Dodaj do ulubionych

37 tydzień ciąży

06.12.04, 22:05
Witam....chciałabym podzielić się z Wami pewnymi objawami,które towarzyszą mi
od kilku dni.Otóż obniżył mi się brzunio-co widać i czuć,nie mam już takiego
apetytu jak kilka dni temu,twardnieje mi brzuszek i napina się,a praktycznie
prawie zawsze jest twardy a dzisiaj miałam taki mdłości jak w pierwszch
miesiacach ciąży i dziwne pobolewanie brzuszka ale to nie taki ból jak przy
okresie,raczej taki jak się czymś denerwowałam i zaraz musiałam iść na
kibelek.I sama już nie wiem czy jestem przewrażliwiona czy to może już
niedługo mój Jasiu będzie z nami,w razie czego torbę mam juz spakowaną.


Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • koniczynka77 Re: 37 tydzień ciąży 06.12.04, 22:35
      Witaj
      U mnie zaczął sie 33 tc wiec mam jeszcze troche czasu.
      Jednak jak czytam o Twoich dylematach związanych z objawami
      to wiem ze tak samo bede reagowac. Skąd mam wiedziec ze to juz nadchodzi
      "ten" moment czy to moze nasza wyobraznia szaleje.
      Moze trzeba zaufac instynktowi. Tym sie pocieszam.
      Trzymaj sie, na pewno wszystko bedzie super
      Pa
    • agnes-24l Re: 37 tydzień ciąży 07.12.04, 08:55
      • marzen78 Re: 37 tydzień ciąży 07.12.04, 12:00
        Hej

        Ja tez jestem w 37tc. Termin mam na 29.12. Juz sie nie moge doczekac Malenstwa,
        ale moze uda mi sie wytrzymac do stycznia smile Chociaz jest mi juz ciezko
        cokolwiek zrobic, ostatnio nogi mi spuchly, a do tego doszedl bol gardla sad Nie
        jest wesolo. Jutro mam usg i ciekawe co mi gin powie. Moj synek juz coraz
        rzadziej mnie kopie i czasami go zaczepiam, zeby sie uspokoic, ze wszystko ok.
        Pozdrawiam goraco.
        A na kiedy masz dokladnie termin?
        Marzena i Bartuś(29.12)
        • agnes-24l Re: 37 tydzień ciąży 07.12.04, 17:20
          cześć dziewczyny,dzisiaj to wogóle brzuszek cały czas twardy i wyglada jak na
          niego patrze z góry jak kwadracik,tak się spina.Ja brałam nospe ale od ok
          miesiąca ostawiłam,Wy wiecie dziewczyny jak to jest na samej końcóweczce
          stajemy się bardziej ociężałe,obolałe no i marudne.Według usg które miałam
          robione to mój smyk powinien wyskoczyć ok 30 grudnia ale jest podobno większy
          także różnica może być nawet do 14 dni więc sama juz nie wiem.Dzisiaj byłam na
          małych zakupach z moim starszych smykiem i czuje nonstop skurcze,mam nadzieje
          że to jeszcze nie już.Jak będziesz juz po badaniu usg to napisz marzen78 jak
          tam Twój dzidziuś.Termin mamy bardzo podobny także kto wie która z nas.....?

          Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego,uważjcie na siebie mamusie to
          już tuż tuż.....
          Agnieszka
          • fobia4 Re: 37 tydzień ciąży 07.12.04, 21:35
            Cześć. Ja też skończyłam 37 tydzień i dwa dni. Mam dokładnie takie same objawy
            jak Ty. Tylko rano odszedł mi czop śluzowy. Akurat byłam dziś na wizycie
            kontrolnej i okazało się, że jutro rano mam jechać na położnictwo- choć nie
            jest powiedziane, że tam zostanę. Narazie skurcze są nieregularne i wydają mi
            się słabe (miałam bardzo bolesne miesiączki). Lekarz powiedział, że rozwarcie
            już jest i najprawdopodobniej niebawem będzie poród. W moim przypadku akurat
            trochę się boji i woli mnie mieć pod obserwacją, bo mam kawałek drogi do
            szpitala. Myślę, że w Twoim przypadku będzie podobnie i niebawem będziesz miała
            okruszka lub okruszkę przy sobie.
    • xasicax Re: 37 tydzień ciąży 07.12.04, 15:14
      Witaj Agnessmile
      Jestem w podobnej sytuacji tzn połowa 37 tyg.Od paru dni odczuwam pobolewania
      podbrzusza tak jak na okres,brzuszek mi sie stawia i twardnieje.Nie spałam w
      nocy bo wystepowały skurcze co pare minut.Ale ja przez połowe ciązy zażywałam
      fenoterol,ale odstawiłam go w poniedziałek,i po odstawieniu pojawiły sie te
      dolegliwości.Szczerze powiedziawczy to powinnam odstawic go pięć dni
      pózniej,ale ja nie moge sie doczekać juz mojej kruszynki.Podejrzewam ze te bóle
      w podbrzuszu tjk.na okren to skurcze przepowiadające poród.Nie martw sie będzie
      wszystko dobrze,życze Ci lekkiego porodu i miłego spodkania z syneczkiem
      Jasiem.Pozdrawiam smile
    • krysiax1 Re: 37 tydzień ciąży 07.12.04, 17:54
      Ja tez jestem w 37 tygodniu, termin na 30 grudnia. Nie sądziłam, że tak szybko
      minie ten czas (..odkad sie dowiedzialam o maleństwie). Zagladalam na forum
      prawie codziennie od poczatku ciązy i duzo sie z niego dowiedzialam.. bo to moj
      pierwszy maluszek. Wiem, że moj Wojtus ma juz 3kg i ma sie calkiem dobrze (w
      ostatni weekend spanikowalam bo slabo sie ruszal wiec pojechalam do szpitala na
      ktg i usg- i dobrze bo teraz jestem bardziej spokojna). Boje sie tylko bo mam
      miec cc ze względu na wzrok a nie mam jeszcze wyznaczonego terminu.. spotkam
      rozne opinie ze cc wykonuje sie w terminie porodu.. ze 1-2 tyg wczesniej.
      Szukam pospiesznie dobrego lekarza ze szpitala w Gdyni-Redłowie.. nie
      chcialabym trafic na kogos przypadkowego. Mam nadzieje ze wszystko sie dobrze
      zakonczy i u mnie i u Was smile .Pozdrawiam wszystkie grudniowo-styczniowe mamusie
      • kamila99 Re: 37 tydzień ciąży 07.12.04, 22:52
        Mam termin na 31.12. i objawy podobne do wszystkich poprzedniczek. Także chyba
        są one typowe na 37 tydzień . Jesli chodzi o lekarza w Redłowie to polecam dra
        Janczeskiego.
        • kasia_de Re: 37 tydzień ciąży 07.12.04, 23:47
          Kurczę, ja też jestem w 37 tyg i ...nicsmile brzuch wielki, wysoko, żebra bolą i
          nie mogę oddychać. Nie ma mowy o skurczach, czopach itp ;-( termin mam na 2
          stycznia. Dziś byłam u lekarza, stwierdził, że szyjka zamknięta na 7 spustów,
          lekko się tylko skróciła.... Buuu, pewnie będę jeszcze z miesiąc ten brzuchol
          dźwigać...
          Kasia
          • gosia_815 Re: 37 tydzień ciąży 08.12.04, 06:35
            Hej,ja 38 tyg w poniedziałek lekarz powiedział,że rozwarcie na 1,5 cm,szyjka
            się skraca więc jest dobrze.Może na Święta nasza córcia będzie z nami smile
            Troszke plamie,ale nie wiele,podejrzewam,że to po badaniu,pozdrawiam
    • hania11 Re: 37 tydzień ciąży 08.12.04, 09:37
      Czesc
      Ja tez 37 tydz. i nie moge sie doczekac malenstwa, chociaz to moje trzecie.
      Jest tak jak piszecie brzuchol sie opuscil i czuje jak przygniatam malenstwu
      glowe lewa noga. Niestety moja gin powiedziala, ze na to nie mozna nic poradzic.
      Termin mam na 3 stycznia, ale dziecko jest duze i moze byc 2 tyg wczesniej, w
      co szczerze watpie. Tak samo bylo z drugim i urodzilo sie dwa tyg po terminie.
      Mam chlopca i dziewczynke, teraz chcialabym, zeby to byl chlopak, ale pani
      powiedziala, ze na 90 % dziewczynka. I strasznie sie niecierpliwie czy to sie
      sprawdzi czy nie. Moj pierwszy- syn tez mial byc dziewczynka smile)
      Pozdrawiam
      • okulewiczu Re: 37 tydzień ciąży 08.12.04, 10:37
        Hej dziewczęta! Ja termin mam na 4 stycznia i wcale nie widze żadnych zmian u
        siebie, brzuch jak sterczał tak sterczy i wcale się nie opuścił. Nie odczuwam
        żadnego twardnienia, żadnych skurczy, tylko czuję jakby dziecku było bardzo
        ciasno, bo strasznie się rozpycha, kopie i trochę mnie to już męczy. Czy to
        wszystko oznacza, ze nie urodzę w terminie?
        Ula i Pawełek (4.01.05)
        • katarina771 Re: 37 tydzień ciąży 08.12.04, 11:15
          Witajcie!!!Ja mialam termin na 3 stycznia ale po ostatniej wizycie na usg
          zmienil mi sie na 25 grudnia.Tez jestem w 37tc i nie zauwazylam zeby mi sie
          brzuch obnizyl,od jakiegos czasu mam bole w dole brzucha,szczegolnie w nocy,a
          od wczoraj to chodze cala obolala,bola mnie tak jak nieraz na okres jajniki i
          caly dol brzucha i mam wrazenie ze brzuch twardnieje chwilami.Szyjka podobno
          sie skraca,lekarz stwierdzil ze jest na opuszek palca,niewiem w sumie o co to
          jej chodzilo.Juz nie moge sie doczekac malenstwa.chcialabym urodzic w styczniu
          ale chwilami juz bym teraz chciala jechac rodzic,tak strasznie sie
          niecierpliwie.a tak w ogole czy zawsze musi sie brzuszek obnizyc?pozdrawiam
          kaska i kubus 37tc
          • pynia78 Re: 37 tydzień ciąży 08.12.04, 11:55
            Cześć!
            Jestem już pod koniec 37t. termin mam na 26.12 (ten wg OM). Na USG wychodzi
            różnie raz 18.12, ostatnio na 12.12. Podobno tydzień temu miałam już jakieś
            rozwarcie na ok. 0,5 cm szyjka się znacznie skróciła itp, mam bóle jak przy
            miesiączce, brzuch jest opuszczony (noszę go niemalże na udach). Lekarz mówi,
            że prawdopodobnie święta spędzimy z Maciusiem już w domu. Jeżeli, któraś z Was
            wie w jakim tempie postępuje rozwarcie to piszcie. Ja zamierzam urodzić jak
            najszybciej!!! Pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione KOBIETY!!!
            Justynka
            • agnes-24l Re: 37 tydzień ciąży 08.12.04, 14:59
              Witam....jak tak czytam niektóre posty to wydaje mi się że z tymi naszymi
              objawami to "do jednego worka" Nas wrzucić,że te nasze objawy to typowe na ten
              okres ciąży.Jeśli chodzi o opadniecie brzuszka to nie matwcie się może to nie
              nastapić,u niektórych kobiet opada dość wcześnie,u niektórych pod koniec albo i
              wcale.(u mnie w pierwszej ciąży opadł w 7 miesiacu)Tak samo jest z czopem,u
              jednych wychodzi np.na kilka dni przed porodem a może tez tak się zdażyć że np
              wyjdzie na sali porodowej,a z tymi skurczami to tez różnie teraz mam takie że
              je czuje poprostu lekko pobolewa mnie przy tym brzuszek,ale w 1 ciąży to nie
              czułam ich wogóle,nie odchodził mi żaden czop a miałam rozwarcie na 3,5 cm i
              gdyby nie badanie to bym nie wiedziała że coś zaczyna się dziać i na drugi
              dzień urodziłam.Także musicie DROGIE MAMUSIE bacznie obserwować co się dzieje w
              waszym organiżmie,jakie macie objawy chociaż wiem sama po sobie że czasami
              wydaje mi się że sobie coś wmawiam,albo żle interpretuje te objawy ale tak to
              jest przy samej końcóweczce myslimy czy to już teraz .....ale juz niedługo
              przyjdzie ten DZIEŃ OSTATECZNY NASZYCH ZMAGAŃ.Wydaje mi się teraz czas szybciej
              leci jeszcze przy tej całej krzątaninie światecznej,zakupy,sprzatanie i
              wogóle,ja to jak całą ciąże miałam się oszczędzać bo było rozwarcie i skurcze
              tak teraz pomykam jak prawdziwa ciężarówka.Trzymajcie się dziewczyny to już
              niedługo dzień,tydzień albo tylko miesiąc.....a może juz któraś jest na
              porodówce....?
              Pozdrawiam serdecznie
              Agnieszka mama Mateusza i Jasia(jeszcze w brzuszku)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka