Dodaj do ulubionych

nerwica lękowa w ciązy

28.10.04, 11:36
Obecnie jestem w ciązy. od 3 lat choruję na nerwicę lękową. Przed ciązą
brałam dłuższy czas tabletki psychotropowe. Obecnie ich nie biore i czuję się
niezle, ale czuję że narasta we mnie lęk i pewne objawy nerwicowy w związku z
obawami że znowu coś mi się zacznie dziać i nie poradzę sobie bez tabletek.
Czy ktos ma podobne kłopoty. Czy w ciązy mozna brać tego typu leki. Czekam na
opinie to wazne
Obserwuj wątek
    • mamamon Re: nerwica lękowa w ciązy 28.10.04, 11:59
      Wydaje mi sie, ze najlepsza osobo do rozmowy bedzie Twoj ginekolog, albo moze
      psychiatra, jesli jeszcze takowego masz. Wiekoszsci lekow nie wolno stosowac w
      ciazy, przynajmniej w pierwszym trymsetrze, ale moze beda Ci w stanie zapisac
      jakies ziolowe specyfiki, ktore Cie uspokoja.
      Powodzenia,
      m
    • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 28.10.04, 18:06
      No to możemy sobie podać rękę. Ja też niestety od kilku lat cierpię na to samo i też brałam leki psychotropowe przed ciążą. Mogę Cię pocieszyć, jestem w 37 tc i z dzidzią wszystko ok a nie było za różowo. Miałam naprawdę złe okresy, paraliżujący lęk nawet przed najprostszymi sytuacjami no i wyrzuty sumienia z tego powodu. Ale po nich bywały też lepsze dni, kiedy naprawdę czułam się dobrze, obecnie czym bliżej porodu tym o dziwo lepiej, właściwie te dwa ostatnie miesiące są naprawdę dobre. Chodziłam do dwóch lekarzy, obydwoje wręcz namawiali mnie na relanium 2 mg jeden lub dwa razy dziennie okresami przez tydzień potem w razie potrzeby oraz hydroxicinum w syropie od czasu do czasu. Ten lek zapisuje się nawet na skurcze. Prawdę mówiąc unikałam jak ognia tych leków, wzięłam kilkanaście razy relanium i parę razy syrop, zresztą te 2 mg relanium bardzo słabo na mnie działały. Myślę jednak, że naprawdę nie zaszkodzi od czasu do czasu wziąć taki lek, naczytałam się b.dużo postów od osób, które przyjmowały te leki zgodnie ze wskazówkami lekarzy i dzieci są zdrowe.Z perspektywy czasy myślę, że mogłam zażywać je częściej a nie męczyć siebie i jeszcze narażać na to dziecko.
      Przed ciążą bardzo mi pomogła książka "Oswoić lęk" Judith Bemis i Arm Barrada,Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Autorzy rozpatrują problem z innej strony, nie jakieś tam amerykańskie "mów do siebie - jestem spokojna".Gorąco polecam Ci tę pozycję. Myślę, że najważniejsze to zaakceptować te okresy wzmożonego lęku myśląc, że miną, starać się nie obwiniać siebie, chociaż wiem,że to trudne w ciąży. Aha i jeszcze jedno; kiedyś czytałam kilka postów od dziewczyn z podobnymi lękami i dzieci urodziły się zdrowe.
      Trzymam za Ciebie kciuki, na pewno sobie poradzisz.
      • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 28.10.04, 18:07
        Zapomniałam napisać, że w pierwszym trymestrze nie brałam leków.
      • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 08:38
        dzieki serdeczne za te slowa, to dla mnie bardzo wazne.no sama widzisz ze sa
        okresy lepisze i gorsze. ja odstawilam leki na 1,5 m-ca przed zajsciem w ciaze
        obecnie jestem w 6 tygdoniu i do tej pory nic nie bralam. Co prawda czuje sie
        dobrze ale sama sie nakrecam bo sie boje ze to moze wrocic i co wtedy zrobie.
        Ale moze faktycznie nalezy wowczas brac leki i koniec. A czy chodzilas na
        psychoterapie. Ja wczesniej chodzilam i bardzo mi pomogla. Mam wrazenie ze
        dzieki niej jestem silniejsza i lepiej radze sobie z roznymi problemami.Alez ta
        nerwica to okropna przypadlosc- prawda. Ja tobie roznież zycze wszystkiego
        dobrego.
        • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 09:57
          Miałaś szczęście, że trafiłaś na dobrego lekarza. Ja próbowałam zarówno prywatnie jak i w ramach kasy. W tym ostatnim przypadku sesje trwały po 25 min a pani psycholog traciła czas na wyjaśnianie mi, że te krótkie sesje nic nie dadzą i namawiała mnie na "prawdziwą" sesję tj 2 razy w tygodniu po 60 min (60 min = 60 zł). Nie było mnie stać na taki miesięczny wydatek. Zresztą bardziej pomogła mi ta książka a może kiedyś w końcu znajdę kogoś kto mi naprawdę pomoże.
          Pozdrowienia
          • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 13:03
            to fakt ze znalezc dobrego lekarza jest cholernie trudno. ja jak sprobowalam na
            kaze chorych to sesja trwala 40 minut raz na miesiac czyli totalna porazka
            (zreszta w tych 40 minutach pani doktor skupiala sie glownie na robieniu
            notatek na komputerze z tego co mowie- dodatkowow dodam ze nie potrafila
            obslugiwac komputera), wiec te sesje nic kompletnie mi nie daly zreszta szybko
            zrezygnowalam. Dopiero sesje prywatne raz w tygodniu pelna godzina 80zł przez 3
            m-ce, mowie Ci rewelacja. Naprawde rewelacja. Ale chetnie poszukam tej ksiazki
            o ktorej mowisz bo wiadomo ze ta przypadlosc czesto sie odnawia i ciagle nalezy
            sobie z nia radzic.Najgorszy jest dla mnie strach przed tym ze jak jestem w
            ciazy i mnie to znowu wezmie to nie bede mogla brac tabletke- chociaz Ty mowisz
            ze mozna , zreszta pytalam ginekologa i tez twierdzi ze mozna, ale kurcze w
            razie czego bede sie bala.
            • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 13:25
              Chyba najlepiej właśnie założyć, że wezmę tabletkę, gdy poczuję się naprawdę żle. Takie przyzwolenie bardzo pomaga a często się okazuje, że dzięki takiej postawie można uniknąć tabletki. Nie tylko dwóch ginekologów ale i internista oraz psychiatra mówili, że można zażywać leki z tej grupy, oczywiście nie regularnie ale w razie potrzeby.
              Książka, o której wspomniałam, świetnie sobie radzi z tymi nawracającymi lękami.Wreszcie mogłam nazwać to, co się ze mną dzieje, przekonać się, że nie jestem jedyna. Autorzy opisują konkretne przypadki i jak sobie z nimi radzić. Okazuje się, że należy sobie przyzwolić na odczuwanie lęku, wtedy on stopniowo staje się mniejszy. Jeszcze raz bardzo Ci polecam tę książkę (16zł), bo gdy ja po nią sięgałam to prawie z domu nie mogłam wychodzić a po przeczytaniu dosyć szybko zaczęłam sobie radzić.
              • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 13:30
                Dodam jeszcze, że ja strasznie sceptycznie podchodzę do tych wszystkich poradników ale tutaj zachęcił mnie tytuł a poza tym to jest wydawnictwo psychlogiczne.
          • fiola1 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 14:14
            ja cirpie od dawna na nerwice tyle ze natrectw.Gdy zaszlam w ciaze odrazu
            odstawilam leki, po ok 5 miesiacach nerwica niestety wrocila i bylo bardzo zle,
            bralam wtwedy jedynie czasem relanium iwytrzymalam, mimo moich potwornych lękow
            i zlego samo[oczucia dzidzia urodzila sie i jest zdrowa ma teraz 3 latka.Teraz
            jestem w 36 tyg i niestety po odstawieniu lekow znowu wszystko wrocilo,chodze
            na terapie ale tez slabo z efektami, czekam do porodu i biore sie za leki!
            • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 14:24
              Ja slyszalam ze podczas ciazy nie mozna chodzic na psychoterapie bo to ponoc
              zbyt duze przezycie. Chodzisz na indywidualna czy zbiorową. Dziewczyny
              powiedzcie czy z tego mozna sie wyleczyc ( juz nawet poza ciaza), czy z tym
              cholerstwem trzeba zyc do konca zycia i stale przyjmowac leki. Ja wiem ze sa
              chwile gdy jest lepiej ale po nich znowu przychodza te gorsze. Ja mialam
              nadzieje ze skoro przez rok bralam leki to juz bedzie ok, a po pol roku to
              znowu mi wrocilo teraz nie biore juz 3 m-ce i jest ok, ale cholera pewnie to
              dziadostwo wroci. Powiedzcie czy to juz tak zostanie na zawsze. I jeszcze jedno
              czy dziecko pozniej moze miec podobne sklonnosci?
              • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 15:05
                Trudno mi odpowiedzieć na te pytania. Nie urodziłam jeszcze więc nie wiem jaki to ma wpływ na dziecko. Natomiast słyszałam, że skłonności do lęku są często dziedziczne. Ja byłam strasznie przewrażliwiona, nieśmiała i nerwowa od dziecka, paniczne lęki przyszły, gdy byłam na studiach. Moja mama też jest przewrażliwiona ale takich lęków to nie ma, natomiast siostra owszem zmagała się z tym ok 7 lat po czym, jak to określiła, nauczyła się z tym żyć. Myślę, że najważniejsza jest akceptacja i zrozumienie siebie. Czym bardziej będziemy akceptować, że tacy jesteśmy, taki mamy problem a każdy ma przecież jakiś problem, tym krótsze będą te okresy lęku i rzadziej będą przychodzić. Natomiast nigdy nie możemy założyć, że nerwica zupełnie ustąpi, bo wtedy ból i rozczarowanie cofnie nas do początku. Leki tak naprawdę nic nie dają, bo leczą tylko objawy i nie uczą życia z tym paskudztwem. Ja w pewnym momencie, gdy podejrzewałam, że ogarnie mnie panika, wolałam wziąć coś na serce, bo tętno nie dałoby się zliczyć.
                Wiem, że będę obserwować moje dziecko i jak najszybciej reagować, gdy tylko coś zobaczę niepokojącego. Na pewno dużo zależy od wychowania. Nie mówię,broń Boże,że miałam złych rodziców, bo byli baaardzo opiekuńczy, właściwie nadopiekuńczy i w moim przypadku to mogło wpłynąć na moją psychikę. Poza tym nigdy nie szli ze mną do lekarza a może trzeba było...
                • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 15:11
                  Z ta dziedzicznoscia masz racje, bo moja Mama tez miala cos podobnego gdy byla
                  w moim wieku, ale pozniej jakos samo jej to minelo. Wiem doskonale ze leki
                  tylko przez chwile pomagaja dlatego uwazam ze psychoterapia to jest wlasnie to
                  ( a ja mialam naprawde super psychoterapeutke), wlasciwie to powinnam jeszcze
                  chodzic czuje taka potrzebe, ale na razie poczulam sie lepiej wiec odlozylam no
                  i kasy mi troche szkoda. Tak wiec faktycznie glowa do gory, na pewno bedzie ok.
                  Masz racje z tym sie da zyc i trzeba sie przyzwyczaic. Teraz mi sie tak dobrze
                  mowi bo mi nic nie jest ale kurcze jak to wraca to juz nie potrafie tak
                  optymistycznie mowic. Ale staram sie wtedy odwolywac do tych optymistycznych
                  wczesniejszych mysli i przypominac sobie chwile gdy mi leki ustepowaly wtedy
                  zaczynam wierzyc ze znowu ustapie i czuje sie lepiej
                • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 29.10.04, 15:13
                  Chodziłam na indywidualną psychoterapię ale za każdym razem bałam się, że się będę denerwować, tz lęk przed lękiem dlatego w ciązy zrezygnowałam z psychoterapii. Ale każdy z nas inaczej reaguje, inne ma podstawy do leku dlatego myślę, że jak ma Ci pomóc psycholog to pewnie, że warto chodzić. Gdy zobaczysz, że dostarcza Ci to dodatkowych wzruszeń, to po prostu zrezygnujesz. Gdybym tylko miała fajnego lekarza i radziłabym sobie z emocjami to bym chodziła i przed i w czasie ciąży.
            • lena_28 Re: nerwica lękowa w ciązy 02.11.04, 11:24
              Witam wszystkich. Mam zbliżone problemy. Od dwóch lat choruję na depresje i
              nerwicę natręctw. Bardzo chciałabym mieć dziecko, ale boje się podjąć taką
              decyzję. Czasami myślę, że może jednak nie powinnam.
              Czy miałyście podobne wątpliwości?
              Biore leki i funkcjonuje normalnie, ale zastanawiam się, co będzie, jak je
              odstawię, zajdę w ciążę i poczuję się strasznie.
              Nie wiem, co mam robić.
      • klaus1239 Re: nerwica lękowa w ciązy 05.07.24, 14:25
        Hej, nie wiem czy odczytasz , ale czy dziecko urodziło się zdrowe pomimo nerwicy i leków ? Pozdrawiam
    • nati76 Re: nerwica lękowa w ciązy 31.10.04, 21:37
      Witam serdecznie, niezmiernie miło mi było natknąć się na Wasz wątek. Już
      myślałam, że jestem sama, albo jest naprawdę niewiele osób z tym niecodziennym
      problemem. Moja diagnoza brzmiała: depresja nerwicowo-lękowa, było to dwa lata
      temu. Leczyłam się rok psychiatrycznie, po czym kuracja się skończyła i
      odstawiłam leki. Niestety pare miesięcy później przykre zdarzenie, natłok pracy
      i zajęć spowodował nawrót depresji. Skończyłam leczyć się w lipcu br i w
      sierpniu z premedytacją zaszłam w ciąże, oczywiście po konsultacji z moją
      psychiatrą, która zresztą gorąco mnie do tego namawiała. Leki psychotropowe
      brałam tylko m-c od "zdiagnozowania" choroby, później przeszłam na
      bezpieczniejsze leki "długoterminowe".
      Od chwili dowiedzenia się, że jestem w ciąży czuję jakąś dodatkową siłę,
      przypływ niesamowicie pozytywnej energii i pozytywnych myśli. Nie dopuszczam
      zresztą ich do siebie, tych złych i co dzień zmagam się z nowymi lękami
      (czyt.paraliżującym strachem), przez które kiedyś myślałam, że się wykończe. Są
      one nieraz tak błahe (jak się spojrzy po czasie), że aż wsytd o nich mówić.
      W tym momencie najgorsze mam już za sobą, przynajmniej wierzę w to, jednak
      najgorsze chwile mam gdy zostaję sama w domu, gdy mój mąż jest na nocce,
      (niestety ma taką pracę 2 nocki, 2 dniówki, 2 dni wolne - wszystko po 12h), a
      nie mogę i nie zawsze chcę jeździć spać do rodziców. Są momenty, że daje radę,
      nie myślę o tym, ale są też takie, że nie śpie całą noc i boję się zgasić
      światło, na szczęście tych drugich jest zdecydowanie mniej. Teraz umieram z
      nerwów i lęków po ostatnim badaniu cyto, które wyszło tragiczne i oczywiście
      wyobrażam sobie nie wiadomo co. Dopóki nie skończe leczenia i nie zrobie
      ponownego badania, nie ma mowy o bezstresowym i bezlękowym dniu.
      Natomiast jeśli chodzi o dziedziczenie tej choroby i jej wyleczenie. Tą chorobę
      miała i ma moja babcia, dziadek, moja mama, teściowa i pare koleżanek. W
      większości niestety potwierdza się, że przechodzi z pokolenia na pokolenie.
      Jeśli chodzi o wyleczenie to wydaje mi się, że nie można jej wyleczyć do
      końca, trzeba ją poprostu umieć zaakceptować, widzę że osobom starszym niestety
      ona wraca, raz częściej raz rzadziej, tylko po czasie radzą sobie z nią
      zdecydowanie lepiej.
      Jeśli chodzi o lekarstwa to ja słyszałam, że można brać ale dopiero od drugiego
      trymestru, oczywiście pod okiem lekarza. Moje koleżanki w drugim trymestrze
      brały relanium, dzieci urodziły się jaknajbardziej zdrowe.
      Chciałam tylko jedno zdanie wtrącić, a strasznie się rozpisałam, o tym mogłabym
      i pisać i pisać i pisać.
      Chcę tylko życzyć Wam wiele optymizmu i jak najmniej najlepiej wcale nawrotów
      tej choroby, poprostu nie dajmy jej się.
      Pozdrawiam nati76 i 12tc

      P.S. Kto ma podobne problemy i chce pogadać zapraszam na skrzynkę gazety.
      • jowa20 Re: nerwica lękowa w ciązy 01.11.04, 15:16
        Mozesz mi napisac czym sie objawia ta nerwica???Bede Ci wdzieczna.
      • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 02.11.04, 09:08
        Ano same dziewczyny widzicie, ze nie jestesmy osamotnione w tej dolegliwosci.
        sporo kobiet ma tego typu problemy. Z tego co czytam to tez kazdy inaczej to
        odczuwa i kazdy ma inny sposob na walke z napadami tej choroby. Moja lekarka
        powiedziala mi tylko ze na nerwice sie nie umiera tylko ze bardzo trudno sie z
        nia zyje. I to jest prawda. Tak wiec dziewczyny glowa do gory, nawet jak
        przyjdzie kolejny ataczek to wiadomo ze przeciez i tak minie. Pomyslcie sobie
        ze inni maja nowotwora i nie moga liczyc na to ze to tak szybko minie jak w
        przypadku naszej nerwicy. Ja np mam takie spostrzezenia ze odkad zapisalam sie
        na forum i rozmawiam z wami na ten temat to zaczelam czuc sie nieco gorzej.
        dlatego przez okres 4 dni nie zagladalam na forum, staralam sie przestac myslec
        o tym temacie i poczulam sie lepiej. Ale dzisaij juz mnie podkusilo zeby
        zajrzec i z Wami porozmawiac. Matko mam nadzieje ze nie poczuje sie znowu
        gorzej. Ja jestem dopiero w 6 tygodniu wiec wiele jeszcze przede mna. Z tego co
        udalo mi sie dowiedziec i czego wlasiciwie jestem juz pewna to to ze przy tej
        przypdalosci mozna zazywac leki i nie ma to wplywu na płód. Tak wiec to powinno
        byc pocieszajace, bo same wiecie ze po lekach czujemy sie lepiej. Poza tym tez
        mi lekarz sugerowal, ze w ciazy kobieta ma jakies takie specjalne sily witalne
        i jest bardziej odporna na tego typu dolegliwosci. Upajajmy sie wiec ta mysla i
        wierzmy ze tak bedzie i w naszym przypadku. pozdrawiam, bedzie ok pa
        • englishinwawa a moze po prodzie mija? 13.01.05, 12:34
          ja nie wiem dlaczego dolaczylam do tego forum, ale chyba dlatego ze panicznie
          sie boje zajsc w ciaze wiec moze to mi dobrze zrobi wiedziec ze sa inne osoby
          co na to cierpia i maja dzieci i nawet obecnie sa w ciazy. a moze po urodzeniu
          dziecka to przechdzi? Pdobno organizm kobiety zmienia sie tak diametralnie po
          urodzeniu dziecka ze mam nadzije ze jakies tam leki mi odejda. Co to
          pozytywnych mysli to podbno to pomaga al ja niestety nie umiem pozytywnie
          myslec, cale zycie bylam psymistka. a jakie wy macie leki takie co przychodza i
          odchodza czy was mecza przez tydzien albo dwa jak tabletek nie wezmiecie i boli
          z tego powodu brzuch i szczegolnie plecy. Faktem tez jest ze jak nie zagladam
          na takie strony to sie lepiej czuje ale jednak pociesza sad mnie fakt ze sa inni
          co na to cierpia.
      • ninax Re: nerwica lękowa w ciązy 13.01.05, 21:48
        Ja mam te same obawy przed zajściem w ciąże. Boję się że taki napad lęku może
        zaszkodzić mojemu dziecku. Z drugiej strony sama sie tym lekiem przed lekiem
        nakrecam.
        Slyszalam ze niektorym kobietom ciaza daje duzo sily psychicznej i niespotykana
        dotad energie i optymizm. Mam nadzieje ze u mnie tak bedzie. Z jednej strony
        bardzo pragne dziecka z drugiej boje sie je skrzywdzic.
    • arcoiris Re: nerwica lękowa w ciązy 02.11.04, 09:43
      W ogóle się nie martw. Ja cierpię na nerwicę lękową od lat 20! Urodziłam już
      jedno dziecko (jest bardzo spokojne i dzielne!),teraz jestem w 26 tygodniu
      ciąży z drugim. Poradziłabym Ci jakiegoś dobrego psychterapeutę, który
      nauczyłby Cię metod relaksacyjnych. Są naprawde skuteczne. Co do leków to
      słyszłam o relanium i hydroxizinie ale koniecznie wpierw skonsultuj to z
      lekarzem!!!! Ja sama nie biorę żadnych leków prócz witamin i nospa (mam surcze,
      pewnie ze strachu smile))
      Życzę Ci powodzenia i gratuluję odwagi. Wiele takich jak my kobiet rezygnuje z
      bycia z matką gdy mają nerwicę....Zobaczysz, dziecko DODA CI SIŁY i nie pozwoli
      Ci się załamać.

      Pozdrawiam
      • magenta174 Re: nerwica lękowa w ciązy 02.11.04, 13:10
        Czesc dziewczyny! Ja tez dolaczam do waszego grona! Od 10 lat cierpie na zespol
        leku napadowego z objawami agorafobii. Przez te 10 lat moja choroba przybierala
        rozne postacie, bylam leczona na serce, astme, migrene. Bylo to 10 lat
        katorgii, moje objawy byly rozne z roznym nasileniem. Dopiero okolo 3 lat temu
        zdalam sobie sprawe ze to nie normalne, objawy somatyczne wystepuje ale
        wszystkie badania sa ok! Zaczelam pierwsze leczenie u psychiatry! Ale trafilam
        na starego konowala. Bylo tak zle ze odtsawilam leki po ktorych czulam sie
        fatalnie. Dostalam nowa prace, ale po okolo roku stres przerosl mnie
        calkowicie. Napady paniki, czestoskurcz, niemoznosc wyjscia z domu i pozostania
        samej w domu to bylo normalne zjawisko. Zrezygnowalam z pracy i wkrotce okazalo
        sie ze jestem w ciazy. Kiedy po okolo miesiacu przyzwyczailam sie do tej mysli
        okazlo sie ze plod obumarl. Trafilam do szpitala na zabieg. Bylo to prawie rok
        temu. Dzisiaj jestem juz w 29 t.c. Zaraz po tym zdarzeniu trafilam do Centrum
        Terapii przy Sobieskiego w Wawie. Tam po raz pierwszy zajeli sie mna fachowcy.
        Najpierw przywozil mnie maz na indywidualne spotkania a potem trafilam na
        oddzial dzienny na grupowa terapie behawioralno poznawcza. Wlaczona mi seroxat
        i hydroksyzyne. W ciagu okolo 2 miesiecy stalam sie inna osoba. Dzis wiem ze
        terapia dala mi bardzo duzo, zrozumialam swoje objawy i zaakceptowalam je,
        probuje jakos z nimi zyc. Do dnia dzisiejszego spotykam sie ambulatoryjnie z
        moim psychiatra psychoterapeuta. W jakis sposob pomaga mi dotrwac do narodzin
        naszego synka. Lekarz moj bardzo jest zaangazowany w swoja prace, naprawde
        bardzo duzo mi pomaga i wszystkie moje objawy omawia w sposob lopatologiczny,
        nie rozmawiamy o przeszlosci, mowimy glownie o tym co czuje moj organizm, co
        sie z nim dzieje. W miesiac po zajsciu w ciaze odstawilam leki, bardzo sie
        balam ze nie przetrwam, bo bywa naprawde roznie ale dzis to juz prawie 7
        miesiac. Doraznie bralam hydroksyzne a obecnie relanium (zdarzylo sie to
        sporadycznie). Chyba ta mysl ze w razie czego moge cos wziazc bardzo mnie
        mobilizuje i dodaje sil a nie wymaga ciaglego brania leku. Niedawno zapisalam
        sie na szkole rodzenia (chodze razem z mezem), powoli jakos dopusczam do siebie
        ten stres przed porodem. Dokonalismy takze wyboru wybierajac szpital z porodem
        rodzinnym i indywidualna opieka poloznej. Trudno ze to troche kosztuje i
        musielismy zrezygnowac z innych rzeczy ale zmienia to moje nastwienie, nie chce
        byc traktowana jak intuz a moj maz to jedyna osoba przy ktorej czuje sie
        bezpiecznie. Okolo dwoch tygodni temu okazalo sie ze jest zagrozenie
        przedwczesnym porodem, troche popadlam w dolek, ale mam cos w wewnetrz co daje
        mi sile. Mam nadzieje ze dzidzius jeszce poczeka i przetrwamy jakos do konca!
        Serdecznie Was caluje i zycze duzo sil!
        Mag i Kajtek (29.t.c.)
        • arcoiris DO Magentki 174 02.11.04, 14:06
          Cześć! Słyszałam o Tobie w grupie na Yahoo! Obie jesteśmy w ciąży, obie w
          siódmym miesiącu, obie mamy nerwicę i też mamy w sobie chłopaków, którzy
          Kajtkami zwać się będą!!!
          Pozdrowienia i do zobaczenia na Yahoo smile)
          • fiola1 Re: DO leny 28 i wogole do wszystkich 02.11.04, 14:43
            lena ja tez mam nerwice natrectw, obecnie bardzo silna fobie, i jak pisalam
            wyzej mam 3 letnia corcie i 36 tyg mikolajka w brzuchu, bez lekow jest mi
            bardzo ciezko ale mam nadzieje ze to minie! napisz prosze cos o swojej nerwicy!
            • lena_28 Re: DO leny 28 i wogole do wszystkich 02.11.04, 15:33
              Moja choroba dała znać o sobie prawie trzy lata temu. Nie wiedziałam co sie ze
              mną dzieje. Byłam przerażona. W końcu zdecydowałam się na wizytę u psychiatry.
              Pół roku brałam prozac. Kilka miesięcy po odstawieniu natręctwa i lęki wróciły.
              Powrócił i prozac. Od dwóch lat regularnie go biorę.
              Natręctwa nie zniknęły całkowicie. Mam gorsze i lepsze dni, ale nie jest źle.
              Czuje sie stabilnie, staram się nie myśleć o chorobie.
              Dwa lata temu poznałam mojego obecnego męża. Chcielibyśmy mieć dziecko. Lekarz
              twierdzi, że nie ma przeciwwskazań, ale ja mam wątpliwości. Po prostu boję się
              odstawic leki i zdecydować na ciązę. Boje się, jak dam sobie radę bez leków,
              szczególnie w pierwszym trymestrze.
              Nie wiem, co robić.
              Pozdrawiam wszystkich i dziękuję

      • ade1 do wszystkich 02.11.04, 15:24
        dziewczyny jakie to pocieszajace ze niektore z was majac nerwice urodzilyscie
        juz zdrowe dzieci, mi takie listy dodaja wielkiego optymizmu i wiekszej wiary
        ze bedzie ok. trzymam z Was wszystkie kciuki bedzie ok.
        • fiola1 Re: do wszystkich 02.11.04, 15:41
          a czego twoje natrectwa dotycza jesli mozna spytac?
    • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 02.11.04, 21:30
      Dziewczyny czy wy też macie takie somatyczne objawy jak ból serca ,lewej ręki itd? Ja już mam obsesję od dwóch lat, że zawału dostanę. Lekarze załamywali ręce gdy miałam EKG, bo sam fakt tego badania powodował częstoskurcz. Faktycznie przyplątała mi się jakaś arytmia, którą odczuwam nawet gdy jest wszystko ok ale zbadam się dokładnie po porodzie. Teraz 38tc i nie boję się tak bólu jak swoich emocji i tego, że mi serce nie wyrobi.
      • arcoiris Re: nerwica lękowa w ciązy 03.11.04, 10:11
        Nie martw się, wyrobi serdeucho. Bierzesz magnez z wit, B6? Naprawdę pomaga na
        kołatanie. Może zrób sobie USG serca? Mnie zrobili bo też na EKG mi skakało ze
        strachu. Mam nerwicowe wypadanie płatka. Zalecenia: magnez z wit. B6 i
        czekolada z orzechami...kakao. To będzie mój drugi poród. I też się boję. Ale
        jestem spokojna, bo wiem, ze to tylko nerwica. Może takie badanie uspokoiłoby
        Cię? Jak człowiek wie i wie co robić może się mniej boi? Tylko spytaj, czy
        można takie badanie w ciąży robić...
        Pozrdrawiam
        • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 03.11.04, 10:41
          Miałam robione echo serca przed ciążą i też wyszło mi wypadanie zastawki. Podczas ciąży byłam u kardiologa raz i kazał mi przyjść na badanie holtera po porodzie. Też biorę magnez ale nie widzę jakiejś różnicy. Właściwie to musi być dobrze, w końcu są obecni lekarze. Zastanawiam się nad ZZO, chociaż z drugiej strony bardziej pewnie przydałaby mi sie duża dawka jakiegoś leku psychotropowego a najlepsza byłaby chyba... cesarka ale nie mam zamiaru się o nią starać.
          • englishinwawa Re: nerwica lękowa w ciązy 10.01.05, 15:42
            czesc, czy ktoras z was "lekowcow" juz urodzila? i jak bylo? a tak wogole to
            moze opowiecie z czego wam sie wziela taka nerwica. czy oprocz siebie znacie
            ludzi co to maja? bo ja nikogo i jak komus o tym mowie to patrzy na mnie jak na
            idiotke.
            • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 10.01.05, 21:32
              ja znam bardzo duzo takich ludzi, kobiet. nawet wsrod moich kolezanek, tylko
              wiesz nikt o tym glosno nie mowi nei chwali sie tym wiec moze ci sie wydawac ze
              tylko ty na to cierpisz a nie jest taka prawda. teraz jestem w 18 tygodniu i
              musze przyznac ze czuej sie calkiem dobrze, nei biore tabletek- chyba mysl ze
              musze przeczekac te 9 m-cy bardzo mi pomaga- no tak przeciez to sfera psychiki.
            • kartoflanka Re: nerwica lękowa w ciązy 03.06.05, 15:12
              jestem lekowcem, ktory rodzilsmile dwa razy. oba porody silami natury. mam
              wypadanie platka zastawki i tetniaka na przegrodzie. Od lat towarzyszy mi
              strach ze tym razem to juz na pewno zawał. Kiedys mniej wiecej raz na trzy
              miesiace wzywalam pogotowie, odkad mam dziecko jest lepiej. W moim przypadku
              ciaze pozwolaja przestac sie tak koncentrowac na doznaniach plynacych z
              organizmu i dzieki temu udalo mi sie obie przetrwac bez atakow paniki i bez
              leków.
              Pomogla mi tez dlugotrwala psychoterapia. lekarstwa biore sporadycznie.
              trzymajcie sie dziewczyny, bedzie dobrze!
      • eska2011 Re: nerwica lękowa w ciązy 10.01.18, 19:51
        Tez mamcnerwice lekowa i emovjonalna jestem w 33 tygodniu ciazy i boje sie ze mi sie cos stanie.... Mam napady takie ze mam drgawki i serce mi szybko bije...a puzniej sie zle czuje...nie wiem co mam robic.....
    • megi.1976 Re: nerwica lękowa w ciązy 10.01.05, 18:31
      Witam!
      Mam taki sam problem jak Ty,jestem w 24 tyg.ciąży od pół roku przed zajściem w
      ciąże leczyłam się na nerwicę lękową i brałam leki.Gdy dowiedziałam się że
      jestem w ciąży której nie planowałam ponieważ mamy już 5 letnią córkę,byłam
      przerażona.Bałam się że w razie napadu lęku nie będę mogła nic zażyć,cały czas
      wmawiam sobie że już niedługo urodzę i będę mogła coś wziąść w razie czego,a tak
      poprostu staram się unikać sytuacji które mocno mnie stresują.A jak już nie mam
      wyjścia to zaraz myślę o dziecku które noszę i staram się opanować.Jak zaczniesz
      czuć ruchy to będzie Ci łatwiej(przynajmniej mi jest bo jak się zacznę
      denerwować to mały mnie kopie i wtedy myślę że to dla niego muszę być spokojna)
      Leków raczej nie bierz chyba że homeopatyczne, wiem że niewiele pomogą ale
      zawsze to świadomość że troszkę uspokoją.Ja na tą nerwicę cierpię już 4
      lata,tylko wcześniej nie wiedziałam co mi jest dopóki nie poszłam do psychiatry
      bo miałam depresję.Jedno co mnie najbardziej przeraża to myśl o porodzie,boję
      się że podczas porodu weżmie mnie atak paniki i że coś mi się stanie albo
      dziecku,dlatego coraz częściej zastanawiam się nad cesarką.Ale się rozpisałam
      kończę pozdrawiam,głowa do góry nie jesteś sama jest nas więcej,myśl o dzidzi.Pa
      • englishinwawa Re: nerwica lękowa w ciązy 10.01.05, 21:40
        czesc, i co sadzicie czy w takich przypadkach jest lepsza cesarka???? bo wtedy
        chyba idzie sie do szpitala na zaplanowany i dzien. usypiaja cie i jak sie
        budzisz dziecko juz jest a inaczej to czeka sie na ten dzien az.....no i wtedy
        panika. a moze nie?
        • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 11.01.05, 08:58
          to zalezy w ktorym kierunku ida twoje leki, jezeli jest to twoja obsesja i tak
          bardzo sie boisz to mysle ze powinnas powiedziec o tym swojemu lekarzowi i
          zaplanowac cc. ja mam leki ale akurat zupelnie nie stresuje mnie sytuacja
          porodu. Jesli masz sie zamartwiac cala ciaze to lepiej ustal cesarke z lekarzem
          • caligirl do ade!!! 02.04.05, 21:26
            czy juz urodzilas???
            • ade1 Re: do ade!!! 03.04.05, 07:18
              termin mam na 14 czerwca tak wiec jeszcze nie
              • caligirl Re: do ade!!! 09.04.05, 15:30
                a jak sampoczucie. nerwica calkowicie zniknela???smile
      • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 15.09.05, 19:20
        Witam wszystkie dziewczyny z nerwicą!
        PO taaakimi czasie odszukałam stary wątek. Mam 10 miesięczną zdrową córeczkę i ...mojego przyjaciela - nerwicę lękową. Zapraszam na forum założone przez jedną z mam zatytułowane Stresowe mamy. Trzeba odszukać fora prywatne, dalej ukryte i dalej Stresowe mamy. Piszę tam jako euro_pejka. Narazie mało tam mam ale taka grupowa psychoterapia na pewno pomoże.
    • caligirl napiszcie cos! 15.04.05, 11:17
      Nie zaniedbujcie tego watku dziewczyny. Niech ktoras z Was napisze, ze jej
      wszystko przeszlo i ze nie miala zadnych objawow "cholerstwa" podczas cizay.
    • szept_ciszy Re: nerwica lękowa w ciązy 15.04.05, 11:29
      ade1 ja także cierpie na nerwicę ale natręctw- u lekarza byłam, przepisał mi
      leki, jednak ich nie biore i nie mam zamiaru. To nie leczy, tylko łogodzi
      objawy!
      Do niedawna rozładowywał mi się cały organizm- przez nerwy i stres. Wypadały mi
      włosy, miałam kołatanie serca, bezsenność, schudłam 10 kg, byłam kłębkiem
      nerwów. Teraz ( w ciązy) objawy mojej nerwicy nieco ustąpiły.
      Jeżeli nie możesz obejść się bez leków idź do lekarza, napewno zapisze Ci coś
      co nie zaszkodzi dziecku
      • szept_ciszy Re: nerwica lękowa w ciązy 15.04.05, 11:36
        To co przeżywałam i w pewnym stopniu nadal przeżywam jest okropne! Ciągle
        wydaje mi się że ktos nam się włamie do mieszkania, w nocy mi się to śni,
        chodze sprawdzac drzwi- czy są zamkniete. Wchodze do łazienki, oglądam krany,
        sprawdzam czy dobrze zakręcone. Sprawdzam czy gaz jest wyłączony. Gdy ide do
        szkoły, tysiąc razy sprawdzam czy mam bilet, czy mam pieniądze itd...
        Obsesyjnie analizuje czy zamknęłam drzwi od mieszkania, czy wszystko
        powyłączałam itd...
      • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 15.04.05, 11:39
        dziewczyny jestem obecnie w 31tc, lekow nie biore zadnych, jesli chodzi o moje
        samopoczucie do 7 miesiaca bylo rewelacyjne, przez 7 m-c i teraz w 8 jest nieco
        gorzej ( mysle ze mialy na to wplyw pewne komplikacje z ciaza) ale nie na tyle
        zebym musiala brac leki, poprostu radze sobie sama z tym, chociaz chwilami
        marze o tym zeby wziac tableteczke i choc na chwile sie rozluznic, ale po
        chwili to mija i jest ok. dziewczyny naprawde ciaza mysle lagodzi a nie
        poteguje nerwice, troche sie boje jakie dziecko sie urodzi tzn czy nie bedzie
        znerwicowane, ale naprawde nie jestem w stanie pod tym wzgledem nic innego
        zrobic.
        • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 15.04.05, 11:45
          u mnie sprawa dotyczy tego ze panicznie boje sie chorob i tego ze umre,
          wszystko kojarzy mi sie z nowotworem, potrafie sobie bez wiekszego problemu
          wmowic kazda chorobe i co gorsze miec pozniej tego objawy i wpadam w obsesje,
          latam po lekarzach czasami zegnam sie z rodzina bo jestem pewna ze jestem
          smiertelnie chora. Chwilami to juz mi sie chce smiac z tych moich objawow, ale
          czasami jak mnie dopadnie to neistety nie potrafie sie smiac. Mysle ze po
          porodzie znowu udam sie na psychoterapie bo ostatnio bardzo mi pomogla.
    • intuicja77 Re: nerwica lękowa w ciązy 02.05.05, 19:58
      witam Dziewczyny!! nawet nie wiecie jak sie ciesze ,że nie jestem sama ze
      swoimi problemami!! przez długi czas myślałam ,że moje problemy sa tak dziwne i
      nietypowe ,że nie ma takiej drugiej jak ja / ale skromna jestem!! smile
      Ale po kolei: od kilku lat cierpię na zaburzenia lękowe , zdiagnozowane dosyć
      dawno , ale za leczenie wziełam się dopiero w zeszłym roku / psychoterapia
      grupowa w centrum leczenia nerwic UJ w krakowie/ nibypomogło , ale lęk prze
      lekiem pozostał . Troche zawsze pomagała mi myśl ,że ajk bedzie bardzo źle to
      zawsze moge cos zażyc lub jechac na pogotowie gdzie dadza mi" strzała w pupę "
      i bedzie dobrze / na pogotowiu wyladowałam po pierwszym ataku paniki kilka lat
      temu kiedy nie wiedziałam ci mi jest - myslałam że umieram- skąd my to znamy? wink
      Dwa lata temu zaczelismy mysleć o dziecku-tow duzej mierze skłonilo mnie do
      próby leczenia , niestety nie można obiecywac sobie zbyt wiele po terapi-na
      pewno nie od razu...powoli przezwyczajam sie do tego,że z nerwica po prostu sie
      żyje...powtarzam sobie-jedni mają cukrzyce i sa zagrożeni hipoglikemią , a ja
      mam nerwice i czasem mam prawo sie bac , w kazdym razie nie odpowiadam za swoją
      chorobę , nie jestem jej winna , tak samo jak cukrzyk nie jest winien temu ,ze
      ma problemy z insuliną...
      W każdym razie pd kilku dni kochamy sie bez zabezpieczenia......
      Podobno nigdy nie kwalifikowałam się do leczenia farmakologicznego / co nie
      zmienia faktu ,że ataki paniki były straszne/ .
      Boje się....boję się co bedzie jeżeli bede w ciązy , boje sie że nie bede w
      ciąży...boję się bać i boję sie nie bac / bo to znaczy ze w kazdej chwili mogę
      się zaczac bać.../pewnie to znacie.
      Dziewczyny-mam prosbe -niech ten watek żyje , myslę ,że jest wiele takich
      dziewczyn jak my , tylko nerwica , panika , lęk sa dla wielu osób tak
      wstydliwe ,że wiele osób jest z tym samymi.
      Pozdrawiam Was mocno!!
      • caligirl Re: nerwica lękowa w ciązy 03.05.05, 12:01
        ade urodzilas juz???
    • tymkamama Re: nerwica lękowa w ciązy 03.05.05, 13:22
      Kochana nie bierz zadnych leków tylko idź do psychologa i juz teraz badz z
      nimw stalym kontakcie. To da Ci poczucie bezpieczenstwa a w razie potrzeby
      pomoc, ktora od niego dostaniesz bedzie na pewno etraz najlpesza forma dla
      Ciebie i malenstwa.
      Psychoterapia to naprawde najlpeszy lek.
      Nie mialam nerwicy lekowej, ale przez dwa lata chodzilam na terapie.
      teraz jestem w 36 tygodniu ciazy i wszytsko jest bardzo dobrze. Trzymaj sie
      • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 03.05.05, 18:32
        jestem w 34 tc- nadal czuje sie dobrze, nie mam atakow lekow, jestem moze
        bardziej nerwowa i niecierpliwa- ale mam nadzieje ze jakos dociagne do konca.
        Jestem mile zaskoczona ze wytrzymalam tyle tygodni bez lekow i czuje sie
        calkiem niezle.
        • niusiasz Proszę o pomoc 04.05.05, 10:39
          Od jakis dwóch tygodni mam straszne napady lęku (szczególnie w nocy i wieczorem
          kiedy robi się ciemno - zaczynam się bać że nadchodzi noc i wszyscy idą spać).
          Póki mąż ze mną rozmawia jest ok a jak słyszę że zasypia zaczynam mieć takie
          lęki że cała się trzęsę! Drżą mi wszystkie mięśni i co 20 sekund wstaję z
          łóżka, chodzę po domu, wychodzę na balkon, budzę męża - normalnie straszne.
          Przez to mam cały dzień doła i depresję że to napewno się powtórzy. Jestem
          strasznie zmęczona... I martwie się o dziecko - jestem w 22 tygodniu ciąży!!!
          Co się ze mną dzieje i do jakiego lekarza mam iść.
          • ade1 Re: Proszę o pomoc 04.05.05, 11:19
            najlepiej podejsc do psychiatry, a pozniej do psychologa, dodaktowo polecam
            ksiazki z zakresu jak pokonac Lęk, tam sa opisane metody jak samemu zwalczac
            napady paniki lęku, jesli pierwszy raz masz takie objawy to na pewno nie wiesz
            co sie dzieje i wtedy najelpiej pojsc do lekarza zeby Ci wszystko wytlumaczyl.
            Głowa do gory- na to sie nei umiera, tylko cholernie trudno z tym zyc
    • mamaaga5 nerwica lękowa - pomóżcie 04.05.05, 11:34
      dziewczyny.,
      ja co prawda nie mam tej okropnej choroby, ale cierpi na nią mój brat a z nim my
      wszyscy. Ma nerwicę natręctw (głównie paniczny lęk przed zarazkami i
      choprobami). Był leczony przez różnych specjalistów i b5rałł różne leki, ale nic
      do tej pory nie pomogło. Niestety on nie chce się leczyć, bo strasznie boi się,
      że jak będzie zdrowy to będzie miał kontakt z tymi wszystkimi zarazkami, których
      wszędzie pełno. Beznadziejne zamkniete koło... Nauczyliśmy się z tym żyć, ale
      jemu bardzo trudno jest funkcjonować "normalnie". Ludzie nie rozumieją tego, że
      on nie poda im ręki, że nie zje poza domem, chodzi w jednorazowych rękawiczkach.
      Jego życie to koszmar i nie znależliśmy nikogo, kto umiałby mu pomóc. Wszyscu
      dotychczasowi specjal;iści kończyli terapię słowami "juz nic więcej nie mogę
      zrobić. Proszę [poszukać kogoś innego". Jesteśmy gotowi wysłać go nawet za
      granicę, ale nie mamy poj ęcia gdzie.
      Tak bardzo mnie pocieszyłyście, że jesteście takie dzielne, że dla dzieci
      walczycie i próbujecie żyć normalnie. To daje mi nadzieje i choć to okropne
      uspakaja, że mój brat nie jest sam. Wiele ludzi cierpi na to schorzenie, choć
      prawie wcale sie o tyjm nie mówi (może Poza "Lepiej być nie może" i "Dniem Świra").
      Mam do was ofromną prośbę. Czy mogłybyście podać mi namiary na sprawdzone przez
      was ośriodki, albo takie o których słyszałyście, że są dobre (jak ten wymieniony
      wyżej przy Sobieskiego - zaraz tam dzwonię). A może znacie jakieś fora, czy
      internetowe grupy wsparcia dla chorych i ich rodzin??? Będę wam, bardzo
      wdzięczna za pomoc.

      Pozdrawiam was i wierze, że wy wszystkie i mój brat opanujecie jakoś tą chorobę
      i zaczniecie (a właściwie wszyscy zaczniemy) żyć normalnie.
    • mamaaga5 Re: nerwica lękowa w ciązy 05.05.05, 10:51
      podciągam wątek, bo jest dla mnie bardzo ważny.
      • caligirl ade1 02.06.05, 20:51
        ade zdaj jakas relacje cos ie dzieje. dzidzia chyba sie jescze nie urodzila a
        jak leki???
        • vikiko ale super nie jestem sama;-( 03.06.05, 13:47
          tz nie cieszę się z tego,że jesteście chore ale ,że nie jestem z tym problemem
          sama.zachorowałam na nerwicę-lekkową z napadami paniki jakieś 15 lat temu było
          zle;-(
          nawet bardzo zle,nikt nie potrafił powiedzieć co mi jest od lekarza do lekarza
          i tak
          zaczął mnie leczyć psychiatra najpierw relanium potem signopam a skończyliśmy
          na clonazepamie i na tym ostanim leku zaszłam w ciążę urodziłam zdrową,śliczną
          córeczkę obecnie ma prawie 12 lat jest bardzo zdolną i mądrą dziewczynką.
          teraz jestem znowu po latach w ciąży bardzo się z mężem cieszymy jednak wciąż
          się leczę obecnie jestem na seroxsacie 20 mg dziennie pomimo już 18 tc nie
          wyobrażam sobie abym mogła odstawić ten lek,biorę go od ponad roku moi lekarze
          czyli ginekolog i psychiatra mówą,że nie widzą nic w tym złego,dziecko rozwija
          się prawidłowo ja czuję się wyśmienicie.od czasu jak biorę seroxat lęki
          ustąpiły całkowicie oby tak dalej.pozdrawiam serdecznie.
          • lilla1978 Re: ale super nie jestem sama;-( 29.03.14, 10:20
            czesc vikiko ja tez mecze się z nerwica już ponad 10 lat, ciesze się ze wrescie ktoś napisał ze pomimo ciąży i nerwicy był zmuszony brac leki.wszystkim jakos mija i niepotrzbuja lekow w ciąży.szczerze mowiac swoja pierwsza ciaze przeszłam super bez jakich kolwiek oznak nerwicy .teraz się szykuje na 2 ciaze ale i nerwica jest mocniejsza i przeraza mnie ze mogę niemiec zadnego zaplecza jak bym potrzebowala czegos w jej trakcie. najbardziej obawiam się jaki to ma wpływ na dziecko tego się boje i czuje się wtedy ze pieszczę się nad sama sobą a dziecko przecież ważniejsze jest. mam dzisiaj wizyte z moja psychiatra mam nadzieje ze cos mi doradzi i wprowadzi jakies leki bezpieczne dla plodu. jak będziesz chciała porozmawiać to bardzo ciebie proszę o kontakt będzie milo porozmawiać z kims z podobnymi przejściami. czasami sama mysle ze z tym się borykam bo wśród moich znajomych nikt na to niechoruje lub wogole o tym nieszlyszal a ciężko o tym mowic jak ktoś nie ma pojęcia.
    • ewpiot Re: nerwica lękowa w ciązy 05.06.05, 00:09
      No to ja tez cos napisze ku pokrzepieniu serc. Mialam objawy newicy lekowej od
      kilku lat. Leków nie bralam stale, tylko okazyjnie w sytuacjach ktore tego
      wymagaly. Bardzo balam sie tego, ze podczas ciazy, gdy bede miala swiadomosc ze
      nie moge brac lekow to ataki nasila sie i sobie nie poradze. Stalo sie na
      odwrot. Owszem, na poczatku ciazy myslalam o tym wiele i czulam niepokoj, ale
      powiedzialam sobie, ze zdrowie dziecka jest najwazniejsze i tylko to mnie teraz
      obchodzi. W miare trwania ciazy bylo coraz lepiej, moge powiedziec, ze ciaza
      mnie zupelnie uzdrowila. Im dluzej bylam w ciazy tym cudowniej i spokojniej sie
      czulam. Teraz jestem 34 tyg. i zapomnialam co to stan lekowy. Sytuacje w
      ktorych sie pojawial wydaja mi sie zupelnie nie-straszne, i dziwie sie jak
      moglam przezywac w nich tak silny lęk. Nie wiem, moze jest spowodowane
      dzialaniem hormonow na mozg, moje kolezanki potwierdzaja ze ciaza na nich
      dziala rowniez tonizujaco i uspokajajaco, ze mijaja im depresje i nerwice. Moge
      potwierdzic ze dla mnie ciaza to naprawde stan blogoslawiony, ze od wielu lat
      czuje sie normalnie i jestem szczesliwa. Znajoma ktora miala takie problemy, a
      teraz ma 3 dzieci i dzielila sie ze mna ze od czasu gdy zostala matka wszystkie
      te problemy zniknely, zniknela bezsennosc, ze macierzynstwo wszystko zmienilo
      na lepsze. Mam nadzieje ze i w moim wypadku efekt bedzie trwaly i nie minie
      wraz z porodemsmile czego wam wszystkim dziewczyny zycze z calego serca. Ewa.
      • ade1 Re: nerwica lękowa w ciązy 05.06.05, 08:19
        dziewczyny ja jutro ide rodzic, przez cala ciaze nie bralam zadnych lekow,
        bywaja chwile slabsze, ale naleza do rzadkosci i szybko mijaja, ale zobaczcie
        jak to dziwnie dziala, poniewaz to moje drugie dziecko pomyslalam sobie ze juz
        nie chcialabym miec wiecej dzieci bo przeciez gdybym miala i znowu zaszla w
        ciaze tzn ze nie moglabym brac lekow gdyby mnie znowu dopadla nerwica- czyli
        jakby znowu uruchamia sie mechanizm pojawianai sie leku, nie wiem czy to nie
        bedzie tak ze teraz wylaczylam go w sobie bo jestem w ciazy i tak sie
        nastawilam zeby nic nie brac a poniewaz to juz ostatnie dni to sie zaczynaja
        pojawiac mysli o tym ze moze kiedys znowu bede w ciazy i co ja biedna wtedy
        zrobię. Na szczescie juz duzo o tym wiem i rozumiem ze te moje obawy sa
        zupelnie nieuzasadnione i ze znowu zaczynam cos wymyslac,wtedy mysle sobie
        skoro dokonalam tak wielkiej rzeczy tzn swiadomie zdecydowalam sie na ciaze
        (pokonalam strach) tzn ze juz zawsze sobie z nim poradze- wtedy te mysli
        pomagaja. ale zobaczcie jaka jest sila psychiki- wylaczylam ten lek na czas
        ciazy zbliza sie koniec i mu tu juz pojawiaja sie mysli a co bedzie jak...- to
        takie moje ostateczne przemyslenia, trzymajcie kciuki jutro ide rodzic.
        • asiula14 Re: nerwica lękowa w ciązy 15.09.05, 19:23
          Witam wszystkie dziewczyny z nerwicą!
          PO taaakimi czasie odszukałam stary wątek. Mam 10 miesięczną zdrową córeczkę i ...mojego przyjaciela - nerwicę lękową. Zapraszam
          na forum założone przez jedną z mam zatytułowane Stresowe mamy. Trzeba odszukać fora prywatne, dalej ukryte i dalej Stresowe mamy.
          Piszę tam jako euro_pejka. Narazie mało tam mam ale taka grupowa psychoterapia na pewno pomoże.
      • kwegrzynowska0 Re: nerwica lękowa w ciązy 04.10.18, 15:49
        Niestety cierpię na ten sam problem od 4 lat, do dzisiaj nie potrafię sobie poradzic z tym problemem, mam 25 i 2 tygodnie temu dowiedzialam sie ze jestem w 6 tygodniu ciąży, na początku szok, chociaż bylo to planowane dziecko, a teraz jest co raz gorzej, czuję się fatalnie, myślę non stop o porodzie, o tym czy będę dobrą mama, czy nie wpadnę w depresje poporodowa, cały czas panikuje i nie mogę spać w nocy, jest mi niedobrze cały czas, wymiotuje i sama nie wiem czy to jest spowodowane ciążą czy chorobą. Nie życzę tego nikomu naprawdę, mam ochotę usiąść i płakać po prostu. Do czasu az nie dowiedziałam sie o ciąży brałam tablerki aciprex , musialam je odstawić oczywiście od razu. Chyba nic innego mi tu nie pomoże jak psychoterapia, znam nawet powód mojego lęku i samopoczucia, jak miałam 18-19 lat zawsze byłam przerażona myślą o tym ze mogę byc w ciąży, nie chciałam zawieść moich rodziców, tak sie paniecznie balam wtedy ciąży, ze teraz zamiast sie cieszyc z tego, jestem przerazona, cały czas gdy widze dziecko paralizuje mnie dosłownie.
        Życze wszystkim chorym na to paskudztwo dużo siły i wyleczenia się raz na zawsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka