martaw1 04.05.05, 09:31 Czesc mialam temin na 3.05 ale do tej pory cisza. Czy ktos tez jest po terminie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 04.05.05, 09:53 Kochana, ja jestem 7 dni po terminie i nie zanosi się na poród. Nie mam skurczy, ani rozwarcia, brzuch wysoko, czop na miejscu. Nie martw się. Dziecku w brzuszku jest najlepiej, ono wie co robi. Już nigdy w życiu jego potrzeby nie będą zaspokojone w 100%. Dziwisz się, że nie chce wyjść ? Trzymaj się i korzystaj z czasu, który masz tylko dla siebie. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 04.05.05, 10:12 Masz racje, ale chciałbym już urodzić, Ty zreszta tez. Taki urok nasz. A bedziesz miała chłopca czy dziewczynkę, bo ja dziewczynkę. Pozdrawiam MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 04.05.05, 10:27 Ja też będę mieć dziewczynkę, ale trochę się martwię, bo wszystko wskazuje na to, że jest duża i mogę mieć przez to ciężki poród. Na usg, które robiliśmy tydzień temu wyszło, że waży 3800 + - 500g. Czyli może też ważyć 4kg. Zobaczymy niebawem. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 04.05.05, 11:49 A czy jestes pod stałą kontrolą lekarza i czy chopdzisz na KTG? Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 04.05.05, 12:11 Tak, oczywiście. jestem w szpitalu co drugi dzień, ale w ogóle nie mam skurczy. Od kilku dni biorę jakieś czopki na rozluźnienie szyjki. Być może jutro będziemy wywoływać oksytocyną, ale nie wiem tego na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 04.05.05, 15:49 No ja właśnie jutro chce iść na KTG do szpitala. Mam nadzieję, że nie bedą robić problemu. Zyczę ci powodzenia. MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 04.05.05, 21:19 hej dziewczyny, ja urodziłam 12 dni po terminie. na KTG należy się zgłosic po upływie terminu do szpitala i oczywiście przyjmują bez żadnych skierowań. poród nie zaczyna i nie kończy sie w kilka minut, więc sie nie martwcie, wszystko będzie ok. Życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 05.05.05, 10:58 Czesc! Powiedz mi czy mialas wywoływany poród czy dziecko poprostu same chciało wyjść na świat? Pozdrawiam MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 05.05.05, 13:52 Byłam w szpitalu i chciałam żeby mi zrobili KTG, ale jeszcze się nie kwalifikuję bo to tylko dwa dni po terminie a nei 10 i odesłali mnie z kwitkiem. Na szczęście mam umówione KTG we wtorek 09.05 w przychodni przyszpitalnej. Ale mam nadzieję, że do tego czasu urodzę. Pozdrawiam MARTA 41 tyd. Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 05.05.05, 14:36 Ja też tu ciągle jestem. Dzisiaj znowu pojechałam z torbą do szpitala i wróciłam do domu. A taka ładna data. Tak chciałam urodzić. Ja robiłam ktg od 36 tc i to nie było za wcześnie, więc widać wszystko zależy od szpitala. Dzisiaj też robiłam i nawet zarejestrowało dwa małe skurczyki. Teraz idę w sobotę. Trzymaj się. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 08.05.05, 23:18 ups, to dziwne...mnie przyjeli 2 dni po terminie, a rodziłam naturalnie. złapało mnie o północy a urodziłam już o 10:45, do 06 nic nie bolało. jak dojechałam do szpitala to juz mi sie rodzic odechciało, ale po badaniu znowu i to już coraz mocniejszy ból. poprosiłam o zzo- no i super! tak rodzic mogę jeszcze raz nic mnie nie bolało tylko byłam strasznie zmęczona po parciu i nogi " z waty" Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 08.05.05, 23:29 dziewczyny, cały problem w tym, że Wasze maluszki nie wiedzą kiedy im termin wyznaczono rada od 4 miesięcznej mamuśki - jak jeszcze nie urodziłyście to odpoczywajcie na maxa!!! śpijcie ile się da!!! potem nie będzie na to wszystko czasu jak się zacznie to bez paniki - pod prysznic, kąpiel relaksująca...no chyba, że wody odejdą, to tez bez paniki, ale już bez kąpieli do szpitala. pozdrawiam i życzę powodzenia! 3majcie się! wszystko będzie ok - ja Wam to mówię- big panikara Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 05.05.05, 15:52 Cześć, ja jestem 5 dni po terminie, dziś byłam na ktg, jutro mam znowu przyjść, a potem w poniedziałek. Do mojego szpitala kłada 10 dni po terminie.Dodam, że pierwszą córkę urodziłam 14 dni po terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
garen Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 05.05.05, 17:49 Czesc! JA tez juz jestem po terminie (5 dni) i nic. Strasznie mi sie teraz dluzy czas. Ale na KTG chodze co dwa dni i na wczorajszym pokazalo 4 skurczki!!! Teraz mam isc w sobote. Moze do tego czasu urodze. A jak nie, to do szpitala w poniedzialek. U nas klada 7 dni po terminie. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kwajkowska Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 05.05.05, 17:53 pozdrawiam wszystkie przeterminowane. Ja urodziłam 14 dni po terminie, niestety z oxytocyną. Lekarze nie chcieli słyszeć o czekaniu na naturalne skurcze, mimo moich próśb. Ale wszystko poszło dobrze i szybko - 2,5 godziny bólu i nasza Maja była z nami. Życzę wszystkim łatwego porodu. pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta do kwajkowska 05.05.05, 21:15 Czy to prawda, że po oksytocynie jest szybciej, ale bardziej boli ???????? Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 05.05.05, 22:18 Mi się wydaje, że po oksytocynie skurcze są częstsze. Ja przy 3 cm miałam jeden za drugim. Bolące też niestety były. Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 06.05.05, 09:46 8 dni po terminie i ciągle siedzę w domu. Można zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 06.05.05, 11:03 No u mnie dopiero 3 dni po terminie, wczoraj myślałam że się coś zacznei, bo miałam takie dziwne ściskanie w podbrzuszu i zaczęły mi się tzręść nogi, ale potem cisza i brak skurczów. Co jakiś czas boli mnie jak na okres, ale szybko przechodzi. Ciekawe czy to się kiedyś rozwinie. Nie martw się, zobaczysz ze przyjdzie nagle i nim się zorientujesz już bedziesz w szpitalu. Trzymam kciuki. Pozdrawiam MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
kropka1907 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 06.05.05, 12:59 Też byłam po terminie (tydzień)i doskonale rozumiem wszystkie przeterminowane mamuśki. U mnie skończyło się wywołaniem porodu (wody były już mętne a mały dalej siedział). Nie pomagał wysiłek fizyczny, herbatka z liści malin, seks itp "sprawdzone" sposoby. 25 kwietnia o 10 podłączono mi oksytocynę, bolesne skurcze zaczęły się o 12, odeszły wody i przed 16 miałam już synka na swoim brzuchu. Tak naprawdę poród trwał 4 godziny. Nie wiem czy po oksytocynie boli mniej czy bardziej - ale poród boli bardzo, na szczęście o bólu szybko się zapomina. Pozdrawiam wszystkie oczekujące mamy i życzę zdrowych dzieciaczków! Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 06.05.05, 13:14 6 dni po terminie i nic się nie dzieje. W poniedziałek juz szpital niestety. Pozdrawiam brzuchatki. Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 06.05.05, 13:35 Jak dobrze, że nie jestem sama i że ktoś mnie rozumie. Dzisiaj jestem w lepszej formie psychicznej, a że fizycznie czuję się świetnie to sprzątam. Umyłam wszystkie drzwi i lodówkę. Mam jeszcze ochotę na okna, ale deszcz mi przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 07.05.05, 08:35 Jadę do szpitala na ktg. Raczej nie będziemy dzisiaj wywoływać. Myślę, że wrócę do domu i będę czekać dalej. Dzisiaj 9 dzień po terminie. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 07.05.05, 11:08 Ja 7 dni po terminie i oczywiście zupełnie nic się nie dzieje. Jedziemy na zakupy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 07.05.05, 18:37 Wróciłam. Udało mi się przekonać panią doktor, że nie nadaję się na patologię ciąży. Za to muszę codziennie chodzić na ktg. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 07.05.05, 21:39 Chyba tylko my juz zostałysmy z kwietniówek? Ja 7 dni, czyli chyba max do przyszłego piątku. Ale chyba w poniedziałek juz mnie położą. W domku lepiej Kapoosta skąd jesteś, gdzie rodzisz? Ja z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kapoosta Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 07.05.05, 21:57 Z Krakowa, więc raczej się nie spotkamy w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 07.05.05, 22:08 No raczej nie. Ciekawe, której pierwszej się uda. Ja przeczuwam wywołanie pod koniec tygodnia. Pewnie będę ostatnią kwietniówką. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
soffica Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 07.05.05, 23:31 to i ja dołączam do "przeterminowanych ". Dopiero 1 dzień, ale i tak mi smutno Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 08.05.05, 10:03 Melduje się w niedzielę, jedyne 8 dni po terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 08.05.05, 11:48 No ja 5 dzień po terminie a dzidzi kopie. Pozdrawiam MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
garen Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 08.05.05, 13:15 Ja tez wciaz siedze w domku. Dzisiaj mija 8 dzien po terminie i nic. Moja gin kaze mi juz isc do szpitala. Pewnie jutro albo we wtorek dadza mi jakis przyspieszacz. Niech juz dzidzia zechce sie z nami spotkac!!! )) Swoja droga, to takie dziwne, najpierw przez 8 miesiecy modlimy sie o donoszenie do terminu, a teraz zeby juz dzidziaczki chcialy wyjsc... Moze nasze pociechy nie potrafia sie polapac w tych naszych zyczeniach? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 08.05.05, 22:09 Ja siedze i becze, bo jutro 9 dzień po terminie i pewnie położą mnie juz do szpitala. A pierwszą córkę miałam wywoływana dopiero 14 dni po terminie, czyli mozliwe, że jeszcze 5 dni w szpitalu spędze czekając na poród, a potem jeszcze kilka dni po porodzie. Strasznie się tym martwię, bo moja 3 letnia córka jak słyszy, że idę do szpitala to bardzo płacze. Nie wiem jak to bedzie jak mnie przez tydzień nie zobaczy. Tak nieznosze szpitali Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 09.05.05, 11:14 Ja dzisiaj też załapałam doła, jestem 6 dni po terminie, poryczałam sobie trochę, ale wizyta u lekarza troche podniosła mnie na duchu. Zrobił mi KTg i z dzidzi wszystko jest ok (super), ale żdanych skurczy niestety. W środę idę na kolejne KTG i jak nie urodzę do piątku to kładą mnie do szpitala na wywołanie. Najpierw będą mi podawać witaminy pobudzające macicę do skurczy, a jak to nie pomoże to dostanę osytocynę. Ale dobrze że coś się dzieję, bo czułam się jakbym była zawieszona w próżni. Pozdrawiam MARTA i Zuzia (w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
radowinkaala Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 09.05.05, 12:04 Moja córka przyszła na świat 16 dni po terminie (byłam totalnie nieprzygotowana do porodu - główka wysoko, brak rozwarcia, szyjka niezgładzona, czop nie odchodził, wody nie odpływały, żadnych skurczy - nawet przepowiadających - zgroza). Do szpitala położyli mnie 10 dni po terminie - trzy razy dziennie karmili witaminą B i oksą w tabletkach. Po dwóch dniach kroplówka z oksą i nic - ani pół skurczyku. Po 3 dniach masaż szyjki (bo nareszcie zaczęła przepuszczać na opuszek - a to wystaczyło do "masażu") i po kilku godzinach poczułam pierwsze lekkie skurcze, potem cała nocka bezsenna z powodu skurczy i rano wylądowałam na porodówce. Córcia urodziła się wieczorem. Czekając na jakiekolwiek objawy zbliżającego się porodu nieraz załapałam doła, zwłaszcza, że dziewczyny sypały się jedna po drugiej, a ja ciągle chodziłam z największym brzuchem w szpitalu. Ale w końcu Młoda skapitulowała i mogłam ją wreszcie utulić. Nie załamuj się jeśli oksa na Cebie przy pierwszej próbie nie podziała. Najważniejsze, że będziesz pod fachową opieką, a córeczka i tak niebawem pojawi się wśród nas Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
askajaworska Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 09.05.05, 17:10 urodzilam 17 dni po terminie. nooo najpierw 2 razy oxytocyna male skurcze i.......... nic ponownie na patologie . ale tam bylo fajnie . bez koszuli lekow i takich tam szpitalnych prawie jak na koloniach. nawet na spacerki sie biegalo . nawet ta lewatywa nas ( przeterminowane) bawila. Odpowiedz Link Zgłoś
adka3 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 09.05.05, 15:00 Cześć!!! Nie martw się ja urodziłam 8 dni po terminie -też nie mogłam sie doczekac. Od środy leżałam w szpitalu (nic strasznego, fajne dziewczyny i wszyscy życzliwi - nie bój się). Dostawałam przez trzy dni zastrzyki (witaminy)- nie przestrasz sie bo po wit B mozesz (ale nie musisz) miec leciutką trzęsawkę - nic groźnego, w piatek wieczorem podano mi rycynę (miód w ustach ), a rano miałam mięc kroplówkę z oksytocyny. Ku mej radości o 1 w nocy zaczęły się bóle, o 2 odeszły wody, a o 4:35 urodziła sie moja córeczka. Zycze powodzenia i napisz koniecznie jak już bedzie po. Trzymam kciuki!!! Adka (Julusia 18.10.2003 i Dzidzia 11 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_28 9 dzień 09.05.05, 15:58 Pojechałam z torbą do szpitala, ale po ktg pozwolili jeszcze do jutra zostać w domku. To bedzie 10 dzień, wtedy juz muszę sie położyć. Skurczy wyszło juz dużo i kiepsko się dziś czuję, więc moze samo coś się zacznie dziać. Dowiedziałam się, że w tym szpitalu 14 dnia robią test, a jeszcze później wywołanie. Rekord to chyba 19 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 09.05.05, 17:17 Dziewczyny dzięki wielkie za słowa otuchy. Naprawdę to dla mnie wiele znaczy, dzięki bardzo. Teraz czuje się lepiej. Może do piątku mała sama się rozkręci. Pozdrawiam MARTA i Zuzia(41 tyd) Odpowiedz Link Zgłoś
soffica Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 10.05.05, 14:04 No i jak tam, coś się zmieniło? 3 dni po teminie Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 10.05.05, 17:30 No ja dzisiaj 7 dni po terminie i cisza, czekam dalej. Jutro ide na KTG. Dziwne wcześniej pobolewało mnie jak na okres a teraz cisza. Pozdrawiam MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
radowinkaala Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 11.05.05, 09:42 No to po powrocie z ktg daj cynk co ciekawego wyszło - może się już zapiszą jakieś skurczyki - czego Ci serdecznie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 11.05.05, 13:46 Byłam na KTG. Dzidzi ma dobre tętno, tylko skurczów brak. Były tylko takie malutkie, wiec jakby ich nie bylo. W piątek idę na wywołanie do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku. Nie ma na co czekać. Mam nadzieję, że nie będą robić problemu z przyjęciem. Lekarz zapewniał mnie że nie. Pozdrawiam MARTA i Zuzia (w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
radowinkaala Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 11.05.05, 23:33 Martusiu! Wszystko będzie dobrze - musi być dobrze. Trzymam za Was kciuki. A jak już będziecie szczęśliwe w domciu i znajdziesz trochę czasu, to może napisz - jeśli będziesz miała ochotę - jak było Pozdrawiam i z całego serca życzę powodzenia i łatwego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 20.05.05, 22:29 No i urodziłam w piatek 13 maja o 8:25. 12 maja pojechałam do spzitala na wywołanie ale tez zaczął odchodzić mi czop, wiec juz cos zaczynało sie dziac. Wylądowałam na patologii i dostałam dwa zastrzyki z witaminy i w nocy zaczęły sie skurcze nieregularne co 4,5, 6,7 minut roznie to z nimi bylo i tak zostalo do konca. Rano stwierdzili ze chyba zabieraja mnie na porodowke, ale najpierw zrobia kTg, ale ja sie tak rozradowałam, ze na KTG wyszły słabe. Ale potem znowu wróciły. Zbadał mnie lekarz i miałam rozwarcie na 3 palce i zaczeły mi powoli saczyc się wody i lekarka przebiła mi je do końca. O 7:00 rano zadzwoniłam do męża ze czas przyjeżdzać. O 7:20 byłam juz na porodówce. Przed 8 przyjechał mąż a ja walczyłam ze skurczami. Dzięki niemu i jego wsparciu oraz mocnym ściskaniu jego ręki jakoś przeżyłam najgorsze bóle. Nie było łatwo. O 8:25 juz na świecie była nasza Zuzia. To było najpiękniejsze- cud narodzin. Mała ma piękne długie czarne włosy, w szpitalu mówili na nia kudłata. Taki mały kochany skarbuś. Cieszymy się ze juz jesteśmy w domku. Pobyt w szpitalu to nic przyjemnego. W domu czlowiek odzyskuje siły. Pozdrawiam i serdecznie ściskam przyszłe i obecne juz mamy. MARTA ZUZUIA i Tatuś MICHAŁ Odpowiedz Link Zgłoś
adka3 Re: Po terminie 1 dzień i cisza. Frustracja 20.05.05, 22:43 Gratulacje. Bardzo sie cieszę, że już jesteście po. Powodzenia i przespanych nocy ! Całuski Adka Odpowiedz Link Zgłoś