anielka25
01.01.05, 17:43
Dokładnie dopadło mnie to w sylwestra rano - jakiś dziwny ból prawej piersi.
Wieczorem to była już makabra - ból nie do zniesienia, pierś obrzęknięta,
twarda, lekki dotyk sprawiał że łzy same spływały mi po policzkach.
Pojechałam się skonsultować na izbę przyjęć bo mój lekrza gin nie odbierał
telefonu. Potraktowali mnie jak rzecz. Jakiś lekarz ginekolog stwierdził że
to niemożliwe że w 30 tyg ciąży zebrało się w piersi mleko i powstało
zapalenie piersi. Podsumował że to ewenement, wydotykał mnie z każdej strony
i nie zważał że zwijam się z bólu. Powiedział źe mam iść do chirurga i on mi
przepisze jakikolwiek antybiotyk (jakikolwiek zabrzmiało jakby wogóle się nie
przejął 30 tyg ciąży - miałam dość) No i dostałam antybiotyk którego nie
wykupiłam bo na opakowaniu jest zakaz dla kobiet w ciąży. Pierś rozgrzewam ,
mąż próbuje rozmasować twarde miejsca a ja płacze. Do tego doszła gorączka i
już sama nie wiem co mam robić. Czy mam brać jakieś leki czy nie i czy to
wogóle jest normalne. Może któraś z was tak miała??? Nadal dzwonie do swojego
gin ale dalej nie odbiera, musze chyba wytrzymać do poniedziałku.