Co to było?

21.04.05, 09:33
W nocy obudziłam się ze strasznymi mdłościamy (jestem w 7 tyg.), kiedy
wstałam, oblały mnie zimne poty, duszno, zrobiło mi się słabo i w ogóle
koszmar. Położyłam się i przeszło, tylko dreszcze miałąm jeszcze przez
chwilę. Już myślałam, że to hormony, a tu za moment mój mąż to samo. Najpierw
trząsł się jak galareta z zimna, ubrał się i za chwilę dreszcze przeszły. Też
miał kłopoty zołądkowe i duszności. Rano - śladu nie było jakiejkolwiek
choroby. Wsztsrko o.k. Lekarz nic nie stwierdzi, bo czujemy się już świetnie.
Podejrzewam jakiś wirus, bo zatrucie pokarmowe odpada. Brrr. Miałyście tak
kiedyś? Ja wcześniej tylko raz, w ciąży z pierwszym synem, tylko wyedy
bardziej bolał mnie żołądek (gin stwierdziła, ze albo coś zjadłam, albo wirus
właśnie).
    • scott123 Re: Co to było? 21.04.05, 10:01
      Hej!Miło mi Cię spotkać na tym forum!Mamy wspólną koleżankę która ma córeczkę
      Regi!Poznałyśmy się jak wracałyśmy ze szkoły z jej córką i moją!Pamiętasz!Moje
      gratulacje!Pozdrawiam Cię Agata!Odezwij się czasem!
      • tynia3 Re: Co to było? 21.04.05, 10:34
        hej, hej wink pewnie, że pamiętam wink
        pzdr serdecznie
        • scott123 Re: Co to było? 21.04.05, 11:21
          Hej!Nie spodziewałam się Ciebie tu spotkać!Jak tam Twoje samopoczucie w 7
          tygodniu????Jak reakcja Bartka?Pozdrawiam!
          • tynia3 Re: Co to było? 21.04.05, 11:29
            Samopoczucie, z wyjątkiem opisanego incydentu, jak najbardziej w porządku.
            Bartek chyba na razie niewiele kojarzy, ale do dzieci garnie się bardzo, więc
            myślę, że będzie ok. Na pytanie, "Gdzie mama ma dzidzię?" pokazuje
            brzuszek wink)).

            pzdr i jak Ty się miewasz, moze nappisz na priva (tynia3@gazeta.pl)
    • scott123 Re: Co to było? 21.04.05, 11:38
      Napisałam do ciebie!Pozdro!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja