Dodaj do ulubionych

tycie w ciazy

14.03.05, 09:29
generalnie przed ciaza nie bylam chudzielcem. zwykla srednia krajowa. ani
chuda ani gruba.apetyt zawsze byl u mnie hmmmm conajmniej dobry. czesciej
musialam myslec o tym, zeby nie zjesc niz zeby jesc. a teraz odwrotnie. na
poczatku to bylo zabawne, teraz sie wystraszylam. nawet nie zdawala sobie
sprawy jak wychudlam. uswiadomil mi to maz, ktory jak mnie zobaczyl w
bieliznie to zbladl: posladki o polowe mniejsze niz przed ciaza, gdyby nie
cycki, to moj korpus bylby skladnia skory i kosci, nozki jak nigdy smukle.
powiedzial, ze od dzis bedzie pilnowal tego jak jem i co jem. sek w tym, ze
90% pokarmow mnie odrzuca. nie jestem w stanie tego rzuc, lykac, wachac. mam
anemie, nie brakuje mi zelaza, spadla mi hemoglobina, krwinki czerwone i cos
tam jeszcze. nie pamietam.witaminy lykam ( materna).
myslalam, ze w drugim trumestrze bedzie lepiej. kiedy zaczne tyc? powoli
zaczynam sie bac o swoje dziecko. we srode ide do gina i jestem ciekawe ile
waga mi zjechala. do tej pory nasze dzieciatko moglo korzystac z
moich "zapasow" ale teraz juz widac, ze ich nie mam. co robic i co jesc?
Obserwuj wątek
    • astaszewska Re: tycie w ciazy 14.03.05, 09:38
      Witam,
      ja mialam ten sam problem co Ty - w pierwszym trymestzre okropnie schudlam, ale
      teraz jest po koniec drugiego i jak na razie przytylam 12 kg - teraz mysle
      tylko o jedzeniu, ciagle mam jakies okruszki na ubraniu. Nic sie wiec nie
      przejmuj w pewnym momencie organizm sam sobie wszystko ureguluje.
      Pozdrowienia i tzrymaj sie
      • pimpek_sadelko Re: tycie w ciazy 14.03.05, 09:39
        mozesz mi powiedziec, w ktorym tc zaczelas miec chec do jedzenia? u mnie
        wczoraj do poludnia jak nigdy byl "apetyt" i zjadlam kawalek miesa z salatka.
        to moj rekord.
    • shamsa Re: tycie w ciazy 14.03.05, 09:51
      hej, ja tez chudne (15 tydz), ale sie nie martwie, bo wykorzystuje zapasy
      grunt zeby jesc zdrowo, nie trzeba wcale sie obzerac. w sumie schudlam dwa
      kilo, a mam wrazenie, ze ciagle jem (bardzo zle znosze glod). chyba po prostu
      jem male porcje, chociaz mi sie wydaja duze

      ale wolalabym juz tak nie wybrzydzac z jedzeniem, tylko zmusic to sie tez nie
      zmusze

      mi ginekolog powiedziala, zeby nie jesc klusek, pierogow, knedli, bulek, ryzu,
      ziemniakow a za to duzo miesa (ble), straczkow, nabialu i gotowanych warzyw
      troche zakazanego i tak jem, ale ogolnie rzecz biorac to rozsady sposob
      na "odchudzanie" w ciazy
    • dazzle Re: tycie w ciazy 14.03.05, 10:10
      Pimpuś, ja schudłam te swoje 5 kilo, skończyłam 18 tc, a waga stoi, ani drgnie,
      bo trudno nazwać drgnięciem różnicę dzienną 20-30 dkg - raz w górę, raz w dół,
      prawda? Jem tylko i wyłącznie to, co mi smakuje, czytaj - galaretkę z kurczaka
      z sokiem z cytryny, sałatkę grecką na bazie sałaty lodowej, kiwi, kiwi, trochę
      ogóra kiszonego, chleb razowy z masłem, ostatnio też zaliczam puszkę brzoskwiń
      w zalewie dziennie, po czym najczęściej z płaczem lecę wymiotować (maluch nie
      znosi słodkiego). Żelazo biorę, hemoglobina mi spadła, czerwonych krwinek
      miesiąc temu miałam mniej o tysiąc niż dwa miesiące temu, płytki krwi mi
      spadły, wszystko mi spadło. Ale jak próbuję jeść coś innego niż w.w. produkty,
      to rzygam. Uważam, że to jest bardziej szkodliwe niż jedzenie wybiórcze, więc
      jem co jem. I staram się nie stresować, bo małe tego nie lubi, wierzga od razu
      jak wariat, kopie mnie po całym brzuchu i jest awantura.

      Bo ja już od półtora tygodnia nie jestem sama. Mam maluśkiego górnika w
      brzuchu, co fedruje i fedruje. Kopie i kuje. smile))) Albo małą piłkareczkę.

      ALe skoro mi przyszła chętka na brzoskwinie, to może zachce mi się też innych,
      bardziej odżywczych rzeczy? Ciągle na to liczę. Nie mam zamiaru się przejmować,
      szprycuję się witaminami i cieszę się z każdego ruchu Bąbelka. Badania pokażą,
      jaka będzie moja dalsza droga.

      Ściskam Cię, nie martw się, proszę. Jedz ile możesz i co możesz.
      • pimpek_sadelko Re: tycie w ciazy 14.03.05, 10:15
        pieczywo mnie odrzuca na kilometr, mieso tez, puszke brzoskiwn mam na tydzien.
        moje dziecko zyje na fasolce szparagowej i na kolbach kukurydzy, czasami
        grejfrut, soki, sporadycznie jogurt i codziennie zsadle mleko. zupe jadlam ok
        tydzien temu, rybe hmmmm tez z tydzien bedzie. na poczatku zylam tylko na
        pomidorach i ogorkach, a teraz im dalej w las wiecej potraw jest nie do
        zniesienia. w piatek moj maz otworzyl lodowke, ja bylam w pokoju, poczulam
        koszmarny smrod i zapytalam co tak smierdzi w domu?
        maz byl w szokusmile
        po zamknieciu lodowki smrod zniklbig_grin
        ja wariuje juz. marze o wielkim apetycie!smile
        o wielkim zarciusmile
        • shamsa Re: tycie w ciazy 14.03.05, 15:42
          a skad masz kukurydze w kolbach? ale mi smaka zrobilas
          • pimpek_sadelko Re: tycie w ciazy 14.03.05, 15:46
            shamsa napisała:

            > a skad masz kukurydze w kolbach? ale mi smaka zrobilas

            kupuje mrozona w hipermarkecie. gotuje solac odrobinke i do wody dokladam
            troiche maselka. palce lizacsmile
      • badarka Re: tycie w ciazy 14.03.05, 10:16
        ha, jak mi do Was blisko! Do 15tc schudłam 3.5 kg, hemoglobina spadła z 14 na
        12.4 (było 14, 13.1, 12.9 i 12.4), jem wszystko i tyle, ile się tylko da,
        mdłości nie miałam. Denerwuję się, bo co to dalej będzie sad
        Na razie po ciuchach widzę, że nie przytyłam przez te dwa tygonie nic a nic.
        Wagi nie mam, ważę się tylko u lekarza, a następna wizyta za trzy tygodnie.
        Eh sad Może się odwróci.
    • elza78 Re: tycie w ciazy 14.03.05, 15:57
      ja do 22 tygodnia przytylam 1,5 kilo smile miedzy 22 a 27 az 8,5 smile takze jedni
      tyja na poczatku inni w srodku a jeszcze inni na koniec smile
      nie ma sie czym przejmowac pimpek, moj gin mowil mi ze czasem jest i tak ze w 1
      trymestrze waga spada bo mama ma mdlosci i wszystko ja odrzuca, to jak
      najbardziej naturalne, nie martw sie niebawem "nadrobisz" z nawiazka smile
      • dazzle Elza78 14.03.05, 16:07
        a jak mam mdłości także i w II trymestrze? co ja mam robić?
        • elza78 Re: Elza78 14.03.05, 16:12
          u mnie tez bywalo, ale sporadycznie, wlasciwie 17 kloncze juz 2 trymestr i bylo
          moze ze 4-5 razy ze bylo mi niedobrze...
          ale z tyciem sie serialnie zdziwilam od odstatniej wizyty u gina - 8 kilo,
          takze nie znacie dnia ani godziny smile mi brzuch wyskoczyl dopiero okolo 24
          tygodnia, wczesniej zapinalam sie w dzinsy sprzed ciazy...
          a z tymi mdlosciami pogadal dazzle z lekarzem, moze cos ci doradzi bo chyba nie
          powinny sie tak przedluzac az...
          • pimpek_sadelko Re: Elza78 14.03.05, 16:19
            to ja od jakiegos czasu jestem w drugim trymestrze i tylko wczoraj do poludnia
            czulam sie dobrze. wieczor byl tragicznysmile
            • elza78 Re: Elza78 14.03.05, 16:22
              bedzie dobrze dziewczyny, cierpliwosci smile
              • pimpek_sadelko Re: Elza78 14.03.05, 16:26
                obiecalas!smile
                • elza78 Re: Elza78 14.03.05, 19:36
                  no kurcze pimpek, tak patrze na ten twoj pasek jak ten czas leci, faktycznie
                  mowilam ze przejdzie do 12tc smile
                  ale wiesz jak to jest smile +/- 2 tygodnie smile
                  bedzie dobrze smile
                  • pimpek_sadelko Re: Elza78 14.03.05, 19:38
                    elza78 napisała:

                    > no kurcze pimpek, tak patrze na ten twoj pasek jak ten czas leci, faktycznie
                    > mowilam ze przejdzie do 12tc smile
                    > ale wiesz jak to jest smile +/- 2 tygodnie smile
                    > bedzie dobrze smile
                    >
                    taaaa, gadalam z lekarzem ginekologiem na innym forum i powiedzial, ze ok 16-17
                    tc powinno byc lepiej. jeju, to masa czasusmile
                    ps a wiesz, ze ta peleryna chyba szuka moich postow w wyszukiwarce, bo jak
                    gdzies cos napisze to zaraz sie pojawia za mna i zaczyna swoje pieprzenie?
                    chyba mnie kochasmile
                    • elza78 Re: Elza78 14.03.05, 19:42
                      pimpek_sadelko napisała:

                      > ps a wiesz, ze ta peleryna chyba szuka moich postow w wyszukiwarce, bo jak
                      > gdzies cos napisze to zaraz sie pojawia za mna i zaczyna swoje pieprzenie?
                      > chyba mnie kochasmile
                      >

                      bywa, no nie poradzisz, kolejny "troll" ale spoko i tacy sa potrzebni na forum,
                      zeby "rozruszac atmosfere" przeciez nie moze byc caly czas super smile
                      ale zobacz jak fajnie - masz "fanke" smile
                      • dazzle Pimpek 14.03.05, 19:46
                        nie łudź się, że powinno przejść. nie przechodzi sad(

                        a coś TY tej kapocie zrobiła, że tak za Tobą łazi?
                        • elza78 Re: Pimpek 14.03.05, 19:54
                          a bylo dazzle ostre "starcie" w temacie "przedluzanie paznokcia" czy cos
                          takiego z moim rowniez udzialem, ale do mnie sie nie przyczepila smile tylko do
                          pimpka indifferent
                          bywa, sa rozne modele, przynajmniej nie jest nudno smile
                        • pimpek_sadelko Re: Pimpek 14.03.05, 21:14
                          dazzle napisała:

                          > nie łudź się, że powinno przejść. nie przechodzi sad(
                          >
                          > a coś TY tej kapocie zrobiła, że tak za Tobą łazi?

                          mam urok osobisty dazzlesmile)
                    • oda100 Re: pimek i jedzenie 14.03.05, 21:56
                      hej, nie chce cie zalamywac, ale bylam dzisiaj na pierwszej zajeciach ze szkoly
                      rodzenia i na bodajze 12 dziewczyn, chyba ze 3 wymiotowaly do 20 tygodnia,
                      jedna wciaz jeszcze nie moze jesc, a wlasciwie tylko z rana, bo wieczorem ma
                      mdlosci. Zdziwilam sie, bo tez slyszalam, ze po pierwszym trymestsze
                      przechodzi. Ale kazda kobieta ma jakies mniejsze i wieksze dolegliwosci w
                      ciazy. O malucha sie mnie martw, bo i tak wezmie sobie co mu potrzeba. Szkoda
                      tylko ciebie, bo z takimi wynikami to chyba bardzo slaba jestes.
                      Ja nigdy nie bylam niejadkiem i ciagle cos wymyslam do dobrego do jedzenia i
                      ostatnio mam nadzwyczaj duzo energii (22tc), ale za to przez pare tygodni
                      przechodzilam koszmary z toaleta (obstrukcja) zwlaszcza po rzuceniu papierosow
                      i kawy z rana.
                      trzymaj sie.
              • dazzle Re: Elza78 14.03.05, 16:27
                Hehehe, na brak tego ostatniego cierpię od jakichś 15 lat... smile)))))
            • grubaska20 Re: Elza78 14.03.05, 16:30
              hehesmile a myślałam już, że to ja jestem wynaturzona tylkosmile) pomidorki i ogórki
              to wierni przyjacielesmile słodkie- wróg publiczny numer jeden hehesmile brzoskwinie
              niekoniecznie, ale gruszki w puszce są ok. jeszcze twarożek z wyżej
              wymienionymi pomidorko-ogórkami i względnie kaszka kukurydziana dla dzieci.. od
              czasu do czasu ogarnia mnie jeszcze kartoflowa ochotka i poza tym koniec..
              chudnę jak pies..
              witaminki połykam, ale co z tego, jeśli generalnie wymiotuję.. pewnie nie zdązą
              sie wchłonąć..
              • elza78 Re: Elza78 14.03.05, 19:34
                wlasnie laski, zacznijcie od mizerii, ja po 1 trymestrze wpychalam w siebie
                kilogramami ogorki ze smietana smile i swiezutka buleczka, potem jakos "przeszlo"
                normalne zarcie, swoja droga mojej kumpelce gin powiedzial kiedys ze do mdlosci
                organizm sie potrafi przyzwyczaic i juz potem tak reaguje na "znajomy zapach"
                np... olej smazony, nawet na pore dnia... np zawsze byly rano to juz z
                przyzwyczajenia potem tez rano jest "gadka z wielkim uchem" ale trzeba to
                przelamac...
                w kazdym razie nie zaczynajcie od "swiniaka z rozna" wink
                mam nadzieje ze wam przejdzie, a jak nie to jeszcze sa czopki "torecan" chyba
                sie nazywaja, z reszta z uporczywymi mdlosciami trzeba walczyc bo to
                niekorzystne w ciazy... zelazo sie gorzej wchlania, trzymam za was kciuki
                i tu was zaskocze za co jeszcze, bo normalnie chyba kazda baba by mnie zabila
                hihi: "za wasze dodatkowe kilogramy ksiuki trzymam"
                zobaczcie jak to fajnie byc w ciazy smile
                • elza78 ps: 14.03.05, 19:49
                  sluchajcie mi teraz tez sie przez te 8 kilo w 5 niecalych tygodni pokazalo pare
                  rozstepow...
                  ale polozna powiedziala mi ze mam sie nie przejmowac, bo niemozliwe jest zeby
                  czymkolwiek smarowana skora dala rade z tak naglym przyrostem wagi jaki mi sie
                  zdarzyl teraz, bo ja juz zalamana bylam normalnie, ze smaruje sie od poczatku
                  wszystkimi mozliwymi badziewiami i nic...
                  podobno zadko jest zeby ktos nie mial ani jednego, coz - taka cena
                  macierzynstwa smile
                  • dazzle Re: ps: 14.03.05, 19:54
                    rozstępy to raczej kwestia genów i rodzaju tkanki, smarowanie pomaga częściowo
                    przez masaż, przez nawilżenie, ale chyba co się ma rozejść, to i tak się
                    rozejdzie...
                    • elza78 Re: ps: 14.03.05, 20:00
                      ja sie poddalam juz z marudzeniem na ten temat, a z genami to faktycznie, mam
                      dokladnie tam gdzie miala moja mama po ciazy , takze pocieszam sie ze jej
                      zniknely bardzo szybko to i mi tak samo smile
                      nie bede plakac nad paroma rozstepami, bo mezowi to bym musiala z lupa pokazac
                      zeby skumal ze to cos nie tak jest smile mam w sumie troche beke, bo tak sie
                      przejmujemy a facet przyjdzie i sie zapyta "krem na rozstepy??? a co to sa
                      rozstepy???" i koniec tematu oni sie tym tak nie stresuja strasznie jak my smile
                      to taka mala dygresja na boku w temacie tycia, bo sie tez martwilam ze malo mi
                      sie przytylo od poczatku ciazy i tu prosze smile az skora nie nadaza tak
                      sie "michalek" rozbujal ze wzrostem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka