Pytanie do mam karmiacych

07.03.05, 16:24
Witam,planuje karmic moje dziecko piersia.Z tego co slyszalam trzeba karmic
na zadanie,a czy nie lepiej jest przyzwyczaic dziecko do karmienia powiedzmy
co 3 godziny?Chcialabym nauczyc maluszka dyscypliny i wyrobic pewne
przyzwyczajenia.Karmiac co chwile dziecko nie dawaloby spac w nocy a tak
napewno bedzie zadziej chcialo.Jak sadzicie co powinnam zrobic???
    • karolinajk Re: Pytanie do mam karmiacych 07.03.05, 16:33
      Mam dwoch synkow, obu karmiłam piersią po 3 lata, takie karmienie co trzy
      godziny nie zdaje egzaminu, piersią trzeba karmic na żądanie.Ja nie musiałam
      karmić co chwilę, dzidzius na piersi czasami wytrzumuje 3 a nawet 4 godziny,ale
      jak jest malutki trzeba to robic częściej, dla mnie takie karmienie było bardzo
      przyjemne i mam teraz z chłopcami bardzo dobry kontakt.Jeśli chcesz w dziecku
      wyrabiac przyzwyczajenia i dyscyplinę to moze lepiej butelka od razu,bo z cycem
      raczej tak się nie da, w nocy tez często trzeba karmic piersią!Zastanów się co
      dla Ciebie lepsze-Twoja wygoda czy szczęście maluszka!
    • zzz12 Re: Pytanie do mam karmiacych 07.03.05, 20:11
      Chcesz noworodka nauczyc dyscypliny? A moze od razu wyslac do wojska? Zartuje...
      Maly niedojrzaly noworodek ( nie w sensie np. wczesniactwa, ale ogolnej
      niedojrzalosci neurologicznej na etapie przestawiania sie do zycia "na suchym
      ladzie") przede wszystkim potrzebuje bliskosci mamy, stad czesto "wisi" przy
      piersi czesto i godzinami. Z powodu lekkostrawnosci pokarmu naturalnego rzadko
      tez wytrzymuje 3 godziny bez jedzenia, bo wczesniej staje sie glodny, niz w
      przypadku butelki. Moze sie zdarzy, ze Twoje dziecko bedzie grzecznym spokojnym
      noworodkiem, ktory bedzie spal 20 godzin na dobe, ale w wiekszosci przypadkow
      to tylko pobozne zyczenie mlodych rodzicow...Twoja decyzja, czy to
      zaakceptujesz i pozwolisz sie poniesc instynktowi i waszym wzajemnym potrzebom,
      czy bedziesz noworodka uczyla na sile dyscypliny, co albo bedzie meczace i
      wykanczajace dla Was obojga, a niemal na pewno bedzie szybkim wstepem do
      przejscia na karmienie sztuczne.
    • elgosia Re: Pytanie do mam karmiacych 07.03.05, 20:28
      Przez pierwsze 3 tyg karmiłam na żądanie, czyli non stop. Byłam wykończona, a
      synuś nic nie przybierał na wadze - ja niedoswiadczona nie zorientowałam się,
      że za płytko ssie. Wiekszość czasu spał i tylko odstawiony sie budził. Po 3 tyg
      zmieniłam taktykę. Zaczęłam karmić co 2-3 godz i tylko pół godziny na dwie
      piersi. W międzyczasie dałam smoczek, nosiłam, lulałam. Synek sie przyzwyczaił,
      brodawki "odpoczęły", ja również, piersi nagle wezbrały, ale musiałam juz
      zostać na dokarmianiu, bo pokarmu nie wystarczało (to długa historia, juz o tym
      pisałam).
      • pszczola70 Re: Pytanie do mam karmiacych 07.03.05, 20:59
        Oj chyba o dyscyplinie nie moze byc mowy z tak malutkim czlowieczkiem! jestem
        mama od 6 tygodni i roznie to bywa. teoria swoje a praktyka swoje. karmiac
        piersia raczej trzeba przygotowac sie "na zadanie" co w praktyce roznie wyglada
        u roznych kobiet. ja w ciagu dnia karmie co 2-3 godziny (pilnuje tylko dobrego
        chwytu brodawki i polykania - bo to oznacza sukces)ale jak spi sobie slodko to
        nie budze. w nocy tak samo choc roznie bywa. czasem nawet 5-6 godzin przesypia
        i budzi sie glodna. czasem co 2 godziny.
        kolezanki stosujace zasade "rowno co 3 godziny" tez sa zmeczone. takie juz jest
        to nasze maciezynstwo.
        jeszcze trudniej mowic o dyscyplinie patrzac w te cudowne oczeta i kwilace
        usteczka!!!
        pozdrawiam!
        • ewucha28 Re: Pytanie do mam karmiacych 08.03.05, 10:37
          Jak sie naje to nie bedzie głodny non-stop wiec oddech miedzy karmieniami
          bedziesz miała,jasne ze nie nalezy wyciągac piersi za kazdym razem kiedy
          dziecko płacze bo bedzie traktowało nas jak smoczek,poznasz kiedy Twoje dziecko
          jest głodne,a kiedy płacze z innego powodu,a na dyscypline przyjdzie czas.
          • driadea Re: Pytanie do mam karmiacych 08.03.05, 10:44
            Na żądanie wcale nie znaczy częściej niż co 3 godziny. Dziecko latem chce
            częściej a krócej (zaspokaja pragnienie, pokarm na początku karmienia jest
            wodnisty), chyba, że jest dopajane, to niekoniecznie. Czasem kobieta podaje
            dziecku pierś zawsze, gdy maluch zapłacze, a przecież wcale nie musi być wtedy
            glosy (jesli jadł godzinę temu, na przykład). Może wystarczy przytulić,
            przewinąć, ukołysać. Można, oczywiście, podać pierś smile
            Moja córka w drugiej dobie życia przespała bez najmniejszej przerwy 6 godzin.
            Jak miała 4 miesiące spała po 15 godzin, bez budzenia, jedzenia, picia,
            przewijania (oczywiście sprawdzałam, czy wszystko ok, ale nie budziałam).
            Nie uczyam jej tego, to wyszło samo. Nie możesz dziecka uczyć dyscypliny, bo
            jedyne, co z tego pozostanie, to żal, że nie może, gdy tego potrzebuje, liczyć
            na matkę. Zaufaj swemu dziecku.
            Pozdrawiam, Agnieszka - mama karmiąca 17 miesięcy (z szansą na dłużej) wink
      • iwcia75 nie kazde dziecko mozna karmic na zadanie! 08.03.05, 10:54
        bo niektore dzieci chca jesc caly czas- ewentualnie spac-a trzeba jeszcze
        oprocz tego normalnie zyc. karmienie na kazde zadanie (czytaj na kazde
        zaplakanie dziecka) jest dla mnie jakas pomylka! pod presja otoczenia przez 2
        tyg tak karmilam ze lazami w oczach z wyczerpania. w ten sposob nauczyclam
        dziecko dojadania. podziubdzial sobie przy piersi, przysnal i po 10 minutach
        znowu chcial jesc...i tak trwalo to godzinami. w dodatku ciagle slyszalam od
        zyczliwych- to dziecko jest glodne, nakarm je. wzbudzano we mnie poczucie
        winy,gdy juz bylam wystarczjaco wykonczona, zdenerwowana i zdolowana.
        postanowilam nie sluchac nikogo poza wlasna intuicja i rozsadkiem i zaczelam
        robic przerwy 1,5 do 2 godzin w dzien (nie wiecej,bo w nocy maly przesypia 6h).
        powoli sobie radzimy,choc poczatkowo byl wrzask, gdy nie dalam po 10minutach.
    • patrywi Re: Pytanie do mam karmiacych 08.03.05, 11:15
      Polecam Ci ksiazke slynnej zaklinaczki dzieci Tracy Hogg "Jezyk Niemowlat".
      niedawno w tvp byl powtarzany serial dokumentalny z jej udzialem, ogladajac go
      mozna bylo sie przekonac ze to co wydaje sie niemozliwe jest w gruncie rzeczy
      bardzo proste. Tracy zawsze podkreslala ze to rodzice ustalaja plan dnia a nie
      dziecko, cytuje:...nigdy nie zalecam karmienia na kazde zyczenie, bez wzgledu
      na to jaki sposob matka wybiera. Postepowanie takie ksztaltuje w dziecku nawyk
      nieustannego domagania sie zreszta nie tylko jedzenia. Nieumiejetnosc
      rozroznienia placzow niemowlecia sprawia, ze rodzice interpretuja kazdy placz
      jako objaw glodu. Dlatego wlasnie tyle niemowlat jest przekarmianych. Blednie
      rozpoznaje sie u nich kolke...itd.
      Tracy proponuje tzw. Łatwy Plan wg ktorego karmimy dziecko piersia co 2,5-3
      godziny i wiemy ze placze miedzy karmieniami nie wynikaja z glodu a sa
      powodowane innymi przyczynami. Przedstawia opisy roznych rodzajow placzow
      dziecka i je interpretuje.
      Temat jest bardzo obszerny, dlugo by o tym pisac, jak chcesz moge ci wyslac
      wersje elektroniczna ksiazki.



      • gogo2 czy mogę prosić 08.03.05, 11:55
        Zajrzałam i zobaczyłam twoją propozycje wysłania tej książki dla kogoś innego.
        czy ja mogę prosić o wersję elektroniczną tej ksiązki??.
        Byłabym wdzięczna.
        Gosia
    • niepytana Re: Pytanie do mam karmiacych 08.03.05, 11:15
      Jak moja coreczka miala ok. 17 miesiecy mielismy straszny problem z jej
      spaniem. Spala jak zajac, w ciagu dnia byla przemeczona i nie do zycia, a w
      nocy budzila sie jak noworodek. Nie karmilam juz wtedy piersia dlugo, ale
      problem mielismy nielada. Moja sasiadka podsunela mi ksiazke wlasnie
      o "dyscyplinie" i planach na spanie dzieci w roznym wieku. Na poczatku nawet
      nie chcialam czytac bo jestem przeciwniczka takich tam ksiazkowych metod, ale
      sytuacja byla krytyczna i nie zostalo mi nic do stracenia. Metoda byla bardzo
      skuteczna. Nie bede juz pisac co i jak bo to o starszym dziecku i o spaniu nie
      o karmieniu wiec Ciebie pewnie nie interesuje, ale napisze ze ksiazka mowila o
      dzieciach w roznym wieku. Najmlodsze przyzwyczajane do tej "rutyny" spania byly
      maluszki 4-5 miesieczne, ktore wiadomo ze w wiekszosci przypadkow sa karmione
      piersia. Odrazu mozna sobie powiedziec ze karmienie piersia to przez te
      pierwsze 3-4 miesiace napewno musi dyktowac dziecko. Nie ma chyba innej rady.
      Ja nie karmilam moich 2 dzieci prosto z piersi (tylko czasami), ale z butelki
      tylko i wylacznie moim pokarmem. U nas to akurat pracowalo. Moje dzieci byly
      takie ze przy piersi zasypialy natychmiast i niedojadaly. Budzily sie potem za
      godzine, czasem za pol, glodne. Po kilku takich rundach bylismy w diabelskim
      kole. Zbyt zmeczone zeby jesc i zbyt glodne zeby spac. Jeden wielki wrzask.
      Butelka dzialala perfekt w naszym przypadku. Zjadaly wszystko i zasypialy na
      rowne 3 godziny jak w/g jakiegos planu. Ale gdyby budzily sie czesciej lub
      potrzebowaly wiecej mleka musialabym sie dostosowac przez te pierwsze miesiace.
      Nie ma rady. Natomiast pozniej to insza inszosc. Wcale nie jest prawda ze
      karmienie na zawolanie po 4 miesiacach jest takie dobre. Dzieci staja sie
      bardziej madre i towarzyskie. "Wyczuwaja swojego opiekuna" i mimo ze takie
      malutkie i fajniutkie potrafia "manipulowac" sytuacja. Wiadomo ze dziecku
      trzeba zapewnic wszystko. Czulosc, rozwoj fizyczny i psychiczny, ale nie zawsze
      dziecko krzyczy o to co dla niego najlepsze, jak takie wlasnie nocne tortury.
      Juz pomijajac rodzicow, takie przemeczenie jest najgorsze dla samego dziecka.
      Moze wtedy wlasnie zle przybierac na wadze, organizm miec zestresowany i
      podatny na rozne infekcje, zle trawic, za malo odpoczynku dla ukladu
      pokarmowego rowniez itd. Nie pamietam dokladnie tych metod przyzwyczajania i
      uczenia dobrego glebokiego snu u takich maluszkow, ale radze poczytac na ten
      temat. Ja rodze za kilka miesiecy i rowniez bede sie stosowac do tych rad
      wczesniej niz ostatnio. Im pozniej tym gorzej to dziecko przechodzi. Ja na to
      patrze w ten sposob ze bliskosc z dzieckiem i bycie towarzyskim i takie tam
      sprawy sa bardzo istotne dla rozwoju intelektu dziecka ale nie musza byc
      robione w srodku nocy. Gdy mama jest przemeczona i zestresowana moze nadal sie
      usmiechac na zewnatrz, ale jej cialo i organizm sa dalej przmeczone i to ona
      wlasnie oddaje w mleku dziecku. Dzieci trzeba sluchac owszem ale trzeba je
      rowniez naprowadzac i uczyc. Jeszcze raz powtorze ze pierwsze 3-4 miesiace
      zapomnij o jakimkolwiek dyscyplinowaniu. Poprostu nie skutkuje i nie ma sensu.
      Pozniej mozna pomalutku zaczac zaleznie od mamy i dziecka. Mam nadzieje ze
      wszystko sie ulozy dobrze. Pozdrawiam.
      • driadea Re: Pytanie do mam karmiacych 08.03.05, 11:50
        To ja jeszcze dodam do mojej wypowiedzi, że:
        1. dziecko szybko ustala sobie rytm dnia i około 3-4 miesiąca (z odstępstwami)
        można zauważyć, że karmmienia są w podobnych porach każdego dnia.
        2. Nie wiem dlaczego większość młodych matek hasło :karmienie na żądanie"
        odczytuje jako "kneblowanie paczącego dziecka piersią". To błąd! Jak sama nazwa
        wskazuje, karmienie to zaspokojenie potrzeby jedzenia (z grubsza rzecz ujmując,
        wiadomo, że przy okazji dziecko i pije i się przytula, ale nie o tym mówię);
        jeśli dzecko chce ssać bez przerwy (lub z niewielkimi przerwami) to nie
        zaspokaja wtedy potrzeby jedzenia, ale potrzebę ssania, a to zupełnie co
        innego! Potem może dużo ulewać (nie jest głodne, ale ssie i połyka pokarm,
        który nie ma się gdzie podziać) lub być, co tu dużo mówić, otyłe.
        Oczywiście cały czas mowa o dzieciach zdrowych, wcześniaki (lub dzieci z niską
        masą urodzeniową, chore, słabe i in.) trzeba karmić inaczej, gdyż
        nierzadko "nie żądają" pokarmu.
        Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka

        P.S. Warto też pamiętać, że "karmienie na żąanie" to też żądanie ze strony
        matki, nie tylko dziecka.
    • ania.28 Re: Pytanie do mam karmiacych 08.03.05, 11:33
      Wydaje mi się, że w dużej mierze dziecko samo usali czas i długość karmienia.
      Tak jak mój 9-tygodniowy synek. Oczywiście nie należy dać się zwariować i co
      chwilę podawać mu pierś (ani dziecko porządnie nie zje, ani Ty nie będziesz
      mogła odpocząć).
      Synek mój w dzień je co 2,5-3,5 godziny; w nocy potrafi przespać 8 godzin bez
      jedzenia. Jest zdrowy i przybiera na wadze. Na początku jadł 40 min (przez
      kapturek), potem 30 min. teraz 10min (bez kapturka). Przy każdym karmieniu
      podaję tylko jedną pierś i to wystarcza. Polecam książkę "Język niemowląt" Tracy
      Hogg - rozsądnie opisuje karmienie niemowląt.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
Pełna wersja