Dodaj do ulubionych

ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom???!!

18.03.05, 09:06
Kochane, zwracam sie do tych które w ciąży walczyły z grzybicą...ile czasu
wam to zajęło????? biore leki(glob. dopochw. Clotrimazol i masć o tej samej
nazwie)dzis 4ty dzień i poprawa jest ale niezbyt okazała....w nocy swędzenie
sie nasila.....co o tym sądzić????może spokojnie jeszcze mam odczekać???
dzięki za sugestie z góry

Ania i 16,5 tyg dzidzia (Hania czy Stasio)
Obserwuj wątek
    • lenka30a Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 09:28
      Witaj
      ja tez leczę grzybicę, lekarz przepisał mi Nystatynę w tabletkach dopochw.
      Poprawę zauwazyłam po jakiś 3 dniach,
      troche dziwne, bo mimo tej grzybicy nic mnie nie piekło i nie swędziało, i
      teraz tez nic nie czuje
      miałam tylko podejrzane upławy
      Może trzeba by u Ciebie zmienic lek, moze zadzwoń do lekarza?
      • mala.mi2 Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 09:40
        chyba jeszcze poczekam przez weekend a potem bede działać...a może jest tu ktos
        kto brał Clotrimazol?????
        • ggosiek Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 09:44
          Ja brałam Clotrimazol na początku II trymestru ciaży. Miałam przypisane 1
          globułke na dzień nocą przez 12 dni. Ja grzybicy też zabardzo nie odczuwalam
          tylko miałam dziwnie wyglądające upławy. Po tej kuracji grzybica mi przeszła.
        • anulla1 Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 09:49
          No cześć mala.mi2- biedaku!
          Wiem co to z uczucie brrrrry, ale jescze sprzed ciąży, narazie (odpukać w
          niemalowane wszystko ok.) Ja miałam jekieś inne globulki i maść clotrimazol, i
          po tych globulkach przeszło mi na drugi dzień- a miałam powązny stan, ale może
          to był mocny lek nie wskazany w ciąży... W każdym razie clotrimazol mam
          przpisany i używam tak profilaktycznie , jak mnie piecze, albo po basenie.
          Wydaje mi się, że ze względu na ciąże może lepiej nie czekać do przyszłego
          tygodnia.
          Ania
          • 21kwiecien Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 09:57
            Ja brałam betadine i wczesniej inne i niebardzo pomogły bo w czasie ciąży to
            trudno leczyć. Teraz mam MACMIROR COMPLEX i juz po dwóch globułkach przechodzi.
            lekarz powiedział ze po tym leku nie ma możliwości zeby nie przeszło i
            rzeczywiście ma rację. Kosztują dość dużo ok 50 zł ale może zapytaj lekarza czy
            nie lepiej zmienić na inny bo po co bez sensu szpikowac sie antybiotykami które
            nie pomagają tak jak ja brałam przez miesiąc i nic, dopiero teraz podziałało.
            pozdrawiam
    • isia_50 Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 10:19
      A miałaś posiew, może Twoja infekcja wcale nie jest grzybiczna tylko
      bakteryjna? U mnie gin zaczęła od posiewu z pochwy, po 5 dniach wyhohodowali
      czym leczyć paskudztwo, a potem dostałam Macmiror. Przeszło po 3 dniach.
      • mala.mi2 Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 13:08
        wynik posiewu ma byc 23ego we środe, a do tego momentu nie wiem co robic..mam
        ten MACMIROR w domu ale nie wiem czy wziąc- jestem w 16tyg ..czy ten lek nie
        jest za mocny??????DORADŹCie
        • pelegrino Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 14:06

          Nie jestem jeszcze w ciązy, ale wielokrotnie walczyłam z grzybem. Moja rada jest taka, by wziąć całą zapisaną przez lekarza dawkę, bo jeśli przerwiesz kurację wcześniej, to nic to nie da. W razie wątpliwości poradź sie lekarza. Swędzenie podczas brania leku może się wiązać chyba z tym, że te globulki wypływają i ogólnie tam się robi strasznie mokro. Odradzam branie leków, które macie w domu bez konsultacji z ginem, zwłaszcza, że jesteście w ciązy.
          Pozdrawiam.
          • mala.mi2 Re: ILE czekać na dziłanie leków przeciw Grzybom? 18.03.05, 15:30
            bardzo mądre, to co napisałaś...wezmę kuracje do końca i dopiero wtedy (akurat
            bede u lekarza prowadzącego) on zdecyduje co robic dalej....to w końcu tylko
            pare dni...musze wytrzymać...aha i jeszcze właśnie podczas tej wizyty dowiem
            sie wyniku posiewu z szyjki, więc jesli są jakieś bakterie to wtedy gin da mi
            coś na ich wytępienie...poki co wykończe ten Clotrimazol...może jednak
            pomoże,...a z tym swędzeniem to cośw tym jest...jak wycieka globulka to
            podrażnia sluzówke i chyba dlatego to troche nieprzyjemne....może ktoś ma na
            ten temat odmienne opinie chetnie posłucham rady

            Ania i 16,5 tyg dzidzia
            • dazzle posiew z szyjki, czy z pochwy 18.03.05, 15:54
              dziewczyny, często piszecie o tym, żeby zrobić posiew z szyjki, że lekarze wam
              robią posiewy z szyjki. mój gin robi mi tylko wymazy i posiewy z pochwy,żeby
              szyjki nie ruszać na razie i niczego nie prowokować. powiedział, że wymaz i
              posiew z szyjki (dokładnie z kanału i okolic szyjki) zrobi mi przed porodem,
              żeby wyeliminować zakażenie bakteryjne malucha przy porodzie. czy powinnam się
              skonsultować z innym lekarzem? skoro tylu z was robią posiewy z szyjki przy
              głupiej grzybicy, a mój mnie robi tylko z pochwy?
              • magdek2 Re: posiew z szyjki, czy z pochwy 18.03.05, 15:57
                ja walczę z grzybem do dzis czyli do 39 tygodnia i wciąż jest i tyle, i chyba
                juz tak zostaniemy
                • dazzle Re: posiew z szyjki, czy z pochwy? 18.03.05, 16:00
                  www.cervicalscreen.health.gov.au/lote/polish.pdf
                  takie znalazłam
                  to chyba jednak nie to samo. wymaz z pochwy z posiewem bakteriologicznym i
                  wymaz z szyjki plus cytologia. hm... to co lekarze Wam robią w końcu, bo się
                  skołowałam totalnie?
              • mala.mi2 Re: posiew z szyjki, czy z pochwy 18.03.05, 16:01
                trochę mnie zdenerwowałaś tym stwierdzeniem: "przy głupiej grzybicy"...dla
                kobiety w ciąży grzybica to nie lada zmartwienie....pomyśl zanim coś
                napiszesz...a jesli chodzi o posiewy z szyjki to moj gin powiedział, ze musi to
                zrobić aby wyeliminować groźne bakterie, które ponoc moga przenikac przez
                łozysko i nawet doprowadzic do przedwczesnego porodu....poproś gina o ten
                posiew a bedziesz spokojniejsza..pozdrawiam..
                • dazzle Mała Mi 18.03.05, 16:04
                  • dazzle Re: Mała Mi 18.03.05, 16:07
                    sorki, wcisnęło mi się. Nie ma się akurat o co obrażać, nie wcisnęło mi się "",
                    bez nadmiernej drażliwości proszę, bo nie jest tu potrzebna. Akurat jestem
                    osobą, która walczy z nawrotami grzybicy od 10 lat, w tym, OCZYWIŚCIE, w ciąży,
                    więc nie traktuję jej lekko i nie muszę być pouczana o jej konsekwencjach.
                    Przeleciałam tam i z powrotem całą listę leków przeciwgrzybiczych i nic. Wiem
                    więc, o czym mowa.
                    Odrobinę więcej luzu, proszę.

                    Pozdrawiam, d.
                    PS. A widzisz! jednak powinnam gina poprosić o ten wymaz z szyjki! dzięki za
                    radę. pzdr
                    • mala.mi2 Re: Mała Mi 18.03.05, 16:16
                      troche mi trudno wrzucić luz bo moja ciąza od początku była zagrożona, sorry za
                      uniesienie...sad w jednym jesteśmy zgodne...grzybica jest paskudna a w ciązy
                      dodatkowo problematyczna ps.: jakie teraz bierzesz leki i w którym trymestrze
                      jesteś...ja jestem w II trym. i biore Clotrimazol, ale nie jestem pewna czy
                      pomaga, wiec czekam na razie do końca kuracji a potem kontrola u gina

                      pzdr
                      • dazzle Re: Mała Mi 18.03.05, 16:25
                        Ja mam ciążę wysokiego ryzyka, zaszłam w trakcie ostatecznego diagnozowania
                        PCO... smile
                        co do leków - od początku brałam Nystatynę, jak już można było brać Macmirror,
                        to go dostałam (ok 16 tc), jestem obecnie w 19 tc, mam nawrót grzyba (albo
                        ciągłość, cholera to wie) i ciekawa jestem BAAAARDZO, czy dostanę teraz
                        Clotrimazol (nie działa), Natamycynę, Pimafucort, Gyno Pevaryl czy Gynalgin na
                        mieszane zakażenia....He he he. Wszystko już brałam. A grzyb wraca i kropka.
                        Osobiście wolałabym Gyno Pevaryl bo po nim mi przechodzi wszystko na najdłużej.
                        Mnie się przy okazji przyplątują jeszcze bakterie inne, róóóóóżne...
                        ech.
                        taka moja uroda. byle z dzidkiem w porządku było.

                        pozdrawiam serdecznie
                        d
                        • mala.mi2 Re: Mała Mi 18.03.05, 16:32
                          powiedz mi tylko, czy po tym leku MACMIROR było lepiej???? słyszałam,że jest
                          skuteczny a ja mogłabym go już brac bo to 16,5 tyg ciąża..smile
                          • lolowac Re: Mała Mi 18.03.05, 19:57
                            Cześć Dziewczyny,
                            Ciekawa ta Wasza dyskusja! Ja jestem w 32 tygodniu i od początku jadę na
                            Nystatynie. Ostatnio dostałam coś nowego: METRONIDAZOL, ale tam jest napisane,
                            że (cytuję): W czasie ciązy lek można stosować tylko wtedy, jeśli zdaniem
                            lekarza potencjalne korzyści ze stosowania leku u matki przewyższają ryzyko
                            szkodliwego wpływu na płód... Brzmi kiepsko. Ale to może dotyczy tylko I i II
                            trymestru? Sama nie wiem, a lekarza nie miałam jeszcze okazji się spytać. W
                            każdym razie dostałam to ostatni pewnie dlatego, że Nystatyna jest "do dupy" i
                            wogóle na mnie nie działa. A to dziwne, bo grzybki dostałam pierwszy raz w życiu
                            właśnie na początku ciaży - taki to natura sprawiła mi prezent... No ale życzę
                            powodzenia w walce z tym paskudztwem!! Pozdrawiam!
                            ps. A o ten MACMIROR to chyba najlepiej spytać się samego lekarza; on chyba
                            jedyny może nam powiedzieć czy brać, czy nie brać...
                            • pelegrino Re: Mała Mi 18.03.05, 20:35

                              Dziewczyny, nie wiem, jak to jest w ciąży, ale u mnie w walce z grzybem bardzo pomógł lactovaginal stosowany po kuracji globulkowej. Słyszałam, że nie jest niebezpieczny dla dziecka, mimo ze na ulotce jest napisane, żeby skonsultowac to z ginekologiem. Spytajcie swich ginów. Ja miałam raz spokój przez pół roku i czuję, ze to właśnie dzięki tym pałeczkom kwasu mlekowego, które zapewniały odpowiednie ph i dzieki temu grzyby nie miały ochoty się tam rozwijać. Naprawde polecam, tym bardziej, ze to bez recepty. Tylko spytajcie najpierw swoich ginów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka