Witajcie!
Jestem w 26 tc i ostatnio mam problemy ze snem. Nie wiem dlaczego tak sie
dzieje, ale codziennie budze sie o 5.30, 6.00 rano i nie moge zasnać. Krece
sie wtedy na łózku i nie moge doczekac, kiedy maz otworzy oko i przestanie mi
sie w koncu nudzić

))) Na dodatek dzidzia wtedy chyba też się budzi, bo
zaczyna mocno kopać i wiercić się niemiłosiernie, co skutecznie jeszcze
uniemozliwia mi zasniecie.
Poradzcie, co zrobic z ta bezsennoscia??? Czy mało snu nie jest zbyt duzym
przeciazeniem organizmu i jakims zagrozeniem dla Malenstwa?
Pozdrawiam
K