tynia3
21.04.05, 09:33
W nocy obudziłam się ze strasznymi mdłościamy (jestem w 7 tyg.), kiedy
wstałam, oblały mnie zimne poty, duszno, zrobiło mi się słabo i w ogóle
koszmar. Położyłam się i przeszło, tylko dreszcze miałąm jeszcze przez
chwilę. Już myślałam, że to hormony, a tu za moment mój mąż to samo. Najpierw
trząsł się jak galareta z zimna, ubrał się i za chwilę dreszcze przeszły. Też
miał kłopoty zołądkowe i duszności. Rano - śladu nie było jakiejkolwiek
choroby. Wsztsrko o.k. Lekarz nic nie stwierdzi, bo czujemy się już świetnie.
Podejrzewam jakiś wirus, bo zatrucie pokarmowe odpada. Brrr. Miałyście tak
kiedyś? Ja wcześniej tylko raz, w ciąży z pierwszym synem, tylko wyedy
bardziej bolał mnie żołądek (gin stwierdziła, ze albo coś zjadłam, albo wirus
właśnie).