nieśmiałe rady młodej mamy

23.02.05, 14:18
witam, jestem mama 3mies. Krzysia. na forum zagladam od poczatku ciązy i
teraz jestem na forum <niemowle>. mam kilka przemyslen po tych 3 m-cach życia
z synkiem. pomyslalam, ze moze Wam ciut pomogę.
1. szpital- podklady bella rewelacja
2.stanik do karmienia- bez niego ani rusz
3.sztucce czesto- ich brak w szpitalu plus kubek ewent.
4.porod- znieczulenie zzo- genialna sprawa.po porodzie przez chyba godzine
nie moglam podniesc glowy z poduszki, bo mi bylo niedobrze, ale poza tym
rewelka
5.w szpitalu nie odpusccie poloznym czy lekarzom jesli macie problemy z
karmieniem - niech koniecznie przychodza i pokaza raz, piec razy- do skutku.
6.do pupy linomag swietny
7.pieluchy z biedronki swietne, a sporo tansze od pompersow i huggiesow
8.sudocremu ja uzywam na syfki na buzi, bo Krzys ma ladna pupe po linomagu,
ale mi pomagawink
9.z ubranek zadne upiekszenia, spodenki. Tylko body-na zatrzaski lub przez
glowe wkladane- i na to spioszki lub pajacyk
10.i najwazniejsze chyba: po powrocie ze szpitala u mnie byl jeden wielki
chaos. mialam wrazenie, ze plyne z pradem, na nic nie mam wplywu. do lazienki
pojscie to byl luksus, bo nigdy nie wiedzialam, kiedy Krzys bedzie
glodny.wniosek: DZIECKO POTRZEBUJE W MIARE STALEGO PLANU DNIA.na poczatku
jest trudniej, bo kłopotem jest przewijanie, karmienie i ubieranie, nie
wspominajac o obolalej Mamie. ale na prawde warto zastosowac zasade
Zaklinaczki Dzieci; dziecko sie budzi->sprawdz pieluche->pewnie jest glodne-
>nakarm->potem troche zabawy, ogladania swiata->potem dziecko sie szybko
meczy->poloz spac. po jakims czasie obudzi sie pewnie glodne.

mam nadzieje, ze choc troche pomoglam. pozdrawiam i zycze łatwych porodow i
zdrowiutkich dzieciaczkow. jesli chcecie, to bede tu zagladac, moze jakies
pytania... Ola
    • pampeliszka Re: nieśmiałe rady młodej mamy 23.02.05, 19:29
      To mile,ze myslisz o tych, przed ktorymi porod... Powiedz, dlugo bylas w
      szpitalu? Ile mialas biustonoszy do karmienia? Jak to jest potem w domu- co jest
      najwiekszym problemem? Pozdrawiam i zazdroszcze, ze masz juz malucha obok siebie...
      • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 09:29
        w szpitalu bylam chyba 4 dni, bo Junior za bardzo spadl na wadze, a ja mialam
        za malo pokarmu, teraz z reszta go musze dokarmiac mlekiem z proszku sad

        stanik do karmienia koniecznie, bo jak piersi same sobie leza czy wisza to sie
        robia takie mini zastoje, takie male guzki i to boli. nie mowiac o tym, ze moze
        sie naprawde duzy guzek zrobic i wtedy trzeba to delikatnie rozmasowac.

        ja zrobilam sobie jedna noc bez stanika i rano obudzilam sie cala mokra i byly
        te guzki - nic przyjemnego.
    • bonkreta Re: nieśmiałe rady młodej mamy 23.02.05, 19:41
      Zaglądaj koniecznie smile Ja parę dni temu przyswoiłam pojęcie "pajacyk" smile
      • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 23.02.05, 20:18
        fajnie, ze moge Wam pomoc. pamietam, ze jeszcze niedawno mialam wieeeelki
        kopiący brzuch i myslalam, ze juz zawsze bede w ciazy, jak obawialam sie porodu.

        tez nie bardzo wiedzialam, jak malego ubierac. przede wszystkim nie
        przegrzewac. zadnej czapeczki na dzien, tylko po kapieli.
        no wiec ja Krzysiowi zakładam;
        albo body z dlugim rekawem i na to spiochy na ramiaczka
        albo body z krotkim rekawem i na to pajacyk winki skarpetki
        na spacer jak chlodniej to body z dł. rekawem i pajacyk tez z dlugim rekawem.

        wszelkie spodenki na szelki, ogrodniczki, i inne gadzety sa niewygodne- nie
        tylko dla nas, ale tez dla dziecka.

        najtrudniejszy byl dla mnie jak juz pisalam chaos, ale z tym mozna sobie
        poradzic tak jak pisalam wczesniej.
        poza tym kiepsko mi sie siedzialo po nacinaniu krocza, poza tym Junior mi
        poszarpal szyjke sporo.
        nie dajcie sie tez za nadto odwiedzac dalszej rodzinie i znajomym- ale to
        zalezy od waszego samopoczucia i kondycji maluszka. ja przez miesiac do
        poludnia chodzilam w szlafroku wink teraz za to zaczynam dzien o 6, bo tak budzi
        nas Krzys, ale to juz inna sprawa.

        co do szpitala, rodzilam na starynkiewicza w w-wie, 7 dni po terminie bylam na
        patologii ciazy. mialam zaplanowana indukcje, ale wieczor przed indukcją
        zaczely sie skurcze i urodzilam sama.

        • aagulek Re: nieśmiałe rady młodej mamy 23.02.05, 22:36
          witam, zamierzam rodzic na Starynkiewicza, jak to jest, bo ku mojemu zdziwieniu
          dowiedzialam sie z forum ze w majtach nie mozna chodzic to jak te podpaske
          mocowac po? czy to mity i tam mozna w galotach chodzic??wogole to napisz cos
          wiecej na temat porodu, dzieki, pozdrawiam, Agnieszka i Magdalenka
          • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 09:00
            nie pozwalaja chodzxic w majtkach, rzeczywiscie. i utrudnia to zycie jak sie
            domyslasz. ale te podklady bella sa duze, szerokie i dlugie, wiec da sie je
            przytrzymywac miesniami ud i pupy wink serio, serio.

            co do porodu to na patologii bylo ok, personel mily, przejmowal sie nami.
            sam porod uwazam, ze u mnie super, szybko.
            skurcze do rozwarcia na chyba 3-4 cm mialam na patologii i to bylo niefajne,
            ale juz na porodowce dostalam zzo i rozwarcie b.szybko zrobilo sie max i w
            kilku parciach urodzilam toto moje co teraz marudzi i spac nie chce

            ale, no wlasnie mam b.duze ale ; opieka pediatryczna juz po porodzie.
            1. po zszyciu wywiezli mnie na korytarz i zostawili tam na godzine, bez
            wyjasnien, bez pomocy w przystawieniu do cyca
            2. dwa razy dziennie sa obchody pediatr. i za kazdym razem inni lekarze - u
            mnie byl problem z karmieniem i kazdy obchod dawal inne zalecenia, stukal sie w
            glowe na zalecenia poprzedniego obchodu. paranoja
            3. fafnascie razy prosilam, zeby ktos przyszedl i mi poswiecil troche czasu
            zeby mnie nauczyc przystawiac Krzysia do cyca - zapomnij.nic z tego
            4. jedzenie- zupelnie nieprzystosowane dla kobiet karmiacych ( o ile sie same
            naucza karmic), lepiej niech ci ktos pzrynosi delikatne zupki i miesko

            teraz tam chyba byl remont niedawno, wiec nie pisze o kiblach i prysznicu
            • mam6lat Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 10:21
              eeeeeeeeeeee. ...no nie ja na starynkiewicza biegałam w majtasach!
              jedynie w czasie obchodów leży się z gołą dupką (jak rodziłam pierwsze dziecko,
              to w czasie obchodu naraziłam się na uśmieszki kilkunastu osób - jak na ich
              oczach "rozdziewałam się" z majteczek i jedwabnego szlafroczka....wink)
              zapewiam - po korytarzu nikt nie biega i nie sprawdza co założyłaś na dupkę
              a z ilością podkładów Belli - nie przesadzaj - zużyłam nie więcej niż pół
              paczki, a potem zwykłe podpaski (pani z zali zaopatrzyła się w kilka paczek
              Belli - ciekawe, co z nimi zrobi?)
              • jjulita Re: nieśmiałe rady młodej mamy 07.03.05, 21:07
                Ja zuużywałam paczkę podkładów na 1,5 dnia. Fakt, że rodziłam w środku lata...
                Generalnie ilość odchodów poporodowych jest osobniczo zmienna(tak samo jak miesiączkowych). W domu też korzystałam na początku z podkładów, bo nie podrażniały mi dodatkowo skóry okolicy krocza(w przeciwieństwie do innych podpasek).
    • monikadk Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 08:24
      Fajnie że napisałaś. Dzięki radom takich Mam jak ty nie kupiłam wielu
      niepotrzebnych rzeczy.
      Ja mam dwa pytania.
      1. Czy kąpałaś małego od początku w wanience, czy dopóki nie odpadła pępowina
      kąpałaś na ceratce.
      2. Drugie pytanie związane z porodem na Starynkiewicza, bo tam też będę rodzić
      (dobry szpital no i mam bardzo blizko). Czy możesz polecić położną do porodu i
      czy potem położne pokazały Ci jak myć siusiaczka małego (to moje pierwsze a
      dotąd w Rodzinie były same baby i wszyscy rozkładają ręce).
      A wogóle to fajne imię daliściee małemu. My też naszemu dalibyśmy na imie Krzyś
      gdyby nie to, że już tata ma tak na imię więc wybraliśmy podobne i będzie Grześ.
      Pozdrawiam,
      Monika
      • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 09:10
        Grzes to moj tescwink
        no wiec kapalismy od razu z pepkiem w wodzie, tylko potem trzeba dokladnie
        osuszyc i przetrzec spirytusem. tu mówie, ze te waciki LEKO sa tu zupelnie
        nieprzydatne. one sa za sztywne i nie przetrzesz dokladnie. najlepiej mi sie
        mylo pepek kwaczykiem( patyczkiem do uszu) zanarzonym w spirycie i szczerze
        mowiac nie 70% tylko zwylky z apteczki.

        poloznej nie umiem poradzic, bo po pierwsze nie pamietam nazwiska, po drugie
        zalapalam sie na zmiane dyzurow, wiec byly dwie. poza tym ja nie mialam
        oplaconej poloznej, nie widzielismy z mezem takiej potzreby. obie byly mile.
        tylko jedna sie dziwila, ze przec nie umiemwink a to moje pierwsze dziecko to
        niby skad mialam umiec. ale ona bardziej sobie zartowala, ogolnie ok.

        co do siusiaka, to sa dwie szkoly; 1. odciagac napletek ile sie da, ale nie na
        sile i tam myc. 2. nic nie odciagac, myc tylko z zewnatrz. dopoki nic nie jest
        czerwone i nie zbiera sie ropka tzn ze myjesz dobrze. pediatra pokaze
        pozdrawiam
      • aagulek Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 11:22
        Monikodk a na kiedy masz termin?
        no wlasnie jak moja kuzynka urodzila to z przychodni przychodzila do niej tzw
        polozna srodowiskowa, udzielala rad na temat pielegnacji dzieciatka, czy wiecie
        czy cos takiego dziala wogole? czy ze Starynkiewicza mozna "zamowic" kogos do
        pomocy choc na jeden dzien - chodzi glownie o karmienie, a i czy w szpitalu
        samemu sie kapie Maleństwo czy robia to polozne?bo wiem ze na Zelaznej
        polozne,a jak jest ze Starynkiewicza?dzieki i pozdrawiam Agnieszka i Magdalenka
        • monikadk Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 11:44
          Termin mam na 27 marca.
          Pozdr
          MOnika
    • weronikaglow Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 09:52
      Dzięki za porady! Wczoraj przeczytałam o ciuszkach a dzisiaj o wszystkich Twoich
      doświadczeniach! Wszystko się przyda.
      pozdr.
      • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 09:56
        fajnie
        pamietam, jak w ciazy zupelnie nie wiedzialam, jak go bede ubierac, jak ma byc
        w łózeczku, jak ubierac na spacer itd. tym bardziej, ze jest wiele podejsc i
        szkol.
    • emma_euro_emma Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 10:51
      Cześć, Olusmile
      Przede wszystkim gratuluję Ci Twojego Maleństwa i cieszę się razem z Tobą (mój 26-tygodniowy Maluch w brzuszku też Ci macha).
      Chciałam Cię zapytać o spanie Twojego synka - na brzuszku czy na pleckach? A może to różnie? I skąd wiesz, kiedy akurat ma ochotę poleżeć np. na pleckach? Mam jakieś dziwne obawy, czy dzieciątko się nie będzie dusiło leżąc na brzuszku?
      Nie bałaś się na początku, że zrobisz tej Kruszynce krzywdę (np. rączki połamiesz czy coś)?
      • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 11:04
        hej, odmachuję.
        moj niezbyt lubi lezec na brzuszku, a tym bardziej by nie usnal. wiec co do
        spania w tej pozycji sie nie wypowiadam. jak byl malutki to go kladlam na
        boczki i podpieralam zwinieta poduszka. balam sie, zeby mu sie nie ulalo na
        wznak. jak sie ma ulewac to bezpieczniej na boczku bo sobie po prostu wyplynie
        kacikiem ust.
        Krzys lubi zasypiac na pleckach, czasem na boku. pamietaj zeby na obu boczkach
        klasc, nie tylko na jednym, bo asymetria w rozwoju to grozi.

        jak byl ubrany to sie go nie balam brac, ale na golasa-po kapieli czy u lekarza-
        troszke jeszcze czuje sie niepewnie. najwazniejsze trzymac glowke i pod zadek.
        pozdrawiam
        • ellap Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 11:13
          Dziewczyny, wiem że to truizm ale uwierzcie . Miesiąc po porodzie będziecie
          wiedzieć co dziecko lubi, jak chce spać, czy chce jeść i czy nie jest mu
          gorąco. Będziecie jedna ręką przystawiać maluch do piersi a drugą mieszać
          sałatke przy okazjii odkurzająćsmile))
          Kilka minut po porodzie położna powiedziała memu pełnemu obaw meżowi "dziecko
          nie ciasteczko, nie połamie sie" I faktycznie, jest sztywne, zwarte i łatwe w
          obsłudze.
          Pozdrawiam
          • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 11:18
            wink dokladnie.
            chociaz ja chyba mam problem z rozpoznawaniem, czy nie jest mu za cieplo.
            a jak ma sie w miare uporzadkowany dzien to wiadomo, ze skoro dziecko jadlo
            godzine temu i sie najadlo, potem sobie lezalo i cos ogladalo to moze plakac bo
            chce zasnac, a samo nie potrafi sie wylaczyc.
            wiec bez sensu za kazdym razem karmic jak dziecko kwili, bo wtedy sie przejada,
            żołądek nie ma jak odpoczac i sa kolki i inne atrakcje
            • lolalilu Re: nieśmiałe rady młodej mamy 25.02.05, 10:24
              zasada ubieranie niemowląt jest następująca: powinny mieć o jedna warstwę
              więcej niż my - czyli, jeśli chodzisz po domu w koszulce z krótkim rękawem
              załóż dziecku body i pajacyk. O tym czy dziecku jest wystarczająco ciepło - lub
              czy nie jest mu za chłodno możesz się przekonać sprawdzając ciepłotę ciała na
              karku lub klatce piersiowej - nóżki i rżczki zazwyczaj są chłodne. Powodzenia smile
    • niedzwiedzica_sousie Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 11:28
      napisz coś więcej o tych podkładach!!
      • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 11:32
        sa tylko w aptekach, firmy bella. na opakowaniu zielono-niebieskim jest
        napisane, ze to sa pieluchy dla dzieci, ale wygladaja jak wielka podpaska bez
        skrzydelek, kleju i rzepow. powiedz, ze na pológ podklady belli i beda wiedziec
        o co chodzi
        • niedzwiedzica_sousie Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 14:58
          ha ha ha ha
          ja myślałam że podkład do twarzy = puder w kremie, że taki, co przy porodzie
          nie odpadnie roftl
      • monikadk Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 11:52
        Dla Mam z Warszawy moge tylko dodać że można je też kupić na stadionie
        dziesięciolecia w kilku stoiskach dla dzieci koło dworca.
        MOnika
        • lolalilu Re: nieśmiałe rady młodej mamy 25.02.05, 10:27
          zazwyczaj można je też kupić w szpitalnych sklepikach... Więc chyba nie ma
          sensu kupować więcej niż jedną paczkę - zawsze można dokupić.
    • emma_euro_emma Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 12:08
      Olu, mieszkasz z rodziną?
      A może masz jakieś zdjęcie Krzysia - jak tak, to pokaż nam Gosmile
      • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 13:11
        mieszkam z mezem. a zdjecie Krzysia sprobuje wkleic. nawet o tym juz myslalam
        tylko nie wiem za bardzo, jak
    • elgosia Re: pieluchy z biedronki 24.02.05, 13:14
      jakie pieluchy masz na mysli? Ile kosztują i czy są ceratowe?
      • olejek1 Re: pieluchy z biedronki 24.02.05, 13:24
        biedronkowe pieluchy sa czeskiej firmy DADA. najmniejsze sa w zoltym
        opakowaniu.nie sa z takiej prostackiej ceraty jak np z lider price. "biedronsy"
        sa milutkie i przewiewne. przestaly przeciekac jak mamusia sie nauczyla je
        porzadnie zakladac wink
        moge je z czystym sumieniem polecic. a kosztuja jakies 17-18zl. tak czy inaczej
        ponad 5zl taniej od pampersow.
      • olejek1 Re: pieluchy z biedronki 24.02.05, 13:25
        acha, czy mozesz mi powiedziec, jak moge tu zamiescic zdjecie mojej pociechy?
        • elgosia Re: pieluchy z biedronki 24.02.05, 13:50
          Niestety nie wiem, bo robił to mój mąż, ale jest forum edziecko od kuchni:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=596
          Tam sie możesz dowiedzieć i sprawdzic, czy działa.
          I dzięki za info o biedronce.
          • olejek1 Re: pieluchy z biedronki 24.02.05, 13:53
            dzieki. Tomek słodki, ma okraglutka buzke, moj maly tez jak ksiezyc w pelni...
      • thiessa Re: pieluchy z biedronki 24.02.05, 13:40
        Olejek jestem mama miesiecznego Andrzejka i w pelni sie z Toba zgadzam co do
        rad, ktorych udzielasz. Prawda jest, ze na poczatku panuje zupelny chaos i nie
        do konca wiadomo, czego chce dziecko. U mnie wlasnie teraz po uplywie tego
        miesiaca zaczyna sie to klarowac i podchodze do wielu spraw ze spokojem.
        Pokarmu niestety tez nie ma wystarczajaco duzo i nie jest to wina
        przystawiania, bo w szpitalu codziennie byla wizyta doradcy laktacyjnego, ktory
        jak trzeba bylo to po 15 minut uczyl przystawiac, wracal po obejsciu wszystkich
        sal jesli byly problemy, wracal dnia nastepnego. U mnie mimo przystawiania,
        picia ziolek na laktecje, odciagania laktatorem z pokarmem kiepsko.
        Co do pieluszek z biedronki, rzeczywiscie masz racje. Wyprobowalam wszystkie po
        kolei ( niczym nie usepuja huggisom i pampersom) i niezadowolona bylam tylko z
        belli (za luzne gumki wokol nozek i uczucie wilgoci jesli dziecko zrobi
        siusiu). A biedronkowe sa tanie i pod kazdym wzgledem ok.
        Jesli chodzi o kapiel to przed odpadnieciem pepowiny kapalismy najpierw na
        reczniczku i rozlozonej pieluszcze, przecierajac cialko na wilgotno, a pozniej
        szybko, zeby pepek nie zawilgotnial splukiwalismy w wanience. Do pielegnacji
        jednak najwygodniejszy jest spirytus i patyczki do uszu.
    • megala Re: nieśmiałe rady młodej mamy 24.02.05, 14:34
      Ja rodzilam na Starynkiewicza ponad 2 lata temu. Chodzilam w majtkach
      siateczkowych, zdejmowalam gdy przychodzil lekarz. Nikt nie zwrocil mi uwagi.
      Podkladow Bella zuzylam wiele paczek, poniewaz mialam duze krwawienie
      (konsekwencja ciecia, poszarpanego krocza, duzego dziecka, czyszcznia macicy).
      Uzywalam ich w szpitalu i w domu. Przez pierwsze 2 dni schodzila prawie paczka
      na dzien.
      Ja kupowalam je w pobliskim sklepie spozywczo-przemyslowym, wtedy byly tez w
      Smyku w centrum, ale teraz nie wiem czy tam sa.
    • olejek1 Krzys ma gronkowca w oczku 24.02.05, 14:46
      wlasnie sie dowiedzialam. pewnie bedzie antybiotyk. moze dlatego ostatnio robi
      zielone kupki... smutno mi
      • emma_euro_emma Re: Krzys ma gronkowca w oczku 24.02.05, 14:57
        Nie martw się - na pewno szybciutko wyzdrowieje (mając taką troskliwą Mamusię).
        Poradziliście sobie z mężem sami bez problemu na początku rodzicielstwa? I jaki był "podział obowiązków"?
        • olejek1 Re: Krzys ma gronkowca w oczku 24.02.05, 15:13
          po porodzie moja mama wziela kilka dni urlopu. potem maz byl ze mna ponad
          tydzien. odkad Krzys skonczyl 3tyg. jestem z nim sama w dzien, wieczorem wraca
          z pracy maz. chyba standard. czasem przychodzi ktoras babcia, dziadek lub
          prababcia do Krzysia. a my z mezem idziemy na zakupy lub potanczycwink

          co do podzialu obow. to Jacek mi pomaga, np w kapieli, w zakupach, czesto zmywa
          lub wieczorem zastaje czasem z malym a ja wyskakuje do sklepu. acha no i lubi
          mu zmieniac pieluchy, bo Junior sie b. przy tym smieje
          • ellap Re: Krzys ma gronkowca w oczku 24.02.05, 15:18
            Nie martw się. Zaropiałe oczka to częsta przypadłość malutkich dzieciaczków.
            Pewnie wystarczy antybiotyk do oczka w kroplach i częste przemywanie oczu solą
            fizjologiczną.
    • olejek1 to tylko gronkowiec skórny 25.02.05, 08:29
      którego wszyscy mamy na skorze. niepotrzebnie tak spanikowalam. pozdrawiam
      Mamusie
    • emma_euro_emma Re: nieśmiałe rady młodej mamy 25.02.05, 10:13
      Jeszcze takie pytanko - od kiedy można wychodzić na spacery z Maluchem?
      • olejek1 spacerek 25.02.05, 11:17
        my z malym wyszlismy po 2 tyg od powrotu ze szpitala. ale tak pozno tylko
        dlatego, ze maly sporo spadl na wadze w szpitalu i potem kiepsko przybywal.
        ja urodzilam pod koniec listopada, wiec spacerek byl w polowie grudnia.

        generalnie mozna wychodzic po tygodniu od powrotu ze szpitala. pamietaj o 2
        czapecazkach na spacer- bawelniana jak po kapieli i na to grubsza, np polarowa.
        duze prawdopodob, ze maluch nie bedzie lubil czapki, ale nie ma innego wyjscia.
    • magdulka26 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 25.02.05, 11:20
      Ja czytałam ostatnio ze jak dziecko urodzi się w okresie jak na polu jest
      ciepło ,to mozna juz po 2 tyg wyjść na spacer.A jesli urodzisz w kresie
      chłodniejszym lub zimowym to po miesiącu o ile temp na polu nie spada ponizej -
      10 stopni.
      • olejek1 Magdulka 25.02.05, 11:36
        wiesz, gdyby Krzys sie urodzil w cieplym miesiacu to ja bym z nim wyszla po
        tygodniu na dwor. przeciez swieze powietrze nie zaszkodzi dziecku.
        zapomnialam wczesniej napisac, ze trzeba powerandowac szkraba kilka razy, tzn.
        ubrac tak jak na spacer, zapakowac do wozka i postawic wozek kolo otwartego
        okna a jeszcze lepiej na balkonie lub przy drzwiach balkonu.

        wazne zeby nie przegrzac, bo sie przeziebi.
        ps gdyby Krzys byl dziewczynka to mial byc Magdusiawink
        • olejek1 Re: Magdulka 25.02.05, 11:37
          acha, teraz lece z nim na spacer poki nic nie pada
          • olejek1 paznokcie 28.02.05, 18:55
            problemem jest dla mnie obcicanie paznokietkow. moj sposob : ktos daje malemu
            mleko z butli a ja mu obcinam
            • sgosia5 Re: paznokcie 28.02.05, 23:32
              Ja chyba do 2 roku życia obcinałam jak mała zasnęła (u rąk przez sen troche
              krócej) bo inaczej sie nie dało, najlepiej przez pierwsaze 15 min. snu bo wtedy
              napewno mi się nie obudziła.
            • jjulita Re: paznokcie 07.03.05, 21:16
              Ja obcinałam paznokietki podczas spania małej.
    • iks_75 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 01.03.05, 14:22
      Ola,
      bardzo mi się przydały twoje rady i opisane doświadczenia. Ponieważ termin
      przypada mi na lipiec na razie nic nie kupuję, a jedynie zbieram opinie.

      Mogłabyś napisać co z twojego doświadczenia jest bardziej praktyczne: kołdra,
      śpiworek czy rożek? Chciałabym kupić jedną z tych rzeczy, bo wydaje mi się, że
      jednak w zupełności wystarczy. Na mój niedoświadczony gust najlepsza jest chyba
      kołdra, czy mam rację? Rożek chyba nie ma funkcji spania i z tych rzeczy wydaje
      mi się najmniej potrzebny (na zasadzie bajer).

      I drugie pytanie: czy ręcznik z kapturkiem jest konieczny. Wydaje mi się, że
      zwłaszcza na lato wystarczający jest zwykły ręcznik.

      Co ty/wy na to? Czekam na opinie.
      • ellap Re: nieśmiałe rady młodej mamy 01.03.05, 16:54
        Mogłabyś napisać co z twojego doświadczenia jest bardziej praktyczne: kołdra,
        > śpiworek czy rożek
        Nikt Ci na te pytanie nie odpowie jednoznacznie. Każdy lubi co innego. Moim
        zdaniem rożek w lipcu jest niepotrzebny. Starcza na 2 miesiące, wiec bedzie za
        ciepło. Kołdry będziesz potrzebowała tak czy siak. Myślę że pod standardową
        kołderką dla dzieci dziecko sypia z 4 lata. Możesz kupić śpiworek - kocyk,
        przyda sie do wózka, jak nie będzie gorąco oczywiście. Może zastąpić po
        rozłożeniu kocyk. Ja śpiworek - kołderke co prawda kupiłam ale używałam jej z 2
        miesiące jak mała miała ok. roku. Odkrywała sie w nocy wiec myślałam że to
        dobry pomysł. Jak zaczęła chodzić w śpiworku był taki krzyk że zrezygnowałam.
        Niektóre dziewczyny piszą jednak że nie wyobrażają sobie życia bez rożka lub
        śpiworkasmile

        "I drugie pytanie: czy ręcznik z kapturkiem jest konieczny. Wydaje mi się, że
        > zwłaszcza na lato wystarczający jest zwykły ręcznik"
        Zwykły oczywiście starczy ale z kapturkiem jest wygodny. Używam nadal mimo że
        mała ma prawie 2 lata.
        • olejek1 kocyk/rożek itd. 01.03.05, 18:51
          mi w szpitalu bardzo sie przydal rozek. nie tylko dlatego ze Krzys urodzil sie
          w listopadzie, ale tez latwiej nosic takie malenstwo w czyms sztywniejszym- nie
          lata tak głowka. dziecko jest bardziej stabilne jak je polozysz na boczku po
          jedzeniu. młody tata mniej sie boi wziac na rece.

          w domu Krzys spal ze 2 tyg. w rozku, bo i tak urodzil sie dlugi. ale teraz ma 3
          miesiace i nadal uzywam rożka- klade go na przescieradlo bo jest milutki.

          co do recznika- my tez sie zastanawialismy, czy nie wystarczy narmalny, ale:
          1. ta kieszonka na głowke sie przydaje, łatwiej wytrzec włoski i chroni id
          zimna po kapieli
          2. taki recznik jest duzo bj miekki niz zwylky.

          acha, i polecam recznik Sofija - polska firma. w slklepach kosztuje prawie
          50zł, a my na stadionie zaplaciclismy 25zl. ten recznik Sofija jest mięciuni i
          taki grubszy - polecam

          co do spania - Krzys spi teraz pod złożonym na pól kocykiem. jak jest duzy mroz
          na dworzu to wkladam go w spiworek i nakrywam lzejszym kocykiem. ale Krzys sie
          nie rozkopuje w nocy. odkrywa sie dopiero rano jak sie budzi i wierzga nóżkami.

          pozdrawiam

    • iks_75 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 01.03.05, 19:11
      Dziekuję wam dziewczyny za odpowiedzi, bardzo mi pomagają w podjęciu decyzji.

      Miałabym jeszcze 2 pytania:
      1. czy używacie, a jeśli tak to jak się sprawdzają ochraniacze na szczebelki.
      Niby wydaje mi się ten zakup niezbyt konieczny, bo przecież jak my byłysmy
      niemowlakami, to nikt tego nie używał, ale czy mam rację?
      2. Czy od urodzenia używałyście pampersów czy najpierw pieluch tetrowych
      (chociażby ze względu na konieczność wygojenia pępka). Słyszałam różne opinie,
      głównie takie, które mówią, że najpierw jednak tetra.

      Z góry dziekuję za info,
      Aneta
      • olejek1 ochraniacz/pieluszki 01.03.05, 19:29
        1. ochraniacz zalety:
        - chroni przed przeciagiem i swiatlem
        - dziecko moze łatwiej sie wyłączyć pzred zasnieciem jak niewiele widzi
        - ok. 3 m-ca dziecko zaczyna sie obijac troche o szczebelki
        wady ochraniacza
        - jak dziecko juz sie przytomnie rozgląda, lubi wodzic wzrokiem za osobami w
        pokoju ochraniacz przeszkadza

        ja nie mam ochraniacza- uznalam to za bajer. ale teraz jak synek rosnie i
        rosnie to troche sie obawiam, ze sie poobija w raczki. ale idzie wiosna i lato
        i raczej sie nie przyda, wiec poradzimy sobie inaczej z tym obijaniem

        2. pieluchy- uzywalam najpierw huggies te bez ceraty. potem pampersy newborn.
        po 2 m-cach troche dało to po kieszeni i przerzucilam sie na BIEDRONKOWE.
        rewelacja, zaluje ze nie od poczatku ich uzywalam. sa mieciutkie, mile, nie
        przeciekaly. teraz bym nawet noworodkowi zakladala.

        nie wyobrazam sobie w takim zamieszaniu po powrocie ze szpitala prac, gotowac i
        prasowac dziesiatki pieluch.lepiej sie przespac lub przytulic do meza wink
        • j_kopacz Re: dobre rady zawsze w cenie 06.03.05, 15:15
          Rodzę za miesiąc i myślę, że warto wypróbować te Twoje rady!!! Pozdrawiamy
          Jadzik z Mają w brzuchu.
          • magdulka26 Re: dobre rady zawsze w cenie 06.03.05, 15:37
            A czy możesz napisać jak się nazywają te pieluchy z Biedronki ?
            • olejek1 Re: dobre rady zawsze w cenie 07.03.05, 16:12
              pieluchy z biedronki wink DADA, chyba w Czechach robione. nadal je polecam.
              pozdraiwam
          • olejek1 Re: dobre rady zawsze w cenie 07.03.05, 16:15
            również pozdrawiam i trzymam kciuki za poród wink
            z tymi radami to jest tak, ze i tak kazdemu moze pasowac co innego. wiec nie
            sugeruje, co jest ok, a co nie, lecz piszę, co mi sie sprawdzxiło.
            kazdy i tak musi sam wypróbowac i doświadczyc. pozdr.
    • pipsztok Re: nieśmiałe rady młodej mamy 06.03.05, 17:30
      Serdeczne dzieki za cenne rady i spostrzezenia oraz doswiadczenia mlodej mamy.
      Ciekawa jestem jak tam Twoj maly skarb? Ja jestem juz dzien po terminie i
      oczekuje Malej z niecierpliwoscia a jednoczesnie czuje, ze bardzo bym chciala
      zeby posiedziala tam jeszcze ze 3 dni, wtedy bylabym juz 100% przygotowana na
      jej przyjscie smile
      Mam pytanie; o jakich podkładach BELLI piszesz; masz na mysli podpaski czy moze
      wkładki laktacyjne? Bede wdzieczna za odpowiedz. Ja mam wkładki laktac. z Belli
      i zastanawiam sie czy to dobry wybor?
      Pozdrawiam- ASIA
      • olejek1 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 07.03.05, 16:11
        Życzę spokojnego, bezbolesnego i szybkiego porodu smile
        1. podkłady bella na połóg zamiast podpaski z klejem, żeby rany lepiej
        oddychały. dostaniesz w aptece.
        2. wkładki laktacyjne =na piersi - mi akurat belli nie pasowały bo byly
        cienkie, nieprofilowane i uwierały. ja lubię canpolu.

        A Krzyś śmieje sie głośno, uwielbia patataj, ma jakies uczulenie, bo ma
        czerwone policzki i zielone kupy. generalnie rewelacja. zobaczysz niedługo!
        i ciesz sie, że na razie jestes panią swego czasu...
        • pipsztok Re: nieśmiałe rady młodej mamy 07.03.05, 19:50
          Dzieki. Juz kupilam te podkładay. Mam nadzieje, ze dla mnie wkladki laktacyjne
          belli beda dobre, jak nie- wyprobuje innych. Dzis bylam u gina i mimo, iz
          jestem juz 2 dni po terminie, powiedzial, ze jeszcze poczekamy. Masz racje, te
          ostatnie dni wykorzystam w pełni dla siebie, bo potem bede juz cala Dzidzi.
          Zastanawia mnie taka rzecz: co robic zeby maz nie czul sie zaniedbywany i
          usuniety na bok. Teraz, czysto teoretycznie mowie, ze do tego nie dopuszcze,bo
          go strasznie kocham i ma swoje miejsce (wcale nie mniejsze niz dziecko) w moim
          sercu, ale jestem ciekawwa jak to jest w praktyce?
          Rzewczywiscie, fajnie masz- rewelacja! Twoj Krzys to z pewnoscia rozkoszny
          Malec smile Czuje, ze moja Mala tez brdzie tak rozrabiac.
          Pozdrawiam- ASIA
          • olejek1 pan mąż 08.03.05, 10:00
            maz i tak na poczayku bedzie sie czul dziwnie, tak jak i Ty. oboje bedziecie
            momentami zagubieni i zdezorientowani. jednak trzeba unikac zbytniej krtyki jak
            maz cos przy dziecku nieudolnie dziala. moze raz i drugi źle zalozy pieluszke,
            ale jesli sie go tylko objeżdża, to sie w koncu zniecheci. dziecku krzywdy nie
            zrobi raczej.
            seks na poczatku odpada, ale można przeciez inaczej okazywac sobie czulosc.moim
            zdaniem wazne jest:
            1. rozmawiac
            2. nie krytykować
            3. dawac mu poczucie, ze wpadl na dobry pomysl, tzn. nawet jesli sama wczesniej
            na cos wpadlas, np ze dziecko lubi byc w jakis sposob noszone, a facet sam na
            to wpadnie, to nie mow : ja juz na to dawno wpadlam, tylko ; super pomysl,
            widzisz, fajnie to wymysliles itd.
            4. dawaj mu zadania, które zdoła wykonac, czyli jesli lubi kąpac, to niech
            kąpie. jesli nie znosi przewijac, Ty to rob itd.
            5. chwal go jak najwiecej, doceniaj nawet drobne sukcesy
            6. chwal go przed mama, tesciowa, zeby słyszal.
            7. zostaw mu czasem wolą ręke, niech zrobi po swojemu i zobaczysz, co z tego
            bedzie

            nie chce sie madrzyc, to chyba tyle.
            • falka32 Re: pan mąż 08.03.05, 13:32
              olejku, jak rany, ta instrukcja do męża to jest jak przepisana instrukcja jak
              pomóc 4-latkowi przeżyc pojawienie się w domu małego braciszka. Czy naprawdę
              wasi faceci są tak niedojrzali?
              Mój facet przy pierwszym dziecku po prostu wziął się do roboty i pomocy, sam
              chciał wszystko umieć zrobić przy dziecku, skoro to jego dziecko, tak samo
              chodził niewyspany i nie przypominam sobie momentu, kiedy musiałabym na nim
              stosować instrukcję "często chwal za drobne sukcesy" czy "pozwól mu zrobić
              samemu najlepiej jak umie, a jak się odwróci, to po nim popraw"
              • jania22 Re: pan mąż 08.03.05, 14:05
                Zgadzam sie, chociaz jeszcze wciaz czekamy na nasze dziecko, jestem pewna ze
                nie bede musiala stosowac takich metod. Podobalo mi sie to:
                "dawaj mu zadania, które zdoła wykonac" - rzeczywiscie postaram sie nie zmuszac
                meza do karmienia wlasna piersia. Z reszta powinnien sobie dac rade.
              • olejek1 Re: pan mąż 08.03.05, 17:00
                masz racje, ze to troche jak o dziecku- moze dlatego, ze jestem pedagogiemwink
                ale facet, nawet jesli odpowiedzialny i chetny do pomocy to instrukcji obslugi
                noworodka nie zna i musi sie nauczyc. mój dosc łatwo sie zniecheca i
                niecierpliwi, wiec niektore z tych chwytow dzialaja. poza tym nie sadze, zeby
                takie srodki ostroznosci byly czyms zlym....
            • emma_euro_emma Re: pan mąż 08.03.05, 15:03
              A ja się cieszę, że to napisałaś. Nie każdy potrafi się doskonale odnaleźć w nowej sytuacji. A zarówno dla mojego męża, jak i dla mnie narodziny dziecka będą na pewno "nową sytuacją". Wiem, że niejednokrotnie poczujemy się zagubieni czy zdezorientowani, ale jestem pewna, że sobie poradzimy. Wzajemne wsparcie i dodawanie otuchy na pewno nie zaszkodzi...
              Tym bardziej, że jest dużo mężczyzn, do których trzeba podchodzić jak do małych dzieci (to dotyczy różnych aspektów życia). Kobietom, które mają tak odpowiedzialnych, super dojrzałych i umiejących sobie poradzić w każdej sytuacji mężów, bardzo szczerze gratuluję - aby tak dalej (to nie miało zabrzmieć złośliwie).
              Olejek1 - dzięki, Twoje rady na pewno się przydadzą, ponieważ mężczyźnie też jest na pewno ciężko w pewien sposób, a dobre słowo nie zaszkodzi.
              Pozdrawiam.
              • olejek1 Re: pan mąż 08.03.05, 17:04
                dobrze mnie zrozumialas wink kobieta raczej lepiej sobie radzi z malenstwem, bo
                ma instynkt, cos nienamacalnego, czego facetowi brak. i trzeba mu pomoc. tyle.
                • falka32 Re: pan mąż 08.03.05, 21:05
                  Nei uwierzę w to, ze kobieta, która dostaje pierwszy raz swoje nowonarodzone
                  dziecko, wie lepiej od faceta jak je nosic i jak sie nim zajmowac, nie mówiąc o
                  instynkcie prania pieluch czy sprzątania tongue_out . Wie tak samo, czyli ZERO. Tylko
                  ona nie ma wyjścia - musi się tego szybko nauczyć, a facet ma wyjście - nie
                  musi, może powołać się na brak instynktu i rozłożyć bezradnie ręce. Chyba, ze
                  chodzi o instynkt kąpania dziecka - nie wiedzieć czemu ponoć to właśnie panowie
                  robią lepiej bo są bardziej opanowani od żon... czyli na codzień zostawiają
                  dziecko swoim nieopanowanym i lękliwym zonom, bojącym się wziąć dziecko na
                  ręce? czy też mają osobny instynkt "kąpania dziecka" w który natura nas,
                  kobiety nie wyposażyła?
                  Dla mnie to jest niestety tylko wymówka. Facet ma dwie ręce, mózg i uczucia i
                  te same zdolności (oprócz karmienia piersią) do obsługi dziecka. Tylko
                  niektórzy wolą być traktowani jak dzieci, dąsać się i narzekać, ze sami nie
                  umieją zaopiekować się dzieckaiem a jeszcze do tego żona nie opiekuje się nimi,
                  biedakami.
    • mamaaga5 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 07.03.05, 23:19
      dzieki bardzo za wszystkie zlote mysli. Sama wiesz najlepiej jaki czlowiek jest
      zagubiony jeszcze przed przyjsciem Maluszka. Ja jestem obecnie na etapie
      kompletowania wyprawki i sporzadzilam sobie taka mega liste ze wszystkich rad,
      ktore znalazlam na forum, ale chyba jest nieco rozbudowana. Czymoglabys spojrzec
      na nia juz "fachowym okiem"? Bede bardzo wdzieczna za sugestie.
      A oto moja lista:

      UBRANKA:

      1 Body krótki rękawek 6 lub 4
      2 Body długi rękaw 6 lub 4
      3 Pajacyki 6 lub 4
      4 Śpioszki 6 lub 4
      5 Spodenki
      6 Koszulki 5
      7 Kaftaniki 6 lub 4
      8 Sweterki 3 lub 2
      9 Bluzy 2
      10 Skarpetki 4
      11 Czapeczki 3 lub 2
      12 Rękawiczki 1
      13 Śliniaczki 4

      SPRZĘT:

      14 Łóżeczko z materacem 1
      15 Przewijak 1
      16 Wózek 1
      17 Wanienka 1
      18 Stojak 1
      19 Nosidełko fotelik 1

      POŚCIEL:

      20 Kołderka 1
      21 Poduszka 1
      22 Jasiek 1
      23 Poszewki 2 komplety
      24 Prześcieradła 2
      25 Ceratowe podkłady 10
      26 Kocyk 1 lub 2
      27 Pieluszki flanelowe 3 lub 2
      28 Pieluszki tetrowe 10
      29 Ręczniki z kapturem 2 lub 3
      30 Myjka 2

      PIELĘGNACJA:

      31 Szczotka do włosów 1
      32 Nożyczki do paznokci 1
      33 Gruszka do nosa 1
      34 Termometr 1
      35 Termometr do wody 1
      36 Pieluszki jednorazowe 2 op.
      37 Mydło w płynie 1
      38 Oliwka do ciała 1
      39 Mokre chusteczki 2 op.
      40 Zasypka – puder 1
      41 Krem 1
      42 Maść do pupy 1 lub 2
      43 Sól fizjologiczna
      44 Patyczki do uszu 1 op.
      45 Jałowe gaziki 10
      46 Spirytus

      KARMIENIE:

      47 Smoczek 1
      48 Butelki 2
      49 Butelka 1
      50 Butelka antykolkowa 1
      51 Szczotka do butelek 1
      52 Termoopakowanie 1
      53 Laktator 1

      i to z grubsza wszytsko.

      pozdrawiam
      • olejek1 lista 08.03.05, 09:44
        ja na poczatku uzywalam tylko body i pajacykow/spioszkow. kaftaniki, bluzeczki
        i bluzy predzej czy pozniej zwijaja sie pod szyjke, uwierz.

        wanna- mam taka nakładana na wanne. uznalismy, ze stojak jest niezbyt stabilny.
        ta na wanne jest swietna, a potem bedzie sluzyla mi do prania w reku. do
        kupienia w w-wie w polaku małym na niepodleglosci

        do spania- ja najpierw uzywalam rożka, teraz kocyka, bo Krzys sie w nocy nie
        rozkopuje, dopiero jak sie obudzi to wierzga. jak byly te mrozy to go dawałam w
        śpiworek taki cienki i na to kocyk.

        reczniki do kapieli ja mam 1, ale troche mi brakuje drugiego. trzy to chyba za
        duzo. w komplecie sa tez myjki. polecam reczniki Sofija, takie grubsze i
        milutkie

        chusteczki nasaczane uzywam bambino, swietne, duzo tansze od pampersow, z
        których cieknie ten balsam, fuj

        nie łącz zasypki z oliwka, bo sie robia takie kluski z tego i podrazniaja. ja
        uzywam linomagu i Junior ma sliczna pupe. w razie czego maka ziemniaczana
        podobno ratuje czerwony zadek, ale juz bez innych mazideł na pupe

        to chyba tyle. pepek najlepiej spiryt. i patyczkiem do ucha.
        ze szczoteczki do włosow canpolu z włosia wypada to włosie i musze je wyjmowac
        z włoskow synka. ciut bez sensu, nie?

        pozdrawiam
        • olejek1 leki 08.03.05, 10:05
          plantex na brzuszek z apteki i cos na goraczke powinno byc w domu, zeby po nocy
          nie szukac. na katar masc majerankowa - do smarowania pod noskiem. rumianek do
          zaparzania do oczu.
          • kocianna Re: ja tez mloda mama :) 08.03.05, 15:34
            Do pupska na odparzenia zadzialal u mnie tormentiol, a sudokrem w koncu komus
            oddałam, pamietajcie dziewczyny nie kupowac zbyt duzych opakowan niczego - moja
            Lidzia uczuliła sie na pampersy newborn i dopiero na druga paczke sad
            Do połogu: tantum rosa i szare mydlo - zaden plyn do higieny intymnej! - szare
            mydlo, w ostatecznosci mydelko dla dzieci. I nim zdejma szwy rewelacyjne jest
            kołko do pływania dla dzieci, takie dmuchane, mnie było potrzebne bite dwa
            tygodnie.
    • olejek1 karmienie 09.03.05, 08:26
      wiem, ze wiekszosc z mam zakłada karmienie piersią. jednak nie zawsze wszystko
      przebiega bez kłopotów mniejszych i wiekszych. ja mialam i mam nadal za malo
      pokarmu i dokarmiam sztucznym mlekiem z bultelki Aventu.

      avent zaleca zmieniac smoczki co miesiac - 1 dla noworodka, 2 po pierwszym
      miesiacu i 3 po trzecim miesiacu. róznia sie one przepływem mleka.

      z mojego doswiadczenia wynika, ze jesli sie karmi piersia i butelka to nie
      mozna zmieniac wielkosci smoczkow. tzn. Krzys caly czas ssie ze smoczka dla
      noworodkow, czyli jest mu dosc trudno i o to chodzi. bo gdy dziecko karmione
      piersia dostaje butelke, czesto juz nie chce z piersi, bo sie ciężej ssie.

      tak mi sie własnie zaczelo jak postanowilam Krzysiowi dac smoczek ten dla
      dzieci po 3 miesiacu. po 2 dniach polakal na widok cyca i prawie nie chcial
      ssac. wtedy szybko wrocilam do smoczka dla noworodkow i dalej ssie piers i
      butle. ale gdybym jeszcze 1 lub 2 dni dawala mu butelke z tym wiekszym smokiem
      to byloby po cycu.

      tak czy inaczej zycze szczesliwego karmienia piersia, a pamietajcie, zeby w
      razie czego nie zwiekszac przepływu w smoczku gdy bedziecie musialy dokarmiac
      tak jak ja. uf, napisałam pozdrawiam
      • bees Wspaniały wątek :) 09.03.05, 10:09
        Jestem mamą 8 miesięcznej córeczki i coraz częściej mam wrażenie, że znowu chcę
        być w ciąży! smile
        Rodziłam w lipcu, było gorąco ale może przydadzą Wam się moje doświadczenia.
        1. podpaski Bella maxi ze skrzydełkami, bawełniane, nie ceratkowe. Sprawdziły
        się wspaniale.
        2. Dla dzidziusia KONIECZNIE rękawiczki na rączki. Strasznie się wszystkie
        drapią. ewentualnie małe cienkie skarpeteczki, już od 1 dnia w szpitalu.
        3. Polecam gorąco pajacyki zapinane na zatrzaski (nie guziczki) z przodu na
        całej długości. Łatwo ubrać dziecko. Te zapinane z tyłu, lub do połowy z tyłu
        są trudniejsze w obsłudze i dziecko się denerwuje.
        4. Body! Są po prostu świetne.
        5. Karmienie piersią zaraz po porodzie. Penie każda mama spróbuje więc się
        przekona, że to po prostu BOLI. Sutki bolą potwornie (są posiniaczone lub
        naderwane) bo dzieci mocno je ściskają dziąsłami, nie potrafią jeszcze ssać.
        Taki stan trwał u mnie ok. 2 tygodni (koszmar) a potem już tylko lepiej i
        lepiej. Stosowałam na sutki po każdym karmieniu maść (nie krem) Bepanthen,
        polecam. I musiałam używać na jedną naderwaną pierś nakładek Aventu, przez ok.
        2 tygodni aż się zagoiła.

        • olejek1 Re: Wspaniały wątek :) 09.03.05, 11:12
          hej, witam, miło ze tez zajrzałas.
          ta naderwana piers strasznie brzmi, ale to chodzi o sutek wink mi bepanthen tez
          pomogl.
          mnie na poczatku tez bolalo, ale pokarmu i tak za malo, buuu
          rzeczywisci, pajacyki zapinane z tyłu to pomyłka po prostu. tak jak i wszystkie
          spodenki na szelki i bluzy. i chyba sukienki tez.
      • bees A, jeszcze kąpiel 09.03.05, 10:21
        Kąpałam małą w domu w Balneum Hermal, do tej pory zresztą tak robię. Mydełko
        Nivea, jest bardzo kremowe, odpowiada nam. A na początku smarowałam ciałko
        parafiną, jest obrzydliwie tłusta ale o to chodzi, dziecku złuszcza się na
        początku naskórek i brzydko to wygląda. W tej chwili smaruję oliwką Nivea.
        Do pupy na początku linomag, teraz też, czasem Sudokrem.
        Buzię kremem Nivea dla dzieci. Na dwór, linomag.
        Pozdrawiam smile
      • bees a, jeszcze kąpiel 09.03.05, 10:26
        Kapałam małą od początku w Balneum Hermal ( do tej pory) i mydełkiem Nivea (b.
        kremowe). Na początku smarowałam parafiną (bardzo tłusta ale o to chodzi bo
        złuszcza się naskórek), teraz oliwką Nivea. Buzię smarowałam kremem Nivea dla
        dzieci, a na dwór linomagiem. Pupę linomagiem, na zmianę Sudokrem.

        Pozdrawiam smile
      • bees a, jeszcze kąpiel 09.03.05, 10:26
        Kapałam małą od początku w Balneum Hermal ( do tej pory) i mydełkiem Nivea (b.
        kremowe). Na początku smarowałam parafiną (bardzo tłusta ale o to chodzi bo
        złuszcza się naskórek), teraz oliwką Nivea. Buzię smarowałam kremem Nivea dla
        dzieci, a na dwór linomagiem. Pupę linomagiem, na zmianę Sudokrem.

        Pozdrawiam smile
    • olejek1 pieluchy z biedronki 10.03.05, 00:17
      melduję, ze sa ulepszone, jeszcze bardziej miekkie, upodobnione do pampersow.
      tym bardziej polecam. pozdr.Ola
      • dorota17 ręczniki na stadionie 11.03.05, 16:08
        Zainteresował mnie post o tańszych ręcznikach dla bobo kupionych na stadionie.
        Byłam tam ze 2 razy i nie lubię tego miejsca, ale o połowę niższa cena jest
        chyba tego warta. Nie chcę schodzić całego stadionu, możecie więc powiedzieć w
        którym mniej więcej miejscu jest stoisko z rzeczami niemowlęcymi?
        Dzięki
        • olejek1 Re: ręczniki na stadionie 13.03.05, 12:41
          hej, na stadionie wejscie od zielenieckiej, tak w połowie przystanku miedzy
          rondem waszyngtona a teatrem powszechnym. jak zapytasz jakiegos sprzedawcy to
          na pewno pomoże. pozdrawiam
    • olejek1 laktator 14.03.05, 10:31
      moim zdaniem koniecznie. moze sie zdarzyc nawał, zatkanie kanalikow i wtedy
      dziecku trudno ssac. najpierw trzeba rozmasowac, odciagnac troche i dopiero
      dziecko przystawic. poza tym moze bedziecie gdzies chcialy/musialy wyjsc i
      odciagnac dla dziecka mleczko. no i laktator to jeden z lepszxych sposobow
      pobudzenia laktacji...
    • emma_euro_emma A grucha? 14.03.05, 10:46
      A grucha? Taka gumowa, do noska - niezbędna? Mi się ona jakoś źle kojarzy i wydaje mi się, że używanie jej jest bardzo nieprzyjemne dla Maluszka...
      • olejek1 Re: A grucha? 14.03.05, 10:59
        wiesz co, sa dwie szkoły. pediatra jeden zalecal, drugi odradzal. generalnie
        uzywalam jak maly mial fatalny katar, bo inaczej nie dalo sie wyciagnac tego
        sluzu. ale gruszka tworzy podcisnienie i jest to dla dziecka nieprzyjemne -
        wiadomo, pamietamy to, nie? i tez podraznia troche delikatna sluzowke nosa, co
        powoduje dalszy katar jako nawilzenie sluzowki. ale sama zobaczysz, ze czasem
        nie ma innej rady uzyc gruszki. tylko kup taka np. canpolu ja mam z koncowka
        dla noworodka, taka delikatniejsza, ciensza.
        a w ogole to zycze zeby Ci maluszek nie chorowal wink

        z reszta latwiej wylatuje katar jak polozylam Krzysia na brzuszku, wtedy
        gruszka sie skutecznie czyscilo nosek
    • ada111 Re: nieśmiałe rady młodej mamy 10.04.05, 14:23
      dzieki za wszystkie rady-naprawdę baaardzo mi pomogły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja