dziewczyny, prosze o pomoc
rozpoczelam 4 tc (liczac od ovu) i praktycznie od poczatku jade na prochach
tzn mam ciagle infekcje pecherza (wlasciwie od wrzesnia) i juz zdazylam zjesc
zinnat a od kilku dni faszeruje sie furaginem bo po skonczeniu antybiotyku
dolegliwosci wrocily w ciezszej postaci
po zinnat zrobilam badania moczu i posiew i nic - czysto a dolegliwosci caly
czas obecne (ratuje sie furaginem)
wczoraj bylam u internisty z wynikami moczu i on zaczal podejrzewac chlamydie
teraz mam isc do gina po skierowanie na badania na jej obecnosci ew rozpoczac
leczenie
a jesli to nie ona (podobno najczesniej jest bezobjawowa) to co?
moze ktoras z Was miala podobne objawy tych infekcji tzn narastajace
bolenie/pieczenie do tego stopnia ze nie wiem co ze soba zrobic, troche
pomaga bardzo cieply termoforek, no i oczywiscie duzy rozchodzacy sie bol
przy siusianiu, bez podwyzszonej temperatury
no i calosc bardzo szybko sie rozwija - po godzinie od pierwszych syngnalow o
malo nie chodze po scianach
przerazilam sie jak poczytalam o tej chalmydii - strasznie sie boje ze to
wplywnie na malenstwo ktore tak naprawde dopiero sie tworzy
slyszal ze nie leczona moze prowadzic do poronien ale z kolei nie wiem tez
czy moge dalej przyjmowac takie ilosci lekow, czy to sie nie odbije na
zdrowiu malenstwa?
dziewczyny, moje pytanie:
jaki wplyw na dzidzie moze miec zarowno nielecznie jak i leczenie tej wredoty
jakie sa bezpieczne antybiotyki i jaka jest szansa ze nie wplyna one na wady
plodu
internista wspominal o sumamedzie - czy jest bezpieczny?
tak sie cieszylam na ta dzidzie a tu taki start jej funduje

((