mima30
25.02.05, 15:58
Jestem w 34 tyg. Wczoraj po poludniu bylam na USG u dr Makowskiego. Jakiś
diabel mnie podkusil, żeby rano posmarować się kremem zapobiegającym
rozstępom (zawsze robię to wieczorem). W pewnym momencie Pan doktor mnie pyta
czy smarowalam sobie brzuszek, bo na obrazie USG widać smugi kremu, który
zostal wchlonięty przez naskórek w dalsze partie skóry i troszeczkę zaklóca
obraz tzn. maluszka widać jak przez firankę. Trochę mnie zmartwil ten niezbyt
widoczny obrazek, ale pomyślalam sobie, że może te kremy trochę dzialają. Byl
to krem VICHI.