Dodaj do ulubionych

Jak powiedzieć mężowi???

02.11.04, 10:09
Dziewczyny, podejrzewam, ze moge byc w ciazy, w związku z tym, chciałabym
wymyslić jakiś fajny sposób, żeby, w przypadku potwierdzenia moich podejrzeń,
powiedzieć o tym mężowi. Mam dwa pomysły, tylko nie wiem który jest lepszy.
W zasadzie są one bardzo popdobne. Myslałm o maleńkich bucikach albo o małej,
srebrnej grzechotce (widziałam taka ostatnio, kosztowała 45 zł, więc nawet
znośnie). Za tydzień mąz ma imieniny, więc byłby to dla niego fajny prezent
imieninowy. Może macie jakeiś inne pomysły? Mam nadzieję, że sie uda...
Obserwuj wątek
    • kasiuncia25 Re: Jak powiedzieć mężowi??? 02.11.04, 10:20
      Kup mu na imieniny "normalny" prezent a do drugiego pudełeczka włóż test
      ciążowy. Po złorzeniu życzeń i po daniu prezentu wręcz mu pudełeczko z testem i
      powiedz że to dodatek, będzie myślał ze jest to coś mało znaczacego, jakiś
      drobiazg i tu bardzo sie pomyli wtedy jego zaskoczenie bedzie większe.
      Spodziewa sie że najwieksza niespodzianką tego dnia będzie prezent i ewentulnie
      kolacja przy świecach.
      Dlaczego test a nie buciki albo grzechotka? Żeby robic takie niespodzianki
      powinnaś byc pewna że to ciąża.
      Powodzenia i pozdrawiam.
      • aaala1 Re: Jak powiedzieć mężowi??? 02.11.04, 10:32
        Pomysł z bucikami jest super!!!! Grzechotka raczej mniej mi sie podoba.
        Zdecydowanie buciki. Mam nadzieję, że masz zamiar oznajmić to mężowi jak juz
        test Ci wyjdzie pozytywny i bedziesz tego pewna.
        Możesz wykombinować kolację z okazji imienin i tak jak Ci kasiuncia25 napisła
        ten prezent dać jako dodatek. Co będzie tym dodatkiem sama zdecyduj, my tylko
        podpowiadamy.
        Pozdrawiam
        • mamaszyma Re: Jak powiedzieć mężowi??? 02.11.04, 10:59
          test zrobię dzień przed imieninami, więc będę w miare pewna... Prezent główny
          juz mam, a to byłby tylko a moze aż dodatek.
    • aliceparis Re: Jak powiedzieć mężowi??? 02.11.04, 12:00
      Ja swojemu mężowi też oznajmiłam to w podobny sposób. Byłam już pewna na 100%
      (test + wizyta u ginekologa) i dałam mu w prezencie (bez okazji) album na
      zdjęcia z takim zdjęciem ojca z dzieckiem na okładce. Oszalał ze szczęścia!
    • aga_a Re: Jak powiedzieć mężowi??? 02.11.04, 12:40
      Powiedz mężowi na imieniny, na pewno się ucieszy.Małe buciki mogą być dobrym
      prezentem.Zobaczysz,że go to uraduje.
    • annab11 Re: Jak powiedzieć mężowi??? 02.11.04, 13:19
      W Galerii Mokotów (nie wiem czy mieszkasz w W-wie?) jest sklepik z czekoladkami
      Patchi. Są tam małe czekoladki (wielkości cukierka) w kształcie malutkich
      dzieci, zawinięte w różowe i niebieskie sreberka imitujące beciki. Są śliczne i
      jeśli jeszcze Twój mąż lubi słodycze... Ja swojemu kupiłam całe pudełeczko
      takich czekoladek, zrozumiał oczywiście o co chodzi i był bardzo szczęśliwy!
      • mamaszyma Re: Jak powiedzieć mężowi??? 02.11.04, 13:28
        annab11 napisała:

        > W Galerii Mokotów (nie wiem czy mieszkasz w W-wie?) jest sklepik z
        czekoladkami
        >
        > Patchi. Są tam małe czekoladki (wielkości cukierka) w kształcie malutkich
        > dzieci, zawinięte w różowe i niebieskie sreberka imitujące beciki. Są śliczne
        i
        >
        > jeśli jeszcze Twój mąż lubi słodycze... Ja swojemu kupiłam całe pudełeczko
        > takich czekoladek, zrozumiał oczywiście o co chodzi i był bardzo szczęśliwy!

        Niestety, nie mieszkam w Warszawie, a pomysł z czekoladkami super!!!
    • mama_ewa25 Re: tylko nie buciki !To banalne,oklepane i niczym 02.11.04, 13:45
      z filmów!
    • cruk list 02.11.04, 14:27
      poczatkowo chcialam mezowi powiedziec..a raczej napisac..list wyslany od
      Maluszka do Taty. Takie cieple, pelne uczuc i milosci slowa, pisane w takiej
      osobie, by nie wydac plci.

      Poniewaz maz doskonale zna mnie i moje cialo, wiedzial od momentu poczacia, ze
      cos jest na rzeczy i pomysl wykorzystalismy by poinformowac dziadkow smile

      wyslalismy im pisane - a raczej bazgrolone lewa reka (jestem praworeczna, wiec
      pismo leworeczne wyglada jak malego dziecka) - listy.

      Opcje byly dwie - kolorowa papeteria, albo pcoztowka, stanelo na kartkach ze
      zdjeciami spiacych dzieci robionymi przez Anne Goddes, w kolorowych kopertach.

      W liscie pisalimy ze niemoze sie (dziecko - tyle ze w osobie pierwszej)
      doczekac spotkania w czerwcu, ze slyszalo o dziadku/babci/wuju/cioci wiele
      dobrego (tu cos osobistego), dorzucilismy pare zarcikow w stylu ze Staszek
      (brat meza) gra na gitarze, wiec Malenstwo liczy na wspolne wystepy, bo
      zapowiada sie wokalnie na swietnego rockmena smile.

      List podpisany byl imionami wybranymi dziecku i slowami do zobaczenia za 8
      miesiecy smile))

      Pradziadkom napisalismy nieco mniej frywolnie, ze niniejszym pragne doniesc, ze
      mianuje Was/ Cie dziadkiem/babcia z wielce nobliwym przedrostkiem - pra i
      podpis jak wyzej smile)

      Listow nie wysylalismy, a rozwiezlismy je szalenczo po domach, wrzucajac do
      skrzynek (koperty byly podpisane - lewa reka - nazwiskiem
      dziadkow/pradziadkow). W ciagu nocy obskoczylismy trase Warszawa-Kielce-
      Katowice-Warszawa smile

      Rano, znajac zwyczaje dziadkow i pradziadkow, wyslalismy sms na stacjonarne
      telefony z informacja od nas, ze czeka na nich w skrzynkach ogromnie wazna
      wiadomosc.

      Radosci i niespodzianki nie bylo konca smile)))
      • ejdz Re: list 02.11.04, 14:37
        Cruk, super pomysłsmile
        I ta imponująca trasasmile)))

        Ja dałam mężowi pudełko z maciupcimi skarpetkami na naszą rocznicę ślubusmile)
        Strasznie się wzruszyłsmile I mimo, że dzidzia była planowana - nie mógł
        uwierzyć, hihi.
      • aliceparis Re: list 02.11.04, 16:21
        O matko, aż się popłakałam. Pomyślałam, że może wykorzystam to aby ogłosić
        naszym rodzicom (mam nadzieję, że nie obrazisz się za plagiat). O rodzicach
        myśleliśmy też tak, że damy im w prezencie zdjęcie z USG mówiąc, że mamy dla
        nich zdjęcie kogoś bliskiego i zastanawiamy się, czy zgadną kto to. Rany, już
        się nie mogę doczekać, żeby ogłosić całemu światu, ale umówiliśmy się z mężem,
        że powiemy dopiero jak miną 3 miesiące, jak już minie największe ryzyko
        poronienia i będzie wiadomo, że wszystko w porządku (na razie mam za sobą 9
        tygodni od OM).
        • cruk Re: list 03.11.04, 09:02
          oczywiscie ze nie, po to napisalam, zeby pomysl wykorzystac smile

          mysmy tez chcieli dolaczyc zdjecie USG, ale lekarka na wizycie powiedziala nam
          ze 6-7 tydzien, to jeszcze za wczesnie, pierwsze USG bede miala jutro smile w 9
          tygodniu

          serdecznosci
      • mamaszyma Re: list 03.11.04, 10:55
        Ja się zastanawiałam ewentualnie nad telegramem do dziadków, ale telegram
        jakos sie tak źle kojarzy, rzeczywiście ten list byłby fajniejszy. Bardzo mi
        sie ten pomysł podoba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka