obcy ludzie. Może też tak
              się zdarzyć, że kotka zmieni się na lepsze jak będzie dzidziuś. Tak jak już
              pisałam też miałam dziwną kotkę, jeden weterynarz nazwał ją "psychiczną"
              (idiota!). Ale jak kicia chciała to ją przytulaliśmy, a jak sobie tego nie
              życzyła to nic na siłę. Odezwij się Morwa i daj znać co powiedział lekarz albo
              co sugerował. Może mimo sterylizacji Twoja kicia nadal ma burzę
              hormonów...Pozdrawiam!
              • morwa23 Re: niemowle i zwierzak 22.10.04, 09:40
                neti , tak naprawde nie martwie sie o gości bo zawsze ich uprzedzam żeby nie
                dotykali kota , najbardziej boje sie o moje dziecko które ma sie urodzić , jak
                ona je przyjmie , kot nie lubi jak sie kicha, nie lubi też głosu komórki
                szczegónie takiego piskliwego .
                kiedyś kichnęłam a ona przbiegła z drugiego pokoju ugryzła mnie i uciekła dalej
                obserwując jak ja zareaguje. a teraz jak kichnę robi wielkie oczy to wtedy
                uspokajam ją i jest ok.
                narazie kocica cały czas pcha sie na mój brzuch , chyba czyje hormony , kiedyś
                cały czas chciała siedzię u mojego męża a teraz na siłe pakuje sie na moje nogi
                i brzuch wieć jest jakaś nadzieja że ona coć już czuje.
                w przyszłym tygodniu napisze jak wyglądała wizyta i co powiedziała lekarz.
                pozdrawiam Cie
                morwa
                • morwa23 Re:do neti87 13.12.04, 09:09
                  nie pisałam tak długo bo cały czas nie wiedziałam co mam zrobić .
                  byłam z kotką u zoopsychologa , który stwierdził że żeczywiście kot ma silną
                  pewną osobowość i że bardzo reaguje nan nagłe ruchy i dżwięki , przepisał lek
                  antydepresyjny "seronil" w aptece dowiedziałam sie że jest to poprostu "prozac"
                  znany lek na depresję , ujemnym skutkiem działania tego leku mogą być problemy
                  z nerkami a mój kot już miał kiedyś problemy z nerkami - sikał z krwią więc
                  należałoby go dokładnie obserwować . lek podałam dopiero dzisiaj a zdecydowało
                  o tym ostatnie zachowanie kotki , otóż : pani która sprząta u mnie od roku i
                  jest baaardzo pozytywnie nastawiona do mojego kota została "żle" przez nią
                  potraktowana , idąc po schodach upuściła pudełko czego kot sie wystraszył i
                  potem już cały czas śledził ją sycząc , warcząc i prychając tak jakby chciał ją
                  zaatakować , do tego stopnia że pani zamknęł ją w pokoju bo najzwyczajniej w
                  świecie zaczęła sie jej bać.
                  ja mam poród na 31 styczeń i dalej nie wiem co to będzie .znalazłąm taki wątek
                  na forum "zwierzęta" : "właśnie świat mi sie zawalił" autorem jest "jjj123" ,
                  opisuje on że jego 4 letnia kotka zaatakowała jego żonę i dziecko kiedy żona
                  podbiegła do dziecka bo sie zakrztusiło i chciała je szybko podnieść wtedy kot
                  podrapał ją dosyć dotkliwie a dziecko naszczęście tylko trochę.
                  niestety jeszcze nie umiem wklejać linków podaję wiec "na piechotę" tytuł i
                  autora.
                  odpisz proszę jeśli sie nie obraziłaś że tak długo nie pisałam
                  pozdrawiam
                  morwa
                  • neti87 Re:do morwa23 13.12.04, 12:44
                    Hej. Pewnie, że się nie obraziłam, że nie pisałaś. Wiem, że czasem takie sprawy
                    długo trwają i musiałaś się nieźle namęczyć, żeby oblecieć tych wszystkich
                    lekarzy. Poza tym potrzebowałas też czasu na zastanowienie sie, ja to rozumiem.
                    Miałam kiedyś taką neurotyczną kotkę, właściwie niedotykalską i też się
                    zastanawiałam jak ona zareagowałaby na dziecko, lecz sprawa z moją kotką
                    wyglądała o niebo lepiej. Widzę, że przy Twoich problemach jakie masz z kotem
                    moje problemy z moją kotką nie wyglądały tak najgorzej. Kotka niestety zmarła
                    przez co problem się rozwiązał, ale ja kochałam to zwierzę i na pewno musiałabym
                    coś zdecydować. Ja bym jej nie oddała, ale jak pisałam kotka raczej była
                    niedotykalska, lecz nie była agresywnym stworzeniem. Obecna moja kotka to taki
                    przytulasek a i tak się obawiam, że może nie zaakceptować dziecka.
                    Czy masz już jakiś pomysł odnośnie swojego kotka? Może ktoś chciałby się nim
                    zaopiekować? Może u osoby samotnej kicia czułaby się lepiej, niezagrożona...
                    Napisz co słuchać. Pozdrawiam.
    • flara1 Re: niemowle i zwierzak 13.12.04, 10:03
      hej Animalsi!
      Mam kota, jest z nami ponad 2 lata, wykastrowany. Obecnie jest naszym synkiem,
      chociaż mąż jest na niego uczulony i po dłuzszych czulościach ma prawie atak
      astmy. Jestem w 25 tc i mam ogromny problem. Nasz kot jest strasznie agresywny,
      choa sie po katach i nas atakuje, łapie za łydki, drapie w rękę jak siedzimy na
      fotelu... No to jest jego rozrywka, chociaż staramy sie go zabawiać, aby sie
      nie nudził. Kosz ma pelen zabawek, kt codziennie jest rozniesiony po calym
      domu. Niestety boimy sie co bedzie robil, jak bedzie dzidzia. obserwujemy go,
      jak przychodzą do nas znajomi z malutkimi dziećmi. Jak mu sie dziecko psoci,
      albo machnie rączką to niestety nie odchodzi tylko kladzie uszy po sobie, co
      oznacza ze zaraz bedzie atakował. Bardzo boimy sie, aby nie zrobil czegos
      naszemu malenstwu, albo nie zaatakowal nas np jak np bedziemy schodzili z
      dzieckiem po schodach.
    • amjez Re: niemowle i zwierzak 13.12.04, 10:42
      U mnie są 3 zwierzaki: 1 pies i 2 koty, Wszyscy czekamy na kolejnego domownika!
      Rudy (kocur) upatrzył sobie łóżeczko i w nim śpi. Wiem, że będziemy musieli
      extra uważać, ale to przecież członkowie naszej rodziny i przez myśl nam nie
      przeszło, żeby oddac kota czy psa! Wasz "kochany puchatek" jest groźniejszy dla
      Ciebie będącej w ciąży (toksoplazmoza), niż po ciąży.
    • justa1211 Re: niemowle i zwierzak 13.12.04, 12:26
      Witam.Ja mam w domu dobermana 3,5 letniego, dostaliśmy ją (bo to suczka) jako
      prezent ślubny. Od początku traktuję ją jak moje dziecko. Za tydzień mam
      wyznaczony termin porodu,a to moja pierwsza dzidzia to nawet przez myśl mi nie
      przeszło aby gdzieś ją oddać. Podejżewam, że jak szybko byśmy oddali tak szybko
      dostali z powrotem.Odkąd jestem w ciąży uważa na mnie tuli się i w ogóle. Tylko
      jak narazie moja teściowa i jej matka mają straszne schizy myślą, że mamy psa
      mordercę czy co? Wszystko zależy jak zwierzak jest ułożony i ponoć dzieci też
      się lepiej rozwijają jak jest zwierzątko w domciu. POZDRAWIAM
      • morwa23 do Netii87 16.01.05, 13:30
        cześc to ja morwa
        już jestem z dziedziusiem w domu , kota na razie izolujemy , bierze lekarstwa ,
        jest trochę otępiały ale o niebo spokojniejszy , cały czas boje sie bliskiego
        spotkania z dzidzią .
        mam nadzieje że kot sie przyzwyczai. na razie kończe jeszcze będę pisać do
        Ciebie
        pozdrawiam morwa
    • vatum Re: niemowle i zwierzak 16.01.05, 13:47
      Mamy kicię i też baliśmy się jej reakcji na dziecko. Na szczęście kicia jest
      fantastyczna, nie drapie małej, mało tego! Pozwala jej na wszystko! Tak więc
      córeczka może jej wyrywać sierść i przeciągać kotkę przez całe łóżko. Kicia jej
      na to pozwala a jak ma dość to poprostu wychodzi z pokoju.
      Życzę wszystkim mamom takich cudownych zwierząt! Pozdrawiam!
    • skimag1 Re: niemowle i zwierzak - Do Flary 03.02.05, 15:35
      Wiesz, ja też miałam taki problem ze swoim kotem. Niby niezależny, nie lubił
      się głaskać, ale kiedy się nim nie zajmowaliśmy, często okazywał złość - np.
      gryzł mnie w łydki. Po jakimś czasie przygarnęliśmy jeszcze kotkę. No i dzikus
      się uspokoił. Od tego momentu dzikus ani raz mnie nie ugryzł w łydkę. I na
      dodatek zrobił się bardziej milusiński
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka