Witam,
Właśnie przeczytałam na e-dziecku wypowiedzi na temat powrotu do pracy po
poprodzie i komentarz pani Milskiej-Wrzosińskiej, która uważa, ze nie wolno
wracać do pracy pełnoetatowej wcześniej niż gdy dziecko ma dwa lata. Przyznam
się szczerze, sądzę ze w naszych intensywnych czasach, w naszym trudnym do
zycia kraju to jakieś mrzonki. Podobnie jak to, ze gdy odłożymy karierę koło
trzedziestki to zrobimy ją koło czterdziestki (chyba w kolejce po zasiłek).
Tak mi tez przyszło go głowy-ze dawanie miłości super (to tak ogólnie z tym
dawaniem miłości to bardzo trendy teraz, nie?), ale warto przy tym zadbać o
elementarna egzystencje i zabezpieczyć przyszłość malucha. Tam gdzie bieda z
miłością bywa baaardzo różnie...
Co Wy o tym sądzicie?
I co z ojcami? Czy Wasi faceci planują urlopy ojcowskie i opieke na dziecmi?
Pogadajmy o tym, tylko błagam: dziewczyny z jedynie słusznym podejsciem do
zycia powstrzymajcie się pliiiiz

)))