Latanie samolotem

02.03.05, 10:04
Hej, wiecie czy mozna latac samolotem w pierwszym trymestrze? To dla mnie
bardzo wazne. Lekarz nie powiedzial tak, ale tez nie powiedzial nie i nie
wiem co mam myslesc.
    • skimag1 Re: Latanie samolotem 02.03.05, 16:46
      Po pierwsze poszukaj wcześniejszych postów. Pamiętam, że ogólnie były
      odpowiedzi na tak, ale jednak jest jakieś ryzyko. Zależy też na jaką odległość
      masz lecieć. Do USA leci się bardzo wysoko: silne ciśnienie, może np. odkleić
      się łożysko. Szczególnie w 1 trymestrze. 2 ginekologów mi odradzało i
      zrezygnowałam z wakacji.

      Ale poleciałam do Turcji w 4 miesiącu i wszystko było ok. Ale stres był ogromny
      podczas lotu.
      Powszechna wersja jest taka: nie powinno się nic stać, ale jest takie
      prawdopodobieństwo. Pierwsze trzy miesiące są "najsłabsze" dla ciąży.
      • bonkreta Re: Latanie samolotem 02.03.05, 20:18
        W I trymestrze łożysko nie może się odkleić, bo go jeszcze nie ma. Wykształca
        się około 12 tygodnia, a w pełni zaczyna pracować około 16.

    • lucy_ricardo Re: Latanie samolotem 02.03.05, 16:54
      Mialam blizniaki i bylam pod opieka lekarzy zajmujacych sie ciazami
      podwyzszonego ryzyka. Nie mieli nic przeciwko lataniu az do 28-29 tygodnia, a
      potem na niedalekie dystansy, bo w razie jakichs komplikacji mozna szybko
      wrocic. O odklejaniu sie lozyska nigdy nie slyszalam, ani o zadnych innych
      niebezpieczenstwach latania w pierwszym trymestrze.

      Trzynasty tydzien ciazy spedzilismy z mezam na tropikalnych wakacjach
    • xoc Re: Latanie samolotem 02.03.05, 16:55
      Ja lecialam pod koniec drugiego miesiaca, do MAdrytu (prawie 4 godz.). Lekarz
      pozwolil, choc ciagle mialam silne bole brzucha wtedy - jedyne co, co w dniu
      lotu kazal mi brac nospe juz pzrzed lotem. Generalnie, gdyby nie moj brzuch
      bolacy przez cala ciaze, pewnie by bylo spoko. Acha, a pozniej lecialam tez w 3
      miesicu, ale juz krocej, i juz nie bolalo - tylko po przylocie porzadnie
      odpoczelam (na lezaco).
      Mozna, wg mnie, chyba ze masz ciaze zagrozona - wiec pogadaj z lekarzem...
      • ainaw Re: Latanie samolotem 02.03.05, 20:10
        Ja leciałam dwa razy: w trzecim i piątym miesiącu. Lekarze nie mieli nic
        przeciw. Generalnie mam wrażenie, ze bardziej chodzi o stres związany z lotem
        (turbulencje?) niz o ciśnienie. Z tym nie ma problemu.
    • allyb Re: Latanie samolotem 03.03.05, 09:34

      a ja z doswiadczenia pracy w liniach lotniczych bym ci nie radzila - niby
      lataja kobitki, zawsze musi byc zaswiadczenie lekarskie, ogolnie linie lotn.
      przyjmuja do 36 tygodnia ciazy na poklad, ale jak sie juz troche w zyciu
      nalatalas, to na pewno trafilas na rozne "psikusy", chocby pogodowe - spomniane
      juz turbulencje itp. i w takich warunkach ja bym sie sama nie zdecydowala
      leciec... zalezy tez jakim samolotem ma sz leciec i na jakim dystansie... male
      samoloty, szczegolnie turbosmiglowe nie sa tak komfortowe jak odrzutowe, choc i
      w tych sie odczuwa pewne rodzaje turbulencji - szczegolnie w tych malych. raz
      jak lecialam, to tak rzucalo, ze myslalam, ze wysiade "w biegu". znam tez
      doswiadczenia kolegi, ktory lecac natrafil na takie turbulencje, ze samolot
      stracil pulap w jednej chwili o jakies 300 m... nie bylo to mile uczucie. nie
      zebym cie chciala straszyc, ale pomysl, jaki to stres, gdy lecisz i kapitan
      oznajmia, ze samolot zawraca z powodu usterki technicznej... jestescie nad
      morzem i lecicie juz pol godziny - teraz te pol godziny z powrotem - mozna sie
      wykonczyc... przemysl ta decyzje dobrze, bo moze wzgledy zdrowotne pozwalaja ci
      na taka podroz, ale nigdy nie wiadomo co cie tam w powietrzu spotka i jak to na
      ciebie wplynie. jakkolwiek nie bedac w ciazy uwielbiam latac i sie raczej nie
      bojesmile)) pozdrawiam i jak sie zdecydujesz na tak - lec nisko i powolismile))
    • aliceparis Re: Latanie samolotem 03.03.05, 10:40
      Generalnie w ciązy, która przebiega prawidłowo i w której nie ma żadnych
      powikłań, nie ma żadnych przeciwskazań do latania samolotem (poza ostatnimi
      tygodniami ze względu na ryzyko rozpoczęcia akcji porodowej na pokładzie, ale
      tu nie chodzi o to, że sam lot wywołuje przedwczesny poród, tylko po prostu
      inie lotnicze zabezpieczają się przed niepotrzebnym kłopotem w postaci kobiety,
      która nagle zaczyna rodzić i nie chcą przyjmować na pokład kobiet w bardzo
      zaawansowanej ciąży, chociaż znam i takie, które były w zaawansowanej ciążę, a
      na nią nie wyglądały i też latały).

      Zalecenia są takie same jak dla wszystkich pasażerów: dużo pić, ruszać się (to
      głównie przy bardzo długich lotach).

      Na pewno wskazane jest odwiedzić lekarza tuż przed lotem, aby potwierdził, że
      nic złego się nie dzieje i że można lecieć spokojnie.

      Natomiast jeśli chodzi o długie i krótkie dystanse, to tu też nie ma żadnej
      różnicy (poza oczywistym zmęczeniem, które będzie wieksze w przypadku dłuższej
      podróży). Czy lecisz do Paryża czy do NY, wysokość przelotowa jest podobna. I
      wcale na dłuższych trasach nie panuje wyższe ciśnienie w samolotach!!! Co za
      bzdura!!! Ktoś kto tak twierdzi chyba w ogóle nie podróżuje samolotem. Przede
      wszystkim dzisiejsze samoloty są nowoczesne i ciśnienie w kabinie wyrównywane
      jest automatycznie. A im dłuższa trasa tym samolot z reguły większy i
      nowocześniejszy, więc zmiany ciśnienia odczuwa się jeszcze mniej (nie bardziej
      niż np. w szybkobieżnej windzie).

      Piszę to wszystko, bo nie ma sensu straszyć innych dziewczyn i samemu się
      stresować. Ja latam przez całą ciążę (w tym lot do San Francisco w sumie 14
      godzin w 13 i 14 tyg. ciąży) i czuję się świetnie (teraz jestem w 27 tyg.).

      Spokojnego lotu!!!

    • je Re: Latanie samolotem 03.03.05, 10:55
      ja lecialam w 22 tc do Madrytu i nie bylo problemów. Na samym poczatku ciazy
      rozmawialam z lekarzem i mówilam mu, ze moge latac samolotem podczas ciazy.
      Powiedzial, ze do 36 tc nie powinno byc problemów, pozniej to linie lotnicze
      moga odmówic wpuszczenia mnie na poklad. Lot do Madrytu to okolo 3,5 godziny.
      Nie tak dlugo. Malenstwo bylo grzeczne i chyba lubi latac wink)
    • chubus Re: Latanie samolotem 03.03.05, 11:52
      Witam!Ja leciałam w 13 tygodniu na teneryfę- prawia 8 godzin z postojem.Oprócz
      tego, że lot bardzo męczący, to wszystko w porządku. Ale nasza gin kazała nam
      przełożyć lot -wczesniej mielismy zaplanowany na jakiś 8 tc.- bo podobno może
      ale nie musi zaszkodzić
      Pozdrawiam
      • amela1 Re: Latanie samolotem 09.03.05, 12:10
        ja nie wiedziąc o ciąży leciałam na majorke będąc w 2 tygodniu. wszystko było
        ok, tylko nie wiedziałam, dlaczego dostałam strasznych plam po opalaniu. po
        wizycie u lekarza, który potwierdził ciążę w 7 tygodniu, zrozumiałam...
        • kasie Re: Latanie samolotem 09.03.05, 13:02
          Witam!
          temat latania jst dosyc trudny..wiem bo sama na poczatku ciazy szukalam na ten
          temat wiesci.Lekarze sa raczej dosc oporni zeby dac nam pewne odpowiedzi(pewnie
          z tego wzgedlu ze gdyby powiedzieli ze mozna latac...a akurat by sie cosik
          stalo...to byloby na nich!).
          Z tego co wiem w pierwszym trymestrze nie zaleca sie dlugich lotow, ze wzgledu
          na dosc spora dawke promieniowania kosmicznego.Wiem ze to brzmi pewnie bardzo
          smiesznie, szczerze mowiac jeszcze kilak miesiecy temu mie wiedzialam ze takie
          cos istnieje. Przeczytalam o tymw badaniach na temat bezpieczenstwa
          promieniowania rentgenowskiego dla pacjenta (bo na codzien sie tym zajmuje).
          No i okazalo sie ze np. jeden lot 12 godz. daje nam dawke promieniowania
          kilkasetrotnie wieksza niz zdjecie RTg stomatologiczne.
          A promieniowanie....moze ale wcale nie musi miec szkodliwego efektu na nas albo
          na dzidzie.Dlatego tylko 1 trym. jest szczegolny ze w tym okresie ksztaltuja
          sie wszystkie narzady dziecka i wtedy jest ono najbardziej wrazliwe na
          jakiekolwiek szkodliwe bodzce.
          Cisnienie...to zupelnie nie jest problem bo na dlugich lotach cisnienie w
          kabinie jest stale.
          Takze ja mysle...ze latanie podobnie jak inne czynniki...ktorych codzien mamy
          wokol siebie tysiace...moga ale wcale nie musza miec wplyw na rozwoj dziecka.
          Pozdrowionka!
    • clio1979 Re: Latanie samolotem 09.03.05, 13:21
      Ja leciałam turbośmigłowym małym Embraerem, a byłam w 5 tygodniu. Wszystko było
      ok. Lot krótki - około 1,5 h. Były turbulencje i inne bajery - niesamowicie się
      bałam. Ale maly zniósł wszystko dzielnie. Usg w porządku.
      Wybieram się w kwietniu -około 23 tydz. Tym razem już większym samolotem - ale
      na pewno przed lotem odwiedzę gina i pójdę na usg.
      Pozdro i miłego lotu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja