sanna1 Czop czy nie czop? 26.03.05, 09:11 Od jakiegoś czasu mam b. obfite upławy, zwłaszcza po nocy. Wcześniej były takie gęste mleczne, ale wczoraj i dziś są bardziej płynne, przezroczyste, a dziś wręcz z lekka różowe. Ale bez smóg krwi. Czy to słynny czop? Jak myślicie? Mam też bóle jak menstruacyjne. Napiszcie proszę jak wyglądają skórcze, jak je rozpoznać? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Czop czy nie czop? 26.03.05, 09:23 WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ!!! nie wiem czy to czop pewnie wiekszosc dziewczyn powie ze tak. u kazdej taki czop jest inny a niektore kobiety w ogole nie wiedza kiedy im odszedli jak wygladal. jak sa sqrcze to brzuszek twardnieje. robi sie twardy jak kamyczek, ja zaobserwowalam (dzieki ktg - bo czasami juz nie wiem czy mam sqrcz czy dziecko sie ulozylo tak ze wszystko wypycha) ze jak mam sqrcz to mam wrazenie ze w brzusiu rosnie mi wielki balon ktory zaraz peknie i robi mi sie cieplo w tym czasie. ale tp pewnie sprawa indywidualna. wiem ze to to bo na ktg wyszlo ze taki ja mam wlasnie sqrcz. Ty możesz pewnie odczuwać go inaczej. pozdrawiam zmeczona Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Re: Czop czy nie czop? 26.03.05, 09:31 Dzięki za odp. Przy okazji walęłam ortografa przy skurczach.. Mi brzuszek trwardnieje od 6-7 miesiąca. Teraz częściej, ale nieregularnie i przechodzi. Ale to zupełnie nie boli. Jak to wygląda u innych? Dziewczyny napiszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdablue52 Re: Czop czy nie czop? 26.03.05, 10:15 Hej, dzis mi sluzy ta roznica czasu. U mnie jest 4 rano. Nie moge spac z bolu ale mam ten sam problem bo nie wiem czy to juz te skurcze czy tak tylko pobolewa. Wyglada to tak: nie moge dokladnie uchwycic z jaka czestotliwoscia pojawia sie ten bol, jak sie zacznie to boli dol brzucha i krzyz taki menstruacyjny bol ale znosny. Za ok 30 - 40 sekund mija. 5 min temu kiedy usiadlam do komputera wypadla ze mnie mala kulka lepkiej brazowawej galaretki. Czop? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do sanna1 26.03.05, 11:42 Ja mam dokładnie jak u Ciebie. Najpierw były upławy takie mleczne, a dzisiaj dosłownie przed chwilą zauważyłam przezroczyste upławy lekko zabarwionę krwią i zaczęły się bóle takie jak na okres. A brzuszek zaczął mi twardnieć od wczoraj i tak jabym czuła lekkie skurczyki. Dzisiaj tylko boli. Poczekam jeszcze i jak będzie ból się nasilać to pojedziemy z mężem na izbę przyjęć. Trzymaj się cieplutko i pisz co u Ciebie dalej się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
moje-cudo moj poród 26.03.05, 10:45 cześć dziewczyny, podzielę sie z wami relacja z mojego porodu. we wtorek od godziny 16 czułam sie jakoś dziwnie, pobolewał mnie brzuch ale jakoś inaczej niż zwykle, zadnych skurczy nie odczuwałam więc z mężem poszliśmy jeszcze na zebranie mieszkańców naszego osiedla, postałam sobie 1,5h i poszłam do domku. O 11 pojechaliśmy do szpitala, sprawdzic o co chodzi z tym brzuchem. Na izbie przyjęć położna pyta co ile skurcze, a ja mowie ze nie wiem bo nie wiem jak sie odczuwa skurcze itd. podłączyli mnie pod ktg na ktorym pokazało 4 mega skurcze (jakies 130) co 7 min. W międzyczasie wyleciał mi słynny czop (konsystencja białka kurzego z nitką krwi) Na moje szczęście trafiłam na dyżyrlekarza ktory mnie prowadził, zaproponował zostanie w szpitalu choć jego zdaniem to moze jeszcze potrwac bo rozwarcie na palec i poooowoli sie zaczyna. Zostałam nie chciałam ryzykować braku miejsc jak to zwykle jest na Żelaznej w Wawie. Na odział przyjeli mnie o 12.15. O 2 w nocy zaczełam odczuwać skurcze co 5 min bardzo regularne bolało jak na miesiączkę tylko mocniej. O 8 rano przyjechał moj mąż, mi zaczeły sie bardziej bolące skurcze ktore rozwalały prawie maszyne ktg . o 9 miałam badanie lekarz stwierdziła rozwarcie na 2cm i decyzja przebijamy pęchez momentalnie wyleciały wody ktorych było baaardzo dużo i sie zaczęło, bóle prawie nie do wytrzymania musieliśmy poczekac chwile na sale porodową a na sali : piłka okazała sie czymś okropnym, wywołała przeraźliwy ból kręgosłupa, wiec siup do wanny, w wanie było super ledwo do niej weszłam położna stwierdziła ze jak sie postaram za 15 min bede miec dzidzie na brzuchu. A ze ze mnie kiepski komopan, szczegolnie kiedy bole przekroczyły moje wyobrazenie trwało to jeszcze 30 min. Niestety musieli mnie naciac, bo Natka sie troszke zaklinowała, ala bardzo mało nawet nie wiem ie szwów mam. Od razu ssała piers, od razu zrobiła kupkę na mamusię... Moment kiedy widzisz jak dziecko przychodzi na swiat rekompensuje wszystkie bole, kiedy dotykasz cieplutkiego ciałka, patrzysz jak nieporadnie macha raczkami, otwiera oczka , kwili (moja mała nie płakała)to naprawdfe cos pieknego... Zycze wam rownie szybkich porodów, trzymajcie sie dziewczyny a ja uciekam na forum noworodki... www.natasha.3.pl -Najszczesliwsza Marta na Ziemi.- Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Gratulacje:) 26.03.05, 12:48 Jeszcze raz gratuluję!!! Czytam i czytam, prawie wszystkie marcóweczki już mają swoje skarby przy sobie, a do mnie to jeszcze nie dociera, wszystko dzieje się tak jakby poza mną.....a przecież mój termin wypada już jutro..... Ja też już tak chcę!...no, może we wtorek Pozdrowionka alicja Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Gratulacje:) 26.03.05, 14:17 Gratuluje rowniez,wszystkiego dobrego dla dzidzi,niech sie chowa zdrowo. Ja to nie wiem juz co robic dzisiaj,od wieczora i przez noc robi mi sie tam mokro i nie wiem,czy to wody,czy nie,a mam dzis ciezki dzien,duzo spraw. Odezwe sie pozniej,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Wielka sobota 26.03.05, 16:20 juz dzis...wielkie dzieki za przepis na ciasto marchewkowe będę próbować zaraz po świętach bo na swieta mamusia moja napiekła parę tonOLIWIA czy ty mieszkasz w Tarnowie?pytam bo w Tarnowie otwrcie" KERFURA" było dokładnie wtedy kiedy o tym pisałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 26.03.05, 19:08 czesc dziewczyny,melduje sie powiedziec,ze jutro wybija moj termin.Jednak nie zapowiada sie na porod-moze i dobrze,najem sie jeszcze do woli pozdrawiam i trzymam za wszystkie przyszle mamy kciuki.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
susanka urodzilam! urodzilam! urodzilam! 27.03.05, 12:44 czolem Dziewczynki! Ja juz po i w domciu od wczoraj 22 marca o 20:05 urodzila nam sie coreczka JOanna, wazyla 2900 i mierzyla 52 cm. No ale od poczatku (mam troszke czasu bo mala spi i pewnie pokima jeszcze godzinke). Jak juz Wam pisalam rano we wtorek stawilam sie w szpitalu. Papierowa robota w izbie przyjec i hop w pidzamke i na odzial. Tam proba oksytocynowa i KTG przez jakies 2,5 godzinki....Jak wielkie bylo moje zdziwienie kiedy na KTG wychodzic zaczely skurcze a ja niczego nie czulam. Polozna sprawdzala zapis co jakis czas, a skurcze byly co raz mocniejsze - ja nadal nic nie czulam. ROzwarcie zrobilo sia na 3 palce i wtedy polozna poprosila mnie o wskoczenien apilke, bo rozwarcie rozwarciem a mala wysoko. No to sobie poskakalam, nie czujac skurczow - serio. Gadalam przez komorke, plotkowalam z polozna, przyszedl lekarz i zdziwil sie ze ja taka rozesmiana a niektore pacjentki juz teraz wolaja o znieczulenie. Skakalam tak i skakalam, rozwarcie juz na 4 cm - a ja skacze i nie wiem o co chodzi..hihihi...o 12 odeszly mi wody, ale bylo ich bardzo malutko doslownie plameczka (ale to wiedzialam juz z USG) wiec chlusniecia nie bylo. Po odejsciu wod polozna powiedziala ze teraz powinnam zaczac odczuwac mocniejsze skurcze, a ja przez kolejna godzinke usmiechnieta z lekkim bolem a'la miesiaczkowymw dole brzucha. No i tak, do godziny 16 tej dzielnia skakalm, bo glowka malej opornie schodzila w kanal. DO tego czasu zglodnialam na maxa a od skakania na pilce zaczely mnie bolec nogi. Polozna zrobila mi delikatny masaz szyjki (musze przyznac ze nie bol, ot lekki dyskomfort). Akcja porodowa przebiegala niestety wolno, dopiero o okolo 18tej bole zaczely byc odczuwalne i zaczela sie jazda, ale mialam juz wtedy 7 cm rozwarcia (na znieczulenie bylo za pozno, ale jeszcze znosilam spokojnie skurcze). Glowka malej niestety nie chciala sie wstawic prawidlowo do kanalu, mimo pilek, przysiadow i sposobow poloznych, ktore probowaly nastawic mala na dobry bieg, a ja po 7 godzinach bylam juz oslabiona i mimo rozwarcia zaczelam odczuwac lekkie bole parte. Wtedy przyjechal lekarz, zbadal i powiedzial, ze mozemy jeszcze czekac godzine, dwie, trzy ale prawdopodobnie wiele tutaj sie nie zmieni i zapadla decyzja o cesarce. O 19:45 dostalam znieczlenie od pasa w dol, a o 20:05 uslyszalam i zobaczylam moja corke. Maz stal w otwartych drzwiach i patrzyl mi sie prosto w oczy a potem plakalismy. Maz poszedl popatrzec jak polozne opatruja maluszka i wrocil do mnie wzrokowo, zaplakany jak maly chlopiec - ja nie bylam lepsza. Ryczalam jak bobr i tylko pytalam czy wszystko dobrze. Mamy sliczna coreczke, ktora dostalam do siebie po 12 godzinach, bo musiala lezec przez 12 godzin w cieplarce z powodu malych szmerow w pluckach. Teraz wszystko jest juz ok. Po 4 dobach wyszlysmy ze szpitala i od wczoraj jestesmy w domciu. Jest super. Mala budzi sie co 2 godzinki na papu. Placze tylko jak ma kupke albo ja robi, a tak to obserwuje, je i spi. Wczoraj byla pierwsza kapiel - dzialka taty, i malutka nawet nie mruknela. Z karmieniem jest luz, polozne byly bardzo pomocne i w mog zalapalysmy obydwie co i jak. W czwartek dobie mialam nawwal pokarmu, ale juz dzisiaj jest spoko, mala jakby wiecej juz je. Uff, dziewczynki. Ja tam moge rodzic raz jeszcze, chocby jutro. Do tej pory patrzac na Asie nie moge uwierzyc ze nosilam ja w brzuszku. Jestesmy tacy szczesliwi. Moje samopoczucie oceniam na zadziwiajaco dobre, jak po operacji. Rana troszke ciagnie, jest lekko spuchnieta, ale poza tym, chodze normalnie, zrobilam juz jakies pranko, zakrecilam wlosy, pokrzatalam sie po domu, mam powera buziackzi dziewczynki i trzymam kciuki za Was! susanka Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Gratulacje!! 27.03.05, 13:53 No nie, ja tu dzielnie nastawiam się na okropny ból.......a tu jak widać można się obyć bez tego) Jeszcze raz serdeczne gratulacje)) Odpowiedz Link Zgłoś
adag Re: Nowe wiadomości 27.03.05, 16:04 Dziewczyny, dzisiaj wróciłam do domu z moim Wiktorkiem. Czuję się świetnie, synuś bardzo grzeczny, wcale nie płacze, zdrowiutki. CC jest nieprzyjemne, ale na pewno to nic strasznego. Drugiego dnia jest się na nogach, trochę boli, ale w końcu to operacja. Mimo wszystko stwierdzam, że kto się boi ten krzywo widzi. Wszystkie te moje obawy były grubo przesadzone. Lekarze fantastyczni, położne i personel w szpitalu też, zupełnie bezinteresownie. Jeżeli kiedykolwiek uraziłam kogoś z tych ludzi przez strach i głupotę, kajam się. Wychodząc ze szpitala dostałam wiadomość od Agnieszki 190 - urodziła zdrowiutkiego synusia z pomocą tych cudownych ludzi, co ja. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Nowe wiadomości 27.03.05, 16:09 oj gratulacje))))) !!!!!! a gdzie ten świetny szpital jest? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Jezu! ALE BOLI! MACIE TAK???? 27.03.05, 16:11 SŁUCHAJCIE ZARAZ UMRE BOLI MNIE KOŚĆ ŁONOWA I MIĘŚNIE (ŚCIĘGNA?) NA OKOLO POCHWY I JESZCZE NA KAWAŁKU UDA BOLI JAK SIE RUSZAM JAK SIEDZE TEZ ALE MNIEJ A NAJGORZEJ JAK OKRAKIEM PRZENOSZE CIEŻAR CIAŁA Z JEDNEJ NOGI NA DRUGĄ MAM WRAŻENIE ŻE MI WZGÓREK PĘKNIE POPROSTU COŚ OKROPNEGO WSTAWANIE TO MĘCZARNIA: ( CO MAM ZROBIĆ?? Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Do Agnieszki 190 27.03.05, 20:19 Agnieszka - miałyśmy te same objawy, a tu ty na porodówce (info od Agag)a ja w domu. U mnie święta 2 w 1 i nadal to samo, czyli ranne różowe upławy, a w nocy bóle brzuszka. Byłam w sobotę na KTG, ale tam spokój. Wypada mi czekać, aż mały zdecyduje... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: Do adag 27.03.05, 21:06 ada ale ci fajnie gratulacje ja w koncu bede miec cc 31 bo wtedy gin ma dyzur jak dotrwam bo mi skurcze na ktg wychodza i ledwie chodze lykam magnez zeby je zalagodzic. paranoja. dzidzia miala sie wg om wczoraj urodzic a ja lykam cos zeby nie miec skurczy. napisz prosze w wolnej chiwili jak to wszystko wyglada podczas cc. pozrowionka i gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x do sofi84 27.03.05, 21:08 prawdopodobnie boli cie spojenie lonowe bo dzidzia szykuje sie do wyjscia tez tak mam od piatku ledwie chodze czuje sie jakbym miala peknac na pol. dodatkowo wyszly mi na ktg skurcze i tak sie mecze a najgorzej jest w nocy. pytalam sie gina nie ma co liczyc ze nam to przejdzie. ale za to poczujemy sie jak nwow narodzone jak juz dzidzie beda na swiecie pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x sofi 27.03.05, 21:17 wg om to wczoraj 26 a wg usg miedzy 31.03 a 4 kwietnia. ale ja nie moge urodzic bo mam miec cesarke i moj gin ma dyzur 31 wtedy mam sie zglosic wiec zaciskam nogi Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej 27.03.05, 23:13 a ja dzis spuchlam jak bania i moje nogi przypominaja nogi Shreka...nie ma kostek ani kolan, tylko jedna wielka bania..i rece dretwieja..JEZU. Termin na wtorek, na ktg w sobote nic nie wyszlo/od czego ja tak puchne???I czuje sie okropnie, kreci mi sier w glowie...Swieta z rodzicami...mama juz u mnie zostaje, tata wraca sam do domu 500 km ode mnie,Buziaki dla wszystkich co jeszcze zostaly. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 jejku, a ja myslala, ze juz sama to zostane... 28.03.05, 10:44 ja od wczoraj tez spuchlam, nogi i rece jak serdelki...ale troche spacerowalam, brzuch boli jak na @ i w nocy dzis jeden bolesny skurcz, no i oczywiscie stopki mojego "dlugiego synka" wbite po raz 1000-czny w zeberko.... Grochalcia melduj ci u ciebie, bo ja jak dzuis nie pojde do szpitala, to sie zalamie... jutro mam jechac od kliniki i wcale nie chce, zeby mi wywolywali porod!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: jejku, a ja myslala, ze juz sama to zostane.. 28.03.05, 13:11 Gosiu, ja dzielnie walcze z Malym do samego konca...jutro mamy termin, mam sie zglosic na ktg...jak nie urodze to mam sie zglosic do szpitala dopiero w poniedzialek...czyli jednak urodze ostatnia, hi, hi...Najgorsze jest to, ze nic mnie nie boli, wiesz???Jak bolalo przez 3 tygodnie to od kilku dni nic...Pozdrawiam Ci e serdecznie. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jejku, a ja myslala, ze juz sama to zostane.. 29.03.05, 10:04 Kasia, nie wiem czy pamiętasz, ale pisałam, że mnie też wszystko przestało boleć z tydzień przed. Z Wojtkiem też tak było. A Ty i tak niedługo urodzisz No i zapraszam na piwko do Pruszkowa Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 dziewczynki, urodziłam !!! 28.03.05, 17:38 24 marca o 2 30 nad ranem (czwartek), o 23 w środę zaczęło mnie cos boleć w plecach i wdole brzucha, ból nie do opanaowania, mała strasznie się wierciła i zaczęłam podejrzewać że z nia cos nie tak, złapalismy torby, tak na wszelki wypadek, i pojechalismy na izbę, 1 cm rozwarcia, skurcze nie wiem co ile były bo żadne z nas nie miało zegarka )) ale ok co 10 minut, potem szybciutko na porodówkę i po 3 godzinach urodziłam Joasię, 3400, 55 cm, dostała 10 punktów, miałam takie szczęscie że na dyżurze był mój lekarz, który bardzo się zdziwił bo jeszcze we wtorek mówił, że daleko. wczoraj nas wypisali bo z mała wszystko ok, ja za to najpierw nie miałam pokarmu, i musieli ja dokarmiać, a w nocy przed wyjściem dostałam goraczkę 38,5 od nawału, po powrocie czyli wczoraj w niedzielę, mąz latał po aptekach żeby kupić laktator bo wszystko miałam takie twarde że nawet mała nie była w satnie chwycić piersi, od wczoraj biegam co chwilę do łóżeczka zobaczyc czy ok, i oczywiscie każde kichniecie czy parskniecie wprowadza mnie w zdenerwowanie czy aby nic jej nie jest, na marcepanach będą zdjęcia jak mąż je zgra do komputera ale będę tutaj do was też jeszcze zaglądac co się dzieje i jak sobie radzicie, do zobaczenia na marcepanach Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: dziewczynki, urodziłam !!! 28.03.05, 19:18 ale super masz juz swoja malenka przy sobie.... a my dalej sie meczymy...ja jutro mam termin i nic..... boje sie, ze w koncu podlacza mnie pod kroplowke... Grochalcia tez czeka dalej...cos tu nikt nie zaglada ostatnio, czyzby wszystkie juz urodzily?.... mialas rekordowy porod, ja tez bym tak chciala..... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dziewczynki, urodziłam !!! 28.03.05, 19:20 No to tylko gratulować I dobrze, że szybko urodziłaś! A moja mała sobie śpi. Ona ciągle śpi Pozdrowienia Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 28.03.05, 19:18 Czesc dziewczyny, no tak...ja juz jestem przeterminowana Termin mialam na wczoraj -27 niedziela,dzis mialam robione ktg i nic,lekarz po badaniu powiedzial,ze jeszcze wszystko jest zamkniete. Ale cos mnie niepokoi, od wczoraj mam straszny bol w dole brzucha z lewej strony.Lekarz stwierdzil,ze to chyba od nerki. Niewiem, moze to znak,ze niedlugo sie zacznie,co? czy ktoras tez tak miala? A ty, Grocholcia,na kiedy termin? Pozdrawiam wAS I CZEKAM DALEJ.... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 28.03.05, 19:21 ja mam termin na jutro i tez nic.... robie wszystko co moge, nawet sie przemeczam .....i nic..... maly uparciuch ani mysli zmienic lokum.... poziomka zagladaj tu, bo zostane calkiem sama....to mnie dobija.... Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: 38 / 39 jeszcze kilka...nascie dni 28.03.05, 19:27 mgg,spokojnie,bede zagladac,az do porodu-a to chyba nieszybko Mysle,ze dopiero pod koniec tygodnia. Bedziemy w kontakcie,trzymaj sie cieplutko i nieprzemeczaj....natury nikt nie pospieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 jutro wtorek :-) 28.03.05, 19:30 kobitki z listy wtorkowej mam nadzieję, że Was tu jutro nie zobaczę trzymam kciuki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: jutro wtorek :-) 28.03.05, 22:18 hmmmm, ja się pisałam na wtorek, ale mam wątpliwości..... Termin miałam na 27 i jakoś dalej nic za bardzo się nie dzieje, troszkę pobolewa ale przestaje. A dziś się zabawiałam w szofera.....woziłam moich rodziców po rodzince, a co? Może jazda samochodem zmobilizuje malucha do wyjścia na świat)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: jutro wtorek :-) 28.03.05, 22:49 Dawno mnie tu nie było!!! Ale była awaria mojego komputerka no i święta spędzone u rodziców... Niby jutro mam termin ale tu nic się nie dzieje...Poczytałam trochę no i widzę, że się narodziło mnóstwo maluszków, gratuluję świeżo upieczonym Mamusiom!!! Ja jutro z rana biegnę na KTG i zobaczymy czy maluszek gotowy do opuszczenia lokum. Specjalnie nic mi nie dolega więc pewnie jeszcze trochę pochodzimy 2w1. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 ???? 29.03.05, 09:44 a ja termin na wczoraj mialam i nic ( kiedy na ktg mam pojechac??? Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 sofi84 29.03.05, 09:51 Ja termin mialam na niedziele,wczoraj bylam na ktg i nic,mysle,ze jezeli nie czujesz zadnych skurczy-takich wskazujacych porod,to nie ma co sie spieszyc.Same nic niezrobimy,jesli dzidzia bedzie chciala wyjsc to wyjdzie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 no i dzis wtorek:) 29.03.05, 09:45 Czesc wszystkie czekajace mamusie,ja juz czekam od 27 niedzieli i nic....Ale jestem dobrej mysli....zaraz ide robic porzadki poSwiateczne ,wiec jest co sprzatacMoze dzidzi spodoba sie ruch mamusi i bedzie tez chciala....Pozdrawiam i trzymajcie sie cieplutko.Czy u was tez tak pieknie swieci sloneczko? To powod do tego zeby sie usmioechnac Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: no i dzis wtorek:) 29.03.05, 10:00 hello ja tez jeszcze jestem. od rana w biegu musialam leciec po zwolnienie od lekarza rodzinnego. powoli zaczynam myslec ze moj gin jest beznadziejny niby termin wg om mialam na 26.03 a cesarke wyznaczyl mi na 31. o3 i nie dal mi juz zwolnienia bo powiedzial ze nie moze co jest oczywiscie bzdura. nie dociekalam zbytnio bo mowie 2 dni macierzynskiego stracic trudno sie mowi. powiedzial zebym zadzwonila do pracy i od dzisiaj uruchomila macierzynski a tu sie okazuje ze to on mnie musi wyslac i wypelnic jakies dokumenty. wkurzylam sie co on jakis nieprzytomny. dobrze ze babka w zusie fajna i mi doradzila jednak zwolnienie, z ktorym tez zreszta problem byl bo mozna je wystawic 3 dni wstecz a ja mialam do 25 wiec jak dzisiaj poszlam to po herbacie. ale ostatecznie ze wzgledu na dni swiateczne udalo sie jakos. wiecie co tyle czytalam o tych zwolnieniach na forum nie myslalam ze sama w taka pulapke wpadne. ale poza babami w przychodni wszyscy mili jak kupowalam prezencik za to zwolnienie dla lekarki to mi sprzedawczyni slicznie zapakowala oczywiscie gratis. lekarz rodzinny cudowna kobieta bez zadnego problemu zalatwila sprawe. wracam dod odmu a tu pan konserwuje winde wiec mysle no to ladnie( dodam ze ledwie chodze tak mnie boli brzuch i w kroku) jak ja sie wczlapie na to 7 pietro. ale pan jak mnie zobaczyl od razu uruchomil winde i mnie zawiozl a potem wrocil do pracy. powiem wam ze poprawilo mi to humor. zobaczymy jak bedzie dalej jeszcze zceka mnie dzisiaj ktg ufff musialam sie wyzalic mam nadzieje ze ktoras jeszcze zostala hihihihih pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: no i dzis wtorek:) 29.03.05, 14:06 Właśnie wróciłam z KTG i dalej nic, ani jednego skurczyku Rozmawiałam z lekarką i jeżeli do piątku (następne ktg) mały nie będzie chciał sobie wyjść z brzuszka to dostanę skierowanie do szpitala. Jak stwierdziły razem z położną to 7 dni po terminie można jeszcze spokojnie sobie chodzić a później mam być pod stałą kontrolą w szpitalu. Biorę się także za gruntowne porządki po świętach, może to zmobilizuje dzieciątko Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Maly , czy rzeczywiscie tak Ci tam dobrze? 29.03.05, 10:28 ja tez z terminem na dzis.... moj lekarz jest na urlopie i co ja mam robic? musze zadzwonic do kliniki i zobacze co ze mna zrobia.... albo pojade do innego lekarza.. maly fika dalej, w nocy znow nie daly mi spac jego sliczne Duze??? (maz) stopki... Grochalcia sie nie odzywa...lo matko.... wczoraj odwiedzili mnie znajomi i smiali ! ( sic) sie juz z mojego brzucha.... a moj maly na to ,jak na lato...!!!! dziewczyny ile mozna przenosic? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: Maly , czy rzeczywiscie tak Ci tam dobrze? 29.03.05, 10:39 podobno po 10 dniach wywołują. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Ja tez juz urodzilam!! 29.03.05, 11:25 Opisze wam jak to bylo ze mna.W czwartek 17.03 wzielo mnie na mycie okien do wieczora nic sie nie dzialo,ale obudzilam sie okolo 24.30 bo jakos tak maly mocno sie wiercil i doslownie pukal mnie w pecherz.Latalam do kibla przez 2 godz a ze nic sie nie dzialo poszlam spac niestety po godzinie wylecialam z lozka jak poparzona wody mi sie zaczly lac,barzdzo smieszne uczucie lalo sie bardzo dlugo.Obudzilam meza zadzwonilam do szpitala(zadnych skurczy) kazali mi odrazu przyjechac ze wzgledu ze mialam przedtem cesarke.No to pojechalismy (wody nadal sie laly)na oddzial weszlam w mokrych ciuchach,oczywiscie ktg wykazalo slabiutka akcje porodowa wiec dali mi 24 godziny zebym sama urodzila.Przez te 2 dni latalam na ktg bole jak przy okresie ale malemu sie nie spieszylo.Dostalam antybiotyk wrazie infekcji.No i w sobote o 10.00 mnie podlaczyli pod oksycytyne i odrazu pod znieczulenie do kregoslupa.Lezalam sobie tak 10 godzin,nie czujezs bolu tylko wkurzaja ci nogi jak klocki,niby ich nie czujesz ale mozesz nimi ruszac okropne uczucie.Pod koniec bylo najgorzej bo trzeba bylo pchac niestety nie dalam rady nic nie czujesz i musieli mnie naciac a najgorsze ze malego wyciagneli Vacum glowke mial strasznie obolala .Do czego zmierzam,gdybym miala znowu wybierac mysle ze napewno wolalabym rodzic bez znieczulenia fakt nic nie czujesz ale nie masz zadnej kontroli nad swoim cialem.Musialam miec zzo w razie gdyby miala byc 2 cc.No ale uczucie kiedy dziecko z ciebie wychodzi jest niesamowite,potem lezy z toba na brzuchu nic sie wtedy nie liczy.Teraz moj maly Louis caly czas spi i je musze go budzic bo naprawde straszny z niego spioch.Pozdrawiam was aszczegolnie mgg i grochalcie.Ja przedporodem strasznie spuchlam wiec moze to juz blizej niz sadzicie. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Nocne bóle 29.03.05, 11:16 A ja myślałam dziś w nocy miałam regularne bóle brzuszka na dole, co 10=15 min, ale nie mocne, między 2 a 5 w nocy. Zaczęłam się zastanawiać nad wyjazdem do szpitala, ale stwierdziłam, że nie za bardzo boli, więc postaram się jeszcze zasnąć. Budziłam się jeszcze kilka razy. Teraz spokój. Po staremu różowe upławy. Czemu to się tak długo rozkręca... Czy jak Was boli brzuch to też regularnie, czy tak pobolewa? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Nocne bóle 29.03.05, 11:40 Wiesz u mnie w najlepsze trwała akcja porodowa a ja miałam bardzo nieregularne skurcze ( przerwy od 1 minuty do 8 minut) i nie bolały, więc też poszłam spać Rano dalej nic ciekawego się nie działo, ale pojechałam do szpitala i badanie wykazało 4 cm rozwarcia a KTG pokazało, że to te skurcze (mimo, że z regularnością to nie miały nic wspólnego...). Dodam, że to był mój drugi poród i pewnie jakbym miała rodzić trzeci raz to znowu nie wiedziałabym czy to już czy nie A te różowe upławy mogą to możesz mieć bo szyjka się skraca/rozwiera. Nic się nie martw, bo porodu nie prześpisz PS. Dzisiaj o 13.05 Ala kończy tydzień ))) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
sanna1 Re: Nocne bóle 29.03.05, 13:18 Dzięki Marzenka za info. No to chyba wybiorę się do szpitala za jakąś godzinkę, dwie na KTG. Byłam w sobotę przed świętami i okazało się że w moim szpitalu nie ma KTG na izbie przyjęć, tylko trzeba prosić o jego udostępnienie położne z patologii, więc też trochę niezręcznie. Ale chyba pojadę. Teraz znów mi jest niedobrze... Gratuluję Ali, bo jeszcze nie miałam okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x juz wszystkie urodziły? 29.03.05, 13:37 dziewczyny gdzie jestescie? czyzbym zostala sama na pokladzie? Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: juz wszystkie urodziły? 29.03.05, 13:55 Nie zostalas sama na pokladzie, ja tez jeszcze czekam, choc na dzisiaj mam termin...Za godzine mam wizyte u swojego gina, zrobi mi usg, zbada i zobaczymy co powie...Zaczynam lapac dola, bo ile mozna czekac Brzuszek mi sie nie opuscil, czop nadal nie odchodzi, czasami lapia mnie skurcze-brzuch sie napina, robi mi sie goraco, ale one sie sa ani regularne ani bardzo bolesne. Nie chce przenosic ciazy, jakos sie tego obawiam, nie wiem czemu...Na dodatek ostatnio mecza mnie koszmary nocne-glupie sny o powodziach, lamiacych zebach,scinanych kwiatach...Eh, to czekanie na porod juz mi sie dluzy i dluzy...Dobrze ze chociaz wiosna przyszla Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 mamowojtusia co z Grochalcia???? 29.03.05, 14:21 ja tu sama niedlugo zostane.... ostatnio przybylo "nowych "? twarzy , a wszystkie " stare " urodzily juz????? mamo pociesz mnie, bo moje dziecko nie chce przyjsc na ten swiat? a moze ma racje??? ja sie juz tak mecze... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 dziewuszki prosze na pocieszenie 29.03.05, 16:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=22148938 popytalam i nie my pierwsze nie ostatnie ale jak widac nawet po terminie jest dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: mamowojtusia co z Grochalcia???? 29.03.05, 17:27 No właśnie, a gdzie Grochalcia... Napisałam do niej e-maila rano, ale się wrócił Później wyślę smsa to może czegoś się dowiem. A Twoje dzidziątko czeka na super pogodę, bo podobno w weekend ma być cieplutko (przynajmniej u nas...). Niedawno też sie nie mogłam doczekać kiedy wreszcie urodzę i wydawało mi się, że nigdy. A teraz nie mogę uwierzyć, że mała ma już tydzień! Szok. Jak tak dalej pójdzie to powiesz mi jak to jest być w 41 i 42 tygodniu ciąży Wojtek urodził się na koniec 40, więc nie wiem Głowa do góry! Nawet największe uparciuchy muszą kiedyś wyjść Aaaa, no i ciesz się z tych malutkich kopniaczków i szturchańców. Mi tak dziwnie, że nikt się ciągle nie wirci Buziaki Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x wrocilam z ktg 29.03.05, 18:08 a ja wrocilam z ktg wyszly mi skurcze, jutro ma znowu sie zglosic ale chyba dotrwam do tej cesarki w czwartek. ogarnia mnie juz panika. boje sie cholernie cc. dzidzia sie starsznie rusza dzisiaj w nocy mialam dyskoteke tak sie ruszala. ogolnie jestem znuzona i wkurzona a najgorsze ze piekna pogoda aja sie ledwie ruszam i nigdzie nie wychodze Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Urodzilam!!! 29.03.05, 18:50 Mala Julia przyszla na swiat 27 marca o godz.11.04 przy pomocy proznociagu.Wazyla 3755 i 50cm wzrostu.Ma sie dobrze,od wczoraj jestesmy w domku. A poniewaz zaczyna plakac to wiecej opisze przy okazji... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 oj Aniu gratuluje...nastepna szczesliwa mama 29.03.05, 18:56 jak przystalo na zalozycielke tego watku pewnie dotrzymam Wam towarzystwa do konca, no coz.... musze byc cierpliwa... poglaszcz Julcie , spora dziewuszka..i napewno zdrowa u mnie gdyby byla corcia, tez miala miec na imie Julia... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Urodzilam!!! 30.03.05, 10:08 Gratulacje i jak szybciutko w domku Ale nam dziewczyn przybyło ostatnio! Niech no rodzą tych chłopaków te nasze dziewczyny Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 ja tez, a umnie cisza! 29.03.05, 18:52 no to powinnas sie cieszyc...ju za dwa dni bedziesz miala dzidzie na piersi... moj maly wcale sie nie spieszy a i dzis uslyszalam, ze wazy jakies 3500g, wiec ciesze sie, ze do tej pory siedzi w brzuszku...urosl troche, a o to chodzilo... ostatnie pomiary nie byly takie super.... u mnie nie ma skurczy ani rozwarcia, slowem nic...jedyne to, ze ulozyl sie glowka... pozostaje nam czekac... Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: ja tez, a umnie cisza! 29.03.05, 19:08 no hej dziewczyny, u mnie bez zmian,zadnych skurczy,tylko silny bol nerki.Niewiem co robic,czy isc do szpitala na kontrole czy dalej czekac? Odpowiedz Link Zgłoś
adag do oliwii 29.03.05, 19:51 W dniu przyjęcia do szpitala, chyba z wrażenia, dostałam skurczy, kiedy wieżli mnie do cc były co 4 min. Przed cc położna zrobiła mi lewatywę, ogoliłam się w domu do zera. Po lewatywie poszłam pod prysznic, potem na sali porodowej położna założyła mi cewnik, podała kroplówkę nawadniającą. Potem przewieziono mnie na salę operacyjną, gdzie był przmiły anastezjolog i jego asystent oraz pielęgniarka anastezjologiczna. Przeprowadzili wywiad - o moim schorzeniu i rutynowy o innych chorobach, dr wytłumaczył pokolei co będzie robił i co poczuję - wszystko z poczuciem humoru. Poczułam tylko ukłucie komara ( kolana musiałam mieć pod brodą i opuszczoną głowę ), a potem ciepło w lewej nodze od stopy, potem w prawej. Cały czas monitorowano serce i ciśnienie, pielęgniarka trzymała mnie za rękę, dr głaskał po głowie, zagadywał i opowiadał, co się dzieje za parawanikiem, który miałam na wysokości pod biustem. Nasmarowano mnie jodyną po brzuchu, nacinania nie czułam, jedynie jakby rozpychanie wnętrzności, kiedy wyciągano dziecko, zaraz potem przytulono mi je do policzka i zabrał je pediatra. Potem zszyto mnie, tak to czułam jak dotykanie znieczulonego policzka u dentysty. Pediatra przyniósł dziecko i powiediał, żę jest zrowe, podał długość wagę, godzinę narodzin i powiedział, żę dostaje 10 pkt. Mnie przewiezino na położnictwo, gdzie przyniesiono mi rzeczy, położne dobrze mnie okryły, bo w efekcie znieczulenia było mi zimno i miałam drgawki. Przyszedł do mnie mąż i przyjechał synek i sobie siedzieliśmy razem, potem położne zabrały go do sali noworodków. Leżałam plackiem 24 h, położne wymieniały mi podkłady, kiedy po 6h puściło znieczulenie, dawały zastrzyki przeciwbólowe. Wieczorem dostałam suchary i herbatę,wcześniej wodę piłam przez cienką gumową rurkę włożoną do butelki,rano jadłam już normalne śniadanie. Rano położne pomogły mi wstać i zaprowadziły pod prysznic. Mogłam już chodzić. Ok. południa dziecko było przy mnie. Idę karmić, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 KTG dzisiaj i... 29.03.05, 21:30 ... wyszly jakies skurcze i zastanawiam sie jak pani dr na podstawnie samego ktg ktoe wg mnie jest podobne fdo tego sprzed tygodnia (niewiele inne) stwierdzila ze na jej oko to jeszcze 1 - 2 dni??? nie badala mnie! mozliwe ze stwierdzi ??? Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 sofi 84 29.03.05, 21:57 Czesc, to jak pijemy ta kawe? na kiedy mialas termin? ja na 27 niedziele i jestem juz przeterminowana. Przeczytalam o tym sposobie z kawa, i co o tym myslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: kawa 29.03.05, 22:20 ja PIJE KAWE I NIC NIE DZIALA...ALE na mnie nic nie dziala... Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 no Grochalcia...co z Toba????? 29.03.05, 23:00 ja juz bylam pewna, ze urodzilas, albo jestes w trakcie straszliwych boli!!!! u mnie dalej nic... co to z ta kawa? nowe oszustwo??? ja tez pije... na mnie tez nic nie dziala... jutro rano zabieram sie do roboty i bede sprzatac...a moze porzadek w piwnicy?! tam tez potrzebna moja reka... a moj maly wazy ok 3500g - ale sie ciesze, martwilismy sie, ze bedzie chudziutki... Grochalcia nie rob juz takich numerow i melduj sie regularnie... chyba juz jestes w domku...a wlasciwie nawet nie wyjezdzalas na swieta?! czy bylas tak zajeta rodzinka? jak sie czujesz? ja jak troche pochodze, to mdleja mi nogi i robia sie jak z waty...mam tez problem w nocy, boli mnie kosc posladkowa i promieniuje do stopy...niewazne na jakiej stronie leze...a przewracanie sie na bok jest tez koszmarne...mnie dzisiaj lekarz powiedzial, ze 9 dni po terminie tez jest dopuszczalne?! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: hej Gosia!!! 29.03.05, 23:07 a ja mam mame w domku i nie wypada mi siedziec na Internecie...dopiero teraz mam czas. Kochanie, obiecalam Ci, ze bede z Toba do samego konca, prawda???I ja jedna dotrzymalam Ci kroku. Ja mialam dzis troche skurczy, ale to nie to...moj maz juz sie ucieszyl, ze bede dzis rodzic, jak zaczely na ktg rysowac sie gorki i pagórki. teraz jedank spokoj, ani brzuszek nie twardnieje, ani nic nie pobolewa..jedynie krzyz. Kolejne ktg i usg w sobote....Bede sie meldowac dopiero wieczorami, jak mama ppojdzie spac. Czeka biedna na pierwszego wnuka i nic!!!!Pozdrawiam goraco... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: tu KASIA 29.03.05, 22:19 Dziewczynki..ja tez tu jeszcze jestem....tylko mama juz jest u mnie i glupio mi siedziec przed komputerem i ja zostawiac sama...bylam dzis na ktg...zaczely wychodzic skurcze...nawet o sile 93...lekarz ma nadzierje, ze sie w koncu cos rozkreci...na razie z grypa siedze w domku i pije mleko z miodem. Marzenko, mai wrocil, bo mamy problem z poczta..maja naprawiac jutro. Jak bede w szpitalu od razu wysle smsa...boli mnie krzyz i nogi opuchniete jak baniaki juz od 3 dni. Czekanie mnie dobija. Cholera, marzec sie konczy. Gratuluje Kasi i Ani !!!!! Teraz trzymajcie kciuki za mnie)))Mezus ma nadzieje, ze zlapie mnie w nocy, ale nie czuje sie jak przed porodem. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 KAWA poziomka 30.03.05, 01:38 tam dziewczyna napsiala ze kawa ma byc bardzo mocna. a ja mysle ze nie wiem czy dam rade bo nei znosze kawy pije mleko z kawa a nie kawe z mlekiem czemu nie z drugiej strony? lepsze to niz olejek rycynowy)))) no ale jest mozliwe zeby okreslila przez ktg ze urodze za 2 dni? Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: KAWA poziomka 30.03.05, 08:12 ja tam juz w nic nie wierze.. ide dzisiaj umyc schody na klatce schodowej w moim domu az do piwnicy..i od tylnej strony domu,jak mnie po tym nie wezmie, to chyba juz nie bede sprzatac..hahaha dzisiejsza nocka znow "przejeczana", wlasnie maz pojechal do pracy... a ja dalej kwitne...na posterunku kto ze mna? rycynowego brrrrrrrrrrr nie zamierzam za nic w swiecie pic! o , a maly znow bryka od samego rana....w nocy strasznie sie kokosil!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 a macie tak? 30.03.05, 08:15 ze jak siadacie przed kompem, albo na lozku, to czujecie ten wielki brzuch lezacy na udach? ale tak innaczej , jakgdyby "obce" , cieple cialo, tak jakby ktos inny przytulil sie do Waszych ud, ten moj brzuch tom chyba jest juz calkiem nisko? Odpowiedz Link Zgłoś
kuba1206 czesc dziewczyny!!!! 30.03.05, 08:47 ja też już prawie na mecie.... u mnie 38tydz.,ale pewnie urodze wczesniej niz termin ostatnio szwagierka,która jt połozną mówiła mi co może bardzo skutecznie przyspieszyć poród, tak czytam wasze wypowiedzi i postanowiłam napisac.... to nic innego jak seks.serio.ja ostatnio poszlałam (jeśli można nazwać seks w 9mies. szaleństwem ) rezultat był taki,ze pół nocy umierałam - tzn. miałam straszne skurcze - poczekam parę dni i chyba namówie meza na powtórkę. może mały sie w koncu urodzi, bo już mi ciezko z tymi opuchniętymi stopami. pozdrawiam was. ps. jak za działa u kogoś to niech da znać Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 ta metoda tez zawiodla..hahaha 30.03.05, 08:50 ostatni raz dwa dni temu.... i prawie przez cala ciaze... ech...ta natura..... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: ta metoda tez zawiodla..hahaha 30.03.05, 09:26 seks seks myslisz ze nikt z nas tego nie probowal? wszystko przeszlo procz olejku. jakie to frustrujace slonko powiem Ci że mycie schodow podobno powoduje ładne odejscie lozyska pewnie chodzi o to ze zapobiega skrobance pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x melduje sie rowniez 30.03.05, 09:44 nareszcie dzien . ostatnio noce sa dla mnie koszmarem strasznie boli mmnie brzuch przestaje tak kolo 6 i wtedy moge troche pospac. co noc wydaje mi sie ze juz chyba zaczelam rodzic hihihih. dobrze ze bede miec to cc bo ja chyba bym nie rozpoznala ze to juz rozpoczela sie akcja porodowa. na ktg wychodza mi skurcze ktore mnie bola ale caly czas myslalam ze to dzidzia sie rusza w brzuchu i mi sie napina powodujac bol. dopiero polozna mnie uswiadomila ze to skurcze hihihi. dzisiaj znowu mi kazali przyjsc na ktg. ciekawe czemu mam codziennie przychodzic wy tak nie macie.ja sie jakos strasznie stresuje na tym ktg Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do sofi84 30.03.05, 10:22 "slonko powiem Ci że mycie schodow podobno powoduje ładne odejscie lozyska pewnie chodzi o to ze zapobiega skrobance" trzeba było wcześniej o tym napisać to bym wyszorowała wszystkie w bloku, bo mi się łożysko nie odkleiło w całości i miałam tzw. skrobankę Ale zrobili pod znieczuleniem ogólnym, wiec nic nie czułam a przy okazji wyspałam się w ciągu tych 15 minut jak mops Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: do sofi84 30.03.05, 11:06 )) przepraszam ale to kolejny mit moze byc mojej sasiadce pomoglo w kazdym razie no przynajmniej spalas nie ma tego zlego Odpowiedz Link Zgłoś
kuba1206 kurcze, a myślałam,że na każdego działa..... 30.03.05, 11:34 szkoda.... bo to przyjemniejsze od mycia schodów, okien i innych strasznych rzeczy.... no cóż... widocznie natura i dzidzia wiedzą lepiej - pozostaje czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: tu KASIA 30.03.05, 10:18 No to ja panikę robię a Kasia sobie kawkę z mamusią popija Ten telefon co masz to do mojego męża z mojego nie da się odpisywać, bo on jest na kartę a ja już chyba drugi rok jej nie doładowuję W każdym razie powiedziałam dzisiaj rano mężowi, że jak przyjdzie sms to ma do mnie natychmiast zadzwonić! Więc jakby co to dawaj znać. A te skurczyki to masz dobre, bo ja przy przyjęciu do szpitala miałam takie w okolicach 60 i one całkowicie zgładziły szyjkę i ją rozwarły do 4 cm... Zapytaj się swojego lekarza czy przebijają pęcherz płodowy. Mi przebili i poszło piorunem, ale przy WOjtku nie przebijali (więc to chyba zależy od lekarza). Chyba urodzisz w prima aprilis ))) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 40tc+3dzień:((((( 30.03.05, 11:30 Planowałam wtorek......a dziś już środa.....oj jak męczy mnie to czekanie... Wczoraj pół dnia spędziłam na bieganiu po sklepach i robieniu ostatnich zakupów....myślałam, że może to coś przyspieszy.....a tu nic Ja już chcę mieć dzieciątko przy sobie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 po terminie:( 30.03.05, 11:44 Czesc dziewczynki, ja od rana mam jakies dziwne bole,czy skurcze-sama niewiem z brzucha.Wlasnie zaraz ide na ktg i odezwe sie jak wroce.Moze bede cos blizej wiedziala Pozdrawiam ,trzymajcie sie,to zapewne juz niedlugo Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 WIEŚCI OD GROCHALCI!!!!!!! 30.03.05, 12:13 Od rana jest na porodówce Pisze, że boli a szyjka się nie rozwiera Mamy trzymać kciuki! Jak urodzi to dam znać (jeżeli Kasia da mi znać) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: WIEŚCI OD GROCHALCI!!!!!!! 30.03.05, 12:20 wiedziala, tze tak bedzie i sama mnie tu zostawi!!! a miala rodzic ze mna ?! Grochalciu kochana rodze z Toba myslami.....moze teraz u mnie cos sie zacznie... 3maj sie dziewczyno, badz dzielna i napisz jak tylko bedziesz mogla G. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: WIEŚCI OD GROCHALCI!!!!!!! 30.03.05, 12:57 grochalcia jednak ta kawa podzialala. trzymaj sie juz niedlugo bedzie po wszystkim. a ja znowu na to ktg... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: WIEŚCI OD GROCHALCI!!!!!!! 30.03.05, 13:13 wypilam kawuche (fuja jak dla mnie) i wlazlam po schodach 2x na 10 pietro i 3 razy z niego zlazlam!!! jestem od poniedzialku po terminie i rzadnych zmian! sqrcze czuje czasami jak czulam dzieciak jak siedzial tak siedzi jeszcze mnie tylko skopał po tej kawie Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 :) sposoby na wywolanie porodu (jest tez olejek!) 30.03.05, 14:16 adres strony to: umamy.homestead.com/porod.html a tu sa metody: szalwia- jest to olejek, ktory moze spowodowac bardzo silne skurcze. Mozna go stosowac do masazu : Olejek do masazu 10-15 kropel olejku szalwii 1 kieliszek olejku migdalowego Dokladnie wymieszac. Masowac tak dlugo jak wygodnie. wiesiolek- najczesciej dostepny w kapsulkach. Pomaga w osiagnieciu rozwarcia szyjki macicy co sprawi, ze porod bedzie postepowal szybciej. Nalepiej brac max. 5 kapsulek dziennie od 38-go tygodnia ciazy. Czasem polozne zalecaja stosowanie wiesiolka dopochwowo liscie malin -herbatka z lisci malin dziala stymulujaco i sprawia, ze sam porod postepuje szybciej olej rycynowy - moze nie najprzyjemniejszy ale skuteczny (przynajmniej w moim przypadku) sposob wywolania porodu . Oto kilka sposobow na `przelkniecie` tego specyfiku: 1) 3/4 szkl soku pomaranczowego lub napoju imbirowego 1/4 szkl oleju rycynowego Wymieszac dobrze i wypic natychmiast 2) 1/4 szklanki oleju rycynowego. mieta lub sok do popicia spacery -jak rowniez wchodzenie po schodach. Pomaga w osiagnieciu rozwarcia (jesli porod sie nie zaczal) Jesli juz przyszly skurcze, wowczas przyspiesza cala akcje akupresura- punkty znajduja sie w kilku miejscach. ***na czubkach kciuka i palca wskazujacego-powinno zabolec przy ucisku. Uciskaj do momentu uzyskania skurczu. Przerwij na chwile. Gdy skurcz ustapi zacznij ponownie ***w okolicy wewnetrznej kostki- 4 szerokosci palcow w gore od kostki-punkt przy ucisku powinien zabolec. Postepuj jak z punktami na dloni. stymulacja sutkow - bardzo efektywny sposob wywolywania skurczow. 15 minut po kazdej stronie przez godzine. Ogolem 3 godz/dziennie.Ufff, troche pracochlonne Seks- jeszcze bardziej efektywny sposob. Obecnosc spermy powoduje rozwarcie, natomiast orgazm wywola skurcze W moim przypadku zadzialalo perfekcyjnie 3 razy (za czwartym nie probowalismy-olej rycynowy byl szybszy Ostre curry - rowniez wywoluje skurcze-najlepiej dziala w okolicy terminu porodu Wertepy - przejazdzka po wertepach rowniez moze sie przyczynic do wywolania porodu -w wyniku wibracji chlodna kapiel - zimna woda moze spowodowac dosc silne skurcze Olejek rozany -kapiel z dodatkiem paru kropel olejku rozanego Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: WIEŚCI OD GROCHALCI!!!!!!! 30.03.05, 16:37 NO to kolejna szczęśliwa. Składam przy okazji też gratulacje innym Mamusiom: Marcie, Susancee, Madgek2 i Anna777, które urodziły w czasie jak mnie nie było na tym forum. Ale ja Wam dziewczyny zazdroszczę. Ja już się oswoiłam z myślą że jeszcze sobie poczekam. Termin miałam na 27 a tu nawet jednego małego skurczyku nie ma. Wzięłam sie więc od nowa za sprzątanie domu i czytanie o przeprowadzce do Irlandii. Dobrze, że pogoda robi się ładna i nie trzeba już będzie tak owijać naszych maluchów jak w zimie. Dużo słonka dla wszstkich. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: 30.03.05, 16:54 jutro mam sie zglosic do szpitala po poludniu na cc uff nareszcie. mam nadzieje ze wszysko potoczy sie ok i bede miala juz dzidzie Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: czemu na cc??? ile po terminie jestes? 30.03.05, 18:17 ja mam wskazania do cc ze wzgledu na oczy bo mialam laserowa korekcje. po terminie jestem dzisiaj 4 dzien a od 25 mam skurcze a moj lekarz ma dyzur dopiero jutro wiec od piatku lykam gigantyczne ilosci magnezu zebym dotrwala i codziennie ktg czy z dzidza ok wszystko. wczesniej nie chcial mi robic cc bo dzidzia byla mala. ale teraz cos powatpiewam bo niemozliwe zeby w kilka dni przytyla 1,5kg bo teraz wazy 3800 Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: czemu na cc??? ile po terminie jestes? 30.03.05, 19:23 czemu odpisuje tutaj a wywala mi posta na ogolny? dobra chcialam tylko napsiac ze chwytam sie brzytwy... pije olejek... juz rozrobilam z sokiem pomaranczowym ale jeszcze nie moge sie zdobyc na wypicie tego. no ale w koncu trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Grochalcia ma już syneczka 30.03.05, 19:27 Kasia urodziła o 19.05 Szymonka Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Grochalcia urodziła :) 30.03.05, 19:29 Kasia o 19.05 urodziła Szymonka Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: Gratulacje:))) 30.03.05, 20:40 ja rowniez gratuluje grocholci chyba pomogla ta kawa ja niestety tez pilam i nic,cisza.Bylam na ktg i tez nic,mam przyjsc w piatek,pozdrawiam wszysykie oczekujace na swoje szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 podciągam do góry 31.03.05, 09:17 bo pusto się tutaj robi No i gratulacje dla Kasi!!!! Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Ja tu jeszcze zostałam:( 31.03.05, 10:00 I w dalszym ciągu nic się nie dzieje(( Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x i jeszcze ja chwilke 31.03.05, 10:56 wpadlam na chwilke zbliza sie godzina zero o 15 ide od szpitala na cc. nie moge nic zjesc ani pic zaraz uschne a ze strachu poce sie jak nie wiem co chyba sie odwodnie hihihihihi trzymajcie sie szybkich i bezbolesnych porodow dla tych co zostaly na pokladzie zycze oliwia.x Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 Re: i jeszcze ja chwilke 31.03.05, 11:15 3maj sie oliwia, wszystko bedzie ok!!!!!! ja tez jeszcze jestem na posterunku o 16°°mam ktg....ale nic nie czuje... kto ze mna zostal? Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 ja tez jestem:) 31.03.05, 13:30 Czesc dziewczyny, ja tez jestem jeszcze na pokładzie Chyba z marcoweczek,przemianujemy sie na kwietnioweczki A co sie dzieje z sofi84? moze pomogl ten olejek? czy ktos ma wiesci? Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: ja tez jestem:) 31.03.05, 13:35 ja tez jestem Autor: poziomka212 Data: 31.03.2005 13:30 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Czesc dziewczyny, ja tez jestem jeszcze na pokładzie Chyba z marcoweczek,przemianujemy sie na kwietnioweczki A co sie dzieje z sofi84? moze pomogl ten olejek? czy ktos ma wiesci? Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 POLICZMY SIE DZIEWCZYNY 31.03.05, 11:16 ile nas zostalo na dzis? ja to juz chyba przejde na kwiecien.... Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: POLICZMY SIE DZIEWCZYNY 31.03.05, 11:23 Ja też się melduję, pewnie także będzie kwiecień(( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: POLICZMY SIE DZIEWCZYNY 31.03.05, 13:09 Jutro urodzicie W każdym razie ja trzymam kciuki i czekamy na was Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: POLICZMY SIE DZIEWCZYNY 31.03.05, 15:09 Ja też jeszcze jestem ale chyba mnie dzisiaj zostawią w szpitalu. Od 11 mam skurcze co 5 min, nasilają się jak diabli a tu zero rozwarcia. Właśnie wysłali mnie po zastrzyku z nospy na 2 godz do domu i mam się zgłosić o 4:30 i jak skurcze nie miną to już zostaję. Jak ja już chcę urodzić!!! Jeśli się wszstko uspokoi to dam znać wieczorem. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 Re: POLICZMY SIE DZIEWCZYNY 31.03.05, 15:11 czesc,trzymam kciuki,ja zaraz pije miksture spfi84-czyli olejek rycynowy Odpowiedz Link Zgłoś
ajk74 Re: POLICZMY SIE DZIEWCZYNY 31.03.05, 15:10 witam, witam. Ja już po: urodziłam 23 marca dziewczynkę 59 cm i 4410. zaczęłam rodzić naturalnie (pomógł olej rycynowy ))), skurcze nie bolały do rozwarcia na ok. 6 cm. przy 8 okazało sie, że mała wstawiła krzywo główkę, położna wyczuła uszko i zdecydowała z lekarzem szybciutko o cesarce. Dzięki temu Zosia urodzila się zdrowiutka. po 3 dobach wyszłyśmy do domku (w Wielką sobotę wieczorkiem) i cieszymy się sobą już tydzień. pozdrawiam Was wszsytkie, i pogadamy później jak będę już miała "stały" dostęp do kompa. POwodzenia, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: POLICZMY SIE DZIEWCZYNY 31.03.05, 17:18 Nooo, ale panieka Gratulacje! Szkoda tylko, że wymęczyłaś się to tych 8 cm, bo to najgorsze to miałaś już za sobą... Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 dziewczyny wracam z ktg MAM SKURCZE!!!!!!!!!!!!!!! 31.03.05, 19:17 lekarz powiedzial, ze dzis w nocy wszystko jest mozliwe... teraz zajmuje sie odliczaniem...jak czesto....ale na wszelki wypadek..zrobilam sobie tez termin na jutro... w tej chwili przyszedl znow...mocniejszy niz u lekarza....sa co godzine i czuje ze moj maly pomalu chyba zbiera sie do drogi.... zamelduje sie za ok 2 godzinki...zobaczymy co bedzie sie do tego czasu dzialo....ufffffffffff najwyzszy czas Misiuniu Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: dziewczyny wracam z ktg MAM SKURCZE!!!!!!!!!! 31.03.05, 21:43 No to może załapiesz się jeszcze na marzec Ale powiedz jak czujesz te skurcze, bo ja już sama nie wiem jak interpretować moje..... coś mnie tam zaczyna pobolewać jak na miesiączkę, jakieś takie kłucie w środku (chyba szyjka) i już sama nie wiem, czy to to.... Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 i zostaam kwietniówką:( 01.04.05, 10:28 Coś mi się zdaje, że mgg1 na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 ja twez myslalam, ze dzis w nocy pojade... 01.04.05, 12:49 niestety uspokoilo sie o 3 nad ranem, a rano dzis o 10°° ktg nic nie pokazalo... i badz tu madry...wczoraj caly wieczor silne skurcze...ale nie calkiem regularne...i na granicy bolu, do wytrzymania...wiec czekalismy dalej z mezem.... jutro znow lece na ktg...?!?...to czekanie i wsluchiwanie sie w kazdy sygnal mojego ciala meczy.... nogo mnie strasznie bola i mam skurcze w lydkach , w okolicach kostek boli, tak jakby sciegna byly ponaciagane...dluze jak 15 min nie moge ustac na nogach... chodzenie tez jest meczace... a co u Was? mnie pozostaje czekac... chyba zbyt malo schodow umylam przedwczoraj..... moze wezme sie dzis za okna...gdyby nie te nogi.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 mialo byc: ja tez!. 01.04.05, 12:53 a te skurcze to takie ciagnace bole dokokola brzucha i plecow, jakby jakas obrecz zaciskala sie wokol tulowia, promieniuje na caly brzuch i plecy...chociaz podobno nie u wszystkich...przy tym uczucie takie jakby miejscowo , punktowo cos Cie parzylo np brzeg zelazka....ja to tak opczuwam...najsilniej u gory brzucha pod piersiami, potem bokiem i plecy....i takie bardzo silne jednoczesne naciaganie skory, jakby miala za chwile peknac... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 urodziłam Filipka 01.04.05, 11:33 27.03.2005, o godz. 9,05 przyszedł na świat mój synek Filipek. Wazył 3620, długi 58cm, i dostał 10 pkt. Jest bardzo kochany i taki śliczny. Urodziłam siłami natury, chociaż poród był ciężki bo w czasie porodu mały zaczął się obkręcać i troszkę mnie rozerwał nóżkami. Ale warto było, bo jest taki słodki i kochany. I tak się cieszę że jest już ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk w koncu się melduję :) 01.04.05, 13:04 witam OGROMNE GRATULACJE dla kolejnych mamusiek )) nie moglam wczesniej napisac poniewaz dopiero wczoraj wrociliśmy z Natalią ze szpitala, malutka miała żółtaczke i musiałysmy zostac nieco dluzej ale teraz juz jestesmy wszyscy w domku i nie mozemy sie nacieszyc ))) mała jest cudowna, ciągle spi, budzi sie tylko na cyca i dalej spi.... w nocy jak w zegarku, budzi sie co 3 godzinki wiec ja sie wysypiam. Mam nadzieje ze ciagle będzie taka grzeczniutka i bedzie robila takie slodkie minki, ze nie mozna od niej wzroku oderwac trzymam kciuki za te jeszcze 2w1 i nie rozmyslajcie o porodach. Ja nastawialam sie na cos gorszego na mega bóle. Jak ktos by mi obiecał że nastepnym razem porod bedzie taki sam to rodze juz za rok. Polozne zartowaly sobie ze mnie, że moge za kolezanki rodzic... pozdrawiam wiosennie Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mbuk poród 01.04.05, 16:30 jeszcze parę słówek o samym porodzie: czułam się jak na jakimś wyścigu, a to dlatego, że we wtorek rano przyszła do nas na salę przedporodową ordynator i oznajmiła nam, że musimy dziś wszystkie urodzić bo od jutra zamykają porodówkę - jakiś remont. no i nas eksmitowali na porodówkę, wszystkie pięć zajęłyśmy pięć łóżek (zostało jedno wolne - do porodu) i o 8.00 podłączono nam kroplówki. Żartowałyśmy sobie żeby przyjmować zakłady kóra pierwsza się wyrobi. no i ja wystartowałam druga o 9ej zaczęły się skurcze, chciałam dzwonić po męża, ale położne stwierdziły, że za wcześnie. Na szczęście sam przyjechał przed 10tą bo nie mógł usiedzieć w domku. o 10.20 prowadzili mnie już na łóżko porodowe a o 10.40 Natalia była już na moim brzuszku )) niezłe tempo jak na pierwszy raz, podobno jestem do tego stworzona (mam nadzieję, że mąż tego nie słyszał no i najważniejsze, że ominął mnie słynny masaż szyjki i nacięcie (dwie rzeczy których najbardziej się bałam) tym jeszcze nie rozdwojonym życzę takich właśnie porodów pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: poród 01.04.05, 17:21 Gratulacje Moja mała urodziła się też 22 marca tyle, że o 13.05, bo rano to ja spałam jak zabita! Było cholernie szybko i ciągle jestem w szoku Też bez nacięcia i masażu szyjki (ufff). Oby reszcie tez tak szybko poszło! Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 dalej czekam w domciu:( 01.04.05, 22:47 Byłam dziś na ktg i moja ginka dała mi skierowanie do szpitala, zresztą dziś mój dzieciaczek był jakiś taki ospały i nie za bardzo chciał się ruszać. Pojechaliśmy we Wrocławiu na Kamieńskiego i po badaniu ginekologicznym na izbie przyjęć, oraz powtórnym ktg, które trwało 20 min, odesłano mnie do domu. I mam się pojawić jak zacznie się coś dziać. A jak przez następne 5 dni nic się nie będzie działo???? Dla mnie jest to co najmniej chore. Nie wiem, może nie mieli miejsc.....jestem przeterminowana......kto weźmie odpowiedzialność za mnie jeżeli (odpukać) coś nam się stanie??? Ja tego zupełnie nie rozumiem. Nigdy nie byłam w szpitalu, do lekarzy chodzę prywatnie, to po co ja płacę składki???? Ręce opadają((((( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dalej czekam w domciu:( 02.04.05, 11:05 Wszystko będzie dobrze. I nie denerwuj się. A co płacenia składek to wiesz jak jest... ja tez płaciłam a ZUS nie wypłacił mi za zwolnienie (ciąża zagrożona, bo miałam krwotok). Olać dzidów i myśl o sobie. Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: dalej czekam w domciu:( 02.04.05, 11:48 Dzięki))))) Już mi przeszło, a w domciu całkiem przyjemnie. W nocy zaczęły mi się jakieś bóle, ale nie brzucha tylko w dole pleców, taki promieniujący ból, dosyć mocny, bo jak mnie łapał to się budziłam....a po chwili znowu zasypiałam Teraz też mnie łapie co jakiś czas, ale nie kontroluję jeszcze bo są to długie odstępy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: dalej czekam w domciu:( 02.04.05, 11:58 Może się rozbuja coś z tego. Możesz iść na spacerek (taki dłuuuugi), bo niektóre "przeterminowane" twierdzą, że po spacerku zaczęły im się skurcze. Tak czy siak niedługo urodzisz Odpowiedz Link Zgłoś
olaborkowska Re: dalej czekam w domciu:( 02.04.05, 12:33 Ostatni dzień 39 tygodnia. Już bym chciała urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: do Alice1 02.04.05, 12:37 Jeżeli tylko masz możliwość to ja polecam Ci szpital w Trzebnicy. Mi w sobotę zaczęły się skurczyki więc pojechaliśmy na Kamieńskiego, gdzie odesłano mnie do domu, więc pojechaliśmy do Trzebnicy. Tutaj od razu zostałam otoczona opieką, zostałam w szpitalu i o 3 w nocy odeszły mi wody a w niedzielę o 9,05 miałam już synka na rękach. Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Re: do Alice1 02.04.05, 13:15 Wiesz, ja już myślałam także o Trzebnicy. Dzwoniłam do mojej lekarki, a ona kazała mi znowu jutro rano jechać na Kamieńskiego, bo to 7 dzień po terminie. Ale coś mi się zdaje, że tam nie pojadę, bo znowu mnie odeślą, wyraźnie dali mi do zrozumienia, że mam przyjechać tylko w przypadku pewnych skurczy.......a to już będzie przesada. Więc jeszcze trochę poczekam w domu, a jak coś zacznie się dziać to od razu pojadę do Trzebnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Czyżby się coś zaczynało ?? 02.04.05, 23:09 Od rana mam takie bóle w dole pleców,ale jakoś tak nie zwracałam na nie specjalnie uwagi.... a teraz zaczynają się bardzo regularne....od godziny zaczęłam mierzyć i czuję skurcze, takie porządne, jednak trwające kilkadziesiąt sekund.....powtarzają się tak co 10 min. Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 trzymaj sie alice... 03.04.05, 00:28 ja tak mialam przedwczoraj...niestety do dzis jestem w domu, ale to nawet dobrze, bo nie chcialam urodzic w dniu smierci papieza...jakos dziwnie bym sie czula... jutro chce jeszcze isc do kosciola i mam nadzieje, ze zdazymy... kciukasy Gosia i Tuptus (5 dni po terminie) Odpowiedz Link Zgłoś
mgg1 ja jutro jestem 5 dni po terminie... 03.04.05, 00:41 i wlasnie tak sobie myje schody...spaceruje... dwa dni temu byl falszywy alarmmm... dzis pod wplywem chodzenia i spacerow malo nie zemdlalam...maly szaleje, wiec zaczynam sie martwic, czy to w porzadku?!? skurczyki male sa, ale na granicy bolu! juz 3 kwietnia...a ja dalej dzwigam brzuchol.. Marzenko ja dzisiaj mialam wzrazenie, ze dzwigam na mojej szyji i kregoslupie 1000 kg... nogi odmawiaja mi posluszenstwa, rece cierpna i mam brak krazebnie na tej stronie co leze,musze przewracac sie bardzo czesto..a tu u mnie w Niemczech mowia, ze 10-12 dni czekaja z prowokacja...(jak ktg jest ok)????? jutro ide do kliniki na ponowne?!? pozdrow i usciskaj Grochalcie...- szczesciare!!!!zdazyla!!!! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ja jutro jestem 5 dni po terminie... 03.04.05, 09:54 Gosiu, który to tydzień ciąży? 41 czy 42?... kurde ja nigdy tak daleko nie zaszłam. Domyślam sie, że czujesz się jak diplodok - największy dinozaur łażący po lądzie Na pocieszenie powiem Ci tyle, że za tydzien i tak musi się to skończyć. Ciekawe tylko ile będzie ważył potomek skoro tyle siedzi w brzuszku. A może on właśnie tego potrzebuje? A co do papieża to dziwna sprawa, bo z jednej strony to przykro mi że umarł. Ale z drugiej to ostatnio jak na niego patrzyłam to zadawałam sobie pytanie czy ten człowiek z tak sprawny umysłem i w tak schorowanym ciele musi się tak męczyć?... ON jest już bardzo szczęśliwy. Każdego to czeka i ja nie chciałabym cierpiec tak jak papież. Bardzo podbudowujące jest to jak jakiś tam islamski guru (czy inny) bardzo pochlebnie wypowiadał się o papieżu. Był kimś! No to szoruj te swoje schody, bo dzidzia jak się urodzi to już Ci nie pozwoli A grochalcia się jeszcze nie odzywała Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
annak25 hej dziewczyny 03.04.05, 12:33 W koncu urodzilam 19.III o 12.10. Dlugo sie nie odzywalam bo po lyzeczkowaniu jeszcze nie moge dojsc do siebie i w nowym mieszkaniu jeszcze nie zalozyli mi netu. Porod na poczatku przebiegal super. Skurcze tulko 1,5 godziny, porod 20 min.polecam szpital na solcu. Szymus mial 58cm,4kg i burze czarnych wlosow. pozdrawiam i czekam na was na forum niemowle. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 ja też urodziłam 04.04.05, 10:17 Witajcie I na mnie przyszła kolej. 31 marca, 5 dni po terminie przyszła na świat nasza druga córeczka Nelli. Była malutka 3450 i 52 cm, malutka w porównaniu z moją pierwszą córką, która ważyła 4450 i mierzyła 59 cm. Urodziłam przez cc. Od wczoraj jestem w domu, obolała, ale szczęśliwa. Trzymam kciuki już za kwietniowe dziewczyny. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
aniko3 Re: 04.04.05, 11:43 Witam wszystkie wyczekujace mamy. Termin mam na 8 kwietnia, ale jak przeczytalam na forum,ze tak ciezko urodzic jest w terminie, to sie zmartwilam. Szczęsciary z was, ktore trzymają juz swoje malenstwa na rękach. pozdrwaiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: ja też urodziłam 04.04.05, 13:29 Gratulacje Na 31 marca ja miałam termin! A to cc to chyba nie było planowane, bo nic nie wspominałaś... No to wszytkiego naj i szybkiego powrotu do formy. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw W końcu URODZIŁAM!!! 04.04.05, 13:44 Dziewczyny! 30.03 urodziłam Lenkę, 3230g, 54 cm, siłami natury i z ochroną krocza. atwo nie było, bo zatrzymali mnie w szpitalu w WIelką Sobotę, po KTG, dzie zaniepokoiło ich tętno małej. No i 5 dni wywoływania porodu - kroplówy, żele, znowu kroplówy... I w końcu w środę mala postanowiła się urodzić i jest już z nami w domku od piątku wieczór, ale dopiero teraz się obrobiłam na tyle, zeby coś napisać)) Aha, na mnie zadziałał cudowny żelik, aplikowany do szyjki macicy, który ma w swoim składzie proglastynę głównie. A więc dziewczyny, chyba jednak ten seks Pozdrawiam Ania z Lenką Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: ja też urodziłam 04.04.05, 17:07 Witaj Pierwszy mój poród odbył sie przez przez cc i teraz lekarz powiedział mi, że na 50 % moge urodzic naturalnie. Wtedy wskazaniem było brak postepu porodu, tera też. Zbyt długo męczyłam się z rozwieraniem szyjki. BArdzo powoli to postepowało więc lekarz zdecydował, że urodze w ten sposób. Poniekąd byłam mu wdzięczna bo myslałam, że mam w brzuchu nie dziecko tylko kamienie, tak mi rozsadzało brzuch. Teraz czuję się kiepsko. Wszystko mnie boli, ale jestem szczęśliwa, że to juz po. Mała jest rewelacyjna jakby czuła, że mamusia musi sie oszczędzać... Śpi i je. Je i spi. Pozdrawiam Iwona W Gratulacje dla Grocholoci. Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Mój synek jest już ze mną! 04.04.05, 18:37 Maciuś urodził się 29 III o godz. 22.15. Było trudno i Maciuś ostatecznie pojawił się dzięki cesarce, przez co został ochrzczony w szpitalu przez personel jako Cesarz Maciuś. I rzeczywiście od początku stał się dla mnie Najdroższym Skarbem. Ważył 3830 i mierzył 57 cm. Serdecznie wszystkich pozdrawiam. I gratuluję nowym mamom. Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka212 urodzilam:) 05.04.05, 16:52 witam dziewczyny,urodzilam 1 kwietnia o godz. 2.05. Mala MA 9 PUNKTOW,56CM. I 2890WAGI.pOROD BYL TRUDNY,ALE MALENSTWO MAM PIEKNE.kORNELKA WLASNIE SPI pOZDRAWIAM I TRZYMAM ZA RESZTE KCIUKI.PA Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: urodzilam:) 06.04.05, 09:49 Poziomka!GRATULACJE!!!!! Fajnie, że się w końcu doczekałyśmy )) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: urodzilam:) 06.04.05, 19:31 hello dziewczyny 31 mraca urodzilam sliczna paulinke 54 cm 3630 waga. mialam cc i troche komplikacji bo dostalam wstrzasu dlatego wyszlysmy dopiero wczoraj pozdrwiam wszystkie mamusie i te oczekujace jeszcze rowniez oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: urodzilam:)- do oliwia.x 07.04.05, 16:42 Witaj Ja również urodziłam 31 marca, dziewczynkę, 3450 i 52 cm. Moja Nelli jest bardzo grzczna (odpukac). Daje mi wypocząć bo czuje sie fatalnie po cc. A Twoje MAleństwo, jakie jest? Pozdrawiam Iwona W Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Agnieszka190, Ajk74, Iwonaw.1970 i Ainaw 05.04.05, 18:44 Zamieściłam Was na "Wielkiej Liście Narodzin" w wątku "MARZEC 2005". Wpisałyście się kiedyś na listę "marcóweczek", stąd moje uzupełnienie. Jeśli inne "marcowe" mamy chcą zaistnieć na tej liście, to podajcie przewidywany termin porodu, rzeczywistą datę porodu, imię maluszka i jego wymiary. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: Agnieszka190, Ajk74, Iwonaw.1970 i Ainaw 06.04.05, 09:48 Fajnie Dzięki )) Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 do Anfi 07.04.05, 09:21 Hej ja wpisywalam sie na liste ale po porodzie nie moglam znalesc watku..........z wrazenia moze Anka12 Urodzilam 23 marca dziewczynka Louisa 3790 waga 52 cm dlugosc malucha Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: do Anfi 07.04.05, 13:06 Już lista uzupełniona , a jest tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=13417714&a=22483343 może szukałaś wątku na "ciąża i poród", a nie na forum "w oczekiwaniu"? Pozdrawiamy, Ania i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
magi731 Do mgg1 07.04.05, 15:24 Ja wprawdzie urodziłam już dawno bo moje dzieciątko ma 9 mies., ale czytam ten wątek od początku i pytam gdzie się podziała założycielka- Gosia (mgg1). Chyba urodziłaś? Daj znać jak najszybciej, bo bardzo jestem ciekawa. Magda z 9-mies. Filipem i 5-letnią Olą Odpowiedz Link Zgłoś
alice1 Urodziłam:))) 09.04.05, 21:05 Dnia 04.04.2005r. przyszedł na świat mój synek, waga 3890, 60 cm i dostał 10 punktów.....jest prześliczny))))) Poród trwał niecałe 3godziny. Odpowiedz Link Zgłoś