cesarka czy siłami natury

18.02.05, 14:10
Witam dziewczyny, jak chciałybyście rodzić? Pozdrawiam
    • j04nn4 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 14:12
      ja nastawiam sie na nature chyba ze bedzie zagrozenie i lekarz powie ze cesarka
      ale ogolnie chce naturalnie rodzic pozdrawiam asia i 20 tyg brzuszek
      • przeciwcialo Re: cesarka czy siłami natury 23.02.05, 08:57
        Rodziłam naturalnie i przez cc. Do dziś nie wiem dlaczego kobiety fundują sobie
        CC za grube pieniądze. Teraz też czeka mnie CC ale na to nie mam wpływu choć
        wolałabym naturalny poród. Po naturalnym zaraz chodziłam i byłam sprawna. Po cc
        długo odczuwałam spory dyskomfort i ból.
    • magdek2 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 14:18
      naturalnie bez znieczulenia, taki mam plan wink
      • nitka9 Re: cesarka czy siłami natury 22.02.05, 12:43
        też taki miałam, ale im bliżej tym bardziej się bojęsmile a termin miałam na wczorajsmile
    • black_currant Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 15:05
      Pierwsze dziecko - naturalnie. bez znieczulenia
      Drugie - cesarka, ale nie planowana. 'Przeszłam' całą pierwszą fazę porodu - tym
      razem ze znieczuleniem.

      Jeśli się zdecyduję na trzecie dziecko, to poprosze o cesarkę. Pierwszy tydzień
      był gorszy, ale o wiele lepiej i szybciej doszłam do siebie później.

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
    • magdulka26 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 15:41
      Ja chcę rodzić naturalnie bez znieczulenia.
    • kasiag29 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 15:44
      ja tylko przez cesarke. raczej z wyboru aczkolwiek z kregosluoem nie jest u
      mnie za dobrze wiec moze powinnam. maja mama i babcia mialu bardzo pekniecia 3
      stopnia nie chce sprawdzac czy ja tez.
    • elza78 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 15:48
      ja cesarki bardziej bym sie bala niz naturalnego porodu...
      chce rodzic naturalnie, mimo bolu (mozna w koncu wziac znieczulenie), bardziej
      sie boje powiklan pooperacyjnych niz pologu smile
      • elza78 ps: 18.02.05, 15:50
        co innego gdy zaistnieje wyzsza koniecznosc cc, to wtedy tak, ale tak z wyboru
        to raczej odpada...
        • anielka25 naturalnie 18.02.05, 15:53
          A ja zawsze mówiłam że będę mieć cesrakę bo nie wyobrażam sobie bólu przy
          porodzie. Teraz kończe 38 tydzień ciąży, z lekarzem jakoś nawet nie gadałam o
          cesarce, chyba przyjęłam że musze urodzić normalnie. Dalej się boję bólu i
          porodu ale może już trochę mniej. Nie ma wskazań do cesarki więc pozostaje przy
          naturze.
          • elza78 Re: naturalnie 18.02.05, 16:10
            wydaje mi sie ze co do bolu, to kazdym sposobem chyba boli... tylko przy
            cesarce pewnie inaczej niz przy naturalnym porodzie...
    • jagoda56 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 16:05
      Bardzo chciałabym mieć cc.Jak na razie nic na to nie wskazuje.Płód obrócony
      podłużnie główkowo.Może dostane wysokiego ciśnienia i będę miała cesarkę.
      • magdek2 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 16:22
        oj lepiej nie zamawiaj wysokiego cisnienia smile może wymysl cos innego
    • ewunia_uk Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 16:31
      Ja dwoje dzieci urodzilam silami natury i jesli mialabym rodzic w przyszlosci,
      to oczywiscie tez tak smile

      Co prawda przy Zosi troche sie najadlam strachu, bo do 38 tygodnia byla ulozona
      poprzecznie i cesarka wydawala sie nieunikniona, a ja sie cesarki balam jak
      ognia surprised Ale na szczescie sie obrocila i wyszla normalnie.

      Po obu porodach bylam "na chodzie" od razu (nie bylam nacinana), po Zosi
      wyszlam ze szpitala po niecalym jednym dniu (w UK tak mozna) i na drugi dzien
      bylam na spacerze, nie mowiac juz o siedzeniu i innych tego typu czynnosciach,
      bo to moglam robic od razu. Po cesarce jakos sobie tego nie wyobrazam. Poza
      tym jestem dosc aktywna sportowo i "niewydolne" miesnie brzucha tez mnie
      przerazaly (a po cesarce moze tak byc chyba).

      To jest bardzo osobisty wybor, kazdy czego innego sie obawia.
    • edyssia_k Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 16:37
      Ja też jestem zdecydowana na poród siłami natury, wiem że ból jest do
      wytrzymania no i zawsze szybszy powrót do domku z maluszkiem. Tak naprawde taki
      silny ból jest przez zaledwie pół godziny a później już się o nim zapomina a
      ból po cesarce nie czarujmy się jest to głęboka duża rana która napewno dłużej
      boli a mozecie sobie wyobrazić jak boli kiedy karmimy maleństwo a ona zaczyna
      sie obkurczać no i ile mozemy brać środków przeciwbólowych. Dlatego mamom które
      decydują się na cc gratuluję odwagi bo mnie jak nie będzie potrzeby to na to
      nikt nie namówi. Pozdrawiam!!!
      • xsenna Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 17:06
        Ja mialam cesarke 5lat temu,teraz ma byc naturalnie.troche sie boje ale chce
        sprobowac.Jestem tez aktywna sportowo i wcale mi to nieprzeszkodzilo cwiczyc
        bardzo szybko po porodzie (miesnie sa rozrywane,a nie przecinane),karmilam w
        6godzin po porodzie i wcale az tak bardzo nie bolalo,szkoda mi bylo kobiet po
        naturalny jak patrzylam kiedy karmia i zwijaja sie z bolu.No a sex juz po 4
        tyg.i wiecie co pomimo ze mam naprawde dobre wspomnienia to raczej nie chce
        drugiej,bo natura tak sobie wymyslila ze jednak naturalny jest dla nas
        najlepszy a co najwazniejsze dla dziecka.Tak na 100% bede wiedziala za 4 tyg
        jak juz urodze bardzo sie boje ale co tam jakos musi to byc w razie dlugiego
        porodu zrobia mi cc.a kregoslup po znieczuleniu bolal mnie ponad 3 lata,chociaz
        lekarze mowili ze to nie od tego.Kazdy poprostu wie co dla niego najlepsze i w
        tym momencie trzeba myslec o dziecku co dla niego jest najwazniejsze a nie co
        dla nas.
    • honda1998 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 16:56
      pierwsze dziecko: siłami natury
      drugie: chcę siłami natury ale już lekarz zapowiedział abym była przygotowana
      na ew. cięcie (mały ma mocno owinięta szyję pępowiną i spadki tętna sad )
      • honda1998 Re: cesarka czy siłami natury 22.02.05, 18:46
        jednak cesarka sad

        pozdrawiam,
    • agu76 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 16:56
      Dwa tygodnie temu urodziłam Emilkę 3080g 55cm.
      To moja pierwsza dzidzia.
      Rodziłam siłami natury i mówiąc szczerze to jestem pod wrażeniem
      że natura nas kobiety tak ukształowała-jesteśmy do tego stworzone.
      Może dladego tak myśle że rodziłam ekspresem jak na pierwsze dziecko
      bo 6 godz. A na porodówke pojechaliśmy po 4 godzinach skurczy które przeleżalam
      we własnej wannie w domu i chodząc po mieszkaniu. Na prodówce bylo 8cm rozwarcia. Dla mnie bóle porodowe to złe pkreślenie to są poprostu baaaardzo silne
      skurcze niepodbne do niczego, a między nimi cicza, taka przerwa na oddech.
      Ale wiem że nastepne dziecko jeśli przyjdzie mi rodzić pod kroplowką to będę od razu wołać o znieczulenie. Widziałam na porodówce jak męczy się kobieta 13 godz z trzecim dzieckiem.
      Fizycznie po porodzie czuje sie rewelacyjnie. Gdyby nie nacięcie krocza (małej zaczeło spadać tętno i musieli mnie przeciąć) to po dwóch tygodniach od porodu nie wiem że rodziłam.
      Aga i Emilka
    • justa1211 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 19:03
      Cześć dziewczyny. Ja coprawda jestem po ale chciałabym przedstawić moje
      nastawienie przed i po porodzie. Otóż nie wyobrażałam sobie porodu naturalnego,
      było to dla mnie coś okropnego (bo jak można "otworem" wielkości cytryny
      wydusić arbuza - hihihi).Kiedy zaszłam w ciążę dalej się upierałam na cesarkę
      tym bardziej było do niej wskazanie-ułożenie pośladkowe. Jednak później
      dzidziulek odwrócił się główką na dół. Im krócej do rozwiązania tym bardziej
      nie mogłam się doczekać porodu. Gdy przyszła pora wszystko poszło gładko bóle
      od 22.00 a Patrycja pojawiła się o 1.02. Mnie poród naturalny baardzo się
      podobał i nie wyobrażam sobie rodzić przez cesarkę, ale to tylko mój pogląd.
      Także głowa do góry nie jest tak źle, a najgorzej jest słuchać niesamowitych
      historii porodowych, które niekiedy mrożą krew w żyłach. Niczym się nie
      stresować i myśleć,że będzie ok, bo napewno tak będzie.Pozdrawiam
    • jag26 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 19:17
      ja tez zamierzam rodzic silami natury, pomimo, ze okropnie boje sie bolu, ale
      dam rade. To "tylko" kilkanascie godzin bolu, a moze bede miala szczescie i
      urodze szybko. Oby.
      • driadea Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 19:41
        Tylko cesarka. Tak przyszla na świat moja córa i każde ew. następne dziecko.
        Pozdrawiam.
    • yola13 Re: cesarka czy siłami natury 18.02.05, 23:31
      Tylko i wyłącznie cesarka, w znieczuleniu podpajęczynówkowym lub
      zewnątrzoponowym.
      • monias3 Re: cesarka czy siłami natury 20.02.05, 18:37
        Inaczej postawiłabym pytanie: ze zneczuleniem czy bez, bo o ból tu zasadniczo
        chodzi.Przecież poród naturalnymi drogami może być po prostu znieczulaony.
        Odpada cały stres związany z wiciem się długimi godzinami na szpitalnym łóżku(
        czy też w wannie), odpada zagrożenia niedodlenieniem dziecka, odpadają
        makabryczne wspomnienia, gdzie ból niestety przesłania prawdziwe szczęście,
        które właśnie się dzieje, a pozostaje mozliwość świadomego, spokojnego
        uczestniczenia w porodzie, siły no przytulenie dziecka, na nakarmienie go i
        mogłabym wyliczać w nieskończoność... Jestem za znieczuleniem
        zewnątrzoponowym!!!!!!
        • kolowrotek3 Re: cesarka czy siłami natury 22.02.05, 18:40
          tylko naturalnie, jezeli bedzie to bezpieczne dla dzidzi i dla mnie ( troche problemow z kregoslupem). Rzeczywiscie natura wie co robi i dlatego porod jest do przezycia, chociaz ja tez nie bardzo jestem w stanie pojac jak to sie dzieje, ze taki malutki otworek jest w stanie sie tak baaaaaardzo rozciagnac, zeby wyszla dzidzia, ale widac tak jest. Ma nawet takie OSOBISTE odczucie, ze kobiety, ktore mialay cc cos z calego cudu narodzin i macierzynstwa stracily. Podkreslam, ze jest to tylko i wylacznie moje prywatne odczucie. I jakos trudni mi mowic o kims kto mial cc, ze urodzil. Ja wtedy mowie, ze urodzili jej dziecko. Bez zlosliwosci, tak jakos samo mi wychodzi. No bo naturalny porod to dopiero jest powod do dumy i wtedy mozna powiedziec z czystm sumieniem JA URODZILAM moje dziecko. Dlatego nie dla cc na zyczenie a tak dla cc dla ratowania zdrowia lub/i zycia.
        • ulapod Re: cesarka czy siłami natury 23.02.05, 02:03

          > czy też w wannie), odpada zagrożenia niedodlenieniem dziecka, odpadają

          no to niestety nie odpada przy znieczuleniu w por.naturalnym

          ula
    • ewcik3 Re: cesarka czy siłami natury 23.02.05, 01:23
      Trzy m-ce temu urodziłam swojego synka przez cc. Bardzo chciałam urodzić
      naturalnie niestety po dziewięciu godzinach ze względu na brak postępu porodu w
      pierwszej fazie zadecydowano o cc z tego powodu byłam bardzo rozżalona.
      Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło okazało się że dzidzia była
      okręcona pępowinką i gdyby nie zadecydowano o cc to mogło by być różnie.
    • renata28 Re: cesarka czy siłami natury 23.02.05, 03:09
      Tylko cc. Córeczka zdrowa, bez ryzyka niedotlenienia. Mamusia już trzy dni
      później była na spacerze.
      Pozdrawiam
    • kags Re: cesarka czy siłami natury 23.02.05, 09:04
      A ja chcialam cc i dopielam swego, chociaz wcale nie bylo tak prosto "zalatwic".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja