agata186 14.10.04, 12:09 jak samopoczucie pań w 34 tygodniu ciązy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
danetdd Re: 34 tydzień 14.10.04, 12:41 Witaj! Ja jestem w 34 tyg. ciąży wg USG. Dzisiaj np boli mnie środkowa część podbrzusza i nie wiem czy to pęcherz czy coś jest nie tak . Brzuch mi twardnieje mniej niż kilka dni temu i oprócz tego dziwnego bólu czuję się całkiem znośnie. Od tygodnia biorę czopki, bo mam w sobie jakąś bakterię, więc może stąd te pobolewania...troszku jestem popuchnięta no i oczywiście czuję się jak hipopotam . Pozdrawiam serdecznie. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
animek18 Re: 34 tydzień 14.10.04, 12:52 ja narazie jak hipopotam się nie czuję-może jak himalaista,gdy wchodzę po schodach.Ogólnie jest bardzo dobrze,nic mi nie puchnie,nic mnie nie boli,czasami tylko serce wali mi jak oszalałe-lekarz powiedział,że to ucisk na tętnice i żyły i serce musi szybciej pompować krew. Gorzej z psychą-nie czuję wsparcia i zrozumienia wśród najbliższych,mąż całymi dniami pracuje,a gdy przychodzi późnym wieczorem siada przed kompem i cztuje z przyjaciółkami-czuję się trochę przez niego zaniedbana mam nadzieję,że to się niedługo zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
agata186 Re: 34 tydzień 14.10.04, 13:22 animek nie przejmuj sie. męzowi pewnie tez jest ciężko. powiedz mu o tym ze ci jest przykro a napewno bedzie lepiej. glowa do gory Odpowiedz Link Zgłoś
monika1701 Re: 34 tydzień 14.10.04, 12:50 ja tez jestem w 34tyg dzisjaj czuje się dosyć znośnie choć muszę przyznać, że z dnia na dzień czuje się coraz gorzej Puchnę jak mały balonik i strasznie dokuczają mi bóle nóg, a poza tym to może jakiś lęk przed porodem(przed nieznanym) i to czekanie kiedy to nastąpi Pozdrowienia dla wszystkich ciężarówek Monika Odpowiedz Link Zgłoś
krk1975 Re: 34 tydzień 14.10.04, 16:40 CZeść ja też jestem w 34 tygodniu. Czuję się średnio, ale to z powodu przeziębienia. Brzuszek jest już ogromny i trudno mi sobie wyobrazić, że będę z nim chodzić jeszcze 6 tygodni. Mam nadzieję, że może trochę szybciej sprawa się rozstrzygnie, jak w przypadku synka. A właśnie czy którejś z was robi się słabo i duszno z nieznanych przyczyn? hej Kacha Odpowiedz Link Zgłoś
ana1973 Re: 34 tydzień 14.10.04, 16:50 Witam! Moja ciąża przekroczyła już 34 tygodnie i 3 dni. Czuję się nienajgorzej - brzuch mi odpada, bo mam bardzo malutki (przytyłam tylko 8 kg), a mały cały czas mnie męczy, straszny wiercipięta (a może taki towarzyski?). Od początku września mam nakaz leżenia w domu, bo za szybko się skracała szyjka i zaczęły się skurcze, więc były obawy, że mały wyjdzie sobie wcześniej. Biorę salbutamol i isoptin na zahamowanie skurczów i póki co jest o.k. Siedzenie w domu i zażywanie tabletek mam zapewnione jeszcze przez 1,5 tygodnia, więc powoli zaczynam pokonywać troszkę dłuższe dystanse, żeby się nie okazało, że zapomniałam, jak się chodzi. Wygląda to komicznie, bo poruszam się jak kaczusia z kuperkiem z tyłu , ale to dlatego, że mało się ruszałam. Nic mi nie spuchło, kręgosłup nie boli (a tego się bałam najbardziej, bo mam uszkodzoną część lędźwiową, czyli najbardziej newralgiczną część w trakcie ciąży), ale podejrzewam, że zawdzięczam to leżeniu, bo jak trochę sobie "poszaleję" (mam nadzieję, ze mój gin się o tym nie dowie), czyli za długo podrepczę po domku, to trochę go czuję. Zobaczymy, co będzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
danetdd Re: 34 tydzień 14.10.04, 17:47 Pierwszą ciążę miałam najpierw podtrzymywaną a potem miałam hamowane skurcze i co? I urodziłam prawie 2 tyg. po terminie! Drugą ciążę przeszłam bez żadnych leków i też urodziłam prawie 2 tyg. po terminie! Myślę, że lekarze troszku działają na wyrost przepisując nam leki, no ale wiadomo, że kobieta się boi i woli brać. Przy trzeciej ciąży biore tylko nospę, bo czuję, że powinnam, ale jak mi tylko minie te 36 tyg. to będę robiła co mi sie żywnie podoba, bo nie mam zamiaru znowu przenosić dziecka! Teraz jeszcze się pilnuję, bo mam w sobie bakterie i musze ją wyleczyć, ale jak tylko skończę te czopki, to bedę sobie robiła co chce, choć i tak jestem bardzo aktywna w tej ciąży, właśnie skończyłam remont całego domu . Tak więc Drogie dziewczyny byleby do bezpiecznych 36 tygodni.... Pozdrawiam i ściskam mocno. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś